Laptopy

Ergonomia, dźwięk, obraz

przeczytasz w 2 min.

Rozmieszczenie portów mogłoby być lepsze. Bok lewy w większości zajmuje napęd optyczny, w przedniej części znajdziemy dwa porty USB 2.0. Bok prawy zajęły pozostałe porty. Na jego przodzie znajdziemy gniazda słuchawek i mikrofonu, następnie USB 2.0 i sąsiadujące z nim USB 3.0 - odstęp między nimi jest w porządku, choć może być problem z podłączeniem dwóch pendrive'ów o nietypowych kształtach.

 

W połowie boku umieszczono wyjścia układu graficznego oraz LAN i gniazdo zasilające. Szkoda, że to ostatnie nie znalazło się gdzieś z tyłu laptopa.  

Klawiatura i chłodzenie

Klawiaturę tworzą rzędy wyraźnie rozdzielonych klawiszy. Przestrzeń między nimi wypełnia błyszczący plastik, który jest kolejnym szybko brudzącym się elementem panelu roboczego.

Klawisze mają niski krok i pracują cicho. Są też wystarczająco duże do pisania bezwzrokowego, a ich układ jest przemyślany. Trzeba przyznać, że jedynie klawisze "Shift" i prawy "Alt" mogłyby być szersze. Jednak Asus zastosował w Lambo blok numeryczny, co skutecznie wpłynęło na wielkość niektórych klawiszy. Druga niedogodność to fakt, że środkowa część klawiatury ugina się podczas pisania, co nie powinno występować w laptopie takiej klasy.

Pochwalić można liczbę funkcji dostępnych za pomocą kombinacji z klawiszem "Fn". Znajdziemy: tryb uśpienia, regulację poziomu głośności, wyciszanie, wyłączanie touchpada, przełączanie pomiędzy ekranami, regulację jasności, czy też regulację podświetlenia klawiatury i przełączanie Wi-Fi.  

Podczas pisania chętnie dawaliśmy odpocząć nadgarstkom - skórzanka podpórka jest bardzo przyjemna w dotyku, a ponadto nie nagrzewa się od zainstalowanych w obudowie podzespołów. To duża zaleta konstrukcji.

 

 

 

Zastosowany system chłodzenia nie tylko wizualnie przypomina rozwiązanie zastosowane w seriach G73 i G53. Cechuje go równie identyczna kultura pracy. Przy niewielkim obciążeniu szum wentylatorów jest praktycznie niesłyszalny – umieszczenie dysz z tyłu dodatkowo chroni użytkownika przed hałasem. Przy pełnym obciążeniu układu graficznego szum wzrasta, ale nadal utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie.

Drugą zaletą układu chłodzenia jest zapewnienie niskiej temperatury obudowy. Nawet przy dłuższej sesji gamingowej, panel roboczy pozostaje w całości chłodny, wyczuwalnie cieplejsza staje się tylko środkowa cześć spodu. Trudno jednak spodziewać się, że ktoś może pracować, trzymając na kolanach sprzęt ważący prawie 4 kg.

Obraz i dźwięk

 

Umieszczone nad klawiaturą głośniki nie rozczarowały. Muzyka brzmi na nich czysto, nieźle się prezentują tony wysokie. Brakuje nieco basów – producent nie zdecydował się na dodanie subwoofera. Trochę szkoda, bo uzupełniło by to multimedialny charakter laptopa.

Choć ekran ma 15,6 cala (podświetlanie LED), producent zainstalował w tym modelu matrycę Full HD. Przy tej rozdzielczości lepiej spisałaby się matryca 17-calowa. Przeglądanie Internetu na domyślnych ustawieniach czcionek może szybko męczyć oczy. Większa matryca powiększyłaby i tak niemałą wagę laptopa, a gry i filmy na zastosowanym ekranie i tak prezentują się znakomicie.

Oczywiście jest to matryca błyszcząca (glare), ale nikt raczej nie planuje spędzania czasu na świeżym powietrzu z tym laptopem. W pomieszczeniach ekran spisuje się bez zarzutu, oferując obraz bardzo wysokiej jakości. Jego maksymalna luminacja to 232 cd/m2, co jest bardzo dobrym wynikiem.


 

Kąty widzenia, jak na laptopa, są dobre. Dodatkowo warto zauważyć, że Asus przygotował kilka predefiniowanych trybów wyświetlania obrazu. Są to: Normal, Gamma Correction, Vivid, Theater, Soft. Rzadko zdarza się, aby tego typu rozwiązania stosowano w laptopach.

Nad ekranem producent zainstalował kamerkę internetową o rozdzielczości 2,0 mln pikseli. Można jej używać do rozmów wideo np. przez Skype'a.