Wczoraj o godzinie 19 padła większość rządowych stron internetowych. Nie działała strona Prezydenta RP, Premiera RP, Sejmu, Ministerstwa Finansów, Głównego Urzędu Statystycznego, Komisji Nadzoru Fianansowego, Państwowej Inspekcji Pracy i wielu innych. Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował wieczorem, że ABW i minister cyfryzacji Michał Boni monitorują sytuacje w związku z podejrzeniem ataku hakerów.Z kolei Dyrektor biura prasowego Sejmu Magdalena Krzymowska wyjaśniła, że strony internetowe Sejmu zostały wyłączone po tym jak przestały działać i, że nie ma informacji o ewentualnym ataku hakerskim. W podobnym tonie wypowiedział się Piotr Waglowski, prawnik i webmaster powiązany z Internet Society Poland, który stwierdził, że po analizie ruchu w sieci i odpowiedzi serwerów, nic nie wskazuje na atak. Waglowski uważa, że po prostu wyczerpały się limity transferu (vagla.pl).Ciekawe, że wraz z unieruchomieniem najważniejszych stron administracji publicznej, na Twitterze Anonymous pojawił się wpis „TANGO DOWN – sejm.gov.pl”. Jest to określenie z żargonu amerykańskich żołnierzy, które w wolnym tłumaczeniu brzmi „przeciwnik wyeliminowany”.Z kolei serwis kontakt24 donosi, że akcja jest wynikiem odpalenia programu do blokowania stron, tzw. Orbitalnego Działa Jonowego, które generuje gigantyczną ilość fikcyjnych użytkowników. Ataki miały być podobno koordynowane przez Anonymous a problem stron w domenie gov.pl pogłębiała fama w internecie i setki tysięcy prób odsłon, których dokonywali ludzie chcący sprawdzić, czy powyższe strony rzeczywiście nie działają.Możliwe, że niepotwierdzony nadal atak hakerów ma związek z ACTA, o czym pisaliśmy zaledwie wczoraj w wiadomości SOPA i PIPA powstrzymane, nadciąga ACTA. Dziś rano pojawił się kolejny wpis na stronie Anonymous: "8:00am. The Polish revolution is now beginning."Hakerska grupa Anonymous potwierdziła atak na strony polskiej administracji publicznejCo myślicie o całej sprawie? Jeśli rzeczywiście chodzi o atak hakerów, który miałby być odpowiedzią na polski akces do ACTA, czy takie metody presji na przedstawicieli władzy mają sens? Czy droga agresji jest dobrym rozwiązaniem? A może właśnie takie działania zwrócą uwagę rządzących na problem, który dotyka nas wszystkich? Więcej o Internecie: Gwarancja prędkości minimalnej Internetu budzi sprzeciw operatorów The Pirate Bay przestanie udostępniać torrenty Facebook: miliard użytkowników w sierpniu Internet bez cenzury w planach hakerów Google oszukiwało: surowo karze samo siebie
Źródło: kontakt24, wolnemedia, wprost24, vagla, facebook, wydarzeniowy