Przeglądarki WWW

Czy Firefox musi sprzedać duszę diabłu, by się utrzymać?

przeczytasz w 2 min.

Firefox w trosce o prywatność łączy siły z Facebookiem. Witamy w krainie absurdu, a może to po prosty następny ruch w grze, której stawką jest przetrwanie? Tylko jaki w takim razie będzie kolejny przystanek na jego drodze?

Mozilla (Firefox) łączy siły z Metą (Facebook)

Kiedyś wiódł prym, dziś po jego dawnej sławie nie ma już niemal śladu. Przegrał z Chrome’em (i chromopodobnymi przeglądarkami) wyścig o popularność, a tych, którzy wciąż w niego wierzą, jest z każdym dniem coraz mniej. Trudno się dziwić, gdy właściciele przeglądarki Firefox podejmują tak beznadziejne decyzje. Nie można nazywać ich już nawet niepopularnymi – wydają się wręcz całkowicie sprzeczne z filozofią, która swego czasu wyróżniała ten program na tle konkurencji. Była to wszak ostatnia ostoja niezależności i ikona troski o prywatność. 

Mozilla utrzymuje, że prywatność swoich użytkowników stawia na pierwszym miejscu. Tylko cóż to za troska o prywatność, gdy właśnie nią uzasadnia nawiązanie współpracy z grupą Meta, czyli – nie owijając – z Facebookiem. Ten ma niechlubną historię na polu dbałości o prywatność i niejeden skandal na koncie.

Co Mozilla chce ugrać z Metą?

No dobrze, ale na czym ta współpraca w ogóle ma polegać? Otóż Mozilla i Meta chcą razem opracować nową formę śledzenia interakcji użytkowników z reklamami. Rozwiązanie o nazwie Interoperable Private Attribution ma na celu umożliwienie dokładnego pomiaru konwersji reklam. Założenie jest takie, że reklamodawcy będą mogli precyzyjnie mierzyć skuteczność reklam internetowych, wykazując się przy tym większym poszanowaniem prywatności

Zamiast zindywidualizowanych i konkretnych danych IPA wysyła raporty zbiorcze dla partii zdarzeń. Żeby nie zbierać cyfrowych odcisków palców, rozwiązanie pozwoli tworzyć dostępne tylko dla przeglądarki klucze dopasowania powiązane z danym kontem lub urządzeniem. Dzięki temu znacznie bardziej utrudniona ma być identyfikacja osoby wchodzącej w interakcję z reklamą. 

Ech, Mozilla, miałaś go zniszczyć, a nie do niego dołączyć

I choć założenie może brzmieć logicznie, a nawet przekonująco, to konkretne partnerstwo na pewno jest zaskakujące. Mozilla w ostatnich latach niejednokrotnie głośno krytykowała Facebooka za jego podejście do prywatności, a teraz łączy z nim siły, by o tę prywatność dbać. Niezadowolenie użytkowników nie jest więc ani trochę zaskakujące. Zresztą właściciele Firefoksa pewnie też się tego spodziewali, bo w przeciwieństwie do wielu innych, ten akurat post z blogu nie został udostępniony na oficjalnym twitterowym profilu. 

Trafić za Mozillą nie jest łatwo, tym bardziej że jeszcze w ubiegłym miesiącu Mozilla ogłosiła, że współpracuje z The Markup, aby monitorować, jak Facebook gromadzi informacje o swoich użytkownikach. Czy zatem chce dobrze, ale robi to w pokrętny sposób, czy jednak chwyta się każdej szansy, by po prostu utrzymać na się powierzchni? Żadna z tych opcji raczej nie zachwyci jej użytkowników. Przykro się na to patrzy. 

Maleje liczba powodów, by korzystać z Firefoksa, a to, że Mozilla zaczęła współpracować z jednym ze swoich wrogów, to tylko wierzchołek góry lodowej. Opinie użytkowników są ignorowane, a wydajność w testach wypada mizernie. Naprawdę chciałbym, żeby ta przeglądarka odzyskała dawną formę. Nadziei na to we mnie jest jednak coraz mniej. 

Źródło: XDA-developers, informacja własna

Komentarze

33
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    poncjusz
    13
    MI się go dobrze używa i nie widzę potrzeby zmiany na inny.
    • avatar
      Dekard
      13
      Dla mnie to oznacza pożegnanie z tą przeglądarką.
      • avatar
        13
        Ciekawe na jaki krok zdecydują się w tej sytuacji niektóre dystrybucje Linux, w których FF jest domyślną przeglądarką
        • avatar
          Dawid11
          6
          Trzeba być bardzo naiwnym by wierzyć, że istnieje przeglądarka która nie gromadzi informacji o swoich użytkownikach.
          • avatar
            tulika
            4
            Niestety ale wycofanie przez mozille live bookmarków z ff sprawiło, że kolejne wersje od 63 w górę są dla mnie bezużyteczne.
            W dodatku podali powód tak idiotyczny na usunięcie jednej z najlepszych cech i wyróżniających tą przeglądarkę z tłumu, że szkoda słów...

            Bliskie relacje z fb, którego unikam jak zarazy to już chyba ostateczny znak, że nie ma na co czekać dalej i wierzyć w jakieś powroty...

            Przykre, ale cóż poradzić...

