Internet

Najgłośniejsze ataki

habbo

Jedną z pierwszych akcji był Wielki Rajd na witrynę Habbo, przeprowadzony w roku 2006 i 2007. Strona ta udostępnia społecznościową grę, w której avatary użytkowników spotykają się w wirtualnym hotelu. Postacie Anonimowych miały ciemną skórę, ubrane były w szare garnitury, a na głowie nosiły afro. Blokowały dostęp do basenów, twierdząc że są skażone wirusem HIV. W innych miejscach formowali symbole swastyk oraz zapychali czat gry, wysyłając wciąż te same wiadomości. Doprowadziło to do natychmiastowego banowania przez administratorów graczy z avatarami o podobnym wyglądzie. Niedługo potem w mediach pojawiła się informacja, jak właściciel parku zabronił 2-letniemu czarnoskóremu dziecku z wirusem HIV wejścia do basenu. Nie wiadomo, czy sugerował się akcją Anonymous.

Nieco później, bo w 2008 roku wystartowała dużo poważniejsza akcja wymierzona przeciw Kościołowi Scjentologicznemu. Religia ta oparta jest na mieszaninie psychotroniki i literatury science-fiction, a założona została w połowie XX wieku przez L. Rona Hubbarda. Od tego czasu dzięki stosowaniu zaawansowanych technik psychomanipulacji, siania terroru i doskonałego public relations szybko zyskiwała nowych wiernych, ku zaniepokojeniu rządu i innych organizacji. Jakakolwiek próba złożenia pozwu przeciw nim kończyła się kontrpozwem ze strony Kościoła, co wiązało się z kosztami prowadzenia sprawy. Jednocześnie Scjentolodzy nękali pozywającego i jego rodzinę paczkami z nieciekawą zawartością i telefonami z pogróżkami. W większości przypadków kończyło się wycofaniem skargi i zakończeniem sprawy.

anonimowi przeciw kościołowi scjentologicznemu

Jednak Anonimowi nie poddali się tak łatwo. Działania zaczęły się od ataków DDoS i GigaLoader przeciwko scjentologicznym serwerom. Następnie nawoływano do realnych demonstracji przed placówkami Scjentologów. Spotkało się to z niesamowitym odzewem i przed 108 świątyniami scjentologów w ponad 17 krajach demonstrowało niemal 10 tysięcy Anonimowych. Ich twarze zasłonięte były przez charakterystyczne maski Guya Fawkesa. Kościół skrupulatnie nagrywał manifestujących z zamiarem znalezienia kogoś, kogo można zastraszyć. Szybko całą sprawę nagłośniły media, pogorszył się wizerunek Scjentologów, a Anonimowi zostali obdarzeni pewną sympatią przez obserwatorów ich protestu.

Niedługo potem doszło do ataku na fora dyskusyjne Epilepsy Foundation. Wszystkie poszlaki wskazywały na Anonimowych, jednak realna była też prowokacja ze strony Scjentologów chcących zaszkodzić sympatii zyskanej przez protestujących. W wyniku operacji na forach organizacji zapewniającej wsparcie chorym na epilepsję, pojawiła się masa mrugających, animowanych gifów i umieszczonych w kodzie skryptów JavaScript. Miały one wyzwalać napad padaczki, co według statystyk działa na 3% wszystkich cierpiących na tą chorobę. I tak się stało - setki ludzi trafiło do szpitali. Był to pierwszy atak skierowany przeciw fizycznemu zdrowiu użytkowników. Chociaż Anonimowi wszystkiemu zaprzeczali, do dziś pozostały wątpliwości co do autorstwa akcji. Niedługo potem, być może w zemście, usunięta została strona internetowa Kościoła Scjentologicznego.

działania anonimowych

Po tych wydarzeniach Anonymous umocniło się. Wspólne akcje stały się coraz częstsze. Następna na celowniku była witryna Support Online Hip Hop, a później współpracująca z nią AllHipHop. W odwecie za obelgi na jej forum skierowane w kierunku Anonimowych przez wiele dni prowadzone były wieloetapowe ataki. Na początku strony zasypywane były masą spamu, następnie nastąpiły ataki DDoS, które skutecznie eliminowały ponad 60% zasobów serwerów. W końcu hakerzy przełamali zabezpieczenia i rozpoczęli umieszczanie w nagłówkach witryny obraźliwych i rasistowskich haseł i obrazków. Bezradni administratorzy zdecydowali się na czasowe wyłączenie portalu. Wszyscy zrozumieli, że anonymous jest naprawdę niebezpieczną grupą.

Do historii przejdzie również akcja YouTube porn day. W jej ramach na serwery portalu wysłane zostały ogromne ilości filmów pornograficznych. Nazywane były one w mylący sposób, przez co obejrzało je wiele niepełnoletnich osób. Był to protest przeciwko usuwaniu przez administratorów serwisu teledysków i muzyki. Podobny atak został powtórzony rok później.

persian bay

Anonimowi często popierali różnego typu protesty. Gdy po wyborach prezydenckich w 2009 roku w Iranie mieszkańcy wyszli na ulicę, grupa we współpracy z serwisem The Pirate Bay założyła stronę Anonymous Iran. Za jej pośrednictwem udzielali wsparcia protestantom, wymieniali informacje między nimi a światem, oraz nagłaśniali demonstrację. Od tego czasu wspierali też inne manifestacje, między innymi przeciążając rządowe strony internetowe, wykradając korespondencje mailowe i udostępniając hasła polityków, przeciwko którym skierowane były fale niezadowolenia.