• benchmark.pl
  • newsy
  • Akcja "STOP mobilnemu piractwu" - sprawdź jak wyglądają statystyki i weź udział w dyskusji

Akcja "STOP mobilnemu piractwu" - sprawdź jak wyglądają statystyki i weź udział w dyskusji

z dnia
Damian Szymański | Redaktor serwisu benchmark.pl
118 komentarzy Dyskutuj z nami

Pirackie aplikacje na smartfonach

android ios piractwo mobilne stop akcja

Piractwo jest problemem, z którym boryka się wiele branż szeroko rozumianej elektronicznej rozrywki i tak właściwie do tej pory nie znaleziono lekarstwa, które skutecznie wyeliminowałoby ten proceder. Swoje trzy grosze dorzuca także digitalizacja, która zdecydowanie ułatwia kradzież. Dziś do piracenia gier, muzyki, filmów dochodzi problem piractwa mobilnego.

Smartfony i tablety od pewnego czasu królują na rynkach zachodnich czy za wielką wodą. Polacy tak właściwie dopiero doświadczają najnowszych technologii, lecz proces poznawczy zachodzi niezwykle szybko i w przeciągu ostatnich kilku miesięcy sprzedaż urządzeń mobilnych znacząco wzrosła, a to dopiero początek ich ekspansji.

Przyszły rok będzie zdecydowanie należał do smartfonów i tabletów. Jednak za tym wielkim powodzeniem mobilnych technologii przychodzi problem piractwa, który już w przypadku gier czy filmów w naszym kraju charakteryzował się jednymi z najwyższych wskaźników w Europie. Niestety w przypadku platform mobilnych również wiedziemy ten niechlubny prym.

Urządzenia sygnowane logiem nadgryzionego jabłuszka są obiektem pożądania wielu fanów, choć w Polsce nie są, aż tak bardzo popularne. iOS jest także systemem dużo bardziej hermetycznym i zamkniętym niż Android. Jednak piractwo także dosięgnęło i tę platformę wskaźniki nie są zachęcające około 64% aplikacji i gier na iPhone zainstalowanych jest nielegalnie, nieco lepiej wygląda sprawa, jeśli weźmiemy pod uwagę iPada, gdzie można powiedzieć, że „jedynie” co drugi program czy gra jest nieoryginalna.

Jednak to, co najbardziej zaskakuje to, że pobieramy nielegalnie także programy darmowe i to całkiem w dużym stopniu, gdyż około 21% pochodzi z nieoficjalnych źródeł. Z jakich urządzeń najczęściej piracimy? Tutaj prym wiedzie iPhone 4 (39%), iPhone 4S (28%) i podium zamyka iPad drugiej generacji. W przypadku wersji systemu iOS są to kolejno 5.0.1, 4.2.1 oraz 5.1.1.

android piractwo logo

W przypadku Androida sprawa wygląda jeszcze gorzej niż w przypadku iOS. Według tych najbardziej pesymistycznych danych, które otrzymaliśmy, na jedną zakupioną w Google Play kopię przypada około 20 nielegalnie pobranych. Inne źródło mówi o około 90% nielegalnych kopii.

System sygnowany zielonym robocikiem jest dużo bardziej popularny w Polsce, a to za sprawą przede wszystkim większego wyboru urządzeń, a także ich cen. Android to także platforma zdecydowanie bardziej otwarta, przez co korzystanie z pirackich kopii jest dużo prostsze niż na iOS.

Akcję „STOP mobilnemu piractwu” rozpoczął serwis MobileWorld24. Benchmark.pl dołącza się do dyskusji i zachęca do niej w komentarzach pod niniejszym tekstem i na forum serwisu.

Źródło: MobileWorld24, inf. prasowa, mobilesyrup (foto), techin5 (foto)

Strefa Windows 8

Komentarze

118
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Haa Haa - moda na piratów trwa :).
    A jakoś nikt nie widzi, że dzięki temu następuje rozwuuuj. Wystarczy popatrzeć na winde - gdyby nie piractwo i przymykanie oka to nie osiągnęli by takiej pozycji na rynku.