            Plus taki, że odpuszczę pracę na 63, która jest już mocno nieświeża i pojawiają się zmiany na portalach, które po prostu nie działają...
            • avatar
              Ravmaster
              3
              Informacja jest aktualnie bez znacznia. Dopiero ogłosili pracę nad czymś co w ostatecznośc być może będzie wdrożone (kiedyś) w firefoxie? Jeżeli nie wdrożą tego do chromium to całe te rozwiązanie będzie bez znaczenia i będzie można uznać to rozwiązanie za martwe. Aktualnie nie widzę powodu do zmiany FF.
              • avatar
                Adul0
                2
                Mozilli się chyba zapomniało, że użytkownicy pozostali przy ich przeglądarce są zazwyczaj ogarnięci technicznie.
                Którzy wiedzą, co to fork.
                "Bazowy" FF nie zniknie, ale straci na znaczeniu.
                • avatar
                  slawp1224
                  1
                  Zawsze można wyłączyć javascripta i wtedy nie będzie reklam tylko że strony przestaną działać prawidłowo.Coś za coś.
                  • avatar
                    nevermind
                    1
                    No to kiepsko
                    • avatar
                      piomiq
                      1
                      Ciekawe jak to będzie zaimplementowane w przeglądarce. Czy pojawią się reklamy.
                      Firefox to moja podstawowa przeglądarka. I cenię ja właśnie za troskę o prywatność użytkowników. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeszcze się nie żegnam z tą przeglądarka. Zrobiłem to z Operą, której byłem długoletnim fanem. Niestety jej obecny rozwój to jakieś nieporozumienie. Dlatego wybrałem Firefoxa.
                      • avatar
                        kaszubiak
                        1
                        Czy osoba która piszę wam nagłówki pracowała wcześniej w super expresie czy innym pudelku?
                        • avatar
                          ktoss123456
                          1
                          Ja już wolę Google, niż Facebooka, z dwojga złego. Jeśli będzie tam maczał łapy Facebook, to ja od razu podziękuję i wolę Chrome, który i tak działa lepiej niż Firefox.
                          • avatar
                            develoop
                            0
                            "Firefox w trosce o prywatność łączy siły z Facebookiem. " i tym o to sposobem żegnam się z firefoxem...
                            • avatar
                              youkai20
                              0
                              Mozilla i Meta w trosce o prywatność użytkowników opracują nową metodę ich śledzenia za zielone Zuckerberga, a Firefox będzie ich orężem. Czyż nie brzmi to wręcz cudownie? Dziś Mozilla, jutro Metzilla. Ile jeszcze przykładów dadzą mi na to, abym nie używał ognistej kobyły? Jej żenująca wydajność to jedno, ale zaprzeczanie własnym korzeniom to drugie. Ech, jak to dobrze, że od lat używam Opery...
                              • avatar
                                KENJI512
                                0
                                Kto został na polu bitwy, Opera?
                                • avatar
                                  pawluto
                                  -2
                                  Skandaliczny tytuł - Nigdy nie wolno mieszać w to mocy piekielnych ani się do nich odwoływać...
                                  Firefox jest tak słabą przeglądarką że mogła by zniknąć z rynku całkowicie a ja bym tego nie zauważył...
                                  Opera to jest mistrzostwo świata a nie jakiś tam lisek...
                                  • avatar
                                    digitmaster
                                    -3
                                    Każda przeglądarka zbiera informacje. Firefox też. Plusem jednak FF jest to, że przez about:config można zdefiniować bardzo dużo zmiennych, które skutecznie ograniczają śledzenie, a dokładając do tego odpowiednie dodatki oraz konfigurację systemu operacyjnego to śledzenie bardzo mocno ograniczyć bez straty dla wydajności przeglądarki czy wyglądu/funkcjonalności przeglądanych stron.
                                    • avatar
                                      Virtus
                                      -3
                                      Mozilla już dawno sprzedała duszę diabłu.
                                      • avatar
                                        greglion
                                        -4
                                        Musi sprzedać duszę diabłu, najlepiej penisa
                                        • avatar
                                          pablo11
                                          0
                                          Mam nadzieje, że będzie działać wystarczająco długo bez aktualizacji. Od kiedy wprowadzili ten poprzedni syf, nie aktualizuje firefoxa.
                                          • avatar
                                            gasparo
                                            0
                                            Takie połączenie Mozilli z Metą, faktycznie może nieciekawie się skończyć... ale może jest w tym trochę sensu. Facebook - owszem, dalej będzie zbierał dane (bo i tak będzie, co by się nie działo i kto by czego nie robił), ale jest możliwość, że będą one bardziej anonimowe, mniej personalnie zbierane. Aczkolwiek to raczej tylko myślenie życzeniowe :)

                                            Natomiast z drugiej strony dziwi mnie podawanie Opery jako dobrej alternatywy. To jest oczywiście tylko moja opinia, ale ja widzę ją jako większą kobyłę od takiego chrome czy firefoxa. Wszystkie dodatkowe aplikacje, które są zintegrowane z przeglądarką (messenger, whatsapp, loomi itd.) + te reklamy na stronie startowej (niby można to zamknąć/wyłączyć) + reklamowe zakładki na stronie startowej te w kafelkach typu eobuwie itd. (które można usunąć, ale wracają po aktualizacji przeglądarki i znów po otwarciu opery krzyczą z pierwszego miejsca - może obecnie jest inaczej, ale jak korzystałem kiedyś z Opery to tak było). Czy to nie jest bardziej irytujące na dzień dobry i nie zbiera danych? Dla mnie Opera jest po prostu przytłaczająca, już nie mówiąc o jej wersji GX.

                                            Najważniejsze, że każdy ma wybór (jeszcze) i może korzystać z tego co mu osobiście odpowiada.