Obudowy

Obudowy z serii "oryginalne"

z dnia 10-02-2011
Tomasz Duda | Redaktor serwisu benchmark.pl
23 komentarze Dyskutuj z nami

BatPecet, czyli komputer dla fanów Batmana to tylko jedna z oryginalnych obudów. Zobaczcie jeszcze piekarnik, akwarium albo bombę - to dopiero zakręcone projekty!

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 1

Wiek XIX, epoka wiktoriańska i alternatywna wizja przeszłości przepełniona manometrami, kranikami, zaworami, mosiężnymi rurkami oraz nieodzownymi kłębami pary wodnej, czyli Steampunk! Dokładniej rzecz ujmując – obudowa komputerowa nawiązująca do czasów rewolucji technicznej. Tutaj liczy się pierwsze wrażenie, jakość i klasa, a wydajność podzespołów spada na drugi plan. Niniejsza konstrukcja to bynajmniej nie „słodkie maleństwo”!

Całość mierzy ponad 2,5 metra wysokości i słowo „Frankenstein” pasuje do niej jak ulał. Obudowa to zlepek miedzianych i mosiężnych rurek, kurków parowych oraz wskaźników wydobytych ze starego statku (pokazują aktualną temperaturę podzespołów!). Na dokładkę dochodzi kratka wentylacyjna z zabytkowego kościoła, która w praktyce stanowi wlot powietrza chłodzącego układ wodny, a jeśli tego jeszcze mało, mroczny nastrój pogłębiają zimne katody świecące ostrym zielonym światłem.

It's alive... muahaaahaahaaha!

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 2

Jeśli wasze rybki nastawione są pozytywnie do nowych technologii, możecie zafundować im trochę nowoczesnej architektury akwarystycznej w postaci podzespołów komputerowych. Jakie z tego korzyści? Komponenty peceta z pewnością nie będą się grzały, ale co z rybkami? Cóż, im nie zaszkodzi nic, bo są plastikowe. Obudowa nie jest bowiem wypełniona życiodajną wodą, ale czystym bezbarwnym olejem mineralnym, który pozwoli entuzjastom na osiąganie dużo wyższych poziomów wydajności niż w przypadku chłodzenia powietrzem, a przy okazji widoki będą ładniejsze.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 3

Pamiętacie imponującą obudowę Thermaltake Level 10, której galerię prezentowaliśmy na łamach vortalu? Wtedy wydawało nam się, że ta konstrukcja to niezły „kosmos”, ale jak się okazuje – byliśmy w błędzie!

Rog-R, bo tak nazywa się ten wehikuł, to dopiero odjazdowa konstrukcja (i to dosłownie)! Obudową opartą na modelu Level 10 można kierować zdalnie za pomocą bezprzewodowej konsoli, więc jeśli „nie mamy sił”, aby podejść do komputera, to on z chęcią podjedzie do nas. :-)

Świecące wieloma kolorami wnętrze robo-obudowy kryje w sobie procesor Intel Core i7 podkręcony do 4 GHz, 8 GB pamięci operacyjnej, wydajną grafikę, dysk SSD, zasilacz 1200 W, a na dokładkę otrzymujemy pneumatyczny karabinek P90 przyczepiony z boku i „odpalany” również zdalnie. Kamuflaż przystosowany do pomieszczeń z dużą ilością roślinności.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 4

Dla prawdziwych fanów nie ma rzeczy niemożliwych! Udowodnił to pewien Amerykanin, który spacerując po jednym z supermarketów doznał olśnienia. Na jednej z półek ujrzał bowiem zaparkowany wóz Batmana! Tak, tak, chodzi o sławnego Tumbler Batmobile, z tą małą różnicą, że w skali 1:6.

Wehikuł wygląda groźnie i naprawdę robi wrażenie, szczególnie w nocy, gdy włącza komplet oświetlenia, ale jak się okazuje bryki Batmana mają też jedną zasadniczą wadę. Jest nią niewielka ilość miejsca w środku, przez co niestety nie dało się upchnąć wydajnej karty graficznej. Cóż... szkoda, ale i tak uważamy, że niniejszy element wyposażenia pokoju powinien być obowiązkowy, zwłaszcza jeśli jesteś mieszkańcem Gotham City, a przebrany za nietoperza człowiek właśnie przelatuje ci za oknem.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 5

Jeśli strzelający, samobieżny robot i fura legendarnego Batmana nie są dla ciebie zbyt rozrywkowe, to z całą pewnością rozerwie cię bomba atomowa. Dokładniej rzecz ujmując - chodzi o obudowę, która kształtem nawiązuje do typowych ładunków nuklearnych znanych z Hollywoodzkich filmw akcji. Metaliczny cylinder plus dziwne przewody, których przeznaczenie znane jest wyłącznie Bruce'owi Willisowi, a na dokładkę wielki wyświetlacz, który za pomocą złowieszczych czerwonych cyfr odlicza czas do całkowitej anihilacji – to obrazek znany już chyba każdemu.

