Kontrolery do gier

Lenovo tworzy własny Xbox z Kinect

Tomasz  | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Tomasz
11 komentarzy Dyskutuj z nami

Lenovo wciąż poszukuje nowych segmentów rynku. Po wejściu na rynek smartfonów i planowanych modelach tabletów, firma postanowiła stworzyć konsolę wideo o nazwie eBox.

Producentem nowego urządzenia została znana z produkcji komputerów osobistych chińska firma Eedoo Technology, którą Lenovo przejęło w lipcu. Konsola eBox wykorzystuje podobny do Kinecta mechanizm kontroli - ruchy gracza są rozpoznawane przez umieszczoną przed nim kamerę i pozwalają na sterowanie konsolą bez użycia dodatkowego kontrolera.
 

 

  Warto przeczytać:
 

Jack Luo, obecny prezes Eedoo tak mówi o swoim nowym wynalazku: "Nasz produkt został zaprojektowany z myślą o rozrywce dla całej rodziny. eBox Może nie dysponować najlepszą grafiką i listą nadmiernie brutalnych tytułów, ale skłoni członków rodziny do zejścia z kanapy i do odrobiny aktywności fizycznej." Jak dotąd, 16 światowych producentów gier podpisało umowy dotyczące produkcji na nową platformę.

Lenovo ma nadzieję rozpocząć sprzedaż konsoli w Chinach już pod koniec roku, planowana jest również dystrybucja na szerszą skalę. Cena nie jest jeszcze znana, ale podobno ma być "nieco niższa, niż cena Xboksa", który w USA kosztuje 299 dolarów. W zestawie otrzymamy pakiet trzydziestu gier dołączonych do urządzenia. Dla porównania, sam kontroler Kinect w USA ma kosztować 149 dolarów, czyli połowę ceny konsoli eBox.

Lenovo chce zdobyć liczący 120 milionów potencjalnych nabywców rynek chiński i nie ukrywa, że to jest jej podstawowoym celem. W kraju tym import konsol jest prawnie zakazany w obawie o bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników, a jedyne dostępne modele to podróbki.


W chwili obecnej eBox nie wydaje się być zagrożeniem dla Kinecta, ale wskazuje na trend, za którym podążać będą inni producenci.

 

Źródło: Maximum PC

 

Polecamy artykuły:    
Klonujemy komputer - maszyny wirtualne 100 porad i sztuczek do Windows 7 Test 4 kart GeForce GTX 460

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    jacy4
    Im więcej konkurencji tym lepiej :P
  • avatar
    Konto usunięte
    Mnie się wydaje, że to nie konkurencja, tylko tandetny kicz.
  • avatar
    Konto usunięte
    Jak na moje, to dużo za późno.
  • avatar
    b1tzz
    Pewnie wsadzili bebechy PCtowe(jak w XBOXsie pierwszym), skopiowali pomysł od MSu i myślą, że zagraną rynek... grafika na poziomie Wii, albo jeszcze gorsza...
  • avatar
    Konto usunięte
    a ci "swiatowi producenci gier" to pewno jacys z podziemia :)

    ... ktorym to Lenovo bedzie placic za to by zrobili gierke na ich konsole
  • avatar
    Konto usunięte
    Śmiejcie się z Chińczyków. Tymczasem to ich firmy kupują iamerykańskie i europejskie nieruchomości i biznesy. To dzięki ich pożyczkom jeszcze nie zbankrutowała Grecja, a ich wejście na polski rynek znacznie obniżyło cenę autostrad.

    To oni kupili Volvo i planowali przejęcie Hummera, PKP mogłyby się uczyć jak buduje się słynną kolej dużych prędkości. A do tego... teraz zaczęli inwestować w zielone technologie.

    Czemu nie mieliby więc zrobić dobrej konsoli

    Jednak dla obywatela kraju, któy nie ma żadnego eksportowego hitu, przemysł dawno siadł, a dług publiczny zaczyna niebezpiecznie iść w górę, to wciąż są "Chinole od tandety". Gratuluję samopoczucia, ale ja, na wszelki wypadek już przecinam skarpetki (polecam "Dzień świra, jak ktoś nie załapał żartu :P)
  • avatar
    Konto usunięte
    Ktoś trzymał w rękach Nokle? Nie? Polecam - gdyby nie śmieszna nazwa to nawet nie poczulibyście różnicy w wykonaniu i użytkowaniu tego telefonu.
    A takich podrób jest więcej - niektóre lepsze, niektóre gorsze. Nikt nie mówi, że markowe też zawsze wymiata.

    Co do samej konsoli - no to wybaczcie. Albo to co Kinect czyli możemy testować podobne produkty na obu konsolach albo...no właśnie. Jeżeli faktycznie oddadzą pola Xboxowi a skierują się na Wii to zaliczą jedną z większych wtop w historii.

    Moim skromnym zdaniem nie powinni tak łatwo rezygnować, zarówno z tych brutalnych gier jak i każdych innych - co nie zmienia faktu, że mają głowę na karku - wszak "chińczyków jak mrówków".