XCOM 2 – kosmiczna nawałnica uderza ponownie
Gry

XCOM 2 – kosmiczna nawałnica uderza ponownie

z dnia
Jakub Jakubowicz | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Po blisko czterech latach spokoju inwazja obcych na nasze komputery została wznowiona. XCOM 2 to nowe, potężniejsze oblicze kosmicznego zagrożenia.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,2/5
Plusy

- wciągająca, pełna tajemnic opowieść,; - mroczny klimat okupacji,; - nowa baza i system rozbudowy sieci kontaktów,; - tryb ukrycia,; - nowe klasy postaci,; - nowe jednostki obcych,; - ulepszona oprawa graficzna,; - możliwość personalizacji broni,; - bardziej dynamiczna kamera na polu walki,; - wysoki poziom trudności

Minusy

- niewykorzystany potencjał trybu ukrycia,; - miejscami odczuwalna powtarzalność misji,; - brak wyczerpującego wprowadzenia do niektórych elementów rozgrywki

XCOM 2 skacze wzwyż

Restart serii XCOM z 2012 roku był niezwykłym wydarzeniem. I, co ważniejsze, nie jest to opinia jedynie zażartych fanów tego tytułu. Zaadaptowanie turowej gry taktycznej rodem z zamierzchłych lat dziewięćdziesiątych do standardów wirtualnej rozrywki XXI wieku było wyzwaniem karkołomnym. Tym bardziej zaskoczył wszystkich spektakularny efekt, jaki udało się osiągnąć twórcom z Firaxis Games. Jednak proporcjonalne do tamtego zaskoczenia okazały się rosnące we mnie wątpliwości, które mógłbym streścić jednym pytaniem: Czy sequel tego awangardowego remake'u ma prawo odnieść porównywalny sukces? W odpowiedzi na moje powątpiewanie XCOM 2 wziął rozbieg i jednym susem sięgnął absurdalnie wysoko zawieszonej poprzeczki.  

XCOM 2 - walka z obcymi

Zgniły sojusz smutnych panów

Choć w rzeczywistości premiery obu najnowszych tytułów z serii XCOM dzielą zaledwie cztery lata, w wirtualnym świecie opanowanym przez obcych zdążyły upłynąć już dwie dekady. Można by pomyśleć, że dwadzieścia lat to wystarczająco dużo, żeby uporać się z tak niewielkim problemem, jakim jest paru uzbrojonych dziwolągów z odległej planety. Jednak po wydarzeniach znanych z XCOM: Enemy Unknown sprawy na Ziemi przybrały niepokojący obrót. 

XCOM 2 - różne typy obcych

Regularna wojna między mężnymi obrońcami ludzkości a hordami galaktycznych poczwar przerodziła się w śliski alians będący w rzeczywistości zamaskowaną formą okupacji. Szlachetną organizację XCOM zastąpiła podejrzana instytucja ADVENT, która ma na celu jedynie mydlić oczy Ziemianom i wychwalać pod niebiosa napastników z kosmosu. Niby panuje pokój, ale cóż z niego za pożytek? Ulice ziemskich metropolii patrolują opancerzeni żandarmi, a telewizja na okrągło transmituje ponurego faceta w przeciwsłonecznych patrzałkach, który jest równie obiektywny jak reporterzy północnokoreańskich serwisów informacyjnych.

XCOM 2 -organizacja ADVENT

Nic więc dziwnego, że pojawia się pytanie o to, gdzie w tym ponurym świecie znaleźć miejsce na taktyczne podchody, strategiczne plany i pełne emocji strzelaniny? Odpowiedź wcale nie jest taka trudna. Wprawdzie oficjalnie XCOM został zlikwidowany, jednak nie znaczy to, że przestał istnieć. Choć propaganda ADVENT-u zaklina rzeczywistość i trąbi o garstce głupawych bandziorów, w gruncie rzeczy próbuje w ten sposób zamieść pod dywan wiadomości o xcomowych kombatantach, którzy teraz stoją na czele ziemskiej partyzantki.

XCOM 2 - żołnierze ADVENT

Mogło się wydawać, że świat, w którym z nieba spadają tajemnicze kapsuły, a ludzkość musi stawić czoła inwazji szpetnych ufoludków był dostatecznie przygnębiający, jednak XCOM 2 udowadnia, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Naszpikowane służbami porządkowymi miasta, w których nie brakuje zastraszonych ludzi i monumentów wznoszonych ku czci „starszej rasy”, stanowią widok znacznie bardziej przygnębiający, niż bloki burzone ogniem pozaziemskiej artylerii. Tym bardziej, że właśnie w tych beznadziejnych okolicznościach przychodzi nam przejąć kontrolę nad oddziałem ostatnich obrońców planety.

XCOM 2 - statek baza

Co gorsza, wróg nie próżnował przez te dwadzieścia lat. Stał się nie tylko potężniejszy, ale też mniej przewidywalny. Najeźdźcy z kosmosu mutują, przeprowadzają na sobie eksperymenty, krzyżują się z ludźmi i robią wszystko, co mogą, żeby udoskonalić swoje obślizgłe szarozielone cielska.