Smartfony

Sony zaatakowane przez hakerów ratowało się smartfonami BlackBerry

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Jak widać, najnowsze technologie nie zawsze są najlepsze i warto czasem wrócić do starszych rozwiązań.

BlackBerry

Sony nie ma ostatnio szczególnie przyjemnych tygodni. Japońska firma stała się ofiarą zmasowanych ataków hakerskich i nie mówimy tutaj tyko o kłopotach PlayStation Network. Zaatakowano bowiem kilka systemów komputerowych producenta i okazuje się, że w tego typu sytuacji decydowano się na nieszablonowe, jak na dzisiejsze czasy, działania.

Bardzo ciekawe informacje podają The Wall Street Journal oraz The New York Times. Przejęcie serwerów Sony przez hakerów wiązało się z niebezpieczeństwem utraty kolejnych danych i nie pozwalało na normalną pracę, w związku z czym trzeba było ratować się na wszelkie możliwe sposoby.

Najbardziej interesujące doniesienia mówią o tym, iż pracownicy Sony zmuszeni zostali do przesiadki na smartfony... BlackBerry. Były to podobno stare modele znalezione w najgłębszych otchłaniach piwnic biurowców Sony, które jednak okazały się zbawienne. Transmisja danych odbywała się tutaj przy pomocy bezpiecznych serwerów, dzięki czemu możliwa była bezpieczna komunikacja i korzystanie z poczty elektronicznej.

Niestety wspomniane źródła nie podają, o jakie dokładnie smartfony chodzi, ale i tak jest to informacja warta odnotowania. Tak samo jak fakt, iż w chwilach największego kryzysu Sony musiało wystawiać także tradycyjne czeki, rezygnując tym samym z bankowości online.

Jak widać, najnowsze technologie nie zawsze są najlepsze i warto czasem wrócić do starszych rozwiązań.

Źródło: theverge, nytimes

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    n1ckMen1
    Wrócić do starszych rozwiązań? To jest tanie wytłumaczenie problemów firmy, która nie potrafi zainwestować odpowiedniej ilości pieniędzy w obronę swoich klientów poprzez zapewnienie bezpieczeństwa ich personalnych danych. To tylko ostatni ratunek przypartych do ściany ludzi, nie można tego na pewno nazwać lepszym rozwiązaniem. Równie dobrze można by zarzucić, że należy w ogóle wyeliminować problem poprzez nieużytkowanie Internetu i korzystanie z poczty listownej, bezpośrednich wizyt w bankach albo oddziałach placówek firm.
    16
  • avatar
    rs777
    Barac Obama też korzysta z Blacckberry i też z powodów bezpieczeństwa... przypadek?
  • avatar
    bolth666
    Dlatego iz nie posiada tyle aplikacji co andek jestem zadowolony z Z10 gdyż dużo wykonuję operacji na kontach bankowych za pomocą jeżynki,czuję się bezpiecznie jeśli można to tak nazwać
    -1
  • avatar
    Do pioruna...
    Troche zenata...
    -3
  • avatar
    Konto usunięte
    Może by zaczęli negocjować przejęcie jeżynki? To był by logiczny wniosek z lekcji, którą odstali - zainwestować w rozwiązania, w których BB jest mocny.
    -4