• benchmark.pl
  • Foto
  • Smartfon i jego aparat - w końcu dla wielu stanie się jedynym aparatem w życiu (sonda)
Foto

Smartfon i jego aparat - w końcu dla wielu stanie się jedynym aparatem w życiu (sonda)

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
26 komentarzy Dyskutuj z nami

Czy tradycyjne cyfrowe aparaty fotograficzne staną się w codziennych zastosowaniach takim samym przeżytkiem jak analogowe lustrzanki i kompakty?

Google PixelHuawei Mate 9 to tylko niektóre z przykładów na to, że fotografia smartfonowa ma się dobrze, a jakość zdjęć jest wysoka, o czym świadczy załączony przykład (więcej w tym newsie). Dla wielu osób smartfon to podstawowe, a być może jedyne narzędzie do fotografowania.

Huawei Mate 9 przykładowe zdjęcie

Jedyne, a może nawet jedyne jakie było używane. A jak jest w waszym przypadku? Czy kiedykolwiek sięgnęliście po aparat inny niż ten w smartfonie? Jeśli tak, to czy był to aparat cyfrowy czy też pamiętacie czasy aparatów analogowych? Na nadrobienie ewentualnych „zaległości” nigdy nie jest za późno, bo aparaty na klisze jeszcze można kupić podobnie jak materiały eksploatacyjne.

Spodziewam się, że wielu dzisiejszych użytkowników wie co z czym gra w zwykłym aparacie, a także jak korzystać z tradycyjnej cyfrówki w innym trybie niż Auto. W smartfonach pojawiają się coraz częściej także tryby profesjonalne, ale nie oszukujmy się. Większość osób korzysta ze smartfona jedynie w trybie Auto lub w trybach tematycznych, które troszczą się o wszystko z wyjątkiem wyboru motywu.

Tematykę kamer akcji odkładamy w tym przypadku na bok, traktując te urządzenia (chyba słusznie) jako dedykowane filmowaniu w specyficznych warunkach.

A w przyszłości, za kilkanaście lat? Pojęcie aparatu cyfrowego w takiej formie z jaką mamy do czynienia dziś może stać się przestarzałe. Być może czekają nas nowe technologie, być może smartfonowy aparat wyewoluuje do formy dziś jeszcze nie do pomyślenia.

Można się zatem spodziewać, że w miarę upływu lat coraz mniej osób będzie miało do czynienia z innym aparatem niż ten w smartfonie. I wcale nie trzeba będzie się tego wstydzić.

Zapraszam do sondy i odpowiedzi na pytania, a także do dzielenia się w komentarzach swoimi przemyśleniami. Skupmy się na temacie z perspektywy fotografowania codziennego, a nie profesjonalnych zastosowań.

Źródło: Inf. własna, fot: Michał Duda

Komentarze

26
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Różnica jakości z najgorszej obecnej lustrzanki i najlepszego smartfona jest cały czas ogromna, więc gdy zależy na końcowym efekcie i nie chcemy mieć nieudanych ujęć tylko z powodów ograniczeń technicznych, to tylko lustrzanka się nada.
    Owszem, smartfonem można zrobić ładne zdjęcie, ale wymaga to dobrych warunków i znacznie więcej zachodu, niż w przypadku lustrzanki, a i tak uzysk dobrych jakościowo zdjęć z lustrzanki będzie dużo większy.
    16
  • avatar
    Używałem cyfrówki i analoga ale to dlatego , że np. 10 lat temu nie było smartfonów. Dziś nic więcej niż aparat w flagowcu nie potrzebuję bo nie jestem żadnym profesjonalistą a do zwykłych zdjęć starczy.
  • avatar
    Według mnie jest to wciąż mega przepaść i to nawet względem bardzo starych cyfrówek. Tu mi nie chodzi o samą rozdzielczość, ale o jakość kolorów, które wyglądają po prostu sztucznie, a już nie mówiąc o prześwietleniu zdjęć. W samsungu s7 próbują to wciąż wygląda daleko od akceptowalnej jakości, moim zdaniem.
  • avatar
    Aparat telefonu nigdy nie dogoni jakościowo pełnoprawnego aparatu głównie ze względu rozmiaru obiektywu, a co za tym idzie - ilości światła rejerstrowanego. O ile aparaty w smartfonach to fajna sprawa do "fotek" codziennego użytku, nie wyprą pełnoprawnych aparatów do robienia rzeczywistych "fotografii".

    Praw fizyki oszukać się nie da. Rozwiązania z podwójnymi aparatami są fajne bo pozwalają na np. złapanie różnych spektrum kolorów czy głębi przy czym jakość się zwiększa... ale jest tego limit bo jest limit ilości światła które aparat rejestruje w zakresie tego spektrum - czyli w pewnym sensie "więcej tego samego". Małe obiektywy telefonów nigdy nie odbiorą takiej ilości światła co lustrzanka, a nawet tańsze cyfrowe aparaty.

