Aparaty kompaktowe

Fotografujemy i filmujemy

Pierwsze testowe wyniki fotografowania aparatem Samsung NX300 prezentowaliśmy wam przy okazji oficjalnej prezentacji aparatu dla przedstawicieli prasy. Wykonaliśmy wtedy sporo zdjęć, które pozwoliły wyrobić sobie pozytywną pierwszą opinię na temat możliwości aparatu.

Ekran AMOLED aparatu zapewnia komfortowy podgląd i wystarczającą liczbę informacji na temat kadru. Zależnie od potrzeb możemy włączyć oprócz dokładnych informacji o ustawieniach aparatu również histogram lub elektroniczną poziomnice. Szkoda, że ta ostatnia działa tylko przy wykonywaniu zdjeć w poziomie, pozwala bowiem prawidłowo zorientować aparat zarówno pod względem przechylenia na boki, jak i wychylenia w przód bądź w tył.

Jedyną sytuacją, gdy jasność ekranu podglądu nie spełniała naszych oczekiwań były zdjęcia wykonywane przy bardzo silnym świetle słonecznym, a w takiej aurze przyszło nam wykonywać większość zdjęć testowych. Przydatny okazał się tu odchylany ekran, który pozwolił nam tak dobrać kąt oglądania by odblaski i niedostateczna jasność przeszkadzały w mniejszym stopniu. Mimo krytyki pracy ekranu w silnym oświetleniu możemy bez obaw przyznać, że jego użyteczność jak na takie warunki można uznać za jedną z lepszych.

Jakość zdjęć

Testy fotograficzne utwierdziły nas w przekonaniu, że Samsung NX300 to bardzo dobry bezlusterkowiec. Inżynierowie Samsunga wykonali sporo dobrej roboty, a ten kto uważa, że zdjęcia z Koreańczyka do niczego się nie nadają, lepiej niech te opinie zachowa dla siebie. Nie próbujemy tu nikogo obrażać, bo zdjęcia z Samsunga NX300 mogłyby być oczywiście jeszcze lepsze, a tylko chcemy podkreślić, że aparat nie ma się czego wstydzić.

Dotyczy to przede wszystkim zdjęć w formacie JPEG. Ostre, dobrze naświetlone, prawidłowo odwzorowują kolory. Z wyjątkiem sytuacji, gdy mamy do czynienia ze światłem sztucznym, tu błędy balansu bieli były ewidentne. W silnym świetle słonecznym (bezchmurne dni) zauważyliśmy drobną tendencję do przeniebieszczania obrazu. W minimalnym zakresie, który dla wielu osób będzie niezauważalny, zwłaszcza gdy zdjęcia wyświetlane są na przeciętnej jakości monitorze.

Zdjecia wykonane z ustawieniem HDR mają jak można było się spodziewać uwydatnioną jasność szczegółów w cieniach, która zmniejsza ogólny kontrast na zdjęciu. Można je uznać za niezbyt naturalne, ale naszym zdaniem efekt jest dobry, aczkolwiek specyficzny. Doświetlona część planu wygląda jak doświetlona przez bardzo silną kontrę odbitego światła.


Zdjęcie w standardowym trybie.


Zdjęcie w trybie HDR.

A jak wypadł format RAW? Polecamy fotografowanie w tym formacie, tym którzy wiedzą co z nim potem należy począć . Powód jest prosty. Zdjęcia RAW z NX300 wywołane do JPEGów są ewidentnie lepsze (niższa kompresja) niż JPEGi wprost z aparatu. Spory zakres dynamiczny pozwala, na przykład wywołać zdjęcie tak, by przypominało zdjęcie wykonane z efektem HDR, ale znacznie naturalniejszym. Zdjęcia wykonywane w RAWach w przypadku NX300 na pewno lepiej jest rozjaśniać niż przyciemniać. W tym pierwszym przypadku mamy większy zakres dynamiczny do dyspozycji niż podczas korekty naświetlenia na minus.


Kitowy obiektyw pozwala dość mocno się zbliżyćdo motywu, jednakże wtedy lepiej posiłkować się manualnym ostrzeniem niż polegać na AF.

Dlaczego zatem zadaliśmy pytanie, sugerując krytykę, a nie stwierdziliśmy oczywistego faktu dotyczącego dobrej jakości zdjęć RAW. Na problem naprowadziły nas dziwnie wyglądające kolorystycznie fragmenty zdjęć z dużym kontrastem i/lub mocno naświetlone. Kolorowe artefakty są co prawda dość trudne do spostrzeżenia, ale wprawne oko na dobrym monitorze zauważy, że coś jest nie tak. Po odpowiednim wywołaniu zdjęć ten efekt nie będzie psuł nam zdjęć i nie uznajemy go, jako porządnej wady, ale przyzwoitość każe nam wspomnieć, że występuje.

