Company of Heroes 2 - wojenny RTS z tradycjami
Gry komputerowe

Company of Heroes 2 - wojenny RTS z tradycjami

z dnia
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
20 komentarzy Dyskutuj z nami

Długo oczekiwana kontynuacja jednej z najlepszych strategii czasu rzeczywistego nie każdemu przypadnie do gustu.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 3,5/5
Plusy

długa, w miarę ciekawa kampania fabularna, sporo nowych pomysłów, odblokowywane bonusy, ogromna ilość przeróżnych osiągnięć, bardzo dobra oprawa graficzna, niezły klimat

Minusy

błędy silnika fizycznego, słaba optymalizacja, nadal niezbyt dobre zbalansowanie rozgrywek sieciowych

Ciężki jest żywot fana

Company of Heroes 2 to kolejny, w ostatnich latach tytuł, który rodził się w prawdziwych bólach. Nie dość, że jego twórcy bardzo długo zwlekali z ogłoszeniem planów wydania kontynuacji to jeszcze na skutek perturbacji finansowych firmy THQ dalsze losy tego projektu stanęły pod znakiem zapytania.  Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. No może nie tak zupełnie dobrze, bo produkt finalny nie jest do końca tym czego oczekiwali fani.

Company of Heroes 2 - recenzja

Pisząc o najnowszej odsłonie Company of Heroes nie sposób nie wspomnieć o sieciowym epizodzie tej serii.  Bo choć oparte o mikropłatności "darmowe" Company of Heroes Online odeszło w niebyt na początku 2011 roku to sporo z  wymyślonych wówczas  koncepcji ewoluowało trafiając ostatecznie do "dwójki". I dobrze, bo dowódcy zamiast doktryn czy modyfikatory w postaci biuletynów całkiem nieźle urozmaicają zabawę.

Company of Heroes 2 - test gry

Zesłani na front wschodni

Jak zapewne wiecie kampania fabularna przenosi nas na front wschodni. Tym razem jednak wcielimy się w obrońców mateczki Rasiji, by z pieśnią na ustach poprowadzić ich do zwycięstwa aż do samego Berlina. Bohaterem gry jest Lew Abramowicz Isakowicz - żołnierz, który z poświęceniem walczył za ukochanego wodza Stalina. Niestety, ojciec narodu nie docenił zasług naszego gieroja i jak to zwykle bywa z tyranami, po skończonej wojnie pokazał mu środkowy palec osadzając go w syberyjskim łagrze. To co oglądamy na ekranie to wspomnienia z kolejnych bitew, które powracają podczas przesłuchania przez oficera NKWD.

Company of Heroes 2 - screen z gry

Schemat rozgrywki pozostał w zasadzie taki jak dotychczas. Nadal mamy więc punkty strategiczne, które trzeba zajmować, umacniać i bronić. Są one jednak najczęściej jedynie kolejnymi etapami do ostatecznego celu - zdobycia bazy, utrzymania mostów czy likwidacji stanowisk artyleryjskich. Czasami jednak zdarzają się i perełki w postaci misji przekradnięcia się podczas śnieżycy do obozu przeciwnika czy wytropienia wrogich snajperów. Tak czy inaczej ciekawych pomysłów w ciągu tych kilkunastu godzin zabawy jest całkiem sporo. Przynajmniej tyle, abyśmy chcieli grać dalej.

Company of Heroes 2 - czołgi

Z kilku powodów nie jest to jednak takie proste jak mogłoby się wydawać. Po pierwsze - optymalizacja gry woła o pomstę do nieba. Przy moim, wydaje mi się całkiem niezłym sprzęcie (i7 920@3,2GHz, 6GB RAM, Radeon HD 5870) gra potrafiła czasami nagle mocno się zakrztusić. I to pomimo faktu, że nie grałem na maksymalnych ustawieniach graficznych. O ile jednak podczas zabawy w trybie kampanii można jeszcze przymknąć na to oko, to już podczas potyczki sieciowej z żywym przeciwnikiem takie numery nie powinny mieć miejsca.

Company of Heroes 2 - bitwa

Sprawa druga - przerywniki filmowe. Przy całym tym graficznym przepychu prezentują się one dość powiedzieć tandetnie. To już lepiej gdyby częściej pojawiały się sceny fabularne prosto z poziomu samej gry.