    Ostatnimi czasy mam wrażenie że aparaty ze smartfonów nie ewoluują już sprzętowo bo twórcy trafili na limit fizyczny, a teraz głownie nacisk kładzie się na algorytmy odszumiające, oczyszczające, kompresujące i typy plików.

  • avatar
    Telefon jako aparat ma zastosowanie w 2 wypadkach:

    1. Idealne warunki do robienia zdjęć - piękne zdjęcia wyszły by z aparatu zrobionego z pudełka po butach, bez jakiejkolwiek optyki - tylko pudełko i błona. ;P

    2. Jeśli nic nie wiemy i nie chcemy wiedzieć o fotografii.
    Pstrykamy jak japońscy turyści - tysiącami pstryków - wtedy zawsze te kilkadziesiąt się wybierze.

    Jeśli nie są spełnione te 2 warunki górą zawsze będzie aparat fotograficzny..
  • avatar
    Najwięcej o sprzęcie fotograficznym mają do powiedzenia osoby, które są bardzo słabymi fotografami. Traktują to hobby jako okazję do gadżeciarstwa i bardziej niż sztuka rozpalają ich wojenki na parametry techniczne między konkretnymi firmami czy technologiami. Prawdziwy pasjonat fotografii nie będzie darł szat z powodu aparatu w telefonie ale wykorzysta go tak, że amatorom obwieszonym profesjonalnym sprzętem spadają majtki.
  • avatar
    Nie ma duzej różnicy miedzy lustrzanką a aparatem jakim dysponuje np. Nokia 808 PureView, mało tego czasami 808 wypada lepiej niz tańsze lustrzanki, niestety ale obecne cienkie smarthphony nie mają juz podejścia, widać wyraźnie ze zdjęcia są robione telefonem małą matrycą do tego dochodzą obrzydliwe algorytmy wyostrzające w obecnych telefonach, złe oddanie kolorów, na dodatek brakuje im bezstratnego zoomu gdzie takowy jest w 808.
  • avatar
    Przydałby się podział na grypy wiekowe w tej sądzie.
    Zastanawiam się czy to prawda że gównojady korzystają wyłączenie z telefonu.
  • avatar
    Nie wiem, czy w przyszłości da się pokonać barierę wielkości optyki.
    T.j. aparaty z górnej półki, lustrzanki i kompakty z dobrą optyką + matrycą będą długo niedoścignione, jeśli chodzi o jakość zdjęcia. Szczególnie w trudnych warunkach i zoomie.
    Tańsze aparaty znikną zapewne z rynku.

    Duży obiektyw pozwala matrycy złapać więcej światła. Tu przy obecnej technologii nie da się tego przeskoczyć.
    Choć może można to obejść, poczekamy, zobaczymy.

    Mam kompakt ze średniej półki, z dużym zoomem, dobrą matrycą i obiektywem. Lubię robić amatorsko zdjęcia. Żaden obecny telefon nie zastąpi takiego aparatu w plenerze.
    Choć do zdjęć z bliskiej odległości, przy dobrym oświetleniu, telefon jest lepszy, bo zawsze pod ręką i nieduży.
  • avatar
    przyznam ze odkad w lipcu kupilem s6 nie uzylem lustrzanki ani razu....
  • avatar
    Racja ze smartfonów do zdjęć to tylko:
    -nokia 808
    -panasonic cm1
    -nokia n8 (to nawet ona jest lepsza niż sajsungi s6/s7/sony xperia xz, x , z3, z5) - miałem n8, miałem s4/s6/z3 , mam 808 - więc wiem co mówie/pisze :))
    Reszta to złom a nie telefony do zdjęć - a podstawową tego przyczyną jest..... - wszechobecna miniaturyzacja i brak miejsca w cienkiej obudowie na solidny obiektyw aparatu (oraz lampe ksenonową wraz z kondensatorami magazynującymi dla niej energie) - teraz trza zmieśćić duży ekran, mocne podzespoły wraz z chłodzeniem , no i coraz większą baterie aby to zasilić wszystko :):P)- wystarczy obejrzeć se płyte główną ze współczesnych martfonów - mała w kształcie litery L - i np płyte z noki n8/808 - widać jaka różnica , jak zmalała powierzchnia płyty i jak ciasno jest to poupychane. Niedługo/już nawet niektórzy producenci rezygnują ze złącza słuchawkowego , bo brakuje miejsca na inne rzeczy w obudowach !!! - co to sie dzieje..... ! A za rok dwa powróci owe złącze w postaci "nowośći" - ale cóż - takie czasy :(