Zasilacze

Padłeś? Powstań! Energizer

miniRecenzja
wyróżniona!


Jeśli posiadasz akumulatorki AA lub AAA, zapewne masz też ładowarkę lub dopiero szukasz takiej, która może je szybko naładować. Aparaty cyfrowe są prawdopodobnie powodem nr 1, dla którego ludzie kupują akumulatorki i  urządzenia do ich ładowania. Nie ma co ukrywać, każdy chciałby mieć w  pełni naładowane baterie, w momencie kiedy są potrzebne.

- Wygląd i użytkowanie
- Specyfikacja
- Trochę teorii
- Funkcje
- Testy
- Podsumowanie

Na rynku znajdziemy dużą ilość urządzeń do tego służących, jednak różnią się one w kilku aspektach. Największą różnicą jest typ ładowanych akumulatorów. Należy pamiętać, że większość ładowarek NiMH będzie współpracować z bateriami NiCd, ale nigdy na odwrót. Na szczęście, zdecydowana większość urządzeń jest przeznaczona do ładowania akumulatorków NiMH, które to też są najpopularniejsze. Kolejna różnica to kształt i ilość obsługiwanych baterii oraz ilość kanałów do ładowania. 

Wszyscy pchają się do nowego sprzętu

Większość ładowarek obsłuży zarówno baterie AA jak i AAA, a praktyka pokazuje, że to właśnie wystarczy. Inne kształty baterii są coraz rzadziej stosowane przez producentów sprzętu, a w dodatku akumulatorki takie są rzadko spotykane i stosunkowo drogie. Ostatnią znaczącą, według mnie, różnicą jest czas ładowania akumulatorków. Producenci sprzętu reklamują swoje urządzenia, obiecując naładowanie akumulatorka w kilkadziesiąt minut. Jednak, wiele szybkich ładowarek nigdy nie dostało pozytywnej opinii w recenzjach, w przeciwieństwie do tych, które robią to w kilka (kilkanaście) godzin. Dlaczego tak się dzieje? 

Praw fizyki nie da się oszukać, i tak, aby naładować do pełna akumulator o pewnej pojemności, należy dostarczyć do niego odpowiednią ilość prądu. Można go ładować dostarczając mały prąd przez długi okres czasu lub dostarczając duży prąd w mniejszym czasie. Niby efekt ten sam, ale niestety w tym drugim przypadku żywotność akumulatorków spada kilkukrotnie.

Dzisiaj postaram się przedstawić Wam ładowarkę Energizer Intelligent Charger oraz, w miarę obiektywnie, odnieść się do problemów opisanych powyżej, w przypadku tej ładowarki oraz dwóch innych, mianowicie ładowarek: GP PowerBank II i GP ReCyko+. Wszystkie testy będę wykonywał na akumulatorkach AA: Energizer 2300 mAh, Eneloop HR3-UTGA 2000 mAh oraz GP ReCyko+ 2050 mAh. 

 
 
 WYGLĄD I UŻYTKOWANIE
 

Produkt sprzedawany jest w plastikowym blistrze, na którym nie znajdziemy niestety wielu znaczących informacji na temat ładowarki. W zestawie z urządzeniem dostajemy cztery akumulatorki Energizer o pojemności 2300 mAh oraz papierową instrukcję obsługi, także w języku polskim. 

Energizer Intelligent Charger to typowa ładowarka „ścienna”, nie posiada kabla zasilającego i, siłą rzeczy, transformator i cała reszta umieszczona jest w jednej obudowie. Niestety, takim urządzeniem możemy ładować akumulatorki tylko w domu, gdzie mamy dostęp do sieci elektrycznej, a o ładowaniu w samochodzie, w drodze na wycieczkę możemy zapomnieć. Niewątpliwie zostało to podyktowane ceną ładowarki, która nie jest wygórowana, a taka dodatkowa opcja z pewnością by ją powiększyła o kilka/kilkanaście złotych. Ładowarka ma wygląd klasyczny, od frontu posiada obudowę w kolorze czarnym, w której znajdziemy miejsce na cztery akumulatorki AA/AAA, cztery czerwone wskaźniki LED oraz wyświetlacz LCD.

 

Warto przyjrzeć się samemu wyświetlaczowi. Jest on podzielony na dwie części – część numeryczną wyświetlającą czas (w godzinach) pozostały do końca ładowania, oraz część graficzną wyświetlającą poziom naładowania akumulatorka. Trzeba zaznaczyć, że część numeryczna wyświetla tylko pięć cyfr, mianowicie 0,2,4,6,8 a to oznacza, że ładowarka podaje bardzo przybliżony czas ładowania. Cały wyświetlacz jest koloru niebieskiego i niestety jego kontrast oraz kąty widzenia nie są duże. W niektórych sytuacjach, w szczególności w godzinach południowych, w dobrze oświetlonym pomieszczeniu, będziemy mieć problemy z odczytaniem stanu naładowania akumulatorka. Między wyświetlaczem LCD, a miejscem na akumulatorki znajdują się wspomniane wcześniej wskaźniki LED, które zapalają się na czerwono w przypadku jakichkolwiek problemów z akumulatorkami. 

