• benchmark.pl
  • wideo
  • Jest ewolucja, są zmiany, ale… Sprawdź naszą recenzję Dji Mavic Air 2
Jest ewolucja, są zmiany, ale… Sprawdź naszą recenzję Dji Mavic Air 2
Ciekawostki

Jest ewolucja, są zmiany, ale… Sprawdź naszą recenzję Dji Mavic Air 2

z dnia
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
2 komentarze Dyskutuj z nami

W Dji Mavic Air 2, w porównaniu do pierwszej wersji, faktycznie sporo zmieniło się na lepsze. Mamy tu i 4K w 60 fps, i HDR, i nowe, ulepszone tryby śledzenia z automatycznym omijaniem przeszkód. Ba, jest nawet 8K Hyperlapse i OcuSync 2. Jednej rzeczy jednak zabrakło – efektu Wow.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,3/5
Plusy

- bardzo dobra jakość wykonania,; - sporo opcji nagrywania i robienia zdjęć,; - efektywniejszy system unikania kolizji (APAS 3.0),; - opcja tworzenia hyperlapsów 8K, filmów z HDR i klipów slow motion,; - inteligentne trybu lotu,; - śledzenie ActiveTrack 3.0 z technologią mapowania otoczenia i automatycznym omijaniem przeszkód,; - znacznie lepsza transmisja między dronem a aparaturą (OcuSync 2.0, a nie WiFi),; - znacznie wygodniejszy i lepiej przemyślany, nowy kontroler,; - bardzo prosta, intuicyjna w obsłudze aplikacja Dji Fly,; - długi czas lotu – w zależności od warunków około 25-30 minut,; - w wersji Fly More Combo także pakiet filtrów ND.

Minusy

- brak czujników zbliżeniowych po bokach i na górze,; - funkcja śledzenia i automatycznego omijania przeszkód, mimo niezłych możliwości, działa czasami dość wybiórczo,; - dla amatora ręcznie zakładane śmigła mogą początkowo być źródłem problemów,; - brak wcześniejszych powiadomień o nowych aktualizacjach oprogramowania drona,; - funkcja AirSense, która mocno poprawiłaby bezpieczeństwo lotu, nie działa w Europie,; - cena może przestraszyć niektórych amatorów powietrznego filmowania.

Co by nie mówić, firma DJI jak dotąd zawsze dbała o to by ich kolejne premiery były sporymi wydarzeniami. Niemal za każdym razem ekscytacja mieszała się w nich z sensacją, gdy okazywało się, że chińskiemu potentatowi znów udało się wyjść przed szereg i zaserwować nam niewidziane dotąd rozwiązania. Tak było choćby z Dji Osmo Pocket - kamerką 4K z mechaniczną stabilizacją, którą bez trudu schowamy do kieszeni, czy Dji Osmo Action – świetną kamerką sportową z dwoma kolorowymi wyświetlaczami i niezłą elektroniczną stabilizacją.

Recenzja Dji Mavic Air 2

Nie inaczej odbywało się to też w segmencie dronów. Przypomnijmy chociażby pierwszego Dji Mavic Air, z jego świetnymi inteligentnymi trybami, albo Dji Mavic Mini (biedak w naszym teście zaliczył spotkanie z drzewem), który rozbił bank ultralekką wagą i możliwościami. Trudno się więc dziwić, że firma Dji wyrobiła sobie przez lata naprawdę dobrą markę wśród pasjonatów filmowania. Zawsze coś nowego i niemal zawsze o krok przed konkurencją.

I co by nie mówić Dji Mavic Air 2 to też spory krok naprzód. Dron z sensorem Quad Bayer, posiadający ulepszony system śledzenia i omijania przeszkód, potrafiący robić 48MP zdjęcia, panoramy i filmy HDR, a nawet hyperlapsy 8K, a do tego posiadający nową, znacznie wygodniejszą aparaturę i, co chyba najważniejsze, oferujący o wiele większy zasięg i bardziej stabilną transmisje za sprawą technologii OcuSync 2.0 to, jednym słowem, świetna ewolucja sprawdzonej konstrukcji. 

