Dość ciekawy filmik trafił do Internetu za pośrednictwem serwisu SweClockers.com. Widać na nim pracujący komputer z akceleratorem GeForce GTX 590, który w pewnym momencie dosłownie strzela iskrami, po czym wylatuje z niego dym.
Według serwisu SweClockers.com, winę ponosi zabezpieczenie karty przed jej przegrzaniem podczas podkręcania i podnoszenia napięcia zasilającego. Twórcy filmu twierdzą również, że winowajcą mogą być zastosowane sterowniki w wersji 267.52. Niemniej jednak na innych wersjach sterowników z serii ForceWare, zdarzyły się również przegrzania i uszkodzenia tego akceleratora. Między innymi 267.71, których my używaliśmy podczas testów GeForce GTX 590. Nam dopisało szczęście.
Wygląda na to, że karta nie lubi podkręcania, a już na pewno nie znosi dobrze podniesienia napięcia zasilającego rdzeń.
Z kolei wortal Hardware.fr przedstawił zdjęcia wykonane za pomocą kamery termowizyjnej przedstawiające GeForce GTX 590 i Radeona 6990 pracujące pod obciążeniem.
GeForce GTX 590 podczas pracy (źródło: Hardware.fr)
Radeon 6990 podczas pracy (źródło: Hardware.fr)
Po demontażu systemu chłodzącego, można zauważyć spalony element elektroniczny wlutowany w płytkę drukowaną karty graficznej. Jak widać, nie wytrzymał prób podkręcania lub podnoszenia napięcia zasilajacego.
Spalony moduł elektroniczny (źródło: Techpowerup)
Miejmy nadzieję, że NVIDIA szybko rozwiąże problem palących się kart GeForce GTX 590.
Źródło: Techpowerup, Hardware.fr, SweClockers.com