Karty graficzne

Co gryzie AMD

Widoczne są pierwsze ważne owoce przejęcia ATI Technologies przez Advanced Micro Devices. W chwili obecnej rynek tych produktów poddawany jest dużym zmianom.

Spider będzie pierwszym platformowym produktem AMD. Platforma ta zaprojektowana została dla komputerów stacjonarnych. Na całość składa się nowy procesor w postaci czterordzeniowego 65 nanometrowego układu Phenom, chipset RD790 i nowe układy graficzne.


Serce platformy stanowi czterordzeniowy procesor Phenom X4. Będzie to albo model 9600 taktowany częstotliwością 2.3GHz lub 9500 taktowany częstotliwością 2.2GHz.

czterordzeniowy procesor AMD Phenom

Platforma wyposażona jest w interfejs Socket AM2+ i szynę HyperTransport 3.0. Obejmuje ona także karty graficzne serii HD3800, wcześniej noszące kodową nazwę RV670. Wersja 3850 taktowana jest częstotliwością 670MHz i wyposażona w 256MB pamięci GDDR3, podczas gdy 3870 zasuwa z częstotliwością 775MHz i wspomagana jest przez 512MB pamięci GDDR4. Całość kręci się wokół płyty głównej opartej na układzie 790FX, którą wyposażono w cztery sloty PCI Express 2.0 x8, HyperTransport 3.0 i obsługę pamięci DDR2 o częstotliwości 1066MHz.

płyta główna Gigabyte MA790FX-DQ6 z chipsetem AMD 790FX


płyta główna MSI K9A2 Platinum z chipsetem AMD 790FX

Oba procesory Phenom FX prezentowane dzisiaj są desktopowymi wersjami czterordzeniowych procesorów AMD Barcelona. Zostały stworzone dla wyższego segmentu rynku, ale nie najwyższego. Trafią w ręce graczy, którzy nie chcą wydawać tysięcy dolarów na ultra highedowy sprzęt lub do rodzin, które poszukują mocnego komputera. "W połączeniu z Radeonami HD 3850 i 3870 zaprezentowanymi w poprzednią środę, tworzą porządny system w cenie od 900 do 1200 dolarów", powiedział Leslie Sobon, szef marketingu komputerów stacjonarnych w AMD.

Platforma dla prawdziwych freaków i fascynatów: CrossFire X
czyli cztery karty graficzne Radeon 3850 na płycie głównej z chipsetem AMD 790FX

Przez lata AMD lekceważyła tak zwane platformowe podejście do swoich produktów. Firma wolała raczej mówić, w przeciwieństwie do Intelowego Centrino i programów Viiv, że daje swoim użytkownikom możliwość wybóru komponentów, z których mogą budować swój system. Jednak firmy związane z rynkiem PC lubią platformy dzięki przetestowanym elementom, o których wiadomo, że dobrze ze sobą współpracują.

Aby tworzyć taką technologię u siebie, AMD kupiła w zeszłym roku ATI Technologies za 5.4 miliarda dolarów. Jednak Spider, który jest wynikiem tego gigantycznego przejęcia, trafia na rynek w bardzo trudnym czasie dla pecetów i AMD.

Rynek komputerów stacjonarnych stopniowo zmniejsza się już od jakiegoś czasu w dojrzałych ekonomiach takich jak amerykańska czy zachodnioeuropejska. Przez ostatnie kilka lat obserwuje się tendencję do wybierania w przedziale cenowym od 900 do 1200 dolarów raczej notebooki niż komputery stacjonarne. Co więcej, nie zanosi się na to, aby trend ten miał ulec w najbliższej przyszłości zmianie. Większość producentów nie ma nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy ponieważ notebooki przynoszą im większe zyski.
Jednak wciąż dużo inwestuje się w sprzęt wykorzystywany do budowy komputerów stacjonarnych. Zawsze bowiem znajdzie się grupa ludzi, którzy będą potrzebować tego typu sprzętu w domach. Odpowiedzią rynku dla takich klientów było znalezienie nowych sposobów sprzedaży desktopów jako maszyn do gier lub multimedialnych hubów, a nie komputerów do ogólnego zastosowania.

Przez większość czasu strategia polegająca na stworzeniu multimedialnego huba okazywała się kompletną klapą. Wiele osób nabyło komputery oparte na systemie Windows Media Center, ale garstka z nich rzeczywiście używa ich zamiast odbiorników satelitarnych lub cyfrowych systemów rejestracji obrazu.