W zasadzie wszystko to wygląda świetnie, prawda? Co tu dużo pisać, po kilku przyjemnych lotach ja też byłem całkowicie zauroczony. Powiedziałem sobie jednak „poczekaj, nie pisz pod wpływem emocji, bo znów coś ci umknie”. I miałem rację, bowiem gdy głowa nieco ostygła do głosu doszedł rozsądek. Bo choć Dji Mavic Air 2 to całkiem niezły kawałek latającego sprzętu, to jednak mam wrażenie, że brakuje mu owej cząstki rewolucyjności, do której przyzwyczaiło nas DJI.

Mavic pełną gębą

Do niedawna można było jednym krótkim spojrzeniem stwierdzić z jakim dronem Dji mamy do czynienia. Dji Spark był mały, zwarty, kolorowy, z charakterystycznymi, na stałe osadzonymi ramionami. Szarą, dużo bardziej agresywną obudowę i składaną konstrukcję Dji Mavic Pro raczej trudno było pomylić z czymkolwiek innym. Z kolei Dji Mavic Air wyróżniał się specyficzną, dwukolorową budową, składanymi ramionami i dość nietypowo osadzoną kamerką.

Najwyraźniej jednak chiński producent postanowił ujednolicić swoją ofertę stawiając na jedną, sprawdzoną linie konstrukcyjną. Stąd znajomy wygląd najpierw Dji Mavic Mini, a teraz Dji Mavic Air 2. Czy to źle? Raczej nie. Trzeba pamiętać, że dzięki takiej budowie sporo nowych rzeczy udało się upchnąć w Dji Mavic Air 2. Co nieco też z niego zabrano, ale o tym za chwilę. 

Dji Mavic Air 2 - dron na ziemi

Rozłożony Dji Mavic Air 2 wygląda rasowo, niczym dużo bardziej profesjonalne modele Dji Mavic Pro. Co ciekawe, tym razem śmigła nie są od razu zamontowane na dronie. Przed lotem trzeba więc każdorazowo je założyć. I tu pojawia się kolejna rzecz żywcem ściągnięta z Dji Mavic Pro 2, a mianowicie system mocowania śmigieł oparty na zatrzaskach

Samo rozwiązanie jest już więc sprawdzone, choć można mieć pewne wątpliwości czy aby nie będzie troszkę zbyt skomplikowane dla mniej doświadczonych posiadaczy dronów. Jasne, Dji Mavic Air 2 kierowany jest tej części pasjonatów latania, która wymaga od drona nieco więcej. Ale jakby nie patrzeć to wciąż amatorzy, a w związku z tym o pomyłkę tu nie trudno. Nawet jeśli aplikacja Dji Fly (bo ta uproszczona wersja apki dedykowana jest drugiej wersji Air) sugeruje dokładne sprawdzenie sposobu połączenia śmigieł przed lotem.

Dji Mavic Air 2 - mocowanie śmigieł

Wykorzystanie znanej konstrukcji pozwoliło też znacznie lepiej zagospodarować spód drona. W pierwszym Dji Mavic Air dolne czujniki podczerwieni i czujniki systemu wizyjnego umieszczone były niemal w jednej linii nieco bardziej z tyłu. W „dwójce” ich rozmieszczenie przypomina to z wersji Pro bądź nawet 2 Pro. 

Po pierwsze mamy tu więc podwójny system wizyjny oraz system wykrywania przeszkód na podczerwień. Po drugie – znalazło się też miejsce na pomocniczą diodę doświetlającą, czyli coś czego wcześniej w Dji Mavic Air nie było. Co prawda jest tu tylko jedna dioda (a nie dwie, tak jak w Dji Mavic 2 Pro), ale to w zupełności wystarcza nie tylko by wspomóc system wizyjny, ale też znacząco poprawić widoczność drona w powietrzu.

