Gracze rzucają się na mikrotransakcje jak szczupak na płotkę. Po co?
Prześliczny kucyk z World of Warcraft to w istocie potężna bestia, która zjada niejedną grę. Ten niepozorny element kosmetyczny potrafi zarobić więcej niż pełnoprawna produkcja, w którą włożono znacznie więcej wysiłku.