Internet

A tak na Facebooku robi to Microsoft

"Zostań naszym fanem na Facebooku", "Zapraszamy do grona naszych najwierniejszych fanów!", itd. Chwytliwe? Trochę na pewno. Ale patrząc na działania Microsoftu trzeba przyznać, że skubańcy mają rozmach.

Korporacja zdecydowała się zdobywać popularność przy użyciu metody kija i marchewki. Wykorzystując najpopularniejszą aplikację zewnętrzną Facebooka, FarmVille, nakłania ludzi do zostania fanami ich profilu w największym serwisie społecznościowym świata. W zamian oferuje 3 monety - wirtualną walutę występującą w grze, którą jednak tradycyjnie można zdobyć tylko wpłacając prawdziwe pieniądze. Na czym polega zabawa w FarmVille? Najprościej mówiąc - masz swoją farmę, czeka Cię dużo klikania, a najlepiej w ściśle określonych godzinach.

Microsoft przy użyciu FarmVille promuje nie tylko swój internetowy profil, ale także i samą wyszukiwarkę pozwalając na szybkie znalezienie... podpowiedzi dotyczących prowadzenia wirtualnej farmy. W ciągu pierwszej doby "promocji" Bing zdobył na Facebooku 400 000 fanów (na chwilę obecną jest ich już 570 000+, Google ma "ledwie" 520 000!).

Ale jak może to dziwić, skoro w FarmVille gra blisko 80 milionów ludzi z całego świata? I choć aplikacja nie pobudza szczególnie mocno kreatywności, jest jedną z prostszych gier, ma tak samo wielu zagorzałych miłośników jak i przeciwników, a czasem staje się wręcz obiektem kpin, trudno nie docenić marketingowego geniuszu speców Microsoftu.

Źródło: Farmville Fanatic

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Darxis
    0
    Nie ładnie przekupować ludzi.
    • avatar
      Konto usunięte
      0
      Użytkownicy Windows mają pretensję, że Linuksowcy uważają ich za informatycznych wieśniaków. A tu proszę sam M$ dzięki swoim zdolnym marketingowcom, drobiazgowym statystykom i badaniom rynku uznał, że najlepiej trafi do ich klientów przez farmę. :D
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        Wlasnie, nie rozumiem jak mozna w ogole w to grac. Co komu przychodzi po oraniu i ponownym zasiewaniu pola?! A ludzie klikają i klikają.
        Jak widze kolegow "informatykow" grających w to, to trace w nich wiare