Ciekawostki

D-Link bada: Piractwo kołem zamachowym Internetu?

Tylko co piąty Polak uważa ściąganie z Internetu plików objętych prawami autorskimi za naganne. Co więcej, dla wielu internautów to właśnie możliwość ściągania darmowych filmów i muzyki stanowi o atrakcyjności Internetu. Do takiego procederu przyznaje się 23% ankietowanych w najnowszych badaniach z cyklu D-Link Technology Trend, przeprowadzonych na zlecenie firmy D-Link przez Millward Brown SMG/KRC.

Najnowsze badania D-Link Technology Trend przynoszą dane na temat stosunku Polaków do zjawiska tzw. „piractwa sieciowego”. Tylko 21% Polaków uważa bezpłatne ściąganie utworów objętych prawami autorskimi za naganne. Aż 36% Polaków nie widzi w tym nic złego, a 44% nie ma na ten temat wyrobionej opinii. Z kolei na pytanie, co powinny zrobić osoby, które już ściągnęły muzykę lub film z Internetu, tylko 9% badanych odpowiedziało, że powinny kupić legalną płytę z danym utworem. Kolejne 5% namawia do zakupu pod warunkiem, że ściągnięty utwór przypadł ściągającemu do gustu. Natomiast aż 39% badanych wybrało odpowiedź „nic nie muszą robić”.

"Najciekawsza jest wielkość grupy osób nie mających wyrobionej oceny ściągania darmowych filmów i muzyki z sieci" – mówi Michał Derdzikowski, szef polskiego biura D-Link. - "Wygląda na to, że prawdziwa walka o rząd dusz internautów między „zwolennikami wolnej kultury” a „obrońcami praw autorskich” dopiero się rozegra".

Tymczasem możliwość pozyskiwania darmowych plików filmowych i muzycznych jest dla internautów na tyle ważna, że ma zauważalny wpływ na decyzję o wyborze łącza internetowego. Gdyby badani zostali pozbawieni tej możliwości, 10% z nich zdecydowałaby się na tańsze rozwiązanie o gorszej przepustowości, a 6% kompletnie zrezygnowałaby z utrzymywania łącza. Uniemożliwienie ściągania darmowych plików oznaczałoby spadek atrakcyjności Internetu dla 37% respondentów. Tylko 31% uważa, iż Internet w takiej sytuacji nie straciłby na atrakcyjności.

Te opinie przekładają się na konkretne zachowania Do ściągania filmów z sieci przyznaje się 23% ogółu internautów. Wśród nich ponad połowa (52%) udostępnia pliki innym użytkownikom.

"Rozróżnienie na osoby ściągające i udostępniające pliki jest o tyle kluczowe, że w opinii wielu ekspertów tylko udostępnianie plików jest nielegalne. Przynajmniej w świetle obowiązującego w Polsce prawa" – tłumaczy Michał Derdzikowski.
 
Do ściągania plików audio za pośrednictwem wymiany plików typu P2P (takich jak eMule czy BitTorent)  przyznaje się „jedynie” 9% internautów. Co ciekawe – większy odsetek (11%) deklaruje korzystanie z płatnych serwisów z muzyką.

O badaniu D-Link Technology Trend
D-Link Technology Trend to cykliczne, kwartalne badanie nastawienia Polaków do nowych technologii. Realizowane jest na zlecenie firmy D-Link przez Instytut MillwardBrown SMG/KRC.  Badanie prowadzone jest w oparciu o bezpośrednie wywiady ankieterskie
w domach respondentów na ogólnopolskiej próbie ok. 1000 osób, reprezentatywnej dla populacji Polaków w wieku 15+.

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    deel77
    0
    Problemem jest brak legalnych treści w internecie. Coraz szybsze łącza - nawet u nas w Polsce - powodują, że można oglądać wideo z coraz lepszą jakością (co zazwyczaj jest legalne) lub szukać tego czego legalnie zobaczyć nie można (ale można ściągnąć). Bo mimo szczerych chęci zapłacenia i zobaczenia/ściągnięcia legalnego filmu (nawet nie hitu kinowego) - zrobić tego nie można. Czyja to wina? Internautów? Oni szukają i znajdują - niestety nie u legalnych dystrybutorów. Ci legalni tylko płaczą i liczą ile tracą na nielegalnej wymianie plików, zamiast zacząć na niej zarabiać.
    • avatar
      Konto usunięte
      0
      Drugi problem to taki ze te legalne filmy, gry czy ta muzyka jest po prostu w zbyt wysokich cenach.
      I jestem w 100% pewien ze można ceny ustawić na wiele nizszy poziom akceptowalny dla zwyklych ludzi.
      NIeraz z chęcią bym kupił film lub anime ale gdzie tam: ceny zaporowe tak ze nie idzie tego obejść. Jedyne co pozostaje to czekać na obniżke cen (HA! a więc jest możliwa niższa cena) lub kupić np: na allegro. Co jest chyba najlepszym wyjsciem... i tak tez zrobiłem bo na obniżke to sie nie mozna doczekac...
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        gry i muzyka sa za drogie w POLSCE. Pracowalem kiedys w Stanach i jako zwykly robotnik fizyczny zarabialem +-100$, szedłem sobie do bestbuy a tam czekal na mnie nowo wydany hit ktorego cena wahala sie od 20 do 30$. Gdyby to przeliczac na zlotowki to malo to nie jest ale jak porownamy do zarobkow i np jak by w polsce srednio zarabiac 100zl i nowe gry miec za 20-30 (chciaz za 50) zl to piractwo bylo by znikome a zarobki producentow wieksze (jak w STANACH). do tego cło ktore chroniloby wywoz gier z polski za granice i byloby dobrze. CENA GIER POWINNA BYC USTALANA NA PODSTAWIE ZAROBKÓW W DANYM KRAJU BO GOSC W NIEMCZECH NIE ODCZUE KUPNA KILKU GIER TAK MOCNO JAK CZLOWIEK W POLSCE. Ktos chce powiedziec amen:-)?