Zapłacisz więcej za iPhone i nic z tym nie możesz zrobić
Smartfony

Zapłacisz więcej za iPhone i nic z tym nie możesz zrobić

przeczytasz w 5 min.

Zajrzałem do średnich cen iPhone w polskich sklepach, z trzech ostatnich lat i już wiem, że kolejne telefony Apple będą droższe. Statystyka jest nieubłagana. Zobacz ile kosztują kolejne modele iPhone i który z nich teraz warto wybrać.

Nowe iPhone są coraz droższe. Może warto pozostać przy starszym?

Święta nadchodzą, więc mimo, że czasy są trudne, to wiele osób i tak będzie chciało wydać swoje oszczędności na nowy smartfon. W Polsce bardziej popularne są telefony z Androidem, bo można je kupić znacznie taniej, a wciąż być w pełni zadowolonym. Jednak sprzęt Apple też ma dużą grupę zwolenników i nie ma w tym nic dziwnego. Ich zakup może być bardziej opłacalny, bo słyną z tego, że dostają pełne aktualizacje systemu przez długi czas, często nawet 5-6 lat, a jednocześnie działają szybko i stabilnie przez długi czas. Są dobrze wykonane, świetnie współpracują z całym ekosystemem Apple (smartwatche, słuchawki, tablety, komputery, akcesoria, funkcje w chmurze) i często oferują lepiej zoptymalizowane aplikacje i gry.

Niestety statystyki są nieubłagane. Kolejne generacje iPhone są znacznie droższe od poprzednich. Warto jednak zobaczyć to na wykresie, aby przekonać się wizualnie o jak dużych zmianach mowa. Czy po wejściu do sklepów nowego modelu poprzedni iPhone znacznie tanieje? Jeśli tak, to czy warto w ogóle przesiadać się co roku na nowszą generację?

W tym miejscu postanowiłem skorzystać z ekstremalnie przydatnego narzędzia Brandly360, aby sprawdzić jak kształtowały się ceny iPhone w ostatnich latach i jaki iPhone warto kupić.

Brandly360

Statystyki udostępnione przez Brandly360 pochodzą z kilku popularnych, polskich sklepów:

  • Media Expert,
  • Media Markt,
  • Neo24,
  • NEONET,
  • ole ole!,
  • RTV Euro AGD,
  • X-Kom.pl.

Dane obejmują średnie ceny trzech modeli iPhone 11, 12 i 13, w trzech latach: 2020, 2021 i 2022. Do porównania wybrałem tylko wersje podstawowe (bez Pro i mini) i tylko o tej samej pojemności 128 GB. Nie brałem pod uwagę cen iPhone X i XS, ponieważ są to już dość stare modele, które cieszą się już znacznie mniejszym zainteresowaniem, niż nowsze 11, 12 i 13.

Ceny iPhone w 2020 roku

Zacznijmy więc od roku 2020 i porównania cen iPhone 11 i iPhone 12.


kliknij w obrazek, aby go powiększyć

Gdy na rynek wchodził 128-gigabajtowy iPhone 11, kosztował średnio około 3800 zł. Następnie jego ceny zaczęły spadać, co prawda powoli, ale jednak stabilnie. W październiku 2020 , gdy na rynek wszedł nowszy model iPhone 12, starszą wersję iPhone 11 można było kupić za około 3400 zł, miesiąc później za 3300 zł, ale w okresie świątecznym (grudzień) ceny skoczyły trochę - od 3300 do 3600 zł. Tymczasem nowszy model iPhone 12 na start w październiku kosztował około 4450 zł i jego średnie ceny utrzymywały się na tym poziomie do końca 2020 roku.

Czy zatem bardziej opłacało się kupić wtedy iPhone 11? Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista. Rzecz jasna wiele zależy od indywidualnych preferencji i oczekiwań, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że iPhone 12 był znacznie lepszym smartfonem od iPhone 11. Miał przede wszystkim o wiele atrakcyjniejszy wyświetlacz OLED, zamiast zwykłego LCD, który w dodatku oferował znacznie wyższą rozdzielczość. Wiele osób tego właśnie oczekiwało w tamtym czasie i mógł być to czynnik wpływający na to, że ludzie wstrzymywali się z przesiadką ze starszych iPhone, ominęli model 11 i wybrali dopiero 12. Oferował on ponadto wydajniejszy procesor.

