Jaki telewizor do NAS-a? Telewizory

Jaki telewizor do NAS-a?

opublikowano przez Tomasz Chmielewski w dniu 2016-05-09

Dla wielu osób podczas wyboru telewizora najważniejsza będzie jakość obrazu, dla innych liczba aplikacji Smart. Dla jeszcze innych ‒ jakość współpracy z NAS-em.

Co to NAS?

Choć czytelnicy benchmark doskonale orientują się w temacie, dla mniej wtajemniczonych wyjaśniam, że NAS to z angielskiego „Network Attached Storage”, czyli dosłownie pamięć masowa podłączona do sieci. Innym określeniem NAS-a jest sieciowy serwer plików.

Najbardziej znani producenci NAS-ów to (w kolejności alfabetycznej) Netgear, QNAP, Synology i Western Digital, choć producentów jest znacznie, znacznie więcej.

Po co NAS?

Powodów jest wiele. Osobiście nie chcę i nie będę nikogo przekonywał do zakupu NAS-a. Powiem krótko: ja to zrobiłem ze względów praktycznych. Rosnąca kolekcja prywatnych fotografii oraz filmów demonstracyjnych i testowych 4K sprawiła, że w pewnym momencie żonglowanie 3 dyskami twardymi i 10 pendrajwami stało się po prostu bardzo uciążliwe. To wszystko sprawiło, że zacząłem myśleć o jednym centralnym magazynie na „wszystkie pliki”. I tak w domu pojawił się NAS.

Cel testu

Celem testu jest określenie, który telewizor najlepiej nadaje się do współpracy z NAS-em przy odtwarzaniu plików wideo. Oceniać będziemy następujące aspekty tej współpracy:

  • wygoda i praktyczność,
  • sposób wyświetlania folderów/katalogów i plików,
  • opcje sortowania,
  • przewijanie listy folderów/plików,
  • miniatury,
  • możliwość kontroli nad wznawianiem odtwarzania,
  • zachowanie oryginalnych proporcji obrazu wyświetlanych plików i/lub możliwość zmiany tych proporcji,
  • szybkość współpracy telewizora z NAS-em,
  • różnice w rodzajach odtwarzanych plików.

Konfiguracja testowa

W teście użyłem następujących urządzeń:

  • NAS:
    • model: Netgear ReadyNAS102
    • firmware: 6.4.1
    • konfiguracja : 2 x 2TB, RAID 1
    • protokoły sieciowe: SMB, DLNA
    • połączenie: kablowe
  • Router:
    • model: Linksys WRT54GL
    • firmware: Tomato
    • połączenie z TV: kablowe
  • Telewizory:
    • Panasonic TX-55CR730E (firmware: 3.224)
    • Sony KD-65X8505C (2015, firmware 3.3, Android 5.1.1)
    • Sony KD-55XD9305 (2016, firmware 3.395, Android 5.1.1)
    • Sony KD-55XD8505 (2016, firmware 3.395, Android 5.1.1)

Aby uniknąć ewentualnych problemów, telewizory nigdy nie były podłączone do routera jednocześnie. Ponadto, na czas testu model kablowy (internet) był fizycznie odłączony, a opcja Wi-Fi w routerze wyłączona. Inaczej mówiąc, każdy telewizor miał router i NAS-a wyłącznie dla siebie.

Dlaczego w teście wykorzystałem aż trzy modele Sony? Odpowiedź jest prosta: telewizorowy system Android jest oprogramowaniem stosunkowo nowym i mniej dopracowanym od pozostałych systemów. W związku z tym firma Sony bardzo często wprowadza kolejne poprawki (aktualizacje), które poprawiają ten system usuwając błędy i dodając nowe funkcje. Testując telewizorowego Androida należy wziąć pod uwagę nie tylko jego wersję (np. 5.0 czy 5.1), lecz także platformę sprzętową, na której on działa.


Sony KD-55XD9305

Ponieważ od roku 2015 (czyli od debiutu systemu Android w telewizorach) przetestowałem już kilkanaście telewizorów Sony z tym systemem, zauważyłem, że modele z tą samą wersją systemu działają mimo wszystko … nie tak samo. I nie chodzi tu tylko i wyłącznie o szybkość działania, która wynika z rodzaju i klasy zastosowanego procesora. Często doświadczyłem tego, że dwa telewizory Sony mające „na pokładzie” tę samą wersje Androida działają jednak inaczej. Nie chodzi tu o dostępność funkcji (które są takie same), lecz stabilność działania i podatność na zawieszenia i restarty. W związku z tym, mając tego świadomość postanowiłem sprawdzić działanie Androida nie na jednym, lecz kilku telewizorach Sony.

