Najlepsza gra RPG w jaką zagracie w tym roku - Disco Elysium Gry

Najlepsza gra RPG w jaką zagracie w tym roku - Disco Elysium

opublikowano przez Artur Cnotalski w dniu 2019-11-05

Disco Elysium posiada niesamowitą właściwość – całkiem zwyczajne rzeczy, wydają się w nim magiczne, a te niezbyt normalne są całkiem oczywiste. Detektywistyczna historia o gliniarzu bez pamięci i jego napędzanym używkami dochodzeniu, to jedno z najlepszych RPG od lat.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- doskonale przedstawiony, barwny świat,; - świetna mechanika, zamykająca wszystkie rodzaje interakcji w oknach dialogowych,; - rozmawianie z różnymi aspektami swojego „ja” daje olbrzymią frajdę,; - charakterystyczna i dopracowana w każdym szczególe oprawa wizualna jest.

Minusy

- brak polskiej wersji językowej,; - lekko liniowe zakończenie.

Disco Elysium – wiele inspiracji, mnóstwo własnych pomysłów

Disco Elysium to izometryczny RPG w otwartym świecie, który staje się tym dziwniejszy, im bardziej zagłębiamy się w jego historię. Studio ZA/UM wyraźnie oddaje hołd takim produkcjom, jak Planescape: Torment czy nowszemu Divinity: Original Sin 2, jednak doskonale rozumie różnicę między naśladownictwem, a bezczelnym kopiowaniem. 

Choć w detektywistycznej przygodzie z gatunku „hard-boiled” znajdziemy wiele znajomych elementów, jest tu mnóstwo oryginalnych pomysłów. Najważniejszym z nich jest zaś fakt, że znaczną część gry przegadamy… z własnymi umiejętnościami.

Disco Elysium zaskoczy Was...wewnętrznym dialogiem

Jakkolwiek absurdalnie nie brzmiałoby ostatnie zdanie poprzedniego akapitu, musicie wierzyć, że jest ono prawdą. Nasz bohater posiada podzielone na cztery grupy umiejętności, z którymi aktywnie konwersuje przez całą przygodę.

Ponieważ stracił pamięć, prowadzi wewnętrzny dialog z różnymi aspektami swojego „ja” próbując zebrać informacje o otaczającym go świecie. I to zarówno od tych całkiem normalnych, jak Empatia czy Percepcja, jak i znacznie dziwniejszych, jak Ciarki, pozwalające wyczuwać wibracje otaczającego nas miasta, Revachol.

Disco Elysium - Empatia

Jakby tego było mało, łącząc dochodzenie w sprawie morderstwa z poszukiwaniem własnych wspomnień, nasz heros procesuje rozmaite idee na swój temat, rozważając czy jest Gliną-Gwiazdorem albo czy stoi po stronie Kapitalizmu czy może Komunizmu. Całość zapakowana jest zgrabnie w systemy gry sprawiając, że zdobywanie nowych myśli do przemielenia jest samo w sobie bardzo angażujące.

Disco Elysium to przygoda na jakieś dwadzieścia godzin, podczas których będziemy tonąć w okienkach dialogowych. Rozgrywa się w nich wszystko, włącznie z walką (o ile uda nam się znaleźć zgubiony pistolet). Nigdy jednak nie mamy poczucia, że tekstu jest za dużo. 

ZA/UM odrobiło lekcję, którą paskudnie oblał parę lat temu Torment: Tides of Numenera. Doskonale balansuje się tu tempem rozmów, a twórcy unikają sytuacji, w których musimy przekopywać się przez kolejne olbrzymie bloki tekstu. Rozmowy i interakcje z własnym mózgiem są tutaj szybkie i konkretne, a przy tym nie pozbawione naprawdę zgrabnego języka, sprawiającego, że świat gry wciąga jak bagno.

Disco Elysium - w barze

Disco Elysium nietuzinkowymi bohaterami stoi

Cała przygoda w Disco Elysium rozgrywa się w otwartym świecie – niezbyt dużym, jednak dającym bohaterowi zajęcie na kilka wirtualnych dni. Ta dość ciasna przestrzeń po brzegi wypełniona jest postaciami niezależnymi i interesującymi miejscami. 

Eksploracja nagradzana jest zaś nie tylko dodatkowymi smaczkami, pozwalającymi lepiej poznać świat, ale też drobnymi ilościami doświadczenia, które szybko sumują się w kolejne punkty do ulepszania umiejętności i odblokowywania miejsca na więcej myśli.

Disco Elysium - przechadzka po mieście

Plejada bohaterów, jakich napotkamy podczas zabawy to jeden z najlepszych aspektów Disco Elysium. W dziwnym, a momentami mocno absurdalnym świecie spotykamy ludzi z krwi i kości, których motywacje i nastawienie do bohatera łatwo zrozumieć. Ich interakcje z robiącym z siebie idiotę, pozbawionym pamięci detektywem czyta się z największą przyjemnością. 