    Dodatkowo ten co piraci częściej potem kupuje te produkty.

    Wiec niech nie liczą wirtualnej kasy- bo jak skończy się piractwo to skończą się ich zyski:).

    Zasada chytry 2 razy traci się sprawdzi
    41
  • avatar
    Dokładnie kolego, a druga sprawa jest taka że ceny programów czy gier nie są na polskie zarobki bo 50 euro za grę na steam to sorry, to samo się tyczy windowsa 600zł czy 800 za lepszą wersję to sorry niektórzy za te 600zł muszą wyżyć cały miesiąc.
  • avatar
    Dane z pewnością wzięte z rękawa tak jak to bywa w przypadku "naciąganych" przez różne organizacje informacji. Z własnego doświadczenia wiem (jako posiadacz smartfona z systemem Android) że wiele aplikacji jest w bardzo przystępnych cenach i często je kupuję nawet czasem zastanawiam sie po co bo mam też oprogramowanie, które kupiłem a z którego nie korzystam. Dla mnie jako klienta z kraju trzeciego świata - Donka Cudotwórcy, ważne są z pewnością promocje. Wiele świetnych aplikacji czy gier w ten sposób nabyłem. Wiadomo że na zachodzie cena 1 EUR to często mniej niż dla Polaka 1 PLZ. Warto korzystać z promocji bo jest po prostu tanio i tylko zła wola klienta lub brak posiadania konta w pazernych bakach może odstraszać. Po drugie jeśli uważam że jakaś aplikacja jest faktycznie dobra to dążę do jej zakupu. Przecież chcę żeby ktoś kto ją tworzy rozwijał program. Oczywiście ceny często też są wygórowane i tu zaczyna się problem taki jak w przypadku innych platform.
  • avatar
    Wiecie co? Wsadźcie sobie takie akcje nie powiem gdzie.
  • avatar
    Święta idą, trzeba konsumentom się przypomnieć, pomarudzić, pogrzebać w sumieniu, rzucić "statystykami" ... Nie to, żeby kogokolwiek uświadomić co to jest to "piractwo" i "kradzież" i ogólnie o co chodzi. Skruszony konsument może weźmie i zapłaci za coś, co świadomy konsument mógłby mieć legalnie i darmo, albo stwierdzić, że coś tam jest mu zbędne ;-)