Po tym przydługim wstępie przejdźmy zatem do omówienie poszczególnych kategorii.

Wygoda i praktyczność

Panasonic pokazuje wszystkie formaty plików znajdujące się w danym katalogu, tj. pliki wideo, foto i audio. Z kolei w Sony musimy na samym początku, tj. w menu głównym Androida wybrać i zdecydować, co chcemy odtwarzać: filmy, zdjęcia, czy muzykę. Jeżeli w folderze mamy zarówno filmy, jak i zdjęcia np. z jakiejś rodzinnej wycieczki, to Panasonic pokaże nam wszystko, a w Sony nie jest to niestety możliwe ‒ trzeba wrócić do głównego menu i zamiast opcji „filmy” wybrać opcję „album” aby przejrzeć znajdujące się w tym folderze zdjęcia. O tym, jak niewygodne jest takie rozwiązanie chyba nie trzeba nikogo przekonywać.

A zatem pierwszy punkt dla Panasonica.

Katalogi / foldery

Panasonic prezentuje katalogi i pliki w następujący sposób:

  • najpierw katalogi o nazwie zaczynającej się od cyfry,
  • potem katalogi w kolejności alfabetycznej: te pisane dużą literą przed tymi pisanymi małą literą.

Z kolei Sony prezentuje katalogi i pliki w następujący sposób:

  • najpierw pliki lub katalogi o nazwie zaczynającej się od cyfry,
  • potem pliki i katalogi w kolejności alfabetycznej: pisane dużą literą przed pisanymi małą literą,
  • katalogi są przemieszane z plikami: plik o nazwie na literę „i” będzie wyświetlany przed katalogiem o nazwie na literę „j”.

Dzięki umieszczeniu wszystkich katalogów na początku Panasonic bardziej przypadł mi do gustu i to jemu przyznaję zwycięstwo w tej kategorii.

Sortowanie

Panasonic wyświetla pliki od najstarszych do najnowszych; Sony ‒ alfabetycznie. Żaden z telewizorów nie oferuje sortowania innego niż domyślne (fabryczne). Żaden nie pozwala też na zmianę kierunku sortowania (np. z A-Z na Z-A). No cóż, ani rozwiązanie Sony ani Panasonica nie jest idealne, a brak opcji sortowania jest sporym utrudnieniem.

W tej kategorii proponuję bezpunktowy remis.

Przewijanie listy plików

Zarówno w Sony, jak i w Panasonicu można poruszać się do góry i do dołu listy plików, ale tylko w Panasonicu można pójść w górę i przeskoczyć z pierwszej pozycji (np. z katalogu na literę „a”) do najnowszego pliku, który zajmuje sam koniec listy. Inaczej mówiąc, możemy poruszać się „na około”, podczas gdy w Sony tylko pomiędzy pierwszą a ostatnią pozycją i z powrotem ‒ przeskok z pliku na „z” do pliku „na „a” lub odwrotnie nie jest możliwy.

A zatem punkt dla Panasonica.

Miniatury

Żaden z testowanych telewizorów nie pokazuje miniatur plików wideo. Mimo że miniatury uatrakcyjniają prezentację zawartości folderów, ich brak ma pozytywny wpływ na szybkość wyświetlania listy plików. Pod tym względem oba telewizory ładują listę plików szybciej niż ubiegłoroczne LG i Samsungi (które pokazują podgląd miniatur).

W tej kategorii mamy zatem bezpunktowy remis.

Wznawianie odtwarzania

W przypadku gdy odtwarzamy dany plik wideo po raz kolejny, telewizor Panasonica pyta, czy wznowić odtwarzanie od ostatniego miejsca, czy od początku. Z kolei Sony wznawia bez pytania.

Moim zdaniem punkt dla Panasonica.

