Kosztują 449 zł. Czy warto kupić słuchawki Huawei FreeBuds Neo?

To pierwsze słuchawki bezprzewodowe, które miałam okazję testować. Zawsze byłam zwolenniczką starego dobrego kabla – nie trzeba takich słuchawek ładować, nie ma problemu z wypadaniem. Prosto rzecz ujmując, Huawei FreeBuds Neo nie miały ze mną łatwo. Czy zdołały zmienić moją opinię?

Huawei FreeBuds NeoHuawei FreeBuds Neo
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne
Aleksandra Dąbrowska

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Tak. Koniec, kropka. Zmieniły moją opinię. Ale po kolei. Huawei zaprezentował te słuchawki na początku września i obiecał, że FreeBuds Neo będą najmniejszymi kompaktowymi słuchawkami marki – pojedyncza słuchawka waży 4,8 g (ufam na słowo), a długość pałąka wynosi 23 mm (również ufam na słowo). Kształt główki ma z kolei zapewniać stabilność podczas jakiejkolwiek aktywności fizycznej.

Neo faktycznie ma być również osobną linią Huaweia, gdzieś pomiędzy propozycjami budżetowymi a premium. Szczerze uważam, że to bardzo dobre rozwiązanie, zwłaszcza jako użytkowniczka, która codziennie słucha muzyki mniej więcej przez siedem godzin, zarówno w swoim pokoju, w biurze, jak i na stacji metra, w sklepie czy na dworze.

Teraz pora jeszcze podkreślić, że słuchawki te mają być kompatybilne zarówno z systemem Android, jak i iOS, chociaż niektóre funkcje zarezerwowane są wyłącznie dla użytkowników telefonów Huawei. Ja przeprowadzałam test na swoim niezniszczalnym iPhonie 15 – słuchawki wymagały ode mnie jedynie zainstalowania aplikacji, w której każdy użytkownik może bezproblemowo sprawdzać stan baterii, zmieniać tryby czy sprawdzać dopasowanie wielkości silikonowych końcówek.

Pewnie leżą i są wygodne

Zacznę od tego pierwszego. Tu nadmienię coś niezwykle ważnego – mam zdeformowaną lewą małżowinę uszną, co z reguły sprawiało, że słuchawki douszne po prostu mi z ucha wypadały lub powodowały ból po długim noszeniu. Jedynie do tej pory sprawdzały się EarPodsy (tak, EarPodsy, nie AirPodsy). Huawei z kolei zrobił coś niezwykłego – i ku mojej radości, słuchawki zmieściły się w moim uchu. Ba, po kilkuminutowej zabawie i testach w aplikacji, czy słuchawki dobrze leżą, udało mi się nauczyć się je poprawnie wkładać. Mały krok dla ludzkości, ale wielki dla tego człowieka.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek

To samo w sobie świadczy o tym, że naprawdę lwia część użytkowników uzna je co najmniej za tak samo wygodne, jak uznałam ja. Faktycznie przy dobrym ułożeniu nie wymagają poprawiania. Przez większość czasu również nie wypadają z uszu, zwłaszcza przy normalnym użytkowaniu. Doskonale trzymają się również przy szybkim marszu czy biegu.

Mi niestety zdarzyło się, że nie trzymały się uszu, gdy miałam przez długi czas głowę skierowaną w dół. Nie wykluczam jednak, że ten problem byłby rozwiązany przy założeniu mniejszych końcówek. Same słuchawki dodatkowo rozłączają dźwięk jeśli słuchawka prawie z ucha wypada. Jeśli zaś wypadnie i mamy włączoną funkcję "wykrycie upadku", to druga emituje dość głośny dźwięk.

  • Aplikacja Huawei FreeBuds Neo
  • Aplikacja Huawei FreeBuds Neo
  • Huawei FreeBuds Neo
[1/3] Aplikacja Huawei FreeBuds Neo Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne

Słuchanie utworów na nowo

Skoro mamy już założone słuchawki to trzeba czegoś na nich posłuchać. No i tutaj również nie mogę mieć zastrzeżeń – ba, niektóre z piosenek, których słucham regularnie poznałam na nowo. Bas w FreeBuds Neo nie jest przytłaczający, ale jest w dalszym ciągu wyraźny. Sam dźwięk jest również czysty i słychać wyraźnie wszystko – od szeptu, po pojedyncze instrumenty.

Słuchawki oferują również trzy tryby – normalny, wyciszenie dźwięku i funkcję "świadomość" – przepuszczanie dźwięku, w tym rozmów. Moim ulubionym trybem okazało się wyciszenie, które było szczególnie przydatne np. w metrze. Tryb ten przyjemnie tłumił huk samochodów, rozmowy w komunikacji miejskiej czy też muzykę lecącą w galerii handlowej. Podkreślę, że tłumił, a nie całkowicie wyciszał, co akurat dla mnie było ogromną zaletą i zdecydowanie nie czymś, czego oczekiwałabym po słuchawkach w tej kategorii cenowej.

Huawei FreeBuds Neo
Huawei FreeBuds Neo © Archiwum prywatne

Przy opcji "świadomość" z kolei miałam często wrażenie, że słyszę znacznie lepiej to, co dzieje się na dworze, niż to, czego słucham, dokładnie tak jak się tego spodziewałam. Czy z kolei mogłam prowadzić rozmowy twarzą w twarz ze słuchawkami? Zależy z kim, bo po prostu przy osobach mówiących naturalnie dość cicho, słuchawki niekoniecznie wzorowo radziły sobie z wyłapywaniem ich mowy. Przy osobach mówiących z kolei raczej głośniej niż ciszej tego problemu już nie było. Nie było również problemu z nagrywaniem głosówek czy też rozmawianiem przez telefon – w obu przypadkach jakość mojego mówionego dźwięku była bardzo dobra.

Sterowanie i design

Muzyki posłuchałam, z ludźmi porozmawiałam, to teraz przyszła pora na zapauzowanie. A konkretniej mówiąc, na sprawdzenie funkcji dotykowych. Te nie są nie wiadomo jak skomplikowane, wystarczy nauczyć się paru gestów, by wiedzieć, jak pauzować piosenkę, zmieniać jej głośność czy przełączać tryby. Przez pierwszy tydzień użytkowania "dogrywaliśmy się" i miałam wrażenie, że po prostu nie umiem tych trybów wykonywać. Po tym czasie jednak słuchawki bezproblemowo reagowały na dotyk.

Huawei FreeBuds Neo
Huawei FreeBuds Neo © Archiwum prywatne

Huawei szczyci się tym, że FreeBuds Neo ma również niezwykle małe i kompaktowe etui w owalnym kształcie, które ma doskonale leżeć w dłoni. Cóż, jest ładne, to na pewno. W dłoni również mieści się perfekcyjnie i tak jak bałam się regularnie, że może wypaść mi z kieszeni, zwłaszcza gdy siedziałam, tak nic takiego się nie wydarzyło. Po dwóch tygodniach użytkowania nie ma na nim również ani jednej ryski.

  • Huawei FreeBuds Neo
  • Huawei FreeBuds Neo
[1/2] Huawei FreeBuds Neo Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne

Huawei, robisz to dobrze. Te słuchawki kosztują 449 zł, a śmiało mogę stwierdzić, że są warte swojej ceny. Dobry dźwięk, brak problemów z łącznością, ładne, lekkie, wygodne, wszystko słychać, można w nich rozmawiać. A do tego jeszcze wygłuszają dźwięk. Zdecydowanie warto je kupić.

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Huawei. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE