Monitory

Jakość obrazu

Podobnie jak inne budżetowe matryce wykonane w technologii TN, tak i tutaj możliwości techniczne pozwalają na wyświetlenie maksymalnie 16,2 miliona kolorów, czyli niepełną paletę. Na szczęście w przypadku tego monitora niedobór barw jest niemal niewidoczny. Kolory są soczyste, a przejścia pomiędzy kolejnymi odcieniami płynne. Monitor nie stosuje techniki ditheringu (roztrząsania barw), co sprawia, że wyświetlane kolory zyskują na klarowności.

I już na samym początku porada: aby uzyskać ładniejszą głębie czerni lub kolorów, polecamy zmniejszyć w sterownikach karty graficznej gammę do 0.90 lub 0.85.

Maksymalna, zmierzona przez nas, luminancja matrycy wyniosła 275 cd/m2, czyli trochę mniej od deklarowanych przez producenta - 300 cd/m2.

Jeżeli chodzi o czas reakcji, oscyluje wokół 12 milisekund, a to oznacza, że smużenia na Belinei prawie nie zauważymy. Przekonaliśmy się o tym między innymi podczas kilku partyjek w Counter-Strike - nie było mowy o jakichkolwiek oznakach braku dynamiki matrycy.

Kąty widzenia - tradycyjnie jak w przypadku matrycy TN. Po odchyleniu w bok o 60° kolor biały przechodzi w kremowy, z czarnego robi się szary metaliczny. 168°/168° - podawane przez producenta w specyfikacji - to zdecydowanie wartości dla lekkich daltonistów.
Ale tak to już jest z matrycami TN, albo lepiej, z podawaniem ich wartości przez wytwórców matryc. Rzeczywiste kąty widzenia Belineii, czyli takie, przy których kolory na ekranie matrycy są niezmienione, są prawie takie same jak w testowanej ostatnio iiyamie E1900WS, choć ten ostatni podaje w swojej specyfikacji jedynie 150°/135°.
Tak więc podczas zakupów nawet nie zwracajcie uwagi na podawane przez producentów kąty, bo mówiąc oględnie 'robią sobie z nas jaja'.

Trochę rozczarowuje jakość podświetlenia. Podczas wyświetlania na monitorze czarnej planszy testowej przy każdej z krawędzi ekranu widać prześwitującą ze świetlówek biel. Na jasnym tle jest zupełnie dobrze, choć i tutaj można dostrzec delikatne nierównomierności przy krawędziach. Potwierdzają to testy wykonane kolorymetrem - zmierzone różnice w jasności rogów ekranu w stosunku do środka przy 140 cd/m2 sięgają 25%.

Temperatura kolorów przy firmowych ustawieniach monitora - jasność 100% i kontrast 80% - jest poprawna. W trakcie zmniejszania jasności i kontrastu zaczyna jednak rosnąć i przy optymalnych ustawieniach 57/57 staje się już wysoka. Efekt widać na ekranie - jego zawartość wpada w lekko niebieskawy odcień. Mimo ustawienia w menu 6500K rzeczywista temperatura kolorów wynosi bowiem aż 7300K.

Jeśli monitor ma służyć do pracy biurowej, gier lub filmów, w zasadzie można na to machnąć ręką i nie zawracać sobie tym głowy. Ale gdybyście chcieli projektować jakąś szatę graficzną, lub co gorsza edytować zdjęcia, polecamy w ustawieniach kolorów zdjąć do 8-10 oczek z barwy niebieskiej.

ustawienia fabryczne: jasność 100%, kontrast 80%, temperatura kolorów 6500K,
efekt: luminancja ~260 cd/m2, akceptowalna krzywa kolorów, niemal idealna temperatura




ustawienia ręczne na ergonomiczną luminancję ~140 cd/m2
nieco lepsza krzywa charakterystyki kolorów, ale znacznie chłodniejsze kolory ~7300K