Znalazł cudze karty bankowe w skrzynce. Teraz sprawą zajmuje się policja

Sprawa zaczęła się od internetowego wpisu na Wykopie na początku lipca: autor twierdzi, że pod jego adres zaczęły przychodzić dziesiątki kart bankowych wystawionych na nieznane mu osoby. Do tego doszło włamanie do skrzynek i zniknięcie części korespondencji.

Agresor z nagrania sam zgłosił się na jeden z krakowskich komisariatówPolicja bada sprawę tajemniczych kart płatniczych
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paweł Maziarz
Opis nietypowej sytuacji pojawił się w serwisie Wykop.pl we wpisie użytkownika jezussek. Jak relacjonował, problem zaczął się po tym, gdy założył konto firmowe w Erste Bank. Od tego momentu na jego adres miały napływać kolejne listy z kartami płatniczymi, wystawionymi na nazwiska osób, których – jak podkreślał – nie zna. Według jego relacji w ciągu mniej więcej miesiąca uzbierało się kilkadziesiąt takich przesyłek.
Autor wpisu przekazał też, że w tej sprawie kilkukrotnie dzwonił na infolinię banku i informował o korespondencji trafiającej pod jego drzwi. Zwracał uwagę na możliwe ryzyko: jeśli karty są dostarczane w miejsce, gdzie nie powinny trafić, może to – w jego ocenie – stanowić zagrożenie dla klientów.
Niepokój miał się dodatkowo nasilić, kiedy w budynku doszło do włamania do skrzynek pocztowych. To właśnie wtedy – jak wynika z opisu – pojawił się wątek kradzieży części korespondencji, w tym przesyłek zawierających karty.

Badał nielegalne wykorzystywanie Pegasusa i został zinfiltrowany Pegasusem

Skrzynki zniszczone, korespondencja skradziona

Z relacji użytkownika wynika, że ktoś otworzył skrzynki pocztowe na klatce schodowej i zabrał znajdujące się w nich listy. Wśród zaginionej korespondencji miały być także przesyłki z kartami bankowymi. Mężczyzna twierdził, że dysponuje nagraniami z monitoringu, na których widać osobę dokonującą kradzieży. Opisał również, że próbował ruszyć w pościg, ale sprawca miał oddalić się na hulajnodze.

Autor wpisu na potwierdzenie swojej relacji opublikował zdjęcie
or wpisu na potwierdzenie swojej relacji opublikował zdjęcie przesyłek z przesyłkami z banku © Wykop | jezussek
Zainteresowanie sprawą dotyczyło nie tylko samego włamania, lecz także tego, czego dotyczyła skradziona korespondencja. Pojawiły się pytania, czy ktoś mógł dążyć do przejęcia kart i wykorzystania ich w przestępczym celu.

Erste Bank: wysyłka była zgodna z dyspozycjami klientów

O komentarz zwróciliśmy się do Erste Bank. Bank potwierdził, że otrzymał zgłoszenie dotyczące sytuacji, w której karty płatnicze trafiały pod jeden adres. Zaznaczył jednocześnie, że analizę uruchomiono od razu po telefonicznym kontakcie klienta – jeszcze zanim sprawa została opisana na Wykop.pl.

Erste zapewnia, że po jego stronie nie doszło do pomyłki w procesie wysyłki kart. Jak przekazał, "Adres, na który trafiły karty został wskazany przez grupę klientów – wszystkie przesyłki zostały wysłane zgodnie z dyspozycją posiadaczy kont, na wskazany przez nich adres".

W ocenie banku oznacza to, że nie doszło do przypadkowego wysłania kart na losowy adres ani do bezprawnego ujawnienia danych osobowych. Jednocześnie przyznano, że skala i powtarzalność przesyłek kierowanych w jedno miejsce wymagała dodatkowego sprawdzenia.

Bank podejrzewa oszustwo na tzw. "słupy"

Erste informuje, że uruchomił zespoły zajmujące się wykrywaniem nadużyć. W efekcie – jak podano – wdrożono działania prewencyjne, w tym zablokowanie możliwości korzystania z rachunków i kart, których dotyczyło zgłoszenie. Bank zaznaczył, że dotyczy to również kart, które mogły jeszcze zostać wysłane na wskazany adres.
W przekazanym stanowisku Erste wskazuje, że jednym z rozważanych wariantów jest schemat oparty o rachunki zakładane na tzw. "słupy" – osoby udostępniające swoje dane lub zakładające konta, z których później korzystają przestępcy.

Bank przekazał, że według wstępnej oceny sytuacja może nosić znamiona fraudu, w tym zakładania rachunków na "słupy", dlatego złożono stosowne zawiadomienia do organów ścigania. Jednocześnie Erste deklaruje kontynuowanie pogłębionych analiz oraz wdrażanie dodatkowych zabezpieczeń. Podkreśla też stały monitoring podejrzanych aktywności przez zespoły antyfraudowe, przeciwdziałania praniu pieniędzy i cyberbezpieczeństwa.

Policja bada sprawę

W odpowiedzi na nasze pytania Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie potwierdziła, że otrzymała zawiadomienie dotyczące włamania do skrzynki pocztowej.

Jak przekazali funkcjonariusze, 8 lipca do Komisariatu Policji II w Krakowie za pośrednictwem platformy ePUAP wpłynęło zgłoszenie od osoby informującej o kradzieży korespondencji ze skrzynki na jednej z ulic krakowskich Grzegórzek. Z przekazanych informacji wynikało, że wśród skradzionych przesyłek miała znajdować się korespondencja bankowa zawierająca karty bankomatowe wystawione na dane innych osób niż zgłaszający.

Policja poinformowała, że obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające w tej sprawie. Planowane też jest przesłuchanie osoby, która złożyła zawiadomienie.

Na tym etapie śledczy nie ujawniają szczegółów dotyczących potencjalnych motywów działania sprawcy ani tego, czy kradzież mogła mieć związek z próbą wykorzystania skradzionych kart lub danych klientów banku.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