Karty dźwiękowe

Karty X-Fi w wersji PCI-Express

przeczytasz w 0 min.

Z racji zbiżającej się premiery karty X-Fi w wersji PCI-Express, firma Creative coraz chętniej dzieli się informacjami na temat swojego nowego dziecka. Część tych nowości jest naprawdę interesująca.
Po pierwsze, X-Fi Extreme Audio na PCI-Express znajdzie się w sklepach już w październiku. Dlaczego jednak musieliśmy tak długo czekać na tę wersję karty, której przygotowanie wydawało się formalnością? Creative twierdzi, że złącze PCIe sprawiało im nie lada kłopoty. Skargi dotyczą głównie ilości bitów kontrolnych dodawanych do każdego przesyłanego pakietu danych. Ponoć cały ostatni rok upłynał inżynierom Creative na obchodzeniu narzucanych przez PCI-Express ograniczeń.

Extreme Audio pojawi się lada dzień, będzie kompatybilna z Vistą oraz zgodna z nowym standardem Microsoftu o nazwie Universal Audio Architecture. Nie owijając w bawełnę, ta edycja X-Fi zapewne zakończy żywot wersji Fatal1ty i Extreme Gamer. W nowej karcie pojawi się również X-RAM - 64 MB pamięci montowanej przez Creative bezpośrednio na karcie. Chociaż z dostępnych na rynku gier jedynie serie Quake i Battlefield wykorzystują to udogodnienie, Creative wciąż próbuje je wypromować, twierdząc, iż jakość dźwięku przetwarzanego z wykorzystaniem RAM-u zamontowanego na płycie głównej jest dużo gorsza :)

Niestety, nadal nie wiadomo, czy dźwięk z nowego X-Fi będzie można przesyłać po złączu HDMI. Jest to o tyle ważne, że z racji rozprzestrzeniania się domowych systemów HD wśród bogatszych użytkowników, wyjścia HDMI powoli stają się standardem w kartach graficznych. Creative twierdzi jednak, że nie może nic obiecać, ponieważ na razie nie istnieje sposób łączenia kart dźwiękowych z graficznymi, który pozwalałby transmitować z komputera zsynchronizowany sygnał audio-wideo.

Jeśli spojrzeć na X-Fi przyszłościowo, to trzeba przyznać, że Creative sporo ryzykuje swoim nowym oprogramowaniem Alchemy. Alchemy umożliwia obsługę dźwięku DirectX w grach poprzez biblioteki OpenAL, w który to sposób daje sterownikowi bezpośredni dostęp do karty dźwiękowej (czytaj: pozwala uniknąć koszmarnych problemów z dźwiękiem przestrzennym i EAX-em w Viście). Nie jest to specjalnie eleganckie rozwiązanie - raczej sprawia wrażenie, jakby było dziełem jakiegoś hackera. Creative twierdzi jednak, że nie ma o czym rozmawiać, bo Alchemy działa. Ciekawe tylko jak długo Microsoft będzie tolerował fakt, iż ktoś kopie dołki pod jego interfejsem dźwiękowym.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!