Ogólnie trzeba przyznać, że podstawowy iPhone 12 (nie mini) był bardzo atrakcyjnym smartfonem w swoim czasie i wielu użytkowników nadal jest z niego bardzo zadowolonych.

Spójrzmy jednak na to, co działo się dalej.

Ceny iPhone w 2021 roku

Tutaj już można zobaczyć ceny trzech modeli w tym samym roku. Warto od razu zaznaczyć, że rok 2021 był znacznie trudniejszy od poprzedniego. Znana wszystkim sytuacja zdrowotna wpłynęła poważnie na ograniczenia w produkcji i dostępności niektórych komponentów. Smartfony przez większość czasu nie staniały zbyt mocno, a w pewnym momencie zaczęły nawet drożeć.


kliknij w obrazek, aby go powiększyć

Od początku roku, aż do września, czyli premiery iPhone 13, oba starsze modele 11 i 12 w zasadzie utrzymywały swoje ceny. Były widoczne lekkie wahania, ale można przyjąć, że ceny utrzymywały się na nienaturalnie wysokim poziomie. Było to widoczne do tego stopnia, że gdy do sprzedaży wszedł nowszy iPhone 13, był on odrobinę tańszy, niż iPhone 12 miesiąc lub dwa miesiące wcześniej (średnio około 4200 vs 4300 zł).

Jednak już od momentu premiery iPhone 13 ceny modeli obu starszych telefonów zaczęły wyraźnie spadać. IPhone 12 staniał z 4200 - 4300 do 3800 - 3900 zł, a iPhone 11 z około 3300 do 2850 zł. Klasycznie jednak w okresie świątecznym, w grudniu, wszystkie modele podrożały. Nawet nowy iPhone 13 zwiększył cenę w niektórych sklepach z 4200 do około 4350 - 4450 zł.

Słowem: kolejny rok 2022 nie zapowiadał się dobrze.

Ceny iPhone w 2022 roku

Niestety zła wróżba z końca poprzedniego roku spełniła się w 2022.


kliknij w obrazek, aby go powiększyć

Co prawda w pierwszym kwartale 2022 ceny iPhone 12 i 13 trochę spadły (średnio o około 100 zł), ale później zaczęły rosnąć i tak już do końca roku, czyli do chwili, w której piszę ten artykuł. W pewnym momencie iPhone 13 kosztował średnio 4100 - 4200 zł, ale w listopadzie, jeśli ktoś nie załapał się na promocję, zapłacił nawet ponad 4700 zł.

Z iPhone 12 wcale nie było lepiej. W okolicy marca 2022 można było go kupić średnio za 3700 zł, a w listopadzie za 4200 - 4300 zł. To wzrost nawet o około 500 zł. Z kolei iPhone 11 nie podrożał za bardzo, ale też w zasadzie nie staniał, utrzymując się na poziomie 2800 - 3000 zł.

Innymi słowy prognoza na kolejny rok 2023 nie jest dobra. Można się spodziewać kolejnych podwyżek cen iPhone, ale nie tylko. Inne telefony też zdrożeją.

iPhone 12
źródło obrazka: Apple.com

Kolejne iPhony będą droższe

W końcówce 2022 roku na rynek wszedł już najnowszy iPhone 14, a mimo to jego poprzednicy nie stanieli, lecz podrożeli. Dlaczego?

Ogromną rolę gra oczywiście rosnąca inflacja na świecie, ale drugim, nadal ważnym aspektem są problemy z produkcją. O znanych zagrożeniach zdrowotnych mówi się teraz mniej, bo pojawiły się inne tematy, ale trzeba pamiętać że ograniczone moce produkcyjne w Chinach i wciąż ograniczona dostępność niektórych komponentów (głównie układów scalonych) nie sprzyja spadkowi cen.