Company of Heroes 2 - żołnierz

No i rzecz najważniejsza - sama rozgrywka. Rozumiem, że realizm w Company of Heroes 2 jest bardzo umowny, ale rażą mnie sytuacje gdy dwa oddziały naparzają do siebie z karabinów maszynowych z odległości 10 metrów i jakoś trafić nie mogą. To już chyba szybciej taka walka skończyłaby się gdyby okładali się badylami po głowach. Myślicie, że się czepiam? A co powiecie na sytuację, gdy na czołg T-34 wybiega kilka oddziałów przeciwników i ani jedna strona ani druga przez kilkanaście sekund nie może wyrządzić sobie żadnej krzywdy? Przy kilku punktach zapalnych wymagających naszej natychmiastowej uwagi takie starcia mogą mocno drażnić. Ich wynik nie jest bowiem zawsze jednoznaczny (dużo zmiennych wchodzi w grę) i warto wiedzieć jak ono się skończyło.

Company of Heroes 2 - zima

Nie stanowiłoby to jednak większego problemu gdyby nie szybkość rozgrywki, która w "dwójce" została znacznie podkręcona. Przeciwnik atakuje w różnych punktach, a jego siły najczęściej znacznie przekraczają nasze. Co więcej, należy stale pilnować, aby nowe, wchodzące na front jednostki były wyposażone w możliwe najlepszą, dostępną dla nich broń. Trzeba się więc nieźle napocić, mieć oczy wokół głowy, stalową dłoń i palce niczym koreański wirtuoz StarCrafta, aby opanować to co, przynajmniej czasami, dzieje się na ekranie.

Company of Heroes 2 - walka

Bohaterowie multikiem stoją

Nie da się ukryć, że prawdziwym przeznaczeniem Company of Heroes 2 jest zabawa wieloosobowa. Świadczy o tym całe multum osiągnięć, medali czy specjalnych wyzwań, które raz zdobyte potrafią zmodyfikować rozgrywkę. Jeśli jednak myślicie, że przypadłości z trybu fabularnego nie dotknęły potyczek wieloosobowych to niestety grubo się mylicie. Owszem odpada tu problem tępoty naszych wojaków i przeciwników, ale w zamian za to wkrada się ogólny chaos.

Company of Heroes 2 - eksplozja

Doskonale widać to zarówno w trybie Teatru Wojny, który pozwala na zabawę w kooperacji w kilku mniej lub bardziej ciekawych misjach, jak i standardowych potyczkach z innymi graczami. Co gorsze tempo rozgrywki jest tu jeszcze szybsze niż w przypadku kampanii fabularnej. Specyficzna formuła z punkami strategicznymi rozsianymi po mapie wymaga stałego monitorowania niemal każdego jej zakątka. A ogarniecie wszystkich dotychczas rozlokowanych oddziałów, rozbudowy własnej bazy i kontrola stworzonych umocnień oraz poszczególnych punktów niezwykle płynnej linii frontu i okazuje się naprawdę sporym wyzwaniem. Tym większym, że twórcom, pomimo przedłużonych beta testów  nadal nie udało się odpowiednio zbalansować obu stron konfliktu (Niemcy, Rosjanie).

Company of Heroes 2 - ocena gry

Narzekać na tryb multi będą zapewne takie lamusy jak ja, bo starzy wyjadacze w mig odkryją jakieś sposoby na zrównoważenie sił. Oczywiście, nie oznacza to, że problem nie istnieje, bo z sytuacji podbramkowych mało kto jest w stanie się wygrzebać. Pomijam tu zaprawionych w starcraftowych bojach masakratorów myszek:)

Company of Heroes 2 - menu

Relic Entertainment przyzwyczaił nas do oryginalnych, nietuzinkowych rozwiązań. Niestety w drugim Company of Heroes twórcy wyraźnie osiedli na laurach. Nie zrozumcie mnie źle - gra jest całkiem niezła i potrafi przykuć na dobre kilka godzin  do monitora. Nie jest to jednak produkcja dla wszystkich fanów strategii wojennych. Jeśli więc jesteś starym erteesowym wyjadaczem, a do tego nie przeraża mocno podkręcona dynamika rozgrywki - to nowe Company of Heroes możesz brać w ciemno. Jeśli jednak dopiero co zaczynasz swoją przygodę z tą serią lub, po prostu nie chcesz się denerwować przegrywając po raz enty z powodu zbyt wolnej reakcji na poczynania przeciwnika, to lepiej mocno się zastanów bądź poszukaj czegoś innego.