Tył obudowy jest w kolorze szarym i znajdziemy tam tylko trzy śruby, wytłoczoną w plastiku tabliczkę z najważniejszymi parametrami pracy urządzenia oraz wtyczkę sieciową. Struktura powierzchni plastiku tej części obudowy jest matowa i chropowata, co zapewnia brak podatności na drobne zabrudzenia. Niestety, przednia część jest czarna, gładka i mocno błyszcząca, a to oznacza tylko jedno – odciski palców, drobne zabrudzenia, drobiny kurzu oraz zarysowania będą na niej dobrze widoczne. Co do jakości użytych materiałów do budowy urządzenia nie mam zastrzeżeń, wszystko jest sztywne i nie ugina się nawet pod większym naciskiem.

Urządzenie posiada dwa kanały ładowania, co oznacza, że możemy w nim ładować 2 lub 4 akumulatorki jednocześnie. W przypadku umieszczenia w ładowarce dwóch par naładowanych w różnym stopniu akumulatorków, wyświetlacz LCD wyświetli informacje o stopniu naładowania tej pary akumulatorków, która jest bardziej rozładowana. Nie można, niestety, w tym przypadku mówić o „niezależności” kanałów ładowania, gdyż w obu kanałach muszą być akumulatorki o identycznych pojemnościach i stopniu naładowania. Uznaję to za wadę urządzenia, biorąc pod uwagę jego cenę.

 
 

Nazwa

GP Power Bank II

Energizer Intelligent Charger

GP ReCyko+

Model

GPPB05G

CHP41EU

GPAR01GS

Napięcie wejściowe

230V AC, 50Hz

100-240V AC, 50/60Hz

230V AC, 50Hz

Moc wejściowa

Max. 6W

7.5W

10W

Obsługiwane typy akumulatorków

2 lub 4 akumulatorki NiMH typu AA lub 2 akumulatorki NiMH typu AAA

2 lub 4 akumulatorki NiMH typu AA lub AAA

2 lub 4 akumulatorki NiMH typu AA lub AAA

Napięcie wyjściowe

2x2.8V DC

2x2.8V DC

2x2.8V DC

Prąd ładowania

AA 130mA +/- 25%

AAA 52mA +/- 25%

AA 300mA

AAA 120mA

AA 180mA

AAA 80mA

Prąd podtrzymujący

 

AA 80mA +/- 25%

AAA 33mA +/- 25%

brak

brak

Temperatura przechowywania

Od -25°C do 60°C

 

Od -20°C do 30°C

Wskaźniki pracy

Dwukolorowa dioda LED dla każdego kanału pracy. Oznaczenia kolorów:

-czerwony- w trakcie ładowania

-zielony - akumulatorek w pełni naładowany

Wyświetlacz LCD informujący o stopniu naładowania akumulatorów i czasie pozostałym do ich pełnego naładowania; 4 czerwone diody LED sygnalizujące problemy z włożonym akumulatorem.

Dwie zielone diody LED informujące o pracy ładowarki.

Wymiary (wys. x szer. x głębokość)

123 x 82,5 x 32 mm

120 x 70 x 40 mm

103 x 67 x 37 mm

Waga (bez akku)

187g

116g

170g

Gwarancja producenta

1 rok

1 rok

1 rok

 
 
 

Przed przystąpieniem do testów i opisania funkcji ładowarki Energizer Intelligent Charger, przedstawię trochę teorii, która przyda się do ich komentowania. Zacząć należy od kilku uwag na temat samego ładowania i użytkowania akumulatorków Ni-MH.

  1. Akumulatorków nie wolno nadmiernie ładować. Pozostawienie ich w ładowarce, która nie ma wyłącznika czasowego (lub innego) powoduje ich nieodwracalne uszkodzenie. Spowodowane to jest efektem gazowania akumulatorów. Na wskutek nadmiernego ładowania, prąd rozkłada wodę na tlen i wodór. Akumulator posiada mechanizmy, które te dwa pierwiastki ze sobą łączy (proces rekombinacji), ale niestety robi to tylko częściowo. Nie wszystkie atomy tlenu i wodoru uda się zrekombinować, a te których się nie uda, są wypuszczane na zewnątrz przez wentyl bezpieczeństwa. Powoduje to stopniową utratę wody z elektrolitu, której nie da się później uzupełnić, a co za tym idzie, stopniowo zmniejsza się pojemność naszego akumulatorka.