    Najbardziej się wzruszyłem na nielegalnym pobieraniu darmowych programów. Może mnie ktoś uświadomić jak to się robi?
  • avatar
    Piractwo to nie kradzież. Wiem że tak brzmi bardziej poważnie, ale nie da się tego porównać do trwałego zabrania przedmiotu którego już ktoś inny nie będzie mógł kupić.
    Swoją drogą, to darmowe oprogramowanie jest pirackie jeśli go pobierzesz z innego źródła niż np. oficjalna strona producenta? To podstrona "pliki" na benchmark.pl jest nielegalna?
  • avatar
    Akcja STOP pisanie framazonow po 3para15 na benchmark.pl
    Ja pirace bez przerwy we wrzystkich kategoriach jestem najwiekszym piratem pod sloncem no i co mi zrobicie, zamiezacie mnie oskalpowac?.
  • avatar
    benchmark wdepnął w kupę taką akcją
  • avatar
    Piracenie programu za 1 zł czy tam 3 zł to przesada, ale programy gdzie cena jest nieproporcjonalna do funkcjonalności i portfela klienta to już przesada. Dlaczego za win mam płacić 800 zł tylko dlatego, że mam więcej niż 16 Gb ram. Tylko dla jednej jego funkcji mam płacić ponad 200 zł więcej. I kto w takim wypadku jest bardziej stratny? Dlatego szykuje się do przejścia na Linuxa i będę miał problem nielegalnych programów z głowy :)
  • avatar
    Żeby nie było, cała akcja nie opiera się jedynie na statystykach. Na naszym portalu pojawia się i pojawiać będzie sporo artykułów, które pod różnym kątem gryzą temat piractwa mobilnego (..) . A przy tym można jeszcze wygrać Samsunga Galaxy SIII, a info znajdziecie (..) na stronie mobileworld24.
  • avatar
    A ja powiem wam że 90% softu który kupiłem na Androida wcześniej miałem w wersji "demo" lub rzeczywiście trial/litle i nie kupuję jak popadnie takiego Power Ampa kupiłem jak zjechali z 18 zł na 8 zł a najnowszego Batmana jak był w promocji za 80 gr i większość softu kupuję jak są w promocji nie muszę mieć wszystkiego.
    A co do gier na Androida są droższe jak na iOS a i tak można do 4 zł kupić większość i nie pierniczcie że drogo ( choć 50 zeta za Final Fantasy to lekkie przegięcie ) bo duża ilość z was kupuje dziennie fajki po 10-15 zł za paczkę i jakoś na trucie siebie wam kasy nie żal
    Te wyniki badań piractwa uważam za wyssane z palca tylko po to żeby cały problem demonizować jak to dystrybutorzy mają w zwyczaju bo autorzy o to sie nie plują oni za program/grę dostają grosze w porównaniu z ceną na półce sklepowej
  • avatar
    I żeby coś kupić w markecie nie trzeba karty kredytowej starczy PayPal na którego można wykonać przelew nawet na poczcie
  • avatar
    Bezsensu akcja !
    Ciekawe że nie było akcji "Stop pracy do 67 roku życia"
    Jeśli ludzie zarabiają grosze za swoją uczciwą pracę to za co mają kupować programy czy aplikacje ?
    Lepiej zrobić akcje - Stop okradaniu i sprzedaży państwa !
    Stop bezrobociu !
    Tylko tak można zniwelować piractwo.
  • avatar
    No cóż, widzę że jestem aż nieprzyzwoity w swojej uczciwości. Gram na konsoli- wszystkie gry oryginalne, konsola nigdy żadnych 'cipów' ani 'flaszów' nie widziała. Win8 oryginał. Office też. Tel z WP7.5- tylko darmowe apki, nie potrzebuję ani płatnych, ani gier- bo i kiedy mam na komórce grać? Jak empekiem do roboty jadę? To 15 minut trwa, nie ma sensu nic odpalać nawet. W sumie to nawet zastanawiam się, kto i kiedy ma czas w te komórkowe gry grać. Rozumiem jak się ma podróż 2 albo 3 godzinną pociągiem czy innym samolotem, ale tak na co dzień?
    Anyway, wiem że ze względu na tą moją 'oryginalność' wielu ludzi nazywa mnie frajerem albo i jeszcze gorzej, ale nie dbam o to. Wolę reprezentować cywilizowany sposób myślenia, a nie jakiś intelektualny relikt komuny. I nie, nie jestem bogaczem- jestem studentem, który utrzymuje się na własną rękę- 5 dni na uczelni, 2 dni w pracy. Mama i tata nie pomogą (jak w przypadku wielu tych, którzy piracą na potęgę) i jakoś mogę inwestować w oryginały. Wystarczy chcieć.
  • avatar
    Arrrr i butelka rumu hehe. A tak poważnie faktem jest to, że jesteśmy przyzwyczajeni do piractwa. Jestem przekonany że tego kogo stać na smartfon to stać i na aplikacje za 5 zł. Tylko nasze myślenie kończy się na "A po co wydawać te 5 zł skoro mogę mieć za darmo". Z drugiej strony jednak te przyzwyczajenie spowodowane jest sytuacją w naszym kraju. Zarobki rzeczywiście są niskie w stosunku do cen. A skoro piracimy na naszych PC to i nawyki przenoszą się dalej.
  • avatar
    Polska wiedzie prym w piractwie w europie, bo takie są właśnie skutki globalizacji. Każdy płaci tyle samo $, jeden stawkę za pół godziny pracy, inny za dwa dni.
    Nie ma tu raczej nad czym dyskutować.
  • avatar
    Powinno być "z za wielkiej wody" bądź "za wielką wodą".
    Przepraszam, że się czepiam, ale jako Polak tak mam.
  • avatar
    a może akcja "START mobilnemu piractwu" ?
  • avatar
    A ja uważam to samo co zwykle czyli ten co ma kupić to kupi a ten co nie kupi a spiraci i tak nie zapłaci choćby nawet zablokować piractwo na 100% to i tak nie kupi ale zysk z piractwa jest wymierny, ponieważ nawet jesli nie osiągamy zysku bezpośrednio ze sprzedaży to osiągamy inny zysk czyli marketingowy oraz ilościowy bo pomimo, że piraci nie zakupili aplikacji to nadal jej używają i przyczyniają się do jej popularności. To historia znana z Windowsa.
    Jeśli aplikacja jest słaba to i tak się nie sprzeda a zmuszanie użytkownika do płacenia za badziew mści się po 100 kroć...