Najlepszą postacią w całej tej historii – pomimo olbrzymiej sympatii to głównego bohatera, który w świecie Disco Elysium potrafi być zagubiony jeszcze bardziej niż gracz – jest Kim Kitsaragi, nasz partner w dochodzeniu. 

To jeden z najlepiej napisanych towarzyszy gracza, jakich zdarzyło mi się spotkać w komputerowych grach RPG. Jego droga przez mękę, jaką jest użeranie się z partnerem bez pamięci i jego szalonymi pomysłami na dochodzenie dostarcza mnóstwo rozrywki. Gra raz za razem przypomina nam jednak, że to człowiek z krwi i kości, ze swoimi własnymi potrzebami, spojrzeniem na świat i problemami.

Disco Elysium - Kim Kitsaragi

Disco Elysium nie stroni od poruszania trudnych tematów, zagłębiając się w świat polityki i problemów społecznych z pewnością siebie, jakiej trudno nie szanować. Choć gra serwuje nam mnóstwo elementów czarnej komedii oddając w nasze ręce bohatera zakochanego w używkach (dla którego alkohol, prochy i disco są drogą życia) doskonale wie, kiedy zachować powagę

Czarny humor i absurd ustępują miejsca znacznie poważniejszym nutom, gdy bohaterowie rozmawiają o śmierci czy krzywdzie, jaka wyrządzana jest przez obojętne rządy i korporacje ludziom. Kiedy rzuca nas w dyskusje o polityce, robi to pamiętając, że nie warto przesadnie się nadymać ani rozluźniać. To mistrzostwo w swojej klasie.

Disco Elysium - rozmowa

Co najważniejsze, wszystko to zapakowano w oprawę wizualną, która na początku wygląda dobrze, a później staje się tylko lepsza. Wprawa, z jaką ZA/UM operuje obrazem, zarówno w wielkich sceneriach, jak i małych szczegółach, powoduje, że chcemy nasycić się każdym detalem. 

W trakcie gry nasz bohater regularnie zmienia ubrania, by korzystać z rozmaitych bonusów, jakie oferują koszule, kurtki, spodnie, buty i akcesoria. Jego wygląd to widowisko samo w sobie. Do tego dochodzi jeszcze fantastyczne projektowanie dźwięku – kombinacja hałasów miasta i ścieżki dźwiękowej tylko mocniej przykuwa nas do fotela.

Jedynym momentem w Disco Elysium, którzy może wzbudzać pewne zastrzeżenia, jest kulminacja fabuły. Otwarty dotychczas świat staje się nagle wąski, a cała zabawa – liniowa. I choć dochodzenie może się skończyć dość różnie, fakt, iż twórcy postanawiają nas nagle prowadzić za rękę może lekko irytować. Pomimo tego, przygotowana przez nich historia pozostaje fantastyczna, a rozwiązanie kryminalnej zagadki jest całkiem satysfakcjonujące.

Disco Elysium - różne rodzaje ubrań

Disco Elysium – czy warto zagrać?

Disco Elysium to jeden z najlepszych, jeżeli nie najlepszy, RPG tego roku. Gra niestety nie występuje w polskiej wersji językowej – na premierę ukazała się jedynie angielska ścieżka dialogowa i tekst. Trudno jednak się temu dziwić, patrząc na samą objętość tego, co będziemy czytać. 

Przełożenie Disco Elysium na inne języki może być sporym wyzwaniem także ze względu na specyficzne sformułowania i werbalne salta, jakie wykonują scenarzyści w swoich opisach. To jednak zaleta, a nie wada gry. 

Detektywistyczna przygoda w cyberpunkowym, choć poznaczonym retro-futuryzmem świecie jest pozycją obowiązkową dla każdego miłośnika RPG, a pietyzm, z jakim jej ojcowie (i matki) wyrzeźbili swój świat rzuca większe tytuły, takie jak The Outer Worlds, na kolana.

Disco Elysium - na łodzi

Ocena końcowa Disco Elysium:

  • doskonale przedstawiony, barwny świat
  • świetna mechanika, zamykająca wszystke rodzaje interakcji w oknach dialogowych
  • rozmawianie z różnymi aspektami swojego "ja" daje olbrzymią frajdę
  • charakterystyczna i dopracowana w każdym szczególe oprawa wizualna 
     
  • brak polskiej wersji językowej
  • lekko liniowe zakończenie
     
  • Grafika:
     bardzo dobry
  • Dźwięk:
     dobry plus
  • Grywalność:
     bardzo dobry

Ocena ogólna:

96% 4,8/5

Super Produkt

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

marketplace

Komentarze

3
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Najlepsza gra RPG w tym roku to The Outer Worlds
    Zaloguj się
  • avatar
    Gra świetna. Fenomenalna. Ode mnie jedynie minus za moment w fabule z muralem, gdzie TRZEBA pozytywnie wylosować white check, bo inaczej nijak nie popchniemy fabuły dalej. Kończy się to tak, ze jak ktoś nie ma expa i nie ma jak podnieść odpowiedniej statystyki żeby spróbować wylosować jeszcze raz, to trzeba wczytać wcześniejszy zapis, bo utkniemy.