• benchmark.pl
  • Gry
  • Saints Row powraca, ale na fioletowe dildo raczej nie liczcie
Gry

Saints Row powraca, ale na fioletowe dildo raczej nie liczcie

przeczytasz w 3 min.

Tego można było się spodziewać – seria Saints Row powraca do świata żywych! Ale nie to jest jednak największą niespodzianką. Nowa odsłona to nie ciąg dalszy tego szalonego cyklu, ale jego reboot, czyli rozpoczęcie wszystkiego od nowa, z przytupem i sporą liczbą niewiadomych.

Oj długo kazano nam czekać na jakiekolwiek wieści o serii Saints Row. A przecież była to marka mogąca być synonimem absolutnie szalonej zabawy. No bo w jakiej innej grze można było biegać po ulicach w wielkim fioletowym dildo i okładać nim przeciwników? Albo lepiej jeździć szambiarką po mieście i oblewać fekaliami budynki? Ano właśnie.

Trudno się więc dziwić, że zapowiedź nowej części tejże serii na Gamescom 2021 okazała się tak wielką niespodzianką. Także dlatego, że przygotowujące je studio Deep Silver Volition nie zamierza kontynuować dawnych wątków, a zrestartować całą serię rozpoczynając tym samym nową erę Saints Row. Brzmi ciekawie, prawda? I tak też się zapowiada. Widzieliśmy już wcześniej kilka fragmentów tej gry i możemy co nieco Wam o niej opowiedzieć.

Nowa miejscówka, nowe zagrożenia i możliwości

Zacznijmy może od tego, że nowe Saints Row rozgrywać się będzie w czasach współczesnych. Gra przeniesie nas do Santo Ileso - nowej miejscówki inspirowanej południowym zachodem Stanów Zjednoczonych, w którym to rozpoczniemy budowanie swojego własnego imperium przestępczego. 

Co istotne, miasto to ma być większe i bardziej zróżnicowane niż jakiekolwiek wcześniej zbudowane przez Volition dla serii Saints Row. Dziewięć, wyjątkowych dzielnic – każda z własnym klimatem, motywem przewodnim i mieszkańcami. Niektóre z nich dadzą nam możliwość skakania z wysokich drapaczy chmur i korzystania z wingsuita, inne – ścigania się po bezdrożach. Do tego dorzućcie trzy gangi rządzące miastem – każdy z nieco innym arsenałem i taktyką walki, i już mamy fenomenalnie zapowiadającą się piaskownicę do szalonej zabawy.

Saints Row - wyścigi po bezdrożach
Saints Row - Sunset Alley

Czterech jeźdźców apokalipsy

Bohaterami nowej odsłony Saints Row będzie czterech przyjaciół, których ścieżki w ten czy inny sposób skrzyżowały się w Santo Ileso. I tak Eli chciał być przedsiębiorcą, a został planistą gangu. Neenah przyjechała do miasta, bo jako miłośnik sztuki marzyła o pracy w muzeum. Niestety nic z tego nie wyszło i koniec końców wylądowała w warsztacie, w roli mechanika Los Panteros, jednego z gangów Santo Ileso. Teraz jednak chce zacząć pracować dla siebie co zaprowadziło ją wprost do Świętych.

Z kolei Kevin to DJ. Podobnie jak Neenah wcześniej nie potrafił znaleźć dla siebie miejsca. Stąd jego przelotny flirt z Idolami, kolejnym gangiem rządzącym Santo Ileso. Wszystko zmienia się po poznaniu Świętych i ich Szefa (Bossa), czyli nas. To ostatni z czwórki przyjaciół i co ciekawe to od nas zależy kim on będzie. Gra da nam bowiem możliwość wyboru jego wyglądu, głosu, a być może przeszłości – to się okaże bliżej premiery.

Saints Row - czwórka głównych bohaterów
Saints Row - strzelanina

Naszym celem jest oczywiście dotarcie na szczyt miejskiej hierarchii przestępczej. Będziemy więc powoli odbijać kolejne obszary od innych gangów, decydować o tym co zostanie wybudowane na pustych parcelach i w jakie szalone, przestępcze biznesy wejdziemy. I wszystko to ma w jakiś sposób wpływać na świat gry otwierając przed nami nowe, nie widziane wcześniej opcje. A przynajmniej tak twierdzą twórcy nowej odsłony Saints Row.

Saints Row - atak na konwój

Saints Row - kooperacyjny sztos

Oczywiście, w nowym Saints Row nie mogło zabraknąć trybu kooperacji, i to z łatwym dołączaniem i odłączaniem się od zabawy. Twórcy obiecują, że po raz pierwszy w historii tejże serii będziemy mogli zbudować swoją grę od podstaw i być świadkiem powstania Świętych. Santo Ileso ma być też największą, zwariowaną piaskownicą, choć raczej na patenty pokroju wspomnianego wcześniej fioletowego dildo nie mamy tu co liczyć. 

Nie bójcie się jednak, nie oznacza to wcale, że nowe Saints Row stanie się nagle śmiertelnie poważne starając się dotrzymać kroku Grand Theft Auto. Co prawda podczas pokazu dla prasy twórcy nie chcieli za bardzo zdradzać szczegółów przygotowywanej gry, ale dali dość jasno do zrozumienia, że w kwestii zwariowanego arsenału, absurdalnych misji i innych szalonych pomysłów nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. 

I najważniejsze – nowa odsłona Saints Row ma się pojawić w lutym 2022 na PlayStation 4, PlayStation5, Xbox One, Xbox Series X i PC (Epic Games Store). Jeśli więc wszystko się uda i nie będzie po drodze żadnych poślizgów to czeka nas wyjątkowo gorąca zima. I tego właśnie chyba wszyscy sobie życzymy, prawda?

Saints Row - szalone akcje

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    PerfectDAY
    8
    Nic tak nie odrzuca od zakupu gry jak banda totalnie nieciekawych bohaterów i do tego dzieciaków.
    • avatar
      piccardo
      0
      Rozpierducha na wesoło tak!