Internet

„Prywatność? A co to?” - dyrektor Mozilli o psującym się Internecie

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
12 komentarzy Dyskutuj z nami

Według Marka Surmana jednym z powodów psucia się Internetu jest szerzący się monopol.

Privacy
ilustracja: JuncoFilms

W Londynie odbywa się obecnie MozFest – dyrektor wykonawczy Fundacji Mozilla – Mark Surman – podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat prywatności w Internecie, rozpoczynając od żartu – „a cóż to właściwie jest?”. Surman przedstawił także obawy Mozilli dotyczące wolności słowa w sieci.

„Myślę, że obecnie w Internecie panuje walka pomiędzy wolnością a kontrolą. Czy mogę zadecydować o tym, w jaki sposób działa dla mnie Internet? Czy to, co od niego otrzymuję, pomaga mi w sprawianiu, by moje życie stawało się lepsze?” – pytał Surman. Po czym odpowiedział – „To właśnie kontrola osobista i wolność w wyrażaniu siebie jest tym, co sprawiło, że Internet jest wspaniały”.

Dyrektor Fundacji Mozilla przyznał, że jest zaniepokojony tym, że coraz częściej w sieci natknąć można się na różne formy cenzury. Według niego, jednym z powodów, przez które Internet może upaść, jest rosnący monopol. – „Mamy dzisiaj jedną firmę, która jest właścicielem aplikacji Instagram i WhatsApp oraz Facebooka – a to 80 proc. całego globalnego ruchu komunikacyjnego. Monopol oznacza przejęcie kontroli nad sposobami i formami wyrażania siebie”.

Mark Surman ostrzega, że Internet zmierza w tym samym kierunku co platformy komputerowe – będą imperia rządzące sektorem sieciowym, tak jak Microsoft ma swojego Windowsa w światku systemów operacyjnych. Co więcej – coraz częściej korzystamy z Internetu za pośrednictwem smartfona – a tutaj też mamy tylko trzy liczące się siły: Google, Apple i Microsoft.

Mark Surman
Mark Surman, zdjęcie: Jol Ito/Flickr

Problem w tym, że choć coraz większa liczba użytkowników nie ufa już gigantom, to równie wielu nie ma zaufania do mniejszych deweloperów, którzy narzędzia często prezentują się znacznie mniej profesjonalnie. Dlatego więc ta monopolizacja będzie się rozrastać, a to ona właśnie – według Marka Surmana – jest największym przeciwnikiem prywatności w sieci.

Jak zatem walczyć o swoją prywatność? Na to pytanie odpowiedzieć jest bardzo trudno. Surman przyznał jednak, że zdolni deweloperzy powinni próbować tworzyć własne projekty, wykorzystując w tym celu narzędzia dostarczane przez niezależne organizacje. Jak można się domyślić – chodziło tu między innymi o Fundację Mozilla właśnie. Ta wystartowała jakiś czas temu z projektem Webmaker, który uczy, jak tworzyć aplikacje. Więcej na ten temat znajdziecie na stronie: Mozilla Webmaker.

Źródło: IT Pro Portal, JuncoFilms

Komentarze

12
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    prime27pl
    12
    Owszem net się popsuł.Pełno gimbusów na forach z kultura podwórkowa.
  • avatar
    Konto usunięte
    4
    Mozilla o wolności? A co tam słychać u Brendana Eicha?
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    Dokładnie. Ma rację. Cenzura wszystko niszczy. Takiego Terra Formars nie da się oglądać - ocenzurowane wszystko. Nawet hentaje już cenzurują, bydlaki jedne.
  • avatar
    Konto usunięte
    -10
    Na oglądanie hentai najlepszy lek, to ciepła kulka w łeb.