Karty graficzne

Testy: Radeon HD4550 Power Color. Radeon HD4670 Gigabyte

przeczytasz w 3 min.

GeForce 9600GT / GSO od niedawna mają już całkiem ciekawą konkurencje. Jest nią Radeon HD4670. Testowaliśmy już karty MSI i HiS'a, tym razem przyjrzyjmy się jednoslotowej, referencyjnej konstrukcji o

Cieszące się dużym powodzeniem karty GeForce 9600GT oraz GSO od niedawna mają już całkiem ciekawą alternatywę. Tą alternatywą wydaje się być Radeon HD4670. Oczywiście, nie będzie to karta tak mocna jak 9600GT, ale już w rozdzielczości 1280x1024, czy przy aktywowanym wygładzaniu krawędzi x2 lub x4, zapewnia całkiem fajne osiągi w grach, kosztując przy tym naprawdę niewiele.

Na łamach benchmarka mieliście okazję przyjrzeć się autorskim produktom Radeon HD4670, wykonanym przez MSI oraz HiS'a. Tym razem wrócimy niejako „do źródeł” i przyjrzyjmy się konstrukcji jednoslotowej, wyposażonej w zbliżony do referencyjnego modulik chłodzenia, oraz także zgodne z tym modelem zegary ( 750/1000MHz [2GHz DDR] ).

Produkt Gigabyte'a, który dotarł do testów, to karta skierowana do bardzo oszczędnych graczy. Tę niepozorną konstrukcję wyposażono w 512MB pamięci GDDR3, oraz komplet wyjść zawierający bardzo popularne ostatnio złącze HDMI (High Definition Multimedia Interface).

nazwa karty
Gigabyte GV-R467D3-512I
seria
Radeon HD4670 (RV730xt)
8rbe / (TMU: 32TA 32TF) / 64SP (320SPu)
częstotliwość GPU
tryb 2D: 165MHz
tryb 3D: 750MHz
częstotliwość pamięci
tryb 2D: 250MHz (500 DDR)
tryb 3D: 1000MHz (2000 DDR)
ilość i typ pamięci
512MB GDDR3 128-bit hynix (136pin FBGA) 1.0ns 2,05V
zalecany zasilacz400W / 550W przy CrossFire
długość karty17 cm
konfig. zasilania (fazy)2+1
wyjścia
DVI / HDMI (+HDCP), D-Sub
chłodzenie
chłodzenie aktywne autorskie (jednoslotowe) / aluminium
oprogramowanie
GamerHUD Lite
wyposażenieprzejściówka DVI-D-sub, CD-driver, user's manual
jakość wykonania
  5 [bardzo dobra]
głośność chłodzenia
2+ [głośne / nieregulowane]
temperatura(*)
praca (3D): 73°C / brak regulacji
spoczynek (2D): 26°C / brak regulacji
max O/C(**):
GPU: 858MHz
MEM:1092MHz (2184 DDR)

(*) temperatury odczytywane z ATT v1.6.9.1368beta (Hardware Monitor)
(**) maksymalne stabilne taktowanie odszukane przy pomocy ATT, ATi Overdrive, AtiTool 0.27b4 / Artifact Scanner, Fur Stability Benchmark

To co kryje się pod niewielkim radiatorem, to drzemiąca w trybie 2D moc 64 procesorów strumieniowych o teoretycznej wydajności zmiennoprzecinkowej prawie 0,5 TeraFlopsa. Największą „bolączką” tej konstrukcji, jest jednak szerokość szyny komunikacyjnej pomiędzy kontrolerem a pamięcią (128bit) oraz „jedynie” 8 render back-endów. W typowej rozdzielczości 1280x1024 nie będzie to jednak szczególnie uciążliwe.