Kolejną ważną przyczyną jest to, że iPhone 14 128 GB kosztuje około 5200 zł na start. Przypomnę, że iPhone 13 128 GB kosztował około 4200 zł, za iPhone 12 128 GB na początku trzeba było zapłacić mniej więcej podobną kwotę, a iPhone 11 128 GB kosztował około 3850 zł. Innymi słowy iPhone 14 w podstawowej wersji jest tak drogi, że sklepy mogły podnieść ceny iPhone 13 i 12, a ludzie chcący kupić smartfon Apple i tak nie mieli wielkiego wyboru - kupowali je nawet w zawyżonych cenach.

iPhone 11
źródło obrazka: Apple.com

iPhone 14, 13, 12 czy 11? Którą generację warto kupić?

Zacznę od tego, że zdecydowanie nie warto kupować iPhone 14, bo po prostu jest za drogi, a realnie nie oferuje zbyt wiele nowości w porównaniu do iPhone 13. Nie warto też kupować iPhone 11. Co prawda może on kusić ze względu na relatywnie niższą cenę, ale obecnie, czyli w zasadzie już na początku 2023 roku stoi dość daleko za nowszymi modelami, pod względem technologicznym (przede wszystkim wyświetlacza). Z iPhone 12 sytuacja wygląda inaczej. Wciąż jest on propozycją godną uwagi, zwłaszcza jeśli znajdzie się w znacznie niższej cenie. Jest ładny, nowoczesny, ma wyświetlacz OLED, dobre aparaty, ale słabszy czas pracy od iPhone 13.

iPhone 13

Dlatego uważam, że na początku 2023 roku najbardziej opłaca się kupić iPhone 13 w standardowej wersji (nie mini). Działa zauważalnie dłużej na baterii niż iPhone 12, jest znacznie nowocześniejszy i wydajniejszy od iPhone 11 i wcale nie gorszy od iPhone 14. Realnie modele 13 i 14 mają takie same wyświetlacze, takie same procesory, niemal identyczne aparaty, podobną łączność, bardzo zbliżone akumulatory, funkcje i obudowy. Co prawda iPhone 14 ma 6 GB RAM, a iPhone 13 ma 4 GB, ale obie te wartości w pełni wystarczają, bo iOS nie zużywa tyle RAMu, co Android. System o wiele oszczędniej oraz efektywniej gospodaruje zasobami. Dzięki temu smartfony Apple mogą mieć nie tylko mniej RAM, ale też mniejsze baterie, a mimo to działają równie dobrze, a nawet lepiej od wielu telefonów z Androidem. Największym problemem dla Apple jest tylko to, że Androida można kupić taniej.

Zakup iPhone to najlepszy pomysł jeśli używasz już komputera tego producenta. J jeśli nawet chcesz używać samego telefonu, to i tak zapewni Ci on znakomite wrażenia, pod warunkiem oczywiście, że celujesz w wyższą półkę cenową. Jeśli masz już starszego iPhone, to warto się przesiąść przede wszystkim na model 13, ale na nowszego 14 nie kupuj, bo jest za drogi i wcale nie lepszy od trzynastki.

Brandly360

Artykuł powstał we współpracy z producentem narzędzia Brandly360, firmą Data Venture sp. z o.o, która dostarczyła informacje o cenach.

