Nowy SUV Mercedesa to gigantyczny panel słoneczny

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
11 komentarzy Dyskutuj z nami

Iście kosmiczny samochód koncepcyjny niemieckiego producenta. Prawdziwe auto przyszłości.

Mercedes G-Code

W swoim najnowszym samochodzie koncepcyjnym firma Mercedes-Benz naprawdę poszła na całość. G-Code to naprawdę nieźle wyglądający SUV – subtelny na zewnątrz i iście kosmiczny wewnątrz. To jednak nie wygląd jest tym, co sprawia, że trudno obok tego samochodu przejść obojętnie. Po pierwsze – pojazd ten napędzany jest wodorem. To już wprawdzie było, ale druga cecha to całkowita nowość. 

Niemiecki producent pomalował G-Code farbą, która pozwala na… generowanie energii elektrycznej. Z jednej strony działa jak gigantyczne ogniwo słoneczne – zamienia energię z promieni słonecznych na energię elektryczną. Jakby tego było mało, potrafi także praktycznie wykorzystać energię wiatrową (poprzez ładowanie elektrostatyczne).

Zamiast po prostu przekazywać tę energię do wewnętrznego akumulatora, Mercedes G-Code robi to po swojemu – używa jej, aby ułatwić syntezę wodoru, tworząc tym samym paliwo do silnika samochodu. A na tym nie koniec sztuczek. Dodajmy, że niemiecki producent dodatkowo pobiera energię z układu zawieszenia. Jedyny produkt uboczny w syntezie wodoru – tlen – wykorzystywany jest natomiast do „dostarczenia orzeźwiającego efektu dla pasażerów. 

Kosmiczne technologie, to i kosmiczny wygląd. Znajdziemy tutaj między innymi holograficzny „grill” oraz LED-owe reflektory. Dookoła konstrukcji znajduje się też wiele kamer do „inteligentnej jazdy”. Całość stoi na 21-calowych kołach. Wejdźmy do środka – tam czekają na nas fotele z funkcją regulacji temperatury oraz masażu, ogromny panel informacyjno-multimedialny, jak również kierownica wzorowana na tej z bolidu F1. Wszystko to wykonane z aluminium i włókna węglowego, a obite skórą.

Oczywiście jest to tylko koncepcja i wprowadzenie choćby części rozwiązań z G-Code może zająć sporo czasu. Trzeba jednak przyznać, że wygląda to naprawdę nieźle.

Źródło: Engadget, Mercedes, Autoblog

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    yendrek
    Zaczyna być ciekawie na tym rynku. Co prawda Don Pedro z Krainy Deszczowców pewnie by nie kupił tego autka, ale niezły kawałek świata mógł by tym jeździć. Na przykład wiecznie słoneczna Arabia Saudyjska buehehehehe :D
    6
  • avatar
    AndreoKomp
    A nie lata? Napisać to można wszystko, jak zrobią gotowy egzemplarz to można po komentować.
    5
  • avatar
    Konto usunięte
    Hmm jak tak czytam, to stwierdziłem,że jest tu jakiś pierdylion pierdyliardów gupich pierdułek, które psując się zastopują samochód, bo komputer pokładowy odetnie zapłon.
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    A jak coś się skiepści to do informatyka leć i jeszcze usłysz, że pośrednik użył szpachli i lakieru z czarnej listy i zamiast tlenu do kabiny dostarczany jest ozon.
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    Ciekawe jaki mandat dostałby kierowca za tego grilla z przodu...
    -1
  • avatar
    jkbrenna
    po prostu za Unijne pieniadze wydziwiaja, teraz kazdy polityk bedzie cos takiego chcial, aby sie postepowy pokazac..
  • avatar
    Konto usunięte
    Wygląda jak skopiowany Volvo Conzept XC Coupe....