Gigabyte HD4670 512MB – informacje z GPU-Z

Pod względem budowy, konstrukcja proponowana przez Gigabyte'a, zasadniczo odbiega od większości dostępnych na rynku rozwiązań, głównie za sprawą kompaktowego, jednoslotowego modułu chłodzenia. Główną jego wadą będzie na pewno szybkoobrotowy, 60 milimetrowy wentylator, który musi sobie poradzić z wydajnym rdzeniem podczas obróbki wymagających scen 3D; z drugiej strony zastosowany „kompakt” nie tylko nie zabierze nam dużo miejsca w obudowie, ale także nie zasłoni niżej położonych slotów rozszerzeń. W przypadku chęci skorzystania z dobrodziejstw CrossFire, dwie małe karty nie będą, pod względem gabarytów, stanowić zatem większego problemu. Będzie to jednak właściwie wszystko co można tej konstrukcji przypisać „in plus”. Pod względem głośności karta spisuje się nieciekawie, i choćbyśmy tego bardzo chcieli, regulacji prędkości zamontowanego „wicherka” tutaj nie uświadczymy.

Hałas produkowany przez zamontowanego „jednoslotowca”, będzie szczególnie dokuczliwy w trybie 2D, czyli wtedy kiedy pracujemy w aplikacjach biurowych, buszujemy w internecie, czy też oglądamy film na małym ekranie. Jak na układ o takiej wydajności, będzie to zatem niezbyt przyjemne doświadczenie.

**natężenie generowanego przez karty hałasu wraz platformą testową (zasilacz, wentylator procesora)

**natężenie generowanego przez karty hałasu wraz platformą testową (zasilacz, wentylator procesora)

Jako, że każdy kij zawsze ma dwa końce, „hałaśliwy” wentylator sprawdza się dosyć dobrze przy schładzaniu zamontowanego radiatora, ale tylko podczas spoczynku. Odnotowane temperatury w tym trybie to 26stC, podczas gdy przy intensywnej pracy wzrastają już do 73 stopni. Wysoka wartość generowanego ciepła w trybie 3D, wiąże się przede wszystkim z niewielką powierzchnią radiatora, oraz stałą prędkością zastosowanego wentylatora.

Gigabyte HD4670 512MB - temperatura karty w spoczynku (2D)


Gigabyte HD4670 512MB - temperatura karty podczas pracy (3D)

Przyglądając się bliżej pomiarom energii, dosyć dobrze widać iż karta potrafi „spożyć” jej nieco więcej od testowanego wcześniej rozwiązania MSI. Różnice co prawda niewielkie, jednak przy tej klasie urządzeń, mające już wymierne przełożenie na całkowity pobór kompletnej platformy. Warto także zaważyć że będą one zbliżone (choć wciąż nieco niższe) do wyników „apetytu” na prąd GeForce'a 9600GT. 

 Najmocniejszą stroną tej konstrukcji będzie jednak podatność układu oraz pamięci na podkręcanie. Gigabyte „pozwala” na taktowanie rdzenia zegarem 858MHz, podczas gdy pamięci są w stanie pracować przy taktach rzędu 1092MHz (2184 w trybie DDR). Wyniki nie najgorsze, tym bardziej że częstotliwość pracy układu jaką udało się uzyskać, jest najwyższą spośród kart które do tej pory przeszły nasze testy, a więc MSI (821MHz) oraz HiS IceQ (823MHz).

RivaTuner: maksymalne stabilne taktowanie karty to 858/1092 MHz

W pudełku raczej skromnie, choć przy tak tanich produktach za dużo wymagać nie można. Znalazła się tu przejściówka DVI-Dsub (HDMI mamy już na śledziu), instrukcja instalacji oraz sterowniki na dołączonej płytce CD. Nieodłącznym elementem większości kart markowanych przez Gigabyte'a jest rzecz jasna aplikacja GamerHUD. W tym przypadku jednak (wersja Lite), zmieniać możemy jedynie zegary taktujące w przedziale dostępnym pod ATiOverdrive. Przydatność tego programu będzie więc bardzo niewielka.

GamerHUD Lite – dołączona do karty aplikacja oferująca funkcję overclockingu, nie pozwala na żadne „szaleństwa”