Procesory

Intel Ivy Bridge-E: nowe procesory pod LGA 2011 zadebiutują w 3 kwartale 2013 roku

Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
38 komentarzy Dyskutuj z nami

Kwartał po premierze Haswell

W trzecim kwartale przyszłego roku zadebiutują procesory Intel Ivy Bridge-E, które będą kompatybilne z obecną platformą Intel 2011.

Pierwsze informacje o układach Intel Ivy Bridge-E pojawiły się podczas premiery ich poprzedników, a więc modeli Sandy Bridge-E. Na slajdzie prezentującym kompaktowy zestaw chłodzenia cieczą Intel RTS2011LC, zamieszczono informacje o jego kompatybilności z właśnie tymi modelami.

Niestety dotychczas nie było wiadomo kiedy owe procesory zadebiutują... aż do tej pory.

slajd z informacją o procesorach Intel Ivy Bridge-E

Chiński portal VR-Zone opublikował nowe plany wydawnicze firmy Intel. Wynika z nich, że premiera 22 nm układów Ivy Bridge-E odbędzie się w trzecim kwartale 2013 roku, a więc kwartał po debiucie innowacyjnych układów Haswell.

Warto również wspomnieć, iż do nowej rodziny należeć będą modele z serii Core i7 oraz Core i7 Extreme Edition, a zamontujemy je na płytach głównych z gniazdem LGA 2011 i chipsetem X79 – oczywiście przyda się tutaj także odpowiednia aktualizacja BIOS-u od producenta.

Intel Ivy Bridge-E procesor plan wydawniczy

Nowe plany wydawnicze potwierdzają również premierę modelu Core i7 3970X (Sandy Bridge-E), o którym pisaliśmy kilka dni temu.
 

Więcej o procesorach firmy Intel:

Źródło: VR-Zone, Nordic Hardware

Komentarze

38
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    BariGT
    4
    Trzeba oddac Intelowi ze jest bardzo konsekwentny. Szkoda ze nawet w segmencie premium nie ma konkurencji bo to zle wroży cenom. Piekne czasy kiedy Athlony FX rozgniataly ostatnie P4 na miazge bo niezle wydajnosciowo Venice lub SanDiego mozna bylo kupic za rozsadne siano.
  • avatar
    Konto usunięte
    3
    Nieźle pojechali z tymi planami ale brak jakiejkolwiek konkurencji w tym segmencie robi swoje. Pewnie 22nm proces sprawia jeszcze więcej problemów w przypadku ekstremalnych układów 6, 8 i 10-rdzeniowych albo po prostu gają sobie marketingowo jak im pasuje.
  • avatar
    Konto usunięte
    3
    A gdzie nasz 8 rdzeniowy Core i7 3980X który zaraz miał wyjść po premierze platformy Intel 2011? Czekamy już od 14 listopada 2011 roku...i chyba się nie doczekamy bo nawet wzmianki nie ma o nim.....:)
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    Jeżeli Ivy Bridge dalej będzie wydawane w 2013 w wersji E to można wywnioskować z tego że Haswell będzie minimalnie szybszy od Ivy Bridge. Oznaczać to może spowolnienie tempa rozwoju CPU Intela, a co za tym idzie da to szansę AMD na choćby zbliżenie się wydajnością rdzenia do rdzeni Intela. Zresztą już wcześniej plotki mówiły o tym że Haswell będzie miał nie tyle co większą wydajność, ale znacznie obniżony pobór energii i o wiele lepszy układ graficzny. Zresztą - moc Nehalema i7 965X jest w zupełności wystarczająca dla 99,8% użytkowników stawiających komputer w domu, w tym do zadań profesjonalnych, takich jak projektowanie i obliczenia numeryczne.
  • avatar
    Lightning
    1
    Pytanie - czy przed premierą Ivy Brigde-E Intel wypuści na rynek procesory Haswell?
  • avatar
    Konto usunięte
    -2
    Płyta - X79-UD3 - 925 zł
    Proc - i7 - 3820 - 1220 zł
    RAM - 2x8GB 1333MHz CL9 - 350 zł
    Razem: 2500 zł na te trzy elementy