    To jest tak jak z inflacją, inflacja na poziomie kilku procent jest bardzo dobrym zjawiskiem ale deflacja jest bardzo szkodliwa podobnie z piractwem załóżmy, że piractwo jest bardzo dobre na poziomie 30-40% ale całkowite wyeliminowanie piractwa lub jego 10-20% jest bardzo szkodliwe dla rozwoju i dla rynku ja wiem, że trudno to zrozumieć no ale nie każdy musi być ekonomistą...
  • avatar
    Ale jest ironia w tym. Kupić telefon za 3000 zł i JailBreakować gdyż nie stać na kupienie aplikacji.

    SO MUCH WIN.
  • avatar
    "pobieramy nielegalnie także programy darmowe " ha ha ha jak to możliwe
  • avatar
    Ten kraj mnie coraz bardziej rozśmiesza. Najpierw dadzą ci na wypłatę daninę (która ktoś gdzieś już zatwierdził by nie była wyższa) 1500 złotych a później wielce "wymagają" by społeczeństwo nie piraciło kupowało oprogramowanie za 200+, gierki za 150+, windowsy za wiele więcej. Powiem krótko jestem pokoleniem które wychowało się na piraceniu muzyki, filmów, następnie wszelakich programów, gier (może dlatego tez bo za moich czasów było i żyło się biedniej). Może nie było by tego problemu gdyby ludzi było stać. Ale jest odwrotnie. Tyle ze nasz kraj może powinien zając 1 miejsce wśród kraji gdzie to co zarobisz musisz mu oddać płacąc kilkukrotnie ten sam podatek. Polecam poczytać sobie. Złodziejstwo na które społeczeństwo się zgodziło. I o tym się nie mówi tylko pierdołami się zawraca głowy.
  • avatar
    a ja proponuje akcje stop sledzeniu i zbieraniu danych o obywatelach, w Polsce to jest nielegalne ale w usa nie ma ochrony danych osobowych a soro firm dzwoni zeby sprzedac jakis produkt i to jest dopiero parodia, a wiec stop sprzedawaniu badz dzieleniu sie danymi osobowymi !!
  • avatar
    dlatego iOS jest lepszy
  • avatar
    Niech ktoś mi wytłumaczy jak można piracić darmowy program?
  • avatar
    Ta jestem ciekawy kogo stać w Polsce na jednego głupiego launcher za 79 zł
    -1
  • avatar
    Na thepiratebay widziałem ostatnio dobre przeceny, ale to chyba ze względu na to, że idą święta.
    -1
  • avatar
    Dobrze ze mieszkam za granica przynajmiej bieda mnie nie siegnie; niewiem ile tam wynosza zarobki w polsce max ale chyba z 1500 zl gdy u mnie ma sie 17 kafli miesiecznie liczac sie z tym ze jest tu wiele drozsze utrzymanie to i tak czlowiek wychodzi na + wielokrotnie; takie czasy.
    -1
  • avatar
    Ja mam tyle aplikacji, że nie mam czasu kiedy w nie grać :P jedynym momentem gdy gram na Nexusie to komunikacja miejska lub wykłady - ewentualnie w pokoju dumań :)

    jeszcze rok temu to sobie coś tam ściągałem z torrentów, ale i tak okazuje się, że te najprostsze i najczęściej free gry są najlepsze! Bo jak mam grać 5 min albo 20 to nie mam ochoty się wkręcać w wielowątkową historię tylko szukam jakiejś zręcznościówki :)

