Laptopy

Przegląd notebooków do 3000 zł : Fujitsu-Siemens Amilo Pro V2010

Michał Szukała | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Notebook byłby zupełnie przeciętny, gdyby nie jedna zaleta - niski poziom generowanego hałasu. Dzięki zastosowaniu oszczędnego procesora, wolnoobrotowego dysku oraz rzadko włączającego się wentylatora

charakterystyka
 
wymiary / waga
32 x 28 x 3.5 cm --- 2.9kg
 
procesor
Intel Celeron M 1,5 GHz
Banias - 512KB cache L2
FSB 100 MHz (QDR 400)
typ chipsetu
VIA PM800
 
pamięci
256 MB @ 333 MHz
 
matryca LCD
15" --- 1024 x 768
 
zintegrowana grafika
VIA/S3G UniChrome Pro IGP
DirectX 8,
do 128 MB, współdzielona z RAM
zintegrowany dźwięk
VIA 8235 Sound AC'97
 
zintegrowany LAN
Via Rhine II (10/100 MBps)
 
wyjścia/wejścia
4xUSB 2.0, RJ-11, RJ-45, VGA (D-Sub), TV-out, PCMCIA 1xII
słuchawki, mikrofon.
dysk twardy
napęd optyczny
40 GB, 4200 RPM, ATA/100 --- FUJITSU MHT2040AT
DVD/CD-RW lub DVDRW
bateria / czas pracy
Li-Ion 2200 mAh, maksimum: 2 h
 
dodatki
   
wyposażenie
zasilacz, kabel modem, instrukcja obsługi
oprogramowanie
Windows XP lub Linux
ergonomia
   
rozbudowa pamięci
wyjmowany dysk
wyjmowany napęd CD
wyjmowana bateria
Druga bateria
NIE
TAK - łatwo
NIE
TAK - łatwo
NIE
 
Zarządzanie energią
TAK - domyślne Windows XP  
przywracanie systemu
NIE - cały proces instalacji Windows  

Na pierwszy rzut oka Amilo Pro V2010 sprawia wrażenie notebooka trochę z poprzedniej epoki - wysoka podstawa, mało elegancki design, nie najlepiej dopasowane kolory. Pod maską jest już na szczęście znacznie nowocześniej - komputer oparto na oszczędnym procesorze Celeron M, pracującym pod kontrolą chipsetu VIA. Do tego grafika S3G... Ale zacznijmy od początku.

Obudowa

Jeżeli chodzi o jakość wykonania obudowy, nie mamy wielu zastrzeżeń - sprawia ona wrażenie solidnej, a poszczególne elementy są dobrze wytopione i dopasowane. Jedyna dostrzeżona wada to okolice napędu optycznego - tworzywo, które znajduje się nad nim jest zbyt cienkie i potrafi się czasem wyginać. Poza tym jednak plastik, z którego wykonano notebooka jest porządny i całkiem miły w dotyku. Trzeba jednak na niego uważać, ponieważ łatwo się rysuje - zwłaszcza zewnętrzna część górnej pokrywy, którą pokryto mało odporną, srebrną farbą.

O ile więc wykonanie jest dobre, o tyle mamy zastrzeżenia do designu całości. Po pierwsze, notebook wydaje się być bardzo wysoki - można to było ukryć, odpowiednio projektując obudowę. Po drugie, dobór kolorów i kształt niektórych elementów nie rzuca na kolana - chociażby biała klawiatura źle komponująca się z grafitowym tłem, czy mało elegancka linia boczna. O kolejnych niedoskonałościach designu przeczytacie dalej, ale już pierwsze wrażenia wizualne przy kontakcie z tym notebookiem nie są najlepsze.

Zwraca uwagę bogata liczba gniazd, przede wszystkim aż 4 porty USB i wyjście telewizyjne. Idąc od lewej: slot PC Card, 2xUSB, LAN i gniazdo zasilacza. Z tyłu: VGA, kolejne dwa USB, wyjście S-Video, RJ11 (modem) i wejście mikrofonowe. Na prawym boku znajduje się wyjście słuchawkowe i napęd optyczny.

Kolejne drobne niedoskonałości: dlaczego wyjście słuchawkowe po prawej stronie zostało odpowiednio oznakowane zielonym kolorem, a wejście mikrofonowe z tyłu już nie (zamiast czerwonego jest czarne)? Dlaczego gniazda nie zostały pogrupowane według swojego przeznaczenia? Wydawałoby się, że idealnym miejscem na podłączenie mikrofonu jest sąsiedztwo wyjścia słuchawkowego, a gniazda sieciowe i modemowe powinny znajdować się obok. W tym laptopie tak jednak nie jest, a na dodatek oznaczenia poszczególnych portów są mało czytelne.

Klawiatura i Touchpad

Klawiatura jest niezła - miękka i miła w dotyku. Po kilku godzinach używania dostrzega się jednak jej niedoskonałości - klik sprawia wrażenie trochę gumowego, a niektóre klawisze stawiają większy opór od pozostałych. Cała klawiatura zdaje się być osadzona trochę wyżej, niż u konkurencji - szczególnie klawisze kursora w prawym dolnym rogu.

Dodatkowe funkcje, które obsługuje klawiatura to między innymi regulacja jasności monitora oraz natężenia dźwięku. Jest też oddzielny klawisz MUTE, służący do natychmiastowego włączenia (lub wyłączenia) dźwięku. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, iż klawisze mają całą masę najprzeróżniejszych oznaczeń - co gorsza, nadrukowanych w tym samym kolorze, co oznaczenia główne. Mocno ogranicza to przejrzystość samej klawiatury i wprowadza niepotrzebne zamieszanie.

Zainstalowane w tym komputerze urządzenie wskazujące to touchpad ze strefą scrolla po prawej stronie (działa jak dotykowy wheel). Powierzchnia touchpada jest stosunkowo miękka, co zaliczyć należy na plus. Szkoda tylko, że występują problemy z precyzją, a odwzorowanie ruchów palcem następuje z pewnym opóźnieniem. Do tego dochodzą przyciski - dwa, umieszczone zbyt nisko i zdecydowanie za twarde. Na dodatek mikroprzełączniki zostały nieprecyzyjnie dobrane - w naszym egzemplarzu prawy przycisk stawiał mniejszy opór niż lewy.

Ogólnie rzecz biorąc, o ile klawiatury po przyzwyczajeniu da się bezproblemowo używać, o tyle touchpad jest po prostu niewygodny. Bez dodatkowej myszki w przypadku tego notebooka się raczej nie obejdzie.

Dodatkowe przyciski i diody informacyjne

Włącznik znajduje się w prawym górnym rogu - w towarzystwie trzech dodatkowych przycisków: e-mail (włącza klienta poczty elektronicznej), WWW (uruchamia przeglądarkę internetową) oraz WiFi (do nawiązania połączenia bezprzewodowego).

Miejsce na diody informacyjne znalazło się w lewym dolnym rogu obudowy. Efekt? Są skutecznie zasłaniane przez dłonie spoczywające na klawiaturze. Do tego umieszczono je ciurkiem, jedna za drugą - Power, Charge, Hard Drive, WiFi, Caps Lock, Scroll Lock, Num Lock. Chyba nie muszę dodawać, że zostały niewyraźnie oznaczone i trzeba się im z bliska przypatrywać, aby rozpoznać która jest od czego.