Komentarze

22
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dragonik
    9
    Wystarczy pokazać środkowy palec producentom i nie kupować, patrzeć jak towary tanieją bo nikt nie kupuje.
    • avatar
      danieloslaw1
      5
      tyle kasy za sredniopółkowca XD
      • avatar
        wilcze_stado
        3
        Nie zapłacę i nara. Dla mnie telefon jest narzędziem komunikacji, a nie gadżetem dodającym prestiżu.
        • avatar
          Mavis
          2
          Ceny ogromne ale i tak wole raz na 4-5 lat kupić IPhone niż tańszego androida. Poprzedni IPhone starczyło mi na 6 lat, teraz 12 pro max mam już ponad 2 lata i pewnie pozostanie ze mną na drugie tyle. Jeszcze wczesniej miałem samsunga z serii s i nie byłem w stanie z niego korzystać już po półtora roku. Wole raz wydać wiecej i mieć na długo czas niż zmieniać co rok czy dwa.
          • avatar
            Kropeczka
            2
            Nie mam ich lapka, nie mam tabletu, po co mi ich fon ??? Nie kupię.
            A co do żywotności, od nowości używam na co dzień Samsunga S9+ i póki nie padnie, albo bateria nie zrobi mi papa, będę go używać. Od premiery S9+ parę lat już upłynęło Także żywotność ogryzka w stosunku do andka - mocno przereklamowana.
            • avatar
              piotr.potulski
              1
              Dlaczego mam z tym nic nie zrobić? Wystarczy, że go nie kupię.
              • avatar
                janex2
                0
                Nie zapłacę więc jak 3 stówki xD
                • avatar
                  DOMAR87
                  0
                  Wcale tak świetnie nie współpracują z ekosystemem, na przykład kasujesz sms na iphonie a nie kasują się w ich zegarku, to o jakim my ekosystemie mówimy a na Andku działa ta funkcja i inne bardzo dobrze. Ten cały iphone nie jest wart tych pieniędzy. Ja już się tego pozbyłem na całe szczęście i nie chcę więcej tego badziewia.
                  • avatar
                    Rhavir
                    0
                    Zrobię to co robię od bardzo dawna - NIE KUPUJĘ - miałem iP 1 oraz iP6 i nigdy więcej nie kupię nic od Apple.
                    • avatar
                      mun66
                      0
                      czytając komentarze można dość do wniosku, żę Apple jest skończone, produkuje drogie, badziewne urządzenia i nikt tego nigdy już nie kupi.
                      Tymczasem na nowego 14 PRO czeka się ponad miesiąc, - kilka miesięcy po premierze. Popyt wielokrotnie przewyższa podaż, a w USA Apple ma już ponad 50% rynku. ;)
                      • avatar
                        pawluto
                        0
                        To fon nie do rozmów czy zabawy lecz dla szpanu - czytaj - "Stać mnie na niego - jestem gość..."
                        A tak naprawdę to apple łupi frajerów aż miło popatrzeć...
                        • avatar
                          Zuberator
                          0
                          W USA ich to nie obchodzi - kupują najnowsze iPhony za dwie tygodniówki. W Polsce przelicznik ceny produktów Apple wynosi 6,5 zł za każdy dolar ceny.

                          Mam iPhona 12 i jedyne, czego mi brakuje to ekran 120Hz. Aby taki mieć musiałbym kupić iPhona 13 Pro za minimum 4500 zł. W Androidzie takie ekrany są od 1000 zł.

                          Absurd i masakra. Może kiedyś się przełamię i kupię Androida?
                          • avatar
                            ophiuchus
                            0
                            Od Galaxy S9000 (S1) tylko Android, w tym kilka eSek. W tym roku miałem dość S21. Żeby była jasność, wykańczał mnie czas pracy. SOT 3,5h. Efekt taki że ok godz 15 miałem 30% baterii. Stwierdziłem że kupię pierwszego iPhone. Żonę zatkało jak zobaczyła ;) Efekt taki że po 2 tyg też dostała IP13. Zadowolona. Nie powiem, migracja czasochłonna i bolesna... system wykastrowany, ale bateria miażdży. O godzinie 15 mam 70% baterii. Weekend to i 2 dni wytrzyma, więc jak dla mnie kosmos względem androida. Powtórzę, jako system wolę zdecydowanie androida, ale nie można mieć wszystkiego ;) A jak się [email protected]ę to sprzedam w rozsądnych pieniądzach, nie jak S21.
                            • avatar
                              klosz007
                              0
                              Oczywiście że można coś z tym zrobić - po prostu nie kupować.
                              • avatar
                                klosz007
                                0
                                A ja mam i Androida i iPhone. Tyle, że iPhone to używany SE 2020 klasa A, kupiony za 1000zł z roczną gwarancją sklepu. I mam go jako telefon tylko do wożenia w aucie, w podłokietniku, żeby robił mi w samochodzie interfejs CarPlay który uważam, za dużo fajniejszy i bardziej funkcjonalny od Android Auto. Poza tym w iOS nie znajduję żadnych zalet które uzasadniałby wywalone w kosmos ceny wyższych od SE modeli iPhone i moim telefonem na co dzień jest OnePlus 9, który także kupiłem używany, z gwarancją, za 1800zł. Telefon o porównywalnej specyfikacji sprzętowej ze stajni Apple (Pro 13 Max) kosztował bym mnie (nawet używany) kilka razy więcej...