  2. Akumulatorków nie wolno ładować za dużym prądem. Proces rekombinacji, jak wyżej napisałem, nie jest w 100% skuteczny. Jeśli ładujemy dużym prądem, proces rozkładania się wody będzie szybszy niż proces rekombinacji. Wtedy nadmiar tlenu i wodoru powoduje powstanie większego ciśnienia wewnątrz akumulatorka i aby go wyrównać, pierwiastki te są wypuszczane przez wentyl bezpieczeństwa. Powoduje to ogromne straty wody z elektrolitu i jednocześnie bardzo szybkie zmniejszenie pojemności akumulatorka.

  3. Akumulatorków nie powinno się rozładowywać poniżej poziomu ok. 20% ich pełnego naładowania. Powoduje to stały spadek napięcia na wyjściu o ok. 0,1 V. Niestety, od tego jest wyjątek. Akumulatorki Ni-MH podatne są w niewielkim stopniu na efekt pamięci. Dzisiejsze technologie pozwoliły go w dużym stopniu zmniejszyć, lecz nie wyeliminowały go całkowicie. Aby być pewnym, że korzystamy z całej pojemności akumulatorka, powinniśmy go rozładować do końca przynajmniej 1 raz na 20.

  4. Akumulatorków nie wolno nadmiernie nagrzewać. Ciepło może spowodować parowanie wody z elektrolitu lub, w skrajnych przypadkach, nawet stopienie elektrod, a to jest nieodwracalne uszkodzenie akumulatorka. Źródłem ciepła może być pracująca ładowarka czy aparat fotograficzny, ale szczególnie niebezpieczny jest prąd zwarcia. Ponieważ akumulator ma mały opór wewnętrzny, prąd przepływający przez akumulator jest duży, co prowadzi do uzyskania wysokich temperatur. Innym źródłem ciepła może być ładowanie już naładowanego akumulatorka.

Jak widać, duże znaczenie na żywotność akumulatorków Ni-MH ma typ ładowarki, której używamy do ich ładowania. Na rynku najczęściej spotkać możemy cztery ich typy:

  1. Ładowarki bez wyłącznika zasilania dostarczanego do akumulatorka. Jest to najprostszy typ ładowarki, nie posiada żadnych zabezpieczeń przed przeładowaniem i wysoką temperaturą. Ładując akumulatorki taką ładowarką trzeba mierzyć czas od włączenia jej do sieci elektrycznej i po określonym czasie ją wyłączyć. Pozostawienie akumulatorków w włączonej ładowarce na czas dłuższy powoduje ich nieodwracalne uszkodzenie.

  2. Ładowarki z ograniczeniem czasu ładowania. Urządzenia te posiadają układ elektroniczny mierzący czas od momentu włączenia ich do sieci. Po upływie określonej liczby godzin ten sam układ odcina napięcie dostarczane do ładowanych akumulatorków i sygnalizuje koniec pracy. Niestety, taki typ ładowarki sprawdza się tylko w przypadku całkowicie rozładowanych akumulatorków o takich pojemnościach do jakich przystosowana jest ładowarka. 

  3. Ładowarki procesorowe wykrywające koniec ładowania metodą delta-V. Akumulatorki w pełni naładowane, do których dostarczany jest prąd, jak wiemy, nagrzewają się, a to powoduje niewielki spadek napięcia na wyjściu. Procesor ładowarki wychwytuje ten spadek, odcina zasilanie i sygnalizuje koniec pracy. Nie ma więc znaczenia, jakiej pojemności akumulator ładujemy i czy był on wcześniej częściowo naładowany. 

  4. Ładowarki procesorowe wykrywające koniec ładowania metodą delta-T. Analogicznie jak poprzednio, akumulator nagrzewa się w momencie pełnego naładowania i tym razem procesor ładowarki wykrywa wzrost temperatury. Odcina on zasilanie i sygnalizuje zakończenie ładowania. W tym przypadku również nie ma znaczenia pojemność akumulatorka i wcześniejszy poziom naładowania.

Warto jeszcze odpowiedzieć sobie na pytanie: „Jakim prądem powinno się ładować akumulatorki?” Zalecane natężenie prądu dla akumulatorków AA Ni-MH to 40-50 mA, z czego wynika, że naładowanie akumulatorka o pojemności 2000 mAh wymaga czasu ok. 40-50 godzin. Dla akumulatorków AAA zalecany prąd to 15-25 mA, a czas naładowania akumulatorka o pojemności 1000 mAh to ok. 40-66 godzin. Jest to czas strasznie długi i jak pokazuje doświadczenie, niekiedy trzeba pójść na kompromis i pogodzić się z mniejszą żywotnością naszych akumulatorków w zamian za szybsze ich naładowanie. Moim zdaniem idealna ładowarka to taka, która posiada możliwość wyboru prądu ładowania z zakresu 50-300 mA dla akumulatorków AA i 20-120 dla AAA, oraz posiadająca procesor wykrywający koniec ładowania metodą delta-V.

