Akcesoria

Funkcje i nagrania

Obiektyw urządzenia oferuje pole widzenia wystarczające do tego, aby zarejestrować większość rzeczy, które dzieją się przed maską samochodu. Kamerka działa więc jak samochodowa czarna skrzynka, która zamiast rejestrować parametry pracy silnika, hamulców, podwozia itp., przechwytuje obraz i dźwięk.

Takie nagrania mogą być pomocnym dowodem w procesach ubezpieczeniowych, w przypadku gdy rzeczoznawca kwestionuje rodzaj i stopień uszkodzeń. Film umożliwić może też  identyfikację innego pojazdu, a nawet kierowcy który zbiegł z miejsca zdarzenia, U-Drive MT4036 sprawdzi się również w taksówce – kierowca ma niezbity dowód na potwierdzenie poprawności przejechanej trasy, w sytuacji gdy klient kwestionuje jej długość i cenę. Zastosowań jest sporo.

Nierzadko zdarza się też, że pracodawca ma pretensje do pracownika o to, że wykorzystał samochód służbowy do prywatnych celów, zbaczając z ustalonej trasy. Kierowcy jeżdżący często po mieście (np. kurierzy lub taksówkarze) mają też dowód w przypadku niesłusznych zarzutów policji o to, że przejechali na czerwonym świetle, nie zastosowali się do znaku drogowego lub nie zatrzymali się przed „zieloną strzałką”.

Sensor aparatu sprawuje się zaskakująco dobrze, nawet w nocy. Widać to szczególnie w czasie jazdy po mieście – pole przed samochodem oświetlone jest światłami pojazdu, a jasność obrazu poprawiają też miejskie latarnie i inne światła, których nie brakuje w dużych aglomeracjach. Kamerka nie ma tendencji do częstej zmiany jasności np. w momencie gdy padają na nią światła pojazdu jadącego z naprzeciwka.

Nagrany obraz w większości przypadków jest płynny i cechuje się dobrą jakością, jednak pamiętać musimy o tym, że 10-minutowe nagranie w jakości HD Ready (1280x720 px) potrafi zająć około 700 MB na karcie SD. Nośnik powinien być na tyle szybki, żeby dać radę ze sprawnym zapisem takiego strumienia danych. Uważamy, że minimalna pojemność karty to 8 GB, ale najlepiej zainwestować jest w nośnik o większej pojemności. Po jego zapełnieniu kamerka Media-Tech U-Drive nie zakończy nagrywania, tylko rozpocznie zapis od nowa (nadpisując pierwszy, drugi, trzeci plik, itd.).

W przypadku nagrywania w gorszej rozdzielczości pliki są zdecydowanie mniejsze, ale nie zalecamy korzystania z tego. Dlaczego? Otóż w jakości 720p DVR rejestruje znacznie większą ilość szczegółów, które mogą mieć znaczenie. Numery rejestracyjne pojazdów w trybie HD rozpoznawalne są (w zależności od oświetlenia) z dystansu około 10 metrów. Teoretycznie to niedużo, ale w przypadku trybu 640x390 zarejestrowanie numerów jadącego samochodu lub twarzy ludzi będzie dużo trudniejsze.

Osoby pracujące w charakterze kierowcy busa czy taksówki mogą też wykorzystać niniejsze urządzenie do filmowania wnętrza kabiny pasażerskiej w dzień i w nocy. Kamerkę wyposażono w cztery diody LED emitujące światło podczerwone (IR), które jest niewidzialne dla ludzkiego oka, czyli nie przeszkadza w czasie jazdy nocą, ale oświetli wskazane miejsce na tyle, aby udowodnić, że pasażer opuścił pojazd bez zapłaty za kurs.

Producent zapewnił też całkiem dobry komfort podstawowej obsługi kamerki. Po jej przyssaniu do szyby i wycelowaniu uruchamiamy ją jednym przyciskiem, a nagrywanie rozpoczyna się automatycznie. Co więcej, nagrywanie może rozpocząć się też po uruchomieniu silnika, a skończyć po jego wyłączeniu (działa tylko w czasie połączenia z zasilaczem samochodowym dołączonym do zestawu). Na dokładkę otrzymujemy też opcję uruchamiania nagrywania po wykryciu ruchu. Dzięki temu U-Drive przekształcić możemy w prostą kamerkę do monitoringu.

Naturalnie nic nie stoi na przeszkodzie abyśmy używali tego urządzenia w celach stricte rekreacyjnych. Mamy tutaj w końcu do czynienia z prostą, małą kamerką HD Ready, która powinna sprawdzić się w niewymagających sytuacjach. Warto jednak mieć w pamięci to, ze U-Drive nagrywa filmy w maksymalnie 15-minutowych fragmentach, po upływie tego czasu tworzy się kolejny plik.

Trochę gorzej wygląda kwestia aparatu cyfrowego. Jak już wspomnieliśmy, urządzenie wyposażono w szerokokątny obiektyw powodujący dość mocną dystorsję (deformację) obrazu. Ponadto aparat nie otrzymał autofokusa, więc obiekty położone bliżej niż metr przed obiektywem będą rozmazane. Na szczęście aparat powinien sprawdzić się przy wykonywaniu poglądowej dokumentacji fotograficznej szkód powstałych w czasie kolizji i lokalizacji samego zdarzenia.

Przykładowe zdjęcie dzień

Przykładowe zdjęcie noc podczerwień