    A no i zawsze korzystam z okazji, które są często w google play np. wyprzedaż aplikacji po 0,80 gr. które wcześniej kosztowały powyżej 20 zł :)
  • avatar
    Z piractwem nie wygrasz- Było, jest i będzie!
    Póki producenci przestaną robić wszystko tylko i wyłącznie dla kasy, to piractwo zniknie, a teraz niestety tylko KASA KASA KASA KASA- Nawet te ,,Stop Piractwu" są tylko dla kasy.
    Gdyby produkty były tańsze, a byłby platny głównie dostęp do trybu multiplayer, to byłoby ok, a znów znaleźliby się na pewno chętni sponsorzy
  • avatar
    Android i google play z głodu nie zdechną, ostatnie doniesienia mówią o tym, że android miał zyski na poziomie ponad 500 miliardów dolalarów, podczas gdy plasytatnion3 zarobiło na grach jakieś 30miliardów.
  • avatar
    "Jednak piractwo także dosięgnęło i tę platformę wskaźniki nie są zachęcające około 64% aplikacji i gier na iPhone zainstalowanych jest nielegalnie, nieco lepiej wygląda sprawa, jeśli weźmiemy pod uwagę iPada, gdzie można powiedzieć, że „jedynie” co drugi program czy gra jest nieoryginalna"