 
 
 
 

 

Energizer Inteligent Charger to ładowarka procesorowa wykrywająca koniec ładowania metodą delta-V, a więc posiada układ mierzący napięcie akumulatorka i w odpowiednim momencie odcinający zasilanie. Producent chwali się jego wysoką skutecznością oraz dwiema funkcjami chroniącymi akumulatorki i ładowarkę przed uszkodzeniem. Postanowiłem sprawdzić, jak działają te funkcję.

Pierwszą z funkcji ładowarki jest zabezpieczenie przed odwrotnym włożeniem akumulatorka do ładowarki.  Włożyłem więc akumulatorki odwrotnie niżeli powinno być, a ładowarkę podłączyłem do sieci elektrycznej.

Ładowarka nawet nie rozpoczęła pracy. Konstrukcja i kształt obudowy wyklucza możliwość ładowania odwrotnie włożonych akumulatorków. Element stykowy przylegający do bieguna dodatniego akumulatorka jest umieszczony w niewielkim zagłębieniu co skutecznie wyklucza możliwość zamknięcia obwodu z odwrotnie włożonym akumulatorkiem. Dodatkowo, odwrotne włożenie akumulatorków do tej ładowarki to nie lada wyzwanie, więc każdy jej użytkownik z pewnością dostrzeże, że coś robi źle. 

 

Kolejną funkcją urządzenia jest wykrywanie jaki typ akumulatorka został włożony. Jeśli omyłkowo włożymy akumulator inny niż Ni-MH lub jeśli będzie to bateria, ładowarka nie powinna rozpocząć pracy. Trzeba zaznaczyć, że ładowanie baterii może spowodować jej eksplozję. Eksplozja baterii to nic innego jak wylanie się gorącego elektrolitu ze szczelnej, metalowej obudowy, który spowodować może awarię ładowarki i poparzenia. Przygotowałem zestaw różnych baterii (alkaliczne i cynkowo-węglowe) i akumulatorków (Ni-Cd) i dla każdego przypadku kilkukrotnie sprawdziłem, czy ładowarka wykryje problem. Na wynik czekałem do 30 minut od momentu włożenia pary baterii/akumulatorków do ładowarki.

System rozpoznawania typu włożonego akumulatorka/baterii jest bardzo zawodny. O ile w przypadku umieszczenia w niej dwóch baterii, ładowarka w 90% przypadków wykrywa problem i sygnalizuje nad obiema bateriami błąd, o tyle każda inna kombinacja włożonych akumulatorków i baterii przysparza jej wielkie problemy. W zasadzie, można powiedzieć, że system ten to czysta loteria.

W przypadku umieszczenia w jednym kanale akumulatorka i baterii AAA, odczyt jest prawidłowy, ale włożenie do jednego kanału naładowanego akumulatorka i starej, zużytej baterii AA daje odczyt błędny, a ładowarka rozpoczyna pracę. Nie sposób opisać wszystkie wykonane próby tego testu, jednak mogę stwierdzić, że funkcja ta nie działa jak powinna. Całe szczęście, że to ten pierwszy przypadek (próba ładowania dwóch baterii) jest najczęstszy, a ładowarka w 9 na 10 przypadków sobie z nim poradzi.

 

Na koniec sprawdziłem skuteczność metody delta-V wykrywania końca ładowania. W tym celu przygotowałem  cztery takie same akumulatorki Eneloop 2000 mAh. Dwa z nich naładowałem do ok. 50%, a kolejne dwa zostały naładowane w 100%. Teoretycznie, po włożeniu pierwszych akumulatorków ładowarka powinna wykryć stan ich naładowania i kontynuować ładowanie, a w przypadku drugim powinna zasygnalizować, że akumulatorki są w pełni naładowane. 

Ten sam test przeprowadziłem również na akumulatorkach Energizer 2300 mAh, które były dołączone do zestawu.

Funkcja ta działa tak jak należy w obu przypadkach, bez względu na firmę i pojemność akumulatorków. Stan naładowania, zarówno akumulatorków Eneloop, jak i Energizer został bezbłędnie odczytany przez ładowarkę. Nie trzeba nawet czekać pół godziny, jak twierdzi producent, ponieważ urządzenie od razu wskazuje poprawny odczyt. Funkcja ta działa ze 100% skutecznością, co jest dużym plusem dla urządzenia.

