SSD

Gamingowy SSD z radiatorem - ADATA prezentuje XPG Gammix S5

z dnia
Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
11 komentarzy Dyskutuj z nami

Seria Gammix S5 może nie imponuje pod względem wydajności, ale na pewno nie można mu odmówić efektownej stylistyki. Gracze i entuzjaści powinni być zadowoleni.

Niedawno pisaliśmy o dysku ADATA XPG SX8200 Pro. Nie jest to jednak jedyny nowy nośnik w ofercie producenta, bo ostatnio pojawił się również Gammix S5 – ekonomiczny model pod PCIe 3.0 x4/NVMe 1.3 adresowane głównie do graczy i entuzjastów.

Nowa seria obejmuje nośniki M.2 2280 o pojemności 256 GB, 512 GB i 1 TB (oficjalnie nic nie wiadomo o wersji 2 TB). Producent deklaruje transfery sięgające 2100 MB/s przy odczycie i 1500 MB/s przy zapisie danych – możemy zatem liczyć nawet na 4-krotnie lepsze osiągi względem dysków pod SATA.

Na pokładzie znalazł się kontroler Realtek oraz kości pamięci 3D TLC NAND, dodatkowo wspomagane buforem HMB (Host Memory Buffer). Gammix S5 został również wyposażony w efektowny radiator, który wspomaga odprowadzanie ciepła (producent chwali się, że dzięki jego zastosowaniu temperatury układów mają być nawet o 10 stopni niższe).

ADATA XPG Gammix S5
Model Gammix S5 był już prezentowany na targach IFA 2018 (foto: NotebookCheck)

Gammix S5 ma trafić do sprzedaży jeszcze w tym miesiącu. Co prawda ceny poszczególnych wersji jeszcze nie zostały ujawnione, ale po tej specyfikacji raczej spodziewamy się niedrogiej propozycji.

Źródło: ADATA, NotebookCheck

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    axelbest
    Czekam na gamingowe kable zasilające z ledami i logiem smoka/cyborga/militarnego znaku :) No i oby tylko cenowo zmieściły się w przedziale 1000~2000zł.
  • avatar
    wasptak
    "Gejmingowy" na TLC ? Aha...
  • avatar
    Kenjiro
    Przy deklarowanej wydajności na poziomie 1.5-2 GBps mogą sobie włożyć w buty napis Gaming, bo nawet najgłupsze dziecko się na to nie nabierze.
    Abstrahuję od wydajności, która i tak okaże się niższa, jak to już niejednokrotnie w przypadku Adaty bywało.