    Nie wspominając o innych podzespołach. Wprawdzie platforma byłaby baaardzo wydajna, ale większość z nas obejdzie się smakiem :)
  • avatar
    Konto usunięte
    -2
    Kto nie kupi ten procesor łapka w góre
  • avatar
    Konto usunięte
    -3
    Bardzo dobrze, że będą działały z obecną podstawką.
  • avatar
    RexRX
    -10
    Intel i chłodzenie cieczą....ciekawe?
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Coś mi się nie chce wierzyć, że w Q2 2013 Intel nie będzie już sprzedawał Ivy Bridge. Przecież jeszcze teraz można zamawiać u Intela znacznie wcześniejsze generacje procesorów np. Core 2 duo. Chyba dopiero niedawno (tak rok temu) zakończyli dystrybucje procesorów w technologii 65nm.
  • avatar
    RPRT07
    0
    Jeszcze rok czasu...
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Fajnie to wygląda ale pewnie cena będzie odstraszająca dla zwykłego Kowalskiego :(
  • avatar
    judol
    0
    Posiadam popularny procesor Q6600 (2,4Ghz, G0) i chciałbym kupić jedną z nowych kart graficznych Keplera GeForce 6xx. Nastawiam się głównie na gry i chciałbym by ten komp mi posłużył jeszcze ok 3-4lata. Pewnie odpowiecie że mam lepiej kupić nowego kompa, ale nie mam tyle kasy zakładając że byle jakiej nowej płyty głównej i procesora nie kupie. Wolę kupic za pare lat konkretny a na obecnym jeszcze troche chce pociągnąć póki mocno nie odstaje od aktualnych standardów. Wracając do grafiki to ambicje miałem duże i celowałem w geforce 670/680. Do czasu aż poczytałem w necie o tym że Q6600 jest za słaby na te karty. GeForce460/ew.560 to karty, niby którym ten procesor daje rade tzn. nie jest wąskim gardłem(Bottleneck). Karty mocniejsze są poprostu nie wykorzystywane w 100%, lecz są to tylko w większości wnioski internautów nie poparte testami na nowych kartach graficznych GeForce 6xx. Mogę ew. podkręcić procesor do 3,2 lub 3,4 Ghz, ale zdania odnośnie przydatności tego manewru są podzielone, wg niektórych skutkuje to w większym lub mniejszym stopniu...albo wogóle. Chciałbym sie spytać jaką karte mi polecacie z nowej serii gf6xx? (inne mnie NIE interesują). Czy nadchodzący geforce 660ti będzie ok? Czy faktycznie bez sensu jest kupować geforce 670.
  • avatar
    judol
    0
    Wiem że wg tego co pisałem logicznym się wydaje że są za mocne te karty ale weźcie pod uwage to że jak będzie taka potrzeba to podkręce procesor (a mam dobrą płyte ku temu-P5Q Deluxe), ew. w niedalekiej przyszłości kupie lepszy procesor pod gniazdo (775) np. Q9550 na allegro jesli oczywiście potanieje w miare szybko w co bardzo wątpie. A co ważne czytałem kiedyś w necie jakoś pół roku temu przed premierą Geforce 680 że nadchodzące Keplery mają rozwiązać problem jakim jest wąskie gardło procesora("Architektura Kepler i Maxwell (następca Keplera) wprowadzi wirtualną pamięć współdzieloną, do której dostęp będzie mieć GPU i CPU. Nowe karty graficzne będą miały także możliwość samodzielnego przetwarzania informacji bez udziału CPU."). Jak to wygląda w praktyce? Bo od tamtego czasu news-a nic podobnego nie znalazłem. Mam prawo dopatrywać się w tym szansy że mój procesor nie spowolni grafiki? Czy nowa architektura Keplera pozwala na to by karta graficzna wzieła większy ciężar obliczeniowy na swoje barki? Z tego co wiem to w dużej mierze zależy od danej gry w jakim stopniu będzie wykorzystywac procesor. Kwestia sporna.Niby jest tak że czym większa rozdzielczośc tym różnice po zmianie procesora sa mniejsze....ja mam 24' -1920-1200.
  • avatar
    judol
    0
    Może nowsze gry bedą kładły większy nacisk na ilość rdzeni aniżeli moc obliczeniową jednego rdzenia tak jak to ma miejsce w aktualnych grach, może wtedy mój stary 4-rdzeniowiec dorówna chociaz w jakimś stopniu nowszym 4 rdzeniowcom. Czekam na wasze odpowiedzi tymbardziej że brakuje testów nowych kart graficznych na nieco starszych procesorach.