Dodatkowo sprawdziłem zachowanie ładowarki, w przypadku włożenia do niej jednocześnie pary akumulatorków naładowanych w 50% oraz pary naładowanej w 100%. Za pomocą miernika elektronicznego, zmierzyłem napięcie wyjściowe ładowarki na obu kanałach. Test wykonałem trzykrotnie w różnym czasie od rozpoczęcia ładowania: po 30 minutach, po godzinie i po dwóch godzinach.

Na obu kanałach za każdym razem odczyt był ten sam. Oznacza to, że ładowane są zarówno akumulatorki w połowie naładowane jak i te w pełni naładowane. Aby więc naładować dwie pary akumulatorków o różnym stopniu rozładowania, należy je ładować oddzielnie. W przeciwnym wypadku, może to skutkować gazowaniem akumulatorków o mniejszym stopniu rozładowania, co prowadzi do zmniejszenia ich pojemności.

 
 
 
 
 TESTY

Test 1: Parametry pracy
Pomiary napięcia i natężenia prądu ładowarki

Cecha

Podane przez producenta

Zmierzone

Napięcie wyjściowe

2x2.8V DC

2x2.92V DC

Prąd ładowania

AA 300mA

AAA 120mA

AA 317mA +/- 5mA

AAA 128mA +/- 5mA

Prąd podtrzymujący

brak

brak

 

Parametry pracy podane przez producenta delikatnie odbiegają od tych, zmierzonych przeze mnie. Zarówno napięcie, jak i natężenie prądu ładowarki zostały przez niego zaniżone. Sytuacji takiej być nie powinno ze względu na fakt, iż są to parametry, które bardzo wpływają na czas ładowania akumulatorków, a co za tym idzie, ich żywotność.

 

Test 2: Pomiar czasu ładowania
Czas ładowania czterech/dwóch akumulatorków AA, [Godz:Min]

4x Energizer 2300 mAh  7:47
2x Energizer 2300 mAh 7:38
4x Eneloop HR3-UTGA 2000 mAh 6:10
2x Eneloop HR3-UTGA 2000 mAh 6:36
4x GP ReCyko+ 2050 mAh 7:05
2x GP ReCyko+ 2050 mAh 7:13

 

Czasy ładowania oscylują w granicach 6-8h, czyli zgodnie z danymi producenta. Na wykresach wyżej można również zauważyć, że czas ładowania czterech i dwóch akumulatorków Eneloop, różnią się prawie o pół godziny. Z ciekawości postanowiłem sprawdzić tę rozbieżność kilkukrotnie i za każdym razem wynik był jednakowy. Można z tego wnioskować, że urządzenie ładuje dwa akumulatorki większym prądem, niżeli cztery. Natomiast w przypadku akumulatorków innych firm, zjawisko to nie występuje.

 

Test 3: Pomiar czasu rozładowywania
Czas rozładowywania dwóch akumulatorków AA podłączonych do żarówki (4,8V; 0,5 A), [Godz:Min]

Energizer Inteligent + Energizer 2300 mAh 6:15
GP PowerBank II + Energizer 2300 mAh 6:03
GP ReCyko+ + Energizer 2300 mAh 5:58
Energizer Inteligent + Eneloop 2000 mAh 5:21
GP PowerBank II + Eneloop 2000 mAh 5:36
GP ReCyko+ + Eneloop 2000 mAh 5:29
Energizer Inteligent + ReCyko+ 2050 mAh 5:13
GP PowerBank II + ReCyko+ 2050 mAh 5:22
GP ReCyko+ + ReCyko+ 2050 mAh 5:17

 

Ładowarka spisuje się bardzo dobrze z akumulatorkami dołączonymi w zestawie, jednak z innymi nie jest tak kolorowo. Zarówno Eneloop'y, jak i GP ReCyko+ naładowane ładowarką Energizer Intelligent spisują się gorzej niż te, które zostały naładowane urządzeniami firmy GP. Podkreślę tutaj, że urządzenie Energizer posiada wyłącznik typu delta-V a urządzenia GP – czasowy. Można jedynie spekulować, że w tym pierwszym przypadku urządzenie zbyt wcześnie kończy ładowanie nie napełniając w 100% akumulatorków. Niestety, jest to tylko spekulacja, a w rzeczywistości na efekt taki może się składać cała masa innych, zewnętrznych czynników.

