• benchmark.pl
  • Gry
  • Google Stadia zostanie zamknięte. Koniec usługi w kiepskim stylu
Gry

Google Stadia zostanie zamknięte. Koniec usługi w kiepskim stylu

przeczytasz w 2 min.

Google Stadia nie było określane mianem hitu, ale chyba mało kto spodziewał się takiego obrotu spraw. Google zdecydowało się zrezygnować z dalszego prowadzenia tej usługi.

Koniec Google Stadia, a przecież miało być tak pięknie

Google Stadia to usługa streamingowa dla graczy. Wprawdzie zdania graczy odnośnie takiego sposobu rozrywki są podzielone, ale tu debiut w 2019 roku był dość obiecujący. Wydawało się, że tak duża firma nie będzie miała problemów z zadbaniem o kwestie techniczne oraz odpowiednio kuszącą bibliotekę gier. Wielkiego sukcesu jednak nie było, a w ostatnim czasie dało się natrafić na coraz więcej głosów, iż atmosfera wokół całego tego projektu jest dość kiepska.

Mimo tego wydany przez Google komunikat potwierdzający koniec Google Stadia może nieco zaskakiwać. Niektórzy od razu wyciągają tutaj wpisy sprzed kilku tygodni, w których zapewniano, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Nie to wydaje się jednak najgorsze.

„Kilka lat temu uruchomiliśmy usługę Stadia. I chociaż podejście do strumieniowania gier dla konsumentów opierało się tu na mocnych fundamentach technologicznych, nie zyskało ono wśród użytkowników oczekiwanej popularności, więc podjęliśmy trudną decyzję o rozpoczęciu likwidacji naszej usługi.”

Czy Google odda pieniądze?

Pogrzeb Google Stadia został zaplanowany na 18 stycznia 2023 roku. W tym dniu serwery zostaną wyłączone. Do tego czasu gracze korzystający z usługi mogą cieszyć się z posiadanego w jej ramach katalogu gier. Później trzeba będzie poszukać innego miejsca do zabawy.

Google od razu wyraźnie akcentuje, że zaplanowało już politykę zwrotu pieniędzy i o to gracze nie muszą się martwić. Większość zwrotów ma zostać zrealizowana do połowy stycznia 2023 roku. Więcej informacji dla zainteresowanych znajdzie się w Centrum pomocy Stadii.

Google zakończyło jednocześnie dylemat graczy, wybrać Googla Stadia, czy Geforce Now.

Większy niesmak budzą doniesienia zza kulis

Wspomniane wyżej komunikaty wyśmiewane teraz przez graczy można uznać za robienie dobrej miny do złej gry. W sieci pojawiają się jednak również inne doniesienia. Chociażby takie, że oficjalny komunikat o końcu usługi zaskoczył także pracowników z nią związanych, którzy mieli dowiedzieć się o wszystkim zaledwie kilka godzin wcześniej.

Zamknięcie serwerów Google Stadia to ostatecznie problem nie tylko dla korzystających z niej graczy i pracowników, ale również dla deweloperów, którzy tworzyli gry właśnie z myślą o platformie od Google. Co z ich kosztami i przyszłością? To też będzie ważnym wątkiem w całej historii.

Od kilku godzin temat podgrzewają doniesienia mówiące, iż Google Stadia mogło otrzymać na wyłączność Death Stranding 2. Mogło, bo podobno chciał tego Hideo Kojima i jego obóz, ale kierownictwo Google miało uznać grę single-player za mało atrakcyjną.

Technologia z Google Stadia może zostać wykorzystana

Być może nie wszystko zostanie wyrzucone do kosza. Jak ładnie ujmuje to Google, „platforma technologiczna, na której opiera się Stadia, sprawdziła się na dużą skalę i wykracza poza gry”. Możliwe, że pewne rozwiązania zostaną wykorzystane przez firmę w innych jest obszarach. Jako przykłady podaje się YouTube, Google Play oraz działania w zakresie rzeczywistości rozszerzonej (AR).

Źródło: google

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Szamajama_Okutasi
    5
    Jest jeszcze Geforce Now, na którym można grać w chmurze w gry, które zakupiliśmy na Steam. Rozwiązanie znacznie lepsze i nie dziwne, że wygryzło Stadię.
    • avatar
      Dragonik
      2
      Ludzie sami prowadzą do tej patologii zwanej graniem w chmurze.
      • avatar
        JaYmZ
        2
        Jakiś fan RDR2 miał prawie 6000 godzin grania w Stadii i poprosił Rockstar o możliwość przeniesienia postaci na inną platformę. Poparła go w znacznym stopniu społeczność Twittera. Ciekawe czy developerzy oleją go ciepłym moczem, czy może przychylą się do prośby.
        • avatar
          saha8
          1
          To oczywiście było do przewidzenia. Sam model biznesowy i konieczność zakupienia gier w usłudze Stadia budziła obawy i słusznie. Teraz gry kupione w tej usłudze przepadną tak jak pieniądze wydane na te gry. Geforce NOW ma tutaj tą przewagę że obsługuję gry kupione w innych sklepach nie swoim wewnętrznym.

          Czy coś dobrego może wyjść z tej sytuacji, poza stwierdzeniem oczywistego że pazerny traci dwa razy. Możliwe że jakby Google udostępniło i otworzyło kod Stadia coś się w przyszłości z tego narodzi. Lecz nie liczył bym na to.