All-in-One

Wygląd, budowa i peryferia

Komputer Asusa przypomina bardziej monitor z masywniejszą podstawą o przekątnej 23 cale. Większość widocznych elementów wykonana została z szarego, dobrej jakości plastiku – nic nie trzeszczy, ani nie ugina się. Lekkie obawy budzić może jedynie tylna pokrywa monitora, która nie jest zbyt dokładnie spasowana. Całość jest dość ciężka, ale dzięki temu stabilna. Ramię ekranu odgina się co wymaga użycia pewnej siły, ale podczas dotykania ekranu nie chwieje się on jak ma to miejsce np. w wielu tanich laptopach z dotykowym ekranem.

Z innych elementów jakie możemy zauważyć patrząc na komputer z przodu jest kamerka internetowa umieszczona nad górną krawędzią ekranu. Ma ona rozdzielczość 2 megapiksele i sprawuje się całkiem dobrze pod warunkiem że uchwycony kadr jest dobrze oświetlony. Lewy dolny róg i krawędź zagospodarowana jest przez zestaw mechanicznych i dotykowych przycisków do obsługi menu ekranowego. Na prawej, dolenj znajsują się przycisk włączania i kontrolka stanu o delikatnym i nieirytującym świetle. Ogólnie komputer prezentuje się bardzo estetycznie i nowocześnie.

Asus ET2300INTI

Z tyłu komputera znajdziemy duże logo producenta. Tył podstawki zawiera złącza HDMI, jedno wyjściowe i jedno wejściowe, gniazdo sieciowe, zasilające oraz do podłączenia zewnętrznego subwoofera. Obok znajduje się wylot systemu chłodzenia. Przyjrzeć możemy się również konstrukcji ramienia monitora.

Asus ET2300INTI

Prawa strona zawiera pełen zestaw najważniejszych złączy. Idąc od lewej strony znajdziemy tutaj czytnik kart pamięci, dwa złącza Thurderbolt, jedno współdzielone USB/e-SATA oraz dwa samodzielne USB w wersji 3.0. Bardziej z prawej strony umieszczona została blokada Kensington. Tajemnicza szczelina powyżej to nic innego jak napęd optyczny wraz z mechanicznym przyciskiem wysuwania płyty. Z jednej strony zastosowany napęd szczelinowy jest bardzo wygodny, ale z drugiej uniemożliwia nam korzystanie z mniejszych rozmiarów dysków często dołączanych do różnych urządzeń.

Asus ET2300INTI

Lewa strona zawiera dodatkowe dwa złącza USB, również w wersji 3.0. Obok znajdziemy gniazdo mikrofonowe oraz słuchawkowe, będące jednocześnie złączem S/PDIF.
 

Asus ET2300INTI

Czas na rzut oka na dołączone do zestawu dodatki. Na początek klawiatura. Bez wątpienia wystarczy ona do większości zadań. Jest bardzo wygodna i wykonana ze świetnej jakości tworzywa sztucznego imitującego szczotkowane aluminium. Ponadto komunikuje się ona z komputerem bezprzewodowo, co zapewnia dodatkową wygodę, szczególnie przy tak dużym ekranie. Obsługuje również kilka przydatnych skrótów.

Asus ET2300INTI

Myszka pod względem gabarytów znajduje się pomiędzy standardowymi myszkami desktopowymi, a miniaturowymi gryzoniami do laptopów. Wyposażona jest w standardwowe dwa przyciski oraz kółko. Komunikuje się również bezprzewodowo oraz jest precyzyjna i wystarczająco wygodnie leży w dłoni. Po co jednak z niej korzystać, kiedy producent daje nam do dyspozycji tak świetny ekran dotykowy? Odpowiedź uzyskamy po ju po kilkudziesięciu minutach korzystania z dotykowego interfejsu Windows 8. Dosłownie ręce opadają! I nie mam tu na myśli wygody samego interfejsu. Po prostu konieczność pracy z rękami wyciągniętym płasko przed siebie powoduje szybkie zmęczenie. Po krótkiej zabawie kalefkami nowych Okienek większość z nas pokornie powróci do sprawdzonych rozwiązań czyli myszy i klawiatury.

Asus ET2300INTI

W zestawie znajdziemy również dodatkowy, zewnętrzny subwoofer. ET2300 posiada już jeden, wbudowany dający głębokie basy i dużą głośność, jednak drugi pozwala na dodatkowe obniżenie basu o całą oktawę. Dzięki temu wraz z niezłej jakości głośnikami otrzymujemy dobry dźwięk. Przyczepić można się jedynie do nieco krótkiego kabla subwoofera.

Asus ET2300INTI

Jak widać Asus dostarcza nam pełen zestaw. Mamy szybki i wydajny komputer z multum złączy, doskonały monitor z ekranem dotykowym, a dodatkowo klawiaturę, myszkę i dodatkowy subwoofer, z czego ten ostatni jest raczej rzadkością w takich zestawach. Nie można zapomnieć, że całość zasilana jest z jednego, zewnętrznego zasilacza, podczas gdy w tradycyjnym komputerze niezbędne kable spokojnie oplotły by całe biurko kilkukrotnie.