Moja ocena:
Grafika:
dobry
Dźwięk:
zadowalający plus
Grywalność:
zadowalający plus
Ogólna ocena: 
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 129,90
 

Komentarze

20
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    davidoff
    Widze niezbyt pochlebne opinie nie wiem czy kupić ...... :( pierwsza cześć była dla mnie rewelacyjna
  • avatar
    eryk1310
    gra juz za mną :) w mojej ocenie 8/10 bez rewelacji ale na dobrym poziomie ! :D
  • avatar
    Konto usunięte
    Potwierdzam to co napisał greatwyrm. Braki o których pisał powodują że nie można pograć dobierając sobie przeciwnika na swoim poziomie.Skopali najważniejszą część gry-tryb multi. O singlu się nie wypowiadam bo jest on nie istotny.Grałem 6 lat w 1 CoH i nawet nie odpaliłem trybu single.Ta gra to typowy MULTIPLAYER,tylko wtedy daje przyjemność.
    Dziwi mnie natomiast że macie takie problemy na takich mocarnych kompach.
    U mnie chodzi płynnie(25~30 fps) w rozdziałce 1440x900 na G1610 + GT240 1GB DDR5. Ustawienia średnie wysokie.AA wyłączony.Windows 7 64 bit półroczny.
    Generalnie to mam wrażenie że pasuje tu określenie"z dużej chmury mały deszcz".Moja ocena to 6,5/10 przy 8,5/10 dla części pierwszej(zanim nie trafiła na steam)
  • avatar
    carroarmato
    Mam i gram, ale też bym dał te 8/10, źle nie jest, ale mogło być lepiej. Kampania ciekawa, ale mapy malutkie generalnie. Balans w multi też do poprawy, czołgi nimeickie wszystko rozwalają pz4 silniejszy od t34, kompletne historyczne dziwolągi.
    Wielkie było moje zdziwienie jak z hurra optymizmem ustawiłem wszystko na maxa bo inne gry chodziły bez problemu i zobaczyłem istny pokaz slajdów koło 15fps na gtx580 Oo (grywalne stały się średnio-wysokie ustawienia) Gra wymaga mocnego procesora, dopiero i7 4770k pozwala na granie na max detalach z gtx780 którego użycie jest i tak 99%, gra też dziwnie zarządza RAMem po przejściu paru gier bez wychodzenia z gry zjada 6,5gb RAMu lub 7. 4gb RAMu to do tej gry za mało. Optymalizacja do poprawy. Zapycha RAM coraz bardziej, ciekawe do jakiej wartości by doszło po paru h.
  • avatar
    greatwyrm
    Jestem weteranem pierwszej części, w którą do dzisiaj gramy z kolegami w multi i muszę powiedzieć, że mam mieszane odczucia względem dwójki.
    Kampanię single pominę i skupię się tylko na rozgrywce sieciowej, a tutaj mam sporo do zarzucenia.
    Po pierwsze strasznie mnie zaskakuje, że w żadnej recenzji, którą do tej pory czytałem, nikt się nawet nie zająknął, nad moim zdaniem najważniejszymi wadami 2. W przeciwieństwie do pierwszej części brakuje lobby, gdzie można założyć własne gry. Brakuje opcji annihilate przeciwko losowym przeciwnikom. Można grać tylko przeciwko AI lub przyjaciołom z steama, co jest absurdem. Nie każdy ma np 6 znajomych grających w CoH. Co do zbalansowania, rozgrywki to jest z tym różnie, ale dobrzy gracze potrafią wygrać każdą stroną. Niestety po pewnym czasie zaczyna losować graczy, którzy na prawdę są dobrzy i zaczyna być bardzo ciężko. W przeciwieństwie do 1 nie można sobie pozwolić na żadne błędy podczas rozgrywki, bo gra jest tak szybka, niewybaczająca Dla osób, które grają okazyjnie może to być bariera nie do przejścia a opcję hostowania własnych gier im zabrano. Po drugie jest bardzo mało map dedykowanych tylko do 3v3 lub 4v4 - są to mapy z 1v1 i 2v2 tylko więcej graczy. Może później dopiszę więcej, ale młody się obudził..
  • avatar
    biolog
    gralem w bete i mnie nie zachwycila :(
  • avatar
    wojciechpiwo
    kurka ale ma wymagania phenom II x4 965 @ 3,8 + gtx 660 + 8gb ramu
    wszystko na max i co i d....a max 37fps min 12fps ale warto zagrać choć jedynaka moim zdaniem była lepsza
  • avatar
    Flynn
    Powiem jedno - Man of War + realism mod - to jeśli chodzi o multi ze znajomymi.