Autor obudowy nie wzorował konstrukcji na żadnej realnie istniejącej, tylko pozwolił działać swojej fantazji i trzeba przyznać, że wyszło mu to rewelacyjnie. Kto wie, może kiedyś ujrzymy ją zarówno na swoim biurku, jak i w najnowszej części Szklanej Pułapki?

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 6

Jeśli, tak jak my, czujesz głód nietypowych technologii, zaspokoisz go na pewno tą obudową. Jak widać Czesi również mają się czym pochwalić i udowadniają przy okazji, że nie temat się liczy, a pomysłowość i jakość wykonania. Ta skrzyneczka to prawdziwy majstersztyk. Autor wzorował się na realnie istniejącym modelu kuchenki, do którego obudowa jest łudząco podobna.

Drzwi od piekarnika otwierają się, dając dostęp do podzespołów komputerowych, takich, jak: procesor Intel 3,5 GHz, płyta główna MSI 975X Platinum, 2 GB RAM, EVGA 9600 GT, dysk WD , czy zasilacz Tagan 580W, natomiast dolna szuflada kryje nagrywarkę DVD. Pełen zestaw portów odnaleźć można z tyłu, a górę konstrukcji zdobią palniki świecące delikatnym niebieskim światłem i doskonale naśladujące płonący gaz.

Aż nachodzi człowieka ochota, by wrzucić jakąś grę na ruszt.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 7

Oto propozycja dla każdej osoby, w której żyłach płynie czysty metanol, a do pracy jeździ dragsterem, tylko dlatego że tak jest fajniej. Na pierwszy rzut oka obudowę można spokojnie pomylić z prawdziwym silnikiem. Autor projektu zadbał nawet o najdrobniejsze elementy – głowice, wentylatory, wlot powietrza do „gaźników” (z wbudowanym napędem DVD), a nawet logo wzorowane na tym znanym z Corvetty. Wszystko ociekające chromem i w bardzo amerykańskim stylu spod znaku „Muscle Car”.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 8

Tylko popatrzcie na tą słodką mordkę! Kto z was nie czuje potrzeby przygarnięcia takiej obudowy? Niby nie jest piękna, ani zaawansowana technicznie, może nie świeci milionem diod, ani nie strzela działkiem pneumatycznym, ale z pewnością ma to "coś"!

Obudowa Wall-E jest dziełem rosyjskiej myśli technicznej. Całość wykonana została „domowym sposobem” w małym warsztacie. Wewnątrz mieści się pełnoprawny komputer. Jesteśmy pod wrażeniem!

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 9

Jeśli jesteście fanami uniwersum gry Command & Conquer, to już doskonale wiecie o co chodzi! Pewien niesamowicie uzdolniony zapaleniec ze Szwecji zebrał całą górę funduszy (Tiberium) i postanowił własnoręcznie wykonać Temple of NOD (Świątynię Bractwa NOD), a do środka upakować jeszcze działający komputer. Efekt jest naprawdę piorunujący i natychmiast przywodzi na myśl klimat z gry.

Autor dał wszystkim „modderom” dobry wzór do naśladowania pod względem użycia LED-ów. Zamiast wrzucać je chaotycznie, rozmieścił wszystkie 128 diod wewnątrz (w dokładnie przemyślanych miejscach), wyprowadzając czerwone światło za pomocą przezroczystych elementów plastikowych. Uzyskał tym samym unikalny efekt „przejrzystego” pola siłowego wokół „budynku”. Część światełek to diody sygnalizacyjne od dysku twardego, które migają w czasie odczytu lub zapisu danych. Konstrukcja waży około 13 kilogramów wraz z podzespołami.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 10

Zmieniamy klimaty. Odchodzimy od agresji, jaskrawych kolorów, barw wojennych, pól siłowych i strzelających, samobieżnych machin. Wkraczamy do krainy medytacji, kontemplacji, przesuwanych drzwi, papierowych ścian i wszędobylskiego drewna. Oto obudowa Sangaku, stworzona przez 19-letniego studenta architektury – Nicka Falzone. Konstrukcja wykonana została z około 130 drewnianych elementów i powstawała aż 300 godzin.

Zamiast przezroczystej „pleksy” zakrywającej otwór w kawałku blachy, boki ozdobione zostały motywem bambusowym zintegrowanym z najprawdziwszymi rozsuwanymi drzwiami „Shoji”. Wnętrze tonie w delikatnym świetle emitowanym przez katody. Musimy przyznać, że połączenie naturalnych materiałów z nowoczesną techniką komputerową i dużą dawką pomysłowości wyszło Nickowi interesująco.

