SSD

Podsumowanie

Seria OCZ Vector 150 jest następcą "zwykłych" modeli Vector, a główne różnice między nimi sprowadzają się do zastosowania kości pamięci wyprodukowanych w niższym procesie technologicznym. Dzięki takiemu rozwiązaniu dyski są tańsze, lecz ich wytrzymałość nie powinna ulec pogorszeniu, a według producenta jest nawet jeszcze wyższa. Na pokładzie znalazł się również autorski kontroler Barefoot 3 M00 i 512 MB pamięci podręcznej DDR3.


Wydajność przetestowanego przez nas modelu plasuje się po środku stawki – wyraźnie mocniejszą stroną jest zapis i operacje na mniejszych plikach, a więc te bardziej istotne podczas typowego użytkowania komputera. Gorzej wypada w odczycie i transferach sekwencyjnych. Na uwagę zasługują bardzo dobre osiągi podczas symulacji realnego użytkowania w benchmarku PCMark 7, a także przystosowanie konstrukcji do bardziej wymagających zastosowań – długotrwałej i mieszanej pracy.

Vector 150 jest dostarczany z adapterem do montażu w 3,5-calowej zatoce komputerów stacjonarnych, natomiast dzięki smukłej obudowie, bez problemu można go również zmieścić w cieńszych laptopach i Ultrabookach. Dodatkowe wyposażenie zawiera klucz do aplikacji Acronis True Image HD, która przyda się podczas wymiany dysku i przenoszenia danych. Niewątpliwym atutem jest też 5-letnia gwarancja producenta oraz znacznie podwyższona wytrzymałość komórek pamięci - dziennie możemy zapisać 50 GB danych, a nie 20 GB jak to było w przypadku zwykłej serii Vector.

Przetestowany przez nas model został wyceniony na około 799 złotych, a więc zauważalnie niżej niż odpowiadający mu zwykły Vector. Niestety nadal nie jest to spektakularnie okazyjna cena i ciężko będzie mu powalczyć z konkurencją. Dużym atutem jest 5-letnia gwarancja producenta.

Ocena
Wydajność - odczyt:
dobry
Wydajność - zapis:
 super
Jakość wykonania: super
Opłacalność:
dobry
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 799 zł
dobry produkt benchmark.pl

Komentarze

21
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    ElFi_
    2
    Nie piszcie "średni czas bezawaryjnej pracy to 1,3 mln godzin" bo 99% czytających mylnie zinterpretuje te słowa. Prawidłowe brzmienie to: "przewidujemy, że 1 na 148 (0,0067%) dysków padnie w pierwszym roku ciągłego użytkowania". Użytkowanie nieciągłe odpowiednio zmniejszy ryzyko awarii.
    • avatar
      Detrioux
      1
      Drogi no i jest to OCZ po którym nic nie wiadomo.
      • avatar
        idzpro100
        0
        Zaraz się zacznie "nie brać tego syfu, zła Toshiba nie da gwarancji", "nie wspomagać Toshiby, nie dali gwarancji na zasilacze" itp.
        • avatar
          Ian666
          0
          gw zostaje na teraz i tylko na dyski obecnie sprzedawane. Kupiłeś dysk np 2 lata temu z gwarancją na 5 lat - sorry idziesz sie bujać gwarancji nie ma. Za rok będzie to samo z obecnymi dyskami.
          • avatar
            Ian666
            -6
            Kupowanie produktów upadłej firmy gdzie nie masz pewności co do gwarancji to kiepski pomysł.
            • avatar
              AndreoKomp
              0
              Idle Time Garbage Collection ktoś wie na jakiej zasadzie to działa?
              Zaskakującą dużą wytrzymałość mają te dyski jeśli producent nas nie oszukuje.
              • avatar
                LastAid
                0
                Czytam sobie recenzję nowego OCZ Vector 150, z uwagą oglądam wyniki testów i zdałem sobie sprawę z tego, że muszę kupić taki dysk SSD.
                Nie wiem jak wy, ale ja miałem na myśli Goodram C Series 120 GB za około 320 zł. ;) Moim zdaniem, to znacznie lepsza oferta na rynku w stosunku wydajności do ceny.
                • avatar
                  Varso
                  0
                  Co firma to obyczaj.
                  Otwórz sobie raport certyfikujący z kilku firm i zobacz jak to się ma do Twojej teorii.
                  • avatar
                    klosz007
                    0
                    Dwóm kolegom padły dyski Vector 128GB (pierwsza wersja, nie 150), moim Vectorze 256GB zaczął okresowo uszkadzać się filesystem, też sklep uznał reklamację i wymieniłem go na Samsunga 840 Pro.
                    Kiedyś miałem Vertexa 2 i to był dobry dysk ale w tej chwili trzymałbym się od OCZów z daleka. Pomijam kwestię upadłości, przejęcia przez Toshibę i uznawania reklamacji - po prostu się sypią.
                    • avatar
                      januszb
                      0
                      No.. na chłopski rozum można też podzielić tą ilość godzin co im to wyszła przez ilość godzin w roku i też wyjdzie ile się nie-zepsutych egzemplarzy zmieściło w tym roku.
                      1 300 000/8760 = 148,40
                      • avatar
                        Konto usunięte
                        0
                        Nie brać tego syfu, zła Toshiba nie da gwarancji!
                        Nie wspomagać Toshiby, nie dali gwarancji na zasilacze!