Z kolei segment komputerów do gier, mimo że wciąż spory, ledwo broni się w starciu z konsolami. Według analityków z NPD, w 2001 roku w samych Stanach Zjednoczonych sprzedano gier komputerowych dla pecetów za około 1.5 miliarda dolarów. Dla porównania, w  ubiegłym roku wartość tego rynku sięgnęła 970 milionów dolarów. Widoczny spadek jest tym większy, że ubiegłoroczny wynik osiągnięto sprzedając produkty tymi samymi kanałami dla o wiele większej liczby komputerów w porównaniu do roku 2001. Tymczasem sprzedaż konsol i gier rośnie jak grzyby po deszczu.

Niestety, największym atutem i siłą AMD byli dotąd pecetowi gracze i entuzjaści. Firma pojawiła się jako korporacja sprzedająca procesory Opteron dla serwerów. Bardzo długo korzystała z zainteresowania fanów wydajności, dla których każdy choć przyrost mocy obliczeniowej był najważniejszy.

Nadzieja skrywana za taką strategią była prosta. Gracze i entuzjaści wyznaczają trendy, są wpływowi. To oni z reguły podpowiadają znajomym lub członkom rodziny jaki komputer powinni nabyć. Jednak i ta sytuacja ulega powoli zmianie, ponieważ komputery nie są już tak niedostępne i tajemnicze jak było to jeszcze kilka lat temu.

Użytkownicy stają się coraz bardziej pewni siebie. Do tego na każdym kroku mogą korzystać z wielu podpowiedzi. Dlatego też reklamowanie sprzętu szerokiej publiczności stało się tak ważnym elementem współczesnego marketingu. Jest to obszar działalności, na którym AMD praktycznie nie istnieje.

Marketing w przemyśle komputerowym został całkowicie zdominowany przez Intela. Program Intel Inside był strzałem w dziesiątkę i to lata temu. AMD nie dysponuje żadną odpowiedzią, głównie dlatego że reklama publiczna jest niezwykle droga. "Nie siedzimy tutaj z miliardami dolarów do wydania na reklamę, aby sprzedać ten czy inny układ. Polegamy na klientach, firmach komputerowych, które zajmą się marketingiem dla końcowego użytkownika," dodał Sobon. 

Mimo braku szerokiej reklamy, AMD wciąż bardzo dobrze radzi sobie na poziomie sprzedaży detalicznej. W październiku AMD miało w swoich rękach około 45% amerykańskiego rynku. Liczba ta nie obejmuje Della, który wybrał AMD jako dostawcę dla sporej części produktów. Większość tego udziału stanowią jednak komputery stacjonarne, które z kolei tworzą kurczący się i przynoszący coraz mniej zysków rynek.

Pierwotny plan dla Spidera przewiduje sprzedaż raczej za pomocą kanałów partnerskich, a nie największych firm takich jak Hewlett-Packard i Dell. Falcon Northwerst i Velocity Micro są bardzo dobrze znanymi nazwami w świecie gier komputerowych, ale tak naprawdę są tylko małymi firemkami na rynku. Na kogo więc stawia AMD? iBuypower i Cyberpower, które raczej nie pojawiają się często na ustach kupujących pecety.

To właśnie jest odwiecznym problemem AMD. Firma nie jest w stanie dotrzeć do szerszej grupy klientów w bardziej zyskownych segmentach rynku bez połączenia świetnych produktów ze stałymi kampaniami reklamowymi. Po tym jak zespoły Intela połączyły swoje siły w 2006 roku, porównania konkurencyjności nie wyglądają dobrze dla AMD.

Prawdopodobnie najbardziej powinno martwić to, że AMD niedawno odwołała spotkanie analityków przemysłu dotyczące przyszłych planów firmy. Hector Ruiz zrobił wiele dobrego dla AMD. Zbudował firmę, która stała się poważnym graczem dzięki sukcesowi Opteronów. Teraz jednak jego decyzja przejęcia ATI opiewająca na kwotę 5.4 miliarda dolarów zostanie zweryfikowana. Okaże się czy produkty, których możemy spodziewać się w 2009 roku zrównoważą koszt przejęcia. Póki co, wcale nie jest to pewne.

Może właśnie dlatego AMD chce wymienić szefa. Informacja ta nie budzi pytań czy tak będzie, ale raczej kiedy. Jak wiadomo AMD zawsze grało drugie skrzypce jeżeli chodzi o udział w rynku i wydajność podzespołów. Przez jakiś czas firma ta nawet cieszyła się z posiadania produktów szybszych od Intela. Jednak ostatnio korona wydajności wróciła na skronie Intela.