A skoro już o czujnikach mowa nie sposób nie zauważyć także podobnego ułożenia przednich i tylnych kamer wizyjnych. Nie ma tu jednak sensorów bocznych ani sensora na grzbiecie drona - te wciąż zarezerwowane są dla droższych modeli Pro. No ale skoro Dji Mavic Air 2 jest znacząco od nich mniejszy to i trudno się temu dziwić. Mimo to oferuje zaskakująco wiele usprawnionych i całkowicie nowych rozwiązań.

Dji Mavic Air 2 - spód drona
Dji Mavic Air 2 - tylny układ wizyjny

Specyfikacja techniczna Dji Mavic Air:

  • Matryca: 1/2” CMOS, 12MP i 48MP    
  • Obiektyw: FOV 84º odpowiednik formatu 24 mm, f/2.8
  • Gimbal: 3-osiowy
  • Tryby wideo:
    • 4K Ultra HD: 3840x2160 (24/25/48/50/60)
    • 2,7K: 2688x1512 (24/25/48/50/60)
    • FHD: 1920x1080 (24/25/30/48/50/60/120/240)
    • 2,7K HDR: 2688x1512 (24/25/30)
    • FHD HDR: 1920x1080 (24/25/30)
    • Interwał: 12MP 2/3/5/7/10/15/20/30/60s
    • SmartPhoto: tryb Scene Recognition, HyperLight, HDR
  • Tryby foto:
    • pojedyncze zdjęcie - 12MP i 48MP
    • zdjęcia seryjne – 12MP, 3/5/7 klatek 
    • Bracketing (AEB) – 12MB, 3/5 klatek co 0,7EV
    • Interwał: 12MP 2/3/5/7/10/15/20/30/60s
    • SmartPhoto: tryb Scene Recognition, HyperLight, HDR
    • Panoramy: 3x1/3x3/180º/sfera
  • Maksymalna prędkość zapisu: 120 Mbps
  • Formaty foto: JPEG/DNG (RAW)
  • Formaty wideo: MP4>MOV (H.264/MPEG-4 AVC. H.265/HEVC)
  • Pamięć: wbudowane 8GB (+obsługa kart microSD do 256GB)
  • Maksymalna prędkość: 5 m/s (tryb Tripod), 12 m/s (tryb Normal), 19 m/s (tryb Sport) 
  • Maksymalny czas lotu: 34 min
  • System transmisji: OcuSync 2.0 (2,4 GHz/5,8 GHz – zmiana automatyczna)
  • Funkcje dodatkowe: inteligentne tryby lotu, hyperlapse, filmy z HDR, system omijania przeszkód (APAS 3.0), 
  • Akumulator: 3500 mAh
  • Wymiary: złożony – 180x97x84 mm/rozłożony – 183x253x77 mm
  • Waga: 570 g

Dji Mavic Air 2 - pudełko zwykłej edycji
Gdy kupujemy Dji Mavic Air 2 w wersji Fly More Combo, oprócz 3 baterii, torby i potrójnej ładowarki otrzymujemy także zestaw 3 filtrów ND. Niestety, nie udało nam się ich przetestować, bo nasza edycja była tą skromniejszą, ale za takie rozszerzenie należą się Dji spore brawa

Duże wcale nie znaczy gorsze

To co ucieszyło mnie najbardziej w Dji Mavic Air 2 to… totalnie zmieniona aparatura. Wreszcie ktoś w Dji przejrzał na oczy i chyba pojął, że dotychczasowy, rozkładany „kontroler”, przypominający trochę pada do gier, nie sprawdza się zbyt dobrze w połączeniu ze smartfonem. Niby wszystko działa, niby kompaktowe rozmiary są świetne, a telefon bez problemu wsuwa się w przeznaczone dla niego miejsce, ale na dłuższą metę ani chwyt nie jest zbyt komfortowy, ani patrzenie w ekran – naturalne.

Dlatego powrót do pierwotnego założenia, z którym niegdyś startowało DJI w Phantomach, by telefon umieścić w klamrze nad dużą, bardzo wygodną do trzymania aparaturą to strzał w dziesiątkę. Oczywiście całość dostosowano do obecnych standardów. 