 

Test 4: Pomiar czasu ładowania
Czas ładowania dwóch akumulatorków AA, [Godz:Min]

Energizer Inteligent + Energizer 2300 mAh 7:38
GP PowerBank II + Energizer 2300 mAh 16:43
GP ReCyko+ + Energizer 2300 mAh 16:00
Energizer Inteligent + Eneloop 2000 mAh 6:36
GP PowerBank II + Eneloop 2000 mAh 16:37
GP ReCyko+ + Eneloop 2000 mAh 13:30
Energizer Inteligent + ReCyko+ 2050 mAh 7:13
GP PowerBank II + ReCyko+ 2050 mAh 16:42
GP ReCyko+ + ReCyko+ 2050 mAh 14:00

 

Pozornie, ładowarka Energizer Intelligent bardzo dobrze wypadła na tle innych urządzeń. Jej wysoki prąd ładowania sprawia, że kończy ona pracę ponad dwukrotnie szybciej niż dwie inne ładowarki. Niestety, tylko „pozornie”. Tak wysokie natężenie prądu równie szybko będzie powodem spadku pojemności naszych akumulatorków. Przeglądając ceny nowych akumulatorków na popularnym serwisie aukcyjnym, samemu trzeba dojść do wniosku czy warto pójść na taki kompromis czy może warto zainwestować w inną ładowarkę z mniejszym prądem ładowania.

Muszę również zaznaczyć, że czasy pracy ładowarki GP Power Bank II są bardzo podobne z prostego powodu. Posiada ona mechanizm z ograniczeniem czasu ładowania, więc jej praca we wszystkich przypadkach trwa ok.16,5 h. Natomiast ładowarka GP ReCyko+ nie posiada wyłącznika zasilania, więc w testach posłużyłem się danymi dostarczonymi od producenta.  

 
 
 
 PODSUMOWANIE

 

Ładowarka Energizer Intelligent Charger zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Jej stylistyka jest miła dla oka a parametry pracy nie najgorsze. Pierwsze co rzuca się w oczy to jakość wykonania - stoi na bardzo wysokim poziomie. Dodatkowe funkcje urządzenia również są bardzo przydatne, jednak jak pokazały testy, nie wszystkie są niezawodne. Pochwalić za to należy metodę wykrywania końca ładowania metodą delta-V – jest skuteczna i przede wszystkim, szybka.  

Ładowarka nie posiada wielu super bajerów np. regulacji prądu ładowania, zasilania samochodowego, czy funkcji odświeżania baterii (nie twierdzę, że są nieprzydatne), ale zwykły użytkownik tego nie potrzebuje. Jest nadzwyczaj prosta, co dla wielu jest wielką zaletą. Ma także kilka wad: tylko dwa kanały ładowania, zawodna funkcja rozpoznawania problemów z akumulatorkami, czy konieczność ładowania akumulatorków o tej samej pojemności i stopniu rozładowania w obu kanałach, ale według mnie, największą wadą tego urządzenia jest zbyt duży prąd ładowania. Producent mógł pójść na lekki kompromis i zaoferować tę ładowarkę z niższym natężeniem prądu ładowania.

Niemniej, urządzenie z takimi parametrami pracy jest bardzo dobrym rozwiązaniem w przypadku braku czasu i dlatego z czystym sumieniem mogę polecić ładowarkę Energizer Intelligent Charger, która dostaje ode mnie końcową ocenę 4/5, jako „Dobry produkt” w codziennym użytku.

 

 

 ENERGIZER Intelligent Charger
 


           
+ Jakość wykonania
+ Design
+ Wyświetlacz LCD
+ Skuteczne wykrywanie stanu ładowania    akumulatorków
+ Kultura pracy

 

           
- Front urządzenia wykonany z czarnego, błyszczącego plastiku
- Słaba skuteczność zabezpieczeń ładowarki
- Duży prąd ładowania
- Cena

Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 85 zł


Dziękuje redakcji benchmark.pl za wypożyczenie sprzętu do testów.

 

Komentarze

35
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Wiskas
    2
    Potężna recka! Gratulacje. Jeśli można, ile czasu poswięciłeś na całość?
    • avatar
      Konto usunięte
      2
      Wydaje mi się, że właśnie ustanowiłeś nowy standard pisania m-R, oby tak dalej. Wszystko profesjonalnie i rzetelnie, czekam na następną i oczywiście plus daje :D
      • avatar
        szymekk96
        2
        Sprawa nr 1 - Ja miałem do przetestowania tą ładowarkę, a nie BC700. Wiadomym jest, że istnieją ładowarki lepsze od tej, chociażby BC900, którą ja osobiście bym wybrał, jednak dla przeciętnego Kowalskiego wystarczy informacja o końcu ładowania. Gdyby użytkownik nie zauważył, w minusach podana jest cena urządzenia (co oczywiste - ponieważ jest za wysoka).