Tryb seryjny nie pozwala wykonywać zbyt długich serii. Samsung NX300 to również nie aparat dla miłośników ciągłego seryjnego fotografowania Jednak duża prędkość, nawet 30 klatek/s stwarza szanse na uchwycenie ciekawych sekwencji obrazów, gdy nie będziemy szastać następującymi raz po raz seriami.

Tryb zdjęć panoramicznych dostępny jest jako jeden z filtrów efektów. Zdjęcia są składane automatycznie w panoramę 2D lub 3D. W tym drugim przypadku rozdzielczość jest znacznie mniejsza, aczkolwiek możliwe jest przeglądanie obrazów bezpośrednio poprzez połączenie HDMI. W menu aparatu możemy wybrać, w jaki sposób mają być zestawiane poszczególne obrazy. Rozdzielczość panoram 2D jest niższa niż składowych obrazów, ale nadal wysoka - kilka, kilkanaście Mpix zależnie od orientacji obrazu i szerokości ujęcia.


Na automatycznie złożonej panoramie można zauważyć błędy łączenia w miejscach gdzie znajdowały się szybko zmieniające pozycję obiekty.

Sprawdziliśmy również jak aparat radzi sobie w terenie przy różnych czułościach ISO. Dla różnych sytuacji zdjęciowych. Zarówno przy dobrym oświetleniu w lokalu, w ciemnym wnętrzu kościoła, jak i nocą aparat sprawował dobrze przy czułościach od 100 do 3200 ISO. Spadek jakości jest zauważalny w całym zakresie rosnącego ISO, jednak jest praktycznie zaniedbywalny w większości sytuacji. Dopiero przy czułości 3200 ISO ziarnistość kadru zaczyna sprawiać problem. Jednak nawet w przypadku ISO 6400 i 12800 nie jest na tyle duża, by wykluczyć te zdjęcia. Dla 25600 ISO odsycenie barw jest już tak duże, że stosowanie tej czułości polecamy jedynie w chwilach desperacji.


Wnętrze kościoła dla 1600 ISO.


Wnętrze kościoła dla 12800 ISO.

Skoro jesteśmy już przy zdjęciach to kilka słów oceny naszych nocnych wojaży. Wykonane późną porą zdjęcia prezentują się efektownie i szczegółowo. Elementem, który sprawiał najwięcej problemów, był balans bieli przy sztucznym oświetleniu. Trudno było dobrać taką jego wartość, by kolorystyka idealnie odzwierciedlała rzeczywistość. Ale taka już natura kolorowych zdjęć nocnych.


Nocne ujęcie przy czułości 100 ISO.

Kłopoty pojawiły się także w rzadszych z perspektywy przeciętnego fotografującego sytuacjach - nocnych ujęciach przy wysokim ISO (3200 i wyższym) i długim czasie naświetlania. W takich sytuacjach widać niejednorodną i niemonochromatyczną strukturę szumu.Od czego jednak statyw, niezbędny przy wielosekundowych ekspozycjach, format RAW i niskie ISO. Odrobina pracy w Adobe Lightroom, a efekty zdjęć wykonanych nawet w pełnej ciemnicy będą robiły wrażenie.


JPEG z aparatu.


RAW po przetworzeniu.

Więcej przykładów na następnej stronie.

Jakość filmów

Samsung NX300 pozwala rejestrować filmy z maksymalną jakością 1080p i tempem rejestracji 50 lub 60 kl/s. Filmy nagrane w tym właśnie formacie były dla nas wyznacznikiem jakości. W tym przypadku nalepiej oddać głos obrazowi. Na początek efekt miniatury.

Rejestrowane za dnia filmy wyglądają szczegółowo, a AF nie sprawiał nam problemów poza sytuacjami, gdy korzystaliśmy z ręcznego (innego w tym przypadku brak) zoomu. Na płynność zoomu wpływa jakość wykonania elementów mechanicznych obiektywu. Kitowe szkło nie jest dedykowane filmowaniu co widać w momentach, gdy dokonujemy zbliżeń.

A więc dla trybu filmowego duży plus? Nie do końca. Im dłużej przyglądaliśmy się nagraniom, tym bardziej byliśmy pewni, że mają one pewien feler. Niełatwy do zauważenia, ale obecny. Mowa o problemach z kompresją w przypadku powierzchni takich jak powierzchnia wody, uliczny asfalt czy wybrukowane lub wyłożone płytami place. Jeśli nie zauważacie tej wady na prezentowanych filmach, nie musicie się nią przejmować.

Na koniec przykłady filmów zarejestrowanych nocą. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Całkowita ciemność to również słaby sygnał przy nagrywaniu w tempie 50 kl/s. Widać, że podniesiona czułość i związane z nią szumy manifestują się jako artefakty kompresji, jednak ogólna jakość jest naszym zdaniem bardzo dobra (szczegóły, dobre odzworowanie kontrastowych pól obrazu takich jak światła samochodów i lamp ulicznych) jak na ujęcia tego typu.