Nauka

Plastikowe mikroprocesory, które będą nas otaczać

przeczytasz w 2 min.

W dobie powszechnej komputeryzacji stoimy przed wizją inteligentnego świata, w którym każdy przedmiot ma w sobie miniaturowy komputer.

Internet otaczającego nas Świata

Już nie tylko nasze telefony mają możliwości obliczeniowe zbliżone do komputerów (ba, w końcu każdy z nas ma w komórce więcej mocy obliczeniowej niż komputery NASA, dzięki którym wysłaliśmy ludzi na Księżyc), ale też podobnie "smart" są już nasze lodówki (czy nawet wzystkie sprzęty kuchenne), samochody, toalety czy nawet łóżka. Potrafią monitorować to jak z nich korzystamy, dzielić się zebranymi danymi a nawet być w pewien sposób mądrzejsze od nas (kto dostał od inteligentnej lodówki ochrzan za spożycie niezdrowych produktów, ten wie o czym mowa).

Futurystyczne pomysły dotyczące smart-odzieży, smart-jedzenia, smart-opakowań i smart-roślin doniczkowych wydają się na wyciągnięcie ręki, jednak dotychczas ta wizja rozbijała się o pewien palący problem. Mianowicie o krzem. Jest to pierwiastek dosyć kosztowny i pomimo jego wysokiej wydajności jako surowca o sam proces produkcji krzemowego układu scalonego tani nie jest. Ostatnie dokonania naukowców z University of Illinois Urbana-Champaign oraz brytyjskiego PragmatIC Semiconductor proponują jednak interesującą alternatywę.

Plastikowe procesory 4 i 8 bitowe

Zespół naukowy z Illinois pod przewodnictwem profesora Rakesha Kumara skorzystał z osiągnięć brytyjskiego koncernu tworzącego elastyczne produkty elektroniczne i stworzył architekturę logiczną, możliwą do zbudowania na plastiku zamiast na krzemie. Jednak obecnie stosowane procesory 16 oraz 32-bitowe były zbyt złożone aby dało się stworzyć ich plastiowe odpowiedniki. Z tego powodu zespół profesora Kumara stworzył zupełnie nowy typ procesora o nazwie Flexicore. Charakteryzuje się on większym rozmiarem, a z tym też mniejszą wydajnością. Naukowcy stworzyli 4 i 8-bitowe procesory z plastiku, które okazały się wysoce skuteczne nawet przy znacznym (jak na procesor) kilkumilimetrowym wygięciu. 

Na plastikowej bazie zespół Kumara stworzył architekturę procesora z tlenku indowo-galowo-cynkowego (IGZO, o którym pisaliśmy już w kontekście wyświetlaczy o zwiększonej rozdzielczości). Rozmiarowo udało się ograniczyć procesor do wielkości kwadratu o boku długości 5,6 mm, co być może nie jest wynikiem oszałamiającym, ale musimy pamiętać, że koszt produkcji jednego takiego układu jest mniejszy niż 1 grosz. Zaś dzięki swojej elstyczności zespoły takch procesorów mogą być użytkowane w wielu miejscach do których nie sposób byłoby zastosować krzemowego odpowiednika.

A może to trochę jednak Orwell?

Oczywiście można na całą sprawę spojrzeć też z punktu widzenia dystopijnej przyszłości. Istnienie tysięcy komunikujących się ze sobą rzeczy w naszym otoczeniu, jest okolicznością w której nietrudno sobie wyobrazić jeszcze większe zagęszczenie inwigilacji i monitoringu zwykłego człowieka. Czy to przez rządy, czy też wielkie korporacje. Jednak należy też pamiętać, że większość najbardziej wrażliwych danych i tak już udostępniamy posiadając podłączone do sieci telefony i komputery. A, że jakaś korporacja poprzez procesor w klozecie pozna skład tego co tam zostawiliśmy może nie być takie złe o ile w wypadku jakiejś nieprawidłowości informacja ta trafi też do naszego lekarza. Co o tym myślicie?

Źródło: https://spectrum.ieee.org/ 

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    zack24
    7
    Ale gdyby sensownie wykorzystać tę technologię. Nie do inwigilowania ale wspomagania pewnych procesów. Automatyzacji pewnych działań, np. sprzedaż biletów, regulowanie ruchu czy też inteligentne wyświetlacze. Wtedy plastiku byłoby mniej do zutylizowania. Część po prostu wracałaby do obiegu wtórnego
    • avatar
      Gnom_Z_Piany2
      0
      plastikowa procesorowa miska ryżu :)