        Sprawa nr 2 Gdyby użytkownik nie zauważył (po raz drugi), w plusach urządzenia podane jest "Skuteczne wykrywanie stanu ładowania akumulatorków", więc jak może dojść do przeładowania akku? Słaba skuteczność zabezpieczeń dotyczy m.in. włożenia do ładowarki baterii lub uszkodzonego akumulatorka. Dodatkowo na rynku jest wiele urządzeń bez żadnych zabezpieczeń tego typu (jak jedna w recenzji - GP ReCyko+), i to właśnie one mogłyby być powodem Twojego zastrzeżenia.

        Co do natężenia prądu ładowania to, Drogi komentatorze,nie zgodzę się z Tobą. Dowodem tego mogą być moje stare akumulatorki Eneloop, które ładowane prądem 400mA, po około 1,5 roku zmniejszyły swoją pojemność do ok. 1600mAh, zaznacze iż są to akku tego samego rodzaju, który posiadam teraz. Oczywiście każdy posiada wolną wole i sam może wybrać jaki prąd ładowania mu odpowiada.
        • avatar
          1
          Co prawda w reckę się jeszcze nie zagłębiłem, ale już na oko widzę, że jest bardzo dobra. Wykonanie graficzne wręcz profesjonalne, testy również.

          Oczywiście PLUS
          • avatar
            szymekk96
            1
            Tak około 2,5 tygodnia. Poprosiłem o przedłużenie terminu o kilka dni, bo w dwa tygodnie bym się nie wyrobił.
            • avatar
              Konto usunięte
              1
              Gratuluję:) recka rzeczowa i porządna. Pozdrawiam RafiXII
              • avatar
                Bakak
                1
                Bardzo fajna recka. Sporo ciekawych opisów, które zwykle nie meczą podczas czytania. Niestety czasem zdarzało Ci się "lać wodę" niepotrzebnie wydłużając zdania.

                Wielki plus za rzeczowość i wyczerpanie tematu. Od strony technicznej, merytorycznej i wizualnej recenzja również stoi na wysokim poziomie. Dobra robota.
                • avatar
                  Konto usunięte
                  1
                  Recenzja bardzo dobra dużo szczegółów . GRATULACJE
                  • avatar
                    Konto usunięte
                    1
                    Recenzja rewelacyjna. Zdjęcia produktu znakomicie przedstawiają jego solidne wykonanie.

                    Pozdrawiam
                    • avatar
                      4estR
                      0
                      Recenzja całkiem ok... Przyznam, że napisałeś chyba najlepiej z nas. Jeszcze poczekamy na recenzję piotrek8x
                      • avatar
                        PJSPP
                        0
                        Mam pytanie: jak zmierzyłeś prądy ładowania, bo w moim egzemplarzu (nie piszę recenzji na ten temat) wpięcie w szereg z aku. amperomierza powodował "wykrywanie" uszkodzonego aku. i wyłączanie łądowania?
                        Oczywiście plus.
                        • avatar
                          szymekk96
                          0
                          Tak, jak napisałem w recenzji, system wykrywania problemów z akumulatorkiem jest bardzo zawodny. Właśnie dzięki temu udało mi się zmierzyć prąd ładowania. Było kilka prób. Czasami ładowarka wyłączała się od razu, gdy podłączyłem miernik, natomiast czasami ładowała je jeszcze przez kilka minut, a dopiero potem wykrywała problem.
                          • avatar
                            Konto usunięte
                            0
                            ładny teścik tak samo jak ładne cena tej ładowarki.
                            • avatar
                              Konto usunięte
                              0
                              Dobra robota ;]
                              • avatar
                                Konto usunięte
                                0
                                Znakomita profesjonalna recenzja, do tego dodany zarys teoretyczny dotyczący fizycznych i chemicznych cech akumulatorów. Gratulacje:)
                                • avatar
                                  Makarons
                                  0
                                  Gdzie test BC700?
                                  • avatar
                                    szymekk96
                                    0
                                    Dobrze rozumiem twój przykład, ale nijak on się ma do opisanej sytuacji. Akumulator wbudowany w golarkę posiada dedykowany układ elektroniczny z wszelkimi zabezpieczeniami i układami sterującymi (tak jak akumulatorki do aparatu). W akumulatorkach AA czegoś takiego niestety nie znajdziemy. Dopóki nie przeczytasz mini-Recenzji, dalsza rozmowa faktycznie nie ma sensu.
                                    • avatar
                                      Konto usunięte
                                      0
                                      Ja mam ładowarkę do akumulatorów Emos N8168N -> link : http://foto-akcesoria.net/291,Uniwersalna-ladowarka-do-akumulatorkow-Emos-N8168N. Ładuję nią takie akumulatory:
                                      RAVER 2700NiMH AA oraz RAVER 1000NiMH AAA używam ich do myszki bezprzewodowej i klawiatury, ładowanie tych akumulatorów raz na 3 miesiące a porównując je do philipsa 2600NiMH AA to RAVER 2700 NiMH AA wytrzymuje 3-4 razy dłużej. Ładowanie tych 2700 trwa ok 5 godzin a 1000 około 2-3 godzin
                                      • avatar
                                        Konto usunięte
                                        -2
                                        Skoro nie rozumiesz przykładu z golarką i nie wiesz co ma on wspólnego z tematem to niestety dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.
                                        • avatar
                                          Konto usunięte
                                          -3
                                          Że akurat z akumulatorami wszelakiej maści i sposobami ich ładowania mam do czynienia sporo to muszę się przyczepić tego co tu przeczytałem.

