Przeglądarki WWW

Chrome na Windows 10 przyspieszy... kosztem zużycia RAM-u

Dzięki niej być może zauważysz przyspieszenie działania Google Chrome na Windows 10. Na razie trwają testy, ale amerykański gigant wydaje się zdeterminowany, by wprowadzić tę funkcję na dobre.

Google Chrome na Windows 10 przyspieszy, dzięki „back-forward cache”

Google Chrome na Windows 10 otrzyma wkrótce rozwiązanie o nazwie „back-forward cache”. To prosta funkcja, polegająca na tym, że przeglądarka przechowuje pełną kopię ostatniej strony w pamięci RAM. Dzięki temu cofanie i przechodzenie dalej pomiędzy witrynami przebiega błyskawicznie – właśnie wtedy (podczas klikania „wstecz” i „dalej”) odczujemy to przyspieszenie. Równocześnie – co istotne – strona przechowywana w cache jest zamrożona i nie wykonuje żadnych skryptów. 

Oczywiście nic nie jest za darmo

Ostatnia strona będzie przechowywana w pamięci RAM, co oznacza, że może wzrosnąć zużycie tej ostatniej. Cóż – dopiero co Google zredukował pobieranie tych zasobów, bo… użytkownicy skarżyli się na ten element. Pozostaje mieć nadzieję, że „back-forward cache” będzie dobrze zoptymalizowaną funkcją i nie wrócimy do tego, co było. 

Warto tu jednak zaznaczyć fakt, że nie polega to na przyspieszeniu ładowania stron, a na ograniczaniu się do pojedynczego ładowania. Przeglądarka zje zatem więcej RAM-u, ale pozwoli przy okazji zaoszczędzić transfer

A co do RAM-u, to pozostaje jednak być dobrej myśli. Funkcja „back-forward cache” w ubiegłym roku trafiła do androidowej wersji Chrome’a i najwyraźniej zdała egzamin, skoro Google planuje wprowadzenie jej na kolejne platformy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to trafi na nie w wydaniu oznaczonym numerem 92. 

Źródło: MSPowerUser, Windows Latest, 9to5Google

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    ECRYGIGS
    4
    Chromiu chce więcej papu! https://media.giphy.com/media/11mwI67GLeMvgA/giphy.gif
    • avatar
      Lister
      2
      Nie wiem jak nowa Opera, ale w starej tak właśnie działało cofanie i powracanie na stronę i żadnego zjadania RAMu nie było...
      • avatar
        Silver
        1
        Pomijając kwestię wbudowanego szpiegowania inne przeglądarki nie dość, że działają nieco lepiej to zużywają znacznie mniej RAM-u. Obecnie chyba tylko Firefox odstaje w prędkości. Jak dla mnie to dziwne, że sporo implementacji pochodzi od Google - chociażby silnik Chromium a jednak nie potrafią tego dobrze zoptymalizować.
        • avatar
          bIeblebleble
          1
          Powinien być pełny cache w RAM. SSD by się tak szybko nie zajechało.
          16 GB niewykorzystane a tak to by był z niej jakiś pożytek.
          • avatar
            Janisz
            1
            Zużywają się klocki hamulcowe, zużywa się paliwo, dywan, łożyska, papier toaletowy, a teraz jeszcze RAM?
            • avatar
              StaryZgred
              0
              Po dekadzie dałem szansę Operze. Chrom wyleciał na dobre. Crypto Wallet, Twitter, WatsApp i Messanger wbudowane. Do tego Spotyfi bez reklam, Adblock blokuje wszystko także w YT. Naprawdę pozytywne zaskoczenie jak stara poczciwa Opera poszła do przodu. No i dla mnie największa funkcjonalność czyli system kart/zakładek zwany workspaces. Mamjedną dedykowaną krypto z 20 otwartymi stronami, jeden sprawom codziennym, następna dycha, jeden polityka z kilkoma. Wszystko lata bez problemu i jest poukładane a nie jak na Chromie 30 kart otwartych na jednym pasku że się ciężko połapać co i gdzie. Zużycie pamięci 18GB przy 45 kartach. Nic nie muli. No i zintegrowany VPN za friko który naprawdę działa, Zatoka Piratów stoi otworem.
              • avatar
                studionti
                0
                Mam 16Gb RAM od kilku lat. Nie widzę problemu żeby zacząć to wykorzystywać. Oczywiście powinna być opcja oszczędzania pamięci dla tych, którzy mają jej niedobór.