Odtwarzanie ciągłe

Sony zatrzymuje się po każdym pliku, a Panasonic automatycznie odtwarza następny. To czy za zaletę uznamy pierwsze, czy drugie rozwiązanie zależy od osobistych preferencji. Niestety, żaden z telewizorów nie oferuje opcji kontroli dalszego odtwarzania, tak więc znowu proponuję remis bez punktów.

Proporcje obrazu

Do sprawdzenia, czy dany telewizor przedstawia odczytywane z NAS-a pliki wideo z właściwymi proporcjami obrazu, użyłem kilkunastu plików, w tym najnowszej reklamy samochodów Jeep pokazanych w trakcie Super Bowl 2016. Reklama Jeepa utrzymana w stylu „retro” ma proporcje obrazu 4:3.

Okazało się, że telewizory odtwarzają ten plik inaczej. Panasonic zachowuje oryginalne proporcje:

Z kolei telewizory Sony rozszerzają obraz do pełnego ekranu:

Co prawda Sony ma w ustawieniach odpowiednią opcję (Ustawienia/Ekran/Ustawienia ekranu/Domyślny tryb 4:3), ale nawet jeśli ją zmienimy to niestety nic się nie dzieje. Oznacza, to że przy odtwarzaniu plików z NAS-a Sony nie oferuje możliwości oglądania plików z oryginalnymi proporcjami (no chyba, że obraz ma proporcje 16:9). Warto zaznaczyć że opcja „Domyślny tryb 4:3” działa prawidłowo na sygnale z anteny i HDMI.

A zatem w tej kategorii zwycięzcą jest Panasonic i to on otrzymuje kolejny punkt.

Szybkość działania

Nie zauważyłem żadnych istotnych różnic w dostępnie do plików, czasie wyświetlania listy i czasie szybkości ładowania. Oba telewizory ładowały 99% plików szybko i bez wstępnego buforowania. Wyjątkiem był jeden, jedyny bardzo „gęsty” plik 4K HDR, który zarówno Sony jak i Panasonic musiał kilkukrotnie buforować przy pierwszym odtwarzaniu.

A zatem tu mamy remis.

Rodzaje plików

Oba telewizory odtwarzają poprawnie i bez problemów typowe pliki wideo jak mp4, a w epoce łatwej, zautomatyzowanej, bezpłatnej i powszechnie dostępnej konwersji nie ma większego problemu gdy jakiś kodek nie będzie obsługiwany. Niestety, żadna konwersja nie pomoże gdy telewizor nie odtwarza plików o niestandardowej rozdzielczości, np. wyższej niż Ultra HD, czyli 3840 x 2160. Tu przewagę ma Panasonic, który obsługuje tego typu pliki 4K (o rozdzielczości poziomej 4096 pikseli), podczas gdy Sony niestety nie. To trochę zaskakujące bowiem przed wprowadzeniem Androida telewizory Sony radziły sobie z tymi plikami znakomicie.

A zatem punkt dla Panasonica.

Werdykt

Podsumujmy teraz liczbę punktów zdobytych w danej kategorii:

Jeżeli dla kogoś dana opcja czy funkcja nie ma znaczenia lub ma inne zdanie niż autor artykułu, zawsze może przeliczyć tabelę po swojemu.

Na koniec jeszcze kilka uwag z testów praktycznych. Oba systemy testowałem przez wystarczająco długi czas (co najmniej 14 dni) aby wyrobić sobie o nich zdanie. Muszę przyznać, że choć żadne rozwiązanie, ani Sony ani Panasonica nie jest idealne i pozbawione błędów i mankamentów, to w praktyce za pomocą każdego z telewizorów dało się odtwarzać pliki z NAS-a mniej lub bardziej komfortowo. W obu systemach przeszkadzał mi najbardziej brak możliwości zmiany sposobu i kierunku sortowania.

Ponadto, w Sony najbardziej przeszkadzało mi wymieszanie katalogów z plikami oraz automatyczne i niewyłączalne zmienianie oryginalnych proporcji tak, aby obraz za każdym razem wypełniał cały ekran, czy ktoś tego chce, czy nie. Miejmy nadzieję, że w kolejnych aktualizacjach Androida ten dość dokuczliwy mankament zostanie w końcu usunięty.

