Nauka

Nowe badania wykazują, że wczesny marsjański ocean miał ponad 300 metrów głębokości

przeczytasz w 2 min.

Badacze analizując izotopy chromu w marsjańskich meteorytach doszli do wniosku, że około 4,5 miliarda lat temu na planecie było tyle wody, że mógł ją pokrywać globalny ocean o głębokości około 300 metrów.

Opady lodu sprzed 4,5 miliarda lat

Kierujący badaniem profesor Martin Bizzarro z Uniwersytetu w Kopenhadze zauważył, że w tym czasie Mars był silnie bombardowany przez wypełnione lodem asteroidy, które mogły nieść z sobą aminokwasy, będące zaczątkami potencjalnego życia. Wody było wówczas na Czerwonej Planecie tyle, że pokrywał ją globalny ocean o średniej głębokości 300 m, a miejscami dochodzić nawet do 1 kilometra (pisaliśmy już kiedyś o tajemnicach wody na Marsie). 

Miało to miejsce podczas pierwszych 100 milionów lat istnienia Marsa. W tym też czasie na Ziemi doszło do wielkiego zderzenia, które prawdopodobnie doprowadziło do powstania naszego Księżyca. Może to być wskazówką co do ilości kosmicznego gruzu, który wówczas bombardował młode planety wewnętrzne Układu Słonecznego. Odłamki marsjańskiego globu wysyłane w przestrzeń przez potężne uderzenia asteroid rozsiewały się po kosmicznej okolicy i wiele z nich trafiło też w końcu na powierzchnię naszej planety.

Marsjańskie meteoryty pod lupą

Autorzy badania przeanalizowali różnice w izotopach chromu odkrytych w sumie w 31 marsjańskich meteorytach, które były kiedyś częścią pierwotnej skorupy Marsa. Ma to duże znaczenie, bo w przeciwieństwie do skorupy Ziemskiej powierzchnia Marsa jest nieruchoma i niezmienna od eonów. Na naszej żywej sejsmicznie planecie ruchy płyt tektonicznych skutecznie wymazała ślady zdarzeń jakie miały miejsce podczas pierwszych 500 milionów lat historii globu. Płyty te nieustannie się poruszają wypluwając na powierzchnię nowy materiał skalny i wciągając w głąb Ziemi starsze warstwy. Na Marsie taki recykling nie zachodzi, więc jest większe prawdopodobieństwo, że próbki pobrane z meteorytów będą nosić pierwiastki będące elementami najwcześniejszej skorupy (choć i tak niedawno odkryliśmy, że Mars jest aktywniejszy niż się nam wydawało). 

Pamiętacie jak wspomnieliśmy o aminokwasach przenoszonych przez lodowe asteroidy? Takie aminokwasy mogły być początkiem dla form żywych i biorąc pod uwagę, że ten okres nie był dla życia zbyt przyjazny na Ziemi, profesor Bizarro wykazuje, że w marsjańskim oceanie życie mogło rozwinąć się wcześniej niż na Ziemi, a przynajmniej miało do tego warunki. Jeśli jednak istniało, to warunki, jakie później powstały na planecie wymazały zarówno życie, jak i zgromadzoną na Czerwonej Planecie wodę (do tych warunków należy na przykład brak pola magnetycznego, które na Ziemi niedawno podsłuchali naukowcy).

Źródła: sci.news, sciencedaily.com 

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    kkastr
    1
    To nie są spekulacje, ale to nie jest też rzetelna wiedza. Badania Marsa dopiero raczkują, więc nie można jeszcze zbyt wiele pewnych rzeczy o historii tej planety stwierdzić. Wiele faktów i wyników badań będzie w przyszłości inaczej interpretowanych. A jeszcze więcej pomiarów będzie wykonanych dopiero w przyszłości. Pamiętajmy, że jeszcze 50 lat temu bardzo popularna była teoria zbliżającego się globalnego oziębienia Ziemi, a przecież Ziemię zbadaliśmy 1000x dokładniej niż Marsa. Przemiany atmosfer planetarnych są bardzo trudne do modelowania, a to one decydują o możliwości istnienia oceanów.
    • avatar
      Wenezo
      -6
      Bzdury to wszystko. Nikt nie wie co naprawde było miliardy lat temu.
      • avatar
        RedFox01
        -8
        Czy dzięki takim newsom, ludzkości będzie żyło się lepiej i w dostatku?
        Jakby mars był tu gdzie wenus, a wenus tu gdzie mars wtedy przyszłość malowała by się w innych barwach a tak, to odległa przyszłość dla jakiś bogactw kopalnych, które i o ile jakieś są, to i tak będą wydobywane przez korporacje i zwykli zjadacze chleba będą płacić za to...
        • avatar
          chrispata
          -8
          Piepszenie o Chopenie. Kolejne spekulacje, nic więcej. Gdyby tam był ocean chodzby wielkości naszego oceanu spokojnego to na połowie planety na ziemi leżałyby setki milionów skamielin wymarłych stworzeń a nie ma tam nic oprócz kamieni.
          Od 40 lat wysyłają tam sondy które zawsze maja za zadanie znalesc ślady życia a do dzisiaj nic takiego nie znalazły.
          Nie jestem jakimś przeciwnikiem podróży na inne planety ale tam powinny latać sondy które powinny szukać cennych surowców mineralnych aby w przyszłości następne pokolenia zamieniły takiego Marsa w planetę gdzie będzie kwitł przemysł wydobywczy a nie jakieś kurorty turystyczne co niektórym się marzy.
          Ale najpierw trzeba na księżycu wybudować kopalnie a gdzieś pod koniec wieku zacząć drenować Marsa a stamtąd już będzie łatwiej wyskoczyć na księżyce Jowisza i pas asteroid aby na nich budować kopalnie.
          Nawet z samego Jowisza czy Saturna przy zaawansowanej technologii będzie można ciągnąć gaz i paliwo do zasilania wielkich pojazdów kosmicznych i gigantycznych maszyn wydobywczych.
          Te wszystkie planety istnieją po to abyśmy mogli znich czerpać profity i wydobywać minerały i złoża mineralne.
          Układ Słoneczny powinien być baza wypadowa do dalszego poszukiwania być może nieznanych jeszcze złóż mineralnych które będą napędzać rozwój technologii kosmicznych i nasza cywilizacje ale bez zaawansowanego przemysłu wydobywczego nie uda się go opuścić.