                                          Sprawa nr 1 - za 85zł można mieć (lub kilka zł więcej) BC700, która wydajnościowo i funkcjonalnie bije tego Energizera na głowę a do tego ładuje akusy w skończonym czasie i dzięki temu można mieć je gotowe do pracy kiedy będą potrzebne. Do tego umożliwia testowanie, rozładowywanie, refresh i ładowanie z wyborem kilku wartości prądu ładowania oraz dla każdego kanału z osobna pokazuje napięcie, prąd, czas ładowania i pojemność ładowania. Wybór oczywisty. Chyba, że ktoś lubi świecące, kolorowe ledy - wtedy proszę bardzo - ładowarka idealna.

                                          W podsumowaniu minusem jest "Słaba skuteczność zabezpieczeń" - dyskwalifikuje każdą ładowarkę. Chyba nikt nie chce po przyjściu do domu zastać pogorzeliska? Akumulatorki to nie paluszki Lajkonika. Przeładowane, zwarte mogą się zapalić a ponieważ pojemnik jest zamknięty to ciśnienie gazów i zasięg ewentualnego płomienia (i jego temperatura) może być na tyle duży, że szybko obejmie pobliskie np. meble.

                                          Drugim minusem w podsumowaniu, który świadczy o autora nieznajomości tematu, jest "duży prąd ładowania". Drogi autorze, 300mA to jest śmieszny prąd ładowania dla aktualnie produkowanych akumulatorów. Obecne dobrej klasy akumulatorki ładuje się max prądem 1/2C do nawet jego wielokrotności. A to nam daje dla aku o poj. 2000mAh bezpieczny prąd ładowania rzędu 1000mA czyli ponad 3x więcej!
                                          • avatar
                                            0
                                            Wszystko ok ale... miernik, którego użyłeś to chińszczyzna która kosztuje mniej niż testowana ładowarka. Pomiar napięcia z dokładności do 0,01 V można uznać za fikcję. Jeśli miałbyś kilka tych mierników, to każdy podałby inne napięcie. Wtedy można jedynie określić, że ładowarka podaje napięcie z zakresu 2,8-3V. Nie napisałeś też jak zmierzyłeś to napięcie i nie znamy metodologii testów producenta.

                                            Za całokształt recenzji duży +
                                            • avatar
                                              Ravir
                                              0
                                              A od KIEDY sa to ładowarki UNIWERSALNE?
                                              Uniwersalny to jest na przykład mój iCHARGER 1010B+
                                              Za jego pomocą moge nałatować : Akumulatory Ołowiowe, NiCD, NiMH, LiION, LiPo, LiFePO4. Prąd maksymalny 10 Amperów
                                              Ołowiowe od 2 do 36V do 18 cel
                                              Akusy NiCD i NiMH : do 25 ogniw
                                              Lion/LiPo/LiFePO4 : do 10 ogniw

                                              Wbudowany balancer, wielokrotne cykle ładowania/rozładowania, pomiar wew rezystancji, programy odsiarczania i regeneracji. Pełna programowalność i podłaczenie via USB do komputera.

                                              Ładuje nią akumulatory w samochodach, "paluszki" AA i AAA, ogniwa 16340 (zamiennik baterii litowych CR123), ogniwa do latarek 18650, akumulatory do elektronarzędzi w tym Litowo Jonowe akumulatory Milwaukee czy Würth.

                                              TO jest UNIWERSALNY sprzęt - a te tutaj to zwykłe, ładowarki do "paluszków" - do uniwersalności im bardzo DALEKO - zresztą wybrane zostaly te KIEPSKE - za te same pieniądze można kupić DUŻO LEPSZE jak choćby BC700
                                              • avatar
                                                szymekk96
                                                0
                                                Tak więc zestaw akku i ładowarka powędrowały do mnie, z czego bardzo się cieszę. Dziękuje wszystkim za pomoc w napisaniu recenzji oraz za oceny i komentarze.

                                                Pozdrawiam