Na tym kończymy pierwsze porównanie telewizorowych systemów operacyjnych pod kątem ich przydatności do obsługi plików wideo z NAS-a. W następnym teście z tej serii planuję porównanie obsługi NAS-a przez najnowsze systemy operacyjne Samsunga i LG: Tizena 3.0 i webOS-a 3.0.

marketplace

Komentarze

13
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Osobiście mam Sony KD-55X8509C i NAS Synology.
    Do odtwarzania używam VLC Player'a zamiennie z KODI.
    Odtwarzam z NAS'a pliki 1080p i 4K(x264 oraz HEVC), zdjęcia oraz muzykę mp3/FLAC.

    Wszystko działa znakomicie- szybko i bezproblemowo.

    Trzeba przyznać, że preinstalowane apki Sony to "mega crap" ale wystarczy chwila z Google Play by mieć doskonałą obsługę NAS'a- wtedy Panas przegrywa.
    Zaloguj się
  • avatar
    Od czterech lat mam Synology DS212+ i Panasonica TX-P65VT30E oraz rDAC od Arcama do mojego starego stereo Sphinks Myth 3, a NOTE3 jako sterownik.
    Wszystkie multimedia są w formie cyfrowej na NASie ;)
    Od kiedy Synology robi transkodowanie w locie do formatów odtwarzacza, muzykę trzymam już tylko w formacie Flac i innych wyższych bez konieczności dublowania w MP3.

    Sterowanie i wybór treści ze smartfona ma przewagę nad menu w TV.
    Do muzyki to konieczność, jeśli nie chcesz używać do tego komputera.

    PS. myślę o UPS-ie, bo wyłączenia prądu w mieście (che, che, che mieście) załatwiły mi dysk w NAS, gdy odtwarzał film - uszkodzenie fizyczne było dokładnie w obszarze pliku odtwarzanego :(. I tu jest problem z omijaniem uszkodzonych sektorów - trzeba formatować dysk od nowa :( (Seagate uznał reklamację ?!)
  • avatar
    Panowie jak moża bylo nie uwzględnic w teście dzwięku?
    Panasonic bowiem nie potrafi zdekodowac formatu DTS. Dla mnie już na starcie jest przegrany!! Panosonic plus osobny odtwarzac np nvidia shield plus amplituner z 5.1 jak najbardziej polecam.
    Zaloguj się
  • avatar
    Panasonic już od dawna bije Sony i to nie tylko pod tym kątem. Sony został już tyko nazwą samą w sobie, ich jakość nie jest już taka jak kiedyś. A Panasonic dalej robi bardzo dobre telewizory. Podejrzewam że w teście kontra LG lub samsung też bez problemu wygra
  • avatar
    totalna bzdura.... przerobilem tych NAS-ow kilkanascie QNAP SYNOLOGY, ASUS, wydalem kupe kasy na to i skonczylo sie na płycie mini ITX, zasilana Debianem 8, zawsze cos bylo nie tak, albo dostep albo otepienie DNLA, najlepiej chodzil zwykla kieszen NAS, AKASA, miala jedna wade brak raid i dysk max 1,5TB, co do sony to jest kaprysny ale po konfiguracji wszystko chodzi ok, ja mam samsunga i ogarnia bez problemow...
    Tylko ludzie omijajcie z daleka kieszenie D-Linka....to dopiero jest kupa....
  • avatar
    To WSZYSTKO jest jedno wielkie DZIADOSTWO
    Dla mnie kino domowe to AMPLITUNER (porządny), dedykowany PLAYER SIECIOWY (tylko taki trawi przyzwoite pliki i bezstratne audio oraz obrazy płyt) no i projektor. NAS jest tylko współczesnym odpowiednikiem kasety video...Tyle że jak na moje potrzeby (35TB)- na razie - nieopłacalnym (koszt zakupu 4-zatokowego NAS'a i 4 dysków 10TB)
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Posiadam Sony KD55XD8577 i NAS QNAP z HDMI. Do odtwarzania używam KODI ewentualnie Plex. Wszystko działa wyśmienicie. Panasonic przegrywa widać od razu. Ten kto robił ten test chyba dostał dofinansowanie z Panasonica.
  • avatar
    Żartobliwie nawiązując do czytanego tytułu - myślę, że NASA jest na tyle ogarnięta w temacie, że sama będzie mogła dobrać odpowiedni do ich potrzeb telewizor :-)
  • avatar
    Jakoś mnie nie dziwi że Panasonic pokonał Sonego na tym polu....