    Najdluzsze zdanie swiata:P
  • avatar
    Coż sam mam kilka lewych aplikacji na telefonie, ale to nie dlatego, ze lubie byc piratem czy cos. Po prostu nie mam do aplikacji tyle zaufania albo sadze ze jest zbyt droga jak na opcje ktore oferuje. Zonk tylko taki, ze duza czesc aplikacji, ktora "wytestowalem" na piracie kupilem w Play w ramach podziekowania i dla lepszego supportu (Tapatalk/Where is my water/SwiftKey). Swiftkeya bym nie kupil bo uwazalem, ze to bez sensu placic za klawiature. Niby $3 to nie duzo, ale polska nie jest zamoznym krajem, a ja jako mlody czlowiek wciaz licze kazda zlotowke ktora zarabiam. Poczekalem na wyprzedaz i gdy sprzedawali go po $0.99 z okazji 25miliardow pobran aplikacji w Play i kupilem za te 3zl.
  • avatar
    Przede wszystkim niech Google wprowadzi płatności SMS'em. Bo nie mam zamiaru przypisywać swoich kart płatniczych do ich konta.
  • avatar
    Fakt jest taki że w krajach o dobrych zarobkach piractwo jest marginesem. Gdyby dla mnie nowa gra w przeliczeniu kosztowała 30-50zł a półroczna w promocji 5-10zł to nawet bym się nie zastanawiał. Tak pozostaje mi czekać na promocje na steamie gdzie czasem za 5 a nawet 2,5 EUR można dorwać coś fajnego. W GPlay to samo jak się poczeka to PowerAMP nie kosztuje 15zł tylko 3 a to już osiągalna dla każdego cena. Zamiast kupić piwo zainwestuj w coś czego używasz codziennie i Ci się podoba. Co do gier to masa z nich ma wersje lite gdzie często masz te same możliwości tylko wyświetlają Ci się reklamy, to nie lepiej ściągnąć pirata bo z reklamami nie da się grać. Ja nie mam telefonu z androidem ale kilka apek już kupiłem w promocjach żeby mieć orginały jak za miesiąc się przesiądę. Do Polaka nie przemówisz, nawet jak zarabia 5000/mies to i tak kupi pirata bo każdy tak robi i zaoszczędzi sobie na ratę za Mercedesa...
  • avatar
    Sądząc, że ci co piracą i tak nie kupią grubo się mylisz... Znam ludzi, którzy sporo spiracili, a na ich półkach znajduje się około 30 - 40% tego co "przetestowali". Sam należę do tych co liczą się z kasą i nie kupuję kota w worku, a sama reklama, czy recenzja to dla mnie za mało - kocham więc demówki i testówki, ale na złość nie zawsze są dostępne... pozostaje "test" Jeśli coś jest dobre i za wszelką cenę chcę to posiadać to mobilizuję środki i nabywam produkt, jeśli mam wątpliwości - wolę poszukać darmowej alternatywy, lub przeboleć brak tego. Niestety znam ludzi, którzy nie muszą liczyć się z kasą tak jak ja, a bezkrytycznie i bezczelnie sięgają po piraty, bo "skoro można mieć coś za darmo to po co za to płacić?"... i tym sposobem grają w "kradzione" gry kosztujące nierzadko 30 - 50zł... Ciekawym przypadkiem z jakim się jeszcze spotkałem to nowa i najbogatsza wersja MS Office u człowieka, który używał go do... otwierania dokumentów Worda i Excela, lub napisania CV bądź prostej notatki...
    Tak więc nie generalizujmy! Są ludzie i ludziska! Jeden zassie grę i przejdzie singla, a potem kupi tytuł bo wie, że jeszcze do tej gry wróci, albo/i chce się bawić na multi. Drugi ma to w D - on zalicza kilka tytułów w miesiącu bo taka jego fantazja i nie kupi nawet jednej gry w roku bo swoją kasę woli przehulać w knajpie, albo wydać lepsze podzespoły, żeby te kilka gier w miesiącu działało bez zacinki na max detalach i rozdziałce... Bardzo podobnie jest z programami. Są tacy co muszą mieć topowe apki w wersjach full-wypas i nie chcą za nie płacić. Inni analizują swoje potrzeby i dobierają soft wg wymagań, po czym szukają odpowiedniej apki i kupują.
    Samą sprawę piractwa trzeba jeszcze długo i intensywnie naświetlać, bo wiele osób jeszcze nie wie jak obchodzić się z muzyką, czy filmami w sieci (np. uznając, że skoro można obejrzeć film/koncert/teledysk online to nie piracą bo nie pobierają - brak im świadomości, że źródło MA znaczenie, a nie tylko posiadanie kopii na dysku jest piractwem).
  • avatar
    Mówienie o piractwie na androidzie to nieporozumienie. Treść licencji oprogramowania na Google Play nie zabrania w żaden sposób dzienieia się zakupionymi aplikacjami.
  • avatar
    czasem nie ma wyjścia i trzeba zainstalować pirata. Mam tak z TuneIn, które kupiłem w sklepie Play. Niestety po aktualizacji mojego tabletu do nowszej wersji andka, nagle okazało się, że mój sprzęt jest niezgodny z TuneIn. Jedyne wyjście to zassanie pirata i zainstalowanie go ręcznie. Niezgodności nie widać, wszystko działa ok. Ale to jednak pirat.
  • avatar
    Nie stać - nie kradnij.

    Mocje słowa, ale Wasza argumentacja blednie przy tym prostym stwierdzeniu.

    Zaopatrz się w darmowe odpowiedniki, a jeśli takich nie ma - widocznie stopień skomplikowania programu wymaga pobierania opłat.
  • avatar
    Qpers

    Po części popieram twoją wypowiedz a jak już ktoś piraci niech nie tłumaczy tego bezrobociem/cenami/rządem czy też czymś innym po prostu piracisz i sie tego nie wstydź powiedzieć na głos , nie nie jest to namowa do gloryfikacji piractwa ale " niech pierwszy żuci kamieniem kto bez winy " powiem więcej jestem tego pewien że 99,9% ludzi którzy tu się wypowiadają mają na swoim kompie/komórce coś nie zgodnego z licencją nie mówię że spiracone ale " nie zgodne z licencją producenta/wydawcy " co już jest nie legalne ba swego czasu było dość głośno że w jednej z komend policji w wydziale do zwalczania przestępczości gospodarczej były "lewe" kopie Windowsa :)