    Trochę chyba przekombinowali z tym CoH2.
  • avatar
    Konto usunięte
    Bohaterem gry jest Lew Abramowicz Isakowicz. No brawo, wzorowy żydokomunista z podmoskiewskiego kibucu. Ciekawi mnie czy autorzy pokusili się o realizm i dodali takie smaczki jak gwałt i likwidacja elementów kontrewolucyjnych. Na samą myśl żeby grać kampanię tą azjatycką dziczą scyzoryk mi się otwiera w kieszeni. Nie dziękuję.
    P.S.
    Precz z komuną.
  • avatar
    greatwyrm
    Aha dodam tylko na szybko, że na 770 gtx i i5 3470, 8bg ram gra potrafi nieźle przyciąć. AA maksymalnie na średnie. Według geforce experience wygładzanie na low reszta wysokie.Dysk ssd ratuje trochę ładowanie.
  • avatar
    Anonim20
    Jak dla mnie to Beta nadal trwa i dostaliśmy ją w pudełku,optymalizacja
    kto kpina (od jakości tekstur po śnieg którym promowali grę) przy słabo wyglądającej grze z pseudo DX11,do tego już jest ok 52-54 DLC ,jak dla mnie to bardziej DLC do jedynki niż pełno prawna dwójeczka bo jedyną zmianą to chyba jest zmiana miejsca akcji
    Po ostatnim patchu twórcy wyłączyli możliwość modowania gry,do tego historyczne "fakty" maksymalna nota 6/10
    Prasa wychwala ten shit to jest najlepsze ;)
    Wracam do Deadpool-a :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Zapomniałem dopisać że ten G1610 ma do dyspozycji 8 GB ram i ssd Kingstona.Plik wymiany na dysku ssd ustawiony na "sztywno"na min.rozmiar.Może tu jest pies pogrzebany że macie ściny?
    Nie zauważyłem większego zapotrzebowania gry niż część 1.
  • avatar
    robertgr1
    Najważniejsze że nie zepsuli tej gry w przeszłości zdarzały się przypadki gdy następna cześć była kompletną klapą , choć gra posiada kilka wad to nadal trzyma poziom części pierwszej wiadomo że mogło by być lepiej . Wymagania ma niestety są bardzo duże zarówno co do procesora jak i karty graficznej u mnie na phenomie x4 955 be @ 4320mhz i radeon 7870xt @ gpu1225mhz pamięć 6600mhz ustawienia maksymalne rozdzielczość ful hd średni fps jest na poziomie 40-60 ale są spadki nawet do 17-20 zwłaszcza podczas śnieżycy ale to wina procka bo wtedy obciążenie karty spada z 99% do 50-60% . Zauważyłem że gra działa lepiej na kartach amd brat kupił ostatnio gtx 670 i o dziwo ma mniejszy fps na takich samych ustawieniach
  • avatar
    robertgr1
    Mam propozycje może zapodajcie swoje wyniki z wbudowanego benchmarka COH 2
  • avatar
    aviel
    Moim zdaniem kampania jest mierna w stosunku do pierwszej części. Zgadzam się, że to jeszcze beta gry a nie jej pełna wersja. Tekstury niskiej rozdzielczości jeśli chodzi o teren walk. Klimatu mroźnego ZSRR to raczej nie ma. Cut-scenki są brzydkie. Gra wydana przedwcześnie na siłę. Fanom, którzy zastanawiają się nad zakupem radzę poczekać, może kolejne dodatki lub chociaż patche naprawią całą sytuację. Jeśli chodzi o balans to lepiej zbalansowany był W40K w pierwszej odsłonie niż ta gra, a to o czymś świadczy.
  • avatar
    mas1er
    Fail to może za mocne słowo, ale rozczarowanie wydaje się odpowiednie.
    Wiadomo, że chłopaki mieli problemy finansowe co mogło być powodem wczesnego wydania. Dlatego jest nadzieja, że z biegiem czasu będą patchować, to może coś z tego będzie. Ale prędzej bym liczył, że będą chcieli nabić kasy przy następnym dodatku albo jakichś dlc...