Najważniejsza jest jednak informacja, że Nick nie zakończył swojej pracy na tej obudowie. Oficjalna strona internetowa autora ukazuje jego kolejne, równie imponujące konstrukcje.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 11

Ta obudowa pozwala spojrzeć na połączenia VoIP pod nieco innym kątem. Komputer zamknięty w tak stylowym opakowaniu idealnie skomponuje się z gabinetem prezesa, lub... antykwariatem. Coś, co z wierzchu przypomina babciną machinę telefoniczną na korbkę, kryje w sobie współczesne komponenty. W momencie gdy nadchodzi połączenie głosowe Skype, MSN lub Google Talk wystarczy podnieść słuchawkę i jesteśmy gotowi do konwersacji. Dźwięk można też przełączyć na zestaw głośnomówiący, jeśli zamierzamy podczas rozmowy krzątać się po kuchni i wypiekać „muffinki”.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 12

Jeśli telefon babuni to dla was zbyt duży „hardcore”, przedstawiamy coś, co tylko udaje antyk – rosyjską obudowę wykonaną specjalnie dla Cara. No dobrze, z tym Carem to troszkę przesadziliśmy, ale przyznacie, że konstrukcja pasuje do niejednej komnaty? Z drugiej jednak strony bogate ornamenty, z krwistoczerwonym podświetleniem przywodzą na myśl klimaty z paru gier, np. „Tomb Rider”. Jesteśmy przekonani, że wewnątrz kryje się maszyna czasu, tylko jeszcze nie wiemy jak się do niej dobrać!

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 13

Też tak macie, że po długich godzinach intensywnego grania obudowa robi się czerwona, zaczyna skwierczeć i sypać iskrami? Nie? W takim razie oznacza to, że procesor da się jeszcze bardziej podkręcić! Jak widać na załączonym obrazku, śmiałków nie brakuje. Ta „skromna” obudowa wygląda jakby dopiero opuściła hutę stali. Kolorystyka w żadnym wypadku nie nadaje się dla osób szukających spokoju i relaksu.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 14

Jeśli lubisz śpiewać, a popisy wokalne na YouTube to twoje całe życie – ta obudowa jest dla ciebie! Na pierwszy rzut oka wygląda jak wielka statuetka rozdawana na „osiedlowym konkursie młodych talentów”, ale trzeba przyznać, że jest absolutnie unikalna i pomysłowa. Z pewnością nie pogardzilibyśmy takim prezentem.

Obudowy z serii "oryginalne" | zdjecie 15

Na koniec coś dla fanów Battlestar Galactica - genialna obudowa inspirowana serią telewizyjną. Czyż to cudeńko nie jest piękne? Która obudowa potrafi zaoferować podświetlany pas startowy dla międzygwiezdnych myśliwców, a z tyłu straszy czterema wielkimi „dopalaczami”? Przód konstrukcji wygląda jak centrum dowodzenia, natomiast z boku znalazło się miejsce dla 10-calowego wyświetlacza LCD. Autor wykonał w identycznym stylu także monitor oraz klawiaturę. Z naszej strony głębokie ukłony.

marketplace

Komentarze

23
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Najbardziej spodobał mi się "W stylu imperialnym" :)
  • avatar
    Piekarnik wymiata! :-)
  • avatar
    Tylko czekać na obudowę w kształcie "posągu" Justina Biebera.... bezsens.... XD
  • avatar
    Pamiętam jak była moda na obudowy z half-life.
  • avatar
    IMO najfajniejsze to Piekarnik z termoobiegiem i Widlasta ósemka :)
  • avatar
    Jak ktoś myśli że ma dużą obudowę to niech porówna to z Steampunk Frankenstein :)
  • avatar
    Najbardziej podoba mi się akwarium. Można mocno podkręcić podzespoły. Rybki będą miały cieplej :D
  • avatar
    Widlasta ósemka i Piekarnik wymiatają.
  • avatar
    Oglądałem kilka wykonań tych budów i ludzie naprawdę się zdrowo napracowali, nie pozostaje nic innego jak tylko podziwiać ich upór i zaangażowanie.
  • avatar
    Kuchenka jest EPICKA!
  • avatar
    bardzo fajne pomysły na obudowe, wykonanie, dbałość o szczegóły na najwyższym poziomie. Oby nie trafiły do supermarketów bo stracą swój urok
  • avatar
    "Drzwi od piekarnika otwierają się, dając dostęp do podzespołów komputerowych, takich, jak: procesor Intel 3,5 GHz,"

    Ale precyzyjne określenie modelu procesora ;-)
  • avatar
    Kuchenka, kuchenka i jeszcze raz kuchenka :)

    PS: tylko czekać na kreatywny pomysł obudowy w kształcie pomnika z Świebodzina...
  • avatar
    V8.... yeah! :D
  • avatar
    Bomba jest dla mnie BOMBA! xD
  • avatar
    szkoda że mit z rybkami został obalony
  • avatar
    A ja Czekam na obudowę w kształcie Krzyża :)
  • avatar
    piekarnik żądzi