Gdy AMD zdecydowała się na zakup ATI w 2006 roku wiele osób spodziewało się wielkich rzeczy wynikających z połączenia tych dwóch firm. Jednak do dnia dzisiejszego żaden z tych planów nie został zmaterializowany. Nvidia ucieka ATI jeżeli chodzi o udział w rynku dedykowanych układów graficznych i odnotowuje rekordowe zyski podczas gdy ATI/AMD straty.

Przygasła wydajność AMD i ATI skłania niektórych wysokich pracowników tej firmy do odejścia. Proces ten zapoczątkowała rezygnacja Dave Ortona z ATI w czerwcu 2007 roku. Kolejnym wysoko postawionym pracownikiem, który odszedł w sierpniu z AMD był Henri Richard, wiceszef i dyrektor sprzedaży oraz marketingu.

TheStreet.com donosi, że ich źródła podają, że szef AMD Hector Ruiz prawdopodobnie zrezygnuje ze swojego stanowiska. Nieokreślone bliżej źródło informacji twierdzi, że jego miejsce ma zając Dirk Meyer. Podobno zmiana ta była planowana już od jakiegoś czasu.

"Dirk zawsze był brany pod uwagę jako nowy CEO. Było to oczywiste od momentu jego nominacji na prezydenta i COO," informuje źródło TheStreet.com. Dirk Meyer został mianowany prezydentem AMD w styczniu 2006.

Jednak jak na razie nie wiadomo kiedy wymiana szefów miałaby nastąpić. Pięcioletni kontrakt Ruiza wygasł w kwietniu 2007 roku, ale został przedłużony o kolejny rok do 26 kwietnia 2008 roku. Dlatego też w obliczu braku jakichkolwiek nacisków, Ruiz prawdopodobnie wypełni kontrakt i popracuje do kwietnia, oczywiście jeżeli w plotkach tych jest choć cień prawdy.

Z drugiej strony, nie wszystko jest takie złe na jakie wygląda. AMD otrzymała właśnie potężny zastrzyk finansowy wynoszący 668 milionów dolarów po tym jak w zeszłym tygodniu Mubadala Development Compnay przejęła 8.1 procent jej udziałów.

Rząd Abu Dhabi przejął 8.1 procent udziałów Advanced Micro Devices. W ramach umowy, AMD otrzyma około 622 milionów dolarów ze sprzedaży 49 milionów akcji po 12.70 dolarów. AMD planuje wykorzystać te fundusze na badania i produkcję.

Zakup nastąpił poprzez Mubadala, inwestora, który jest w posiadaniu rządu Abu Dhabi. W skład innych holdingów Mubadala wchodzą stocznie, firmy lotnicze i udziały w holenderskim producencie samochodów Spyker. AMD podkreśla, że sprzedaż nie da Mubadali kontrolnego pakietu ani też nie pozwoli firmie zasiadać w zarządzie. Zapewni za to spory wpływ gotówki do AMD, która ujawniła w tym roku straty na poziomie 1.9 miliarda dolarów wynikające z walki z Intelem, który opanował rynek za pomocą czterordzeniowych procesorów.

We wrześniu AMD przedstawiła swoje czterordzeniowe procesory, które wielu uważa za lepsze od Intelowych. Jednak radość firmy nie trwała długo. W listopadzie prym znowu przejął Intel za sprawą swojego 45 nanometrowego układu Penryn. Na 45 nanometrowy układ AMD opracowany w porozumieniu z IBM, Toshibą i Sony będziemy musieli poczekać do 2008 roku.

Obecny okres jest bardzo trudnym dla AMD. Firma ma problemy ze stworzeniem szybszych wersji Barcelony, których tak desperacko potrzebuje, aby sfinansować pozostałą część swoich planów. Opisywana platforma Spider zostanie wpuszczona w segment rynku, który gwałtownie się zmienia. Co więcej ma to nastąpić za pomocą sprzedawców, którzy nie są w stanie upłynnić odpowiednich ilości. Z kolei premiera Pumy, która jest odmienionym procesorem przeznaczonym dla notebooków, jest jeszcze miesiące przed nami. Nie ma co gdybać, czas pokaże czy po raz kolejny AMD obroni się przed przeciwnościami rynku.

Już wkrótce testy płyt głównych z AMD 790FX, kart graficznych Radeon 3000 i procesorów Phenom.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!