Mamy tu więc i dokręcane drążki, i szybki przełącznik między trzema trybami lotu (normalny, sportowy i „statywowy”), i wyciągany uchwyt na telefon. Pod tym ostatnim sprytnie ukryto kabelek, którym należy połączyć smartfona z aparaturą. Co najlepsze, wkomponowano go tam w taki sposób by bez problemu można było odpiąć obie wtyczki i wymienić kabelek na pasujący do naszego telefonu. 

Dji Mavic Air 2 - nowa aparatura z zamocowanym smartfonem
Dji Mavic Air 2 - odkręcane drążki
Dji Mavic Air 2 - ukryty kabelek
Obie wtyczki kabla idealnie wpasowano w konstrukcje nowej aparatury. Dzięki temu mamy też pewność, że nigdy nie zapomnimy wziąć ze sobą kabelka

Nowa aparatura ma jeszcze jedną fenomenalną rzecz, związaną z czymś czego do tej pory nie było, przynajmniej w dronach konsumenckich. Jeśli dobrze się przyjrzycie zdjęciom to zauważycie niewielką czarną wnękę z tyłu aparatury. To głośnik systemu AirSense, który w domyśle ma ostrzegać operatorów dronów przed nadlatującymi załogowymi statkami powietrznymi. Brzmi nieźle, prawda? 

Niestety, aby móc z tej opcji korzystać dron musi być wyposażony w odbiornik ADS-B, a tych w wersji europejskiej Dji Mavic Air 2 po prostu nie ma (wystarczy spojrzeć na pudełko, na którym brak jest stosownej adnotacji). Gdzie więc działa system AirSense? Na tę chwilę tylko w USA. Nam zostaje tylko mapka z podglądem i komunikatami o tym czy w danym obszarze można bezpiecznie latać. Szkoda, naprawdę szkoda.

Dji Mavic Air 2 - widok od tyłu aparatury
Dji Mavic Air 2 - bateria

Były gesty, nie ma gestów

Niby drobnostka, a jednak obsługa gestów w pierwszym Dji Mavic Air była swoistą deklaracją, że to dron dla amatorów – od tych zupełnie „zielonych”, po bardziej doświadczonych, którzy skorzystają z pozostałych możliwości tego sprzętu. Czas biegnie jednak nieubłaganie, a wraz z nim poziom świadomości potencjalnych użytkowników. Pewnie dlatego z gestów zupełnie już zrezygnowano.

W zamian za to postawiono na jakość rejestrowanego obrazu i autonomie lotu. I tu pojawia się pierwsza niespodzianka – Dji Mavic Air 2 może pochwalić się ulepszonym systemem śledzenia Active Track 3.0, której nie mają nawet modele Mavic Pro. Przynajmniej jak na razie. 

I w zasadzie działa on całkiem nieźle pozwalając zarówno błyskawicznie wskazać śledzony obiekt, jak i zmieniać tor w trakcie lotu. „Całkiem” nie oznacza jednak doskonale. Bo choć w trakcie takich operacji mamy spore wspomaganie ze strony udoskonalonego systemu APAS 3.0 (Advanced Pilot Assistance Systems) to jednak ograniczone jest to jednie do rozdzielczości FullHD, i to z pomięciem opcji 120 i 240 kl/s

Ale nawet wówczas FocusTrack nie zawsze jest w stanie utrzymać cel w kadrze. Mapowanie otoczenia zajmuje i wybieranie odpowiedniej drogi unikając przy tym kolizji zajmuje Dji Mavic Air 2 "trochę czasu". A że dron nie posiada czujników po bokach i na górze w kilku sytuacjach musiałem ratować się przejęciem kontroli.

Dji Mavic Air 2 - widok z dołu

Podobnie działa to w przypadku inteligentnych trybów automatycznych (QuickShots) takich jak choćby Helix, Boomerang czy Asteroid, w których dron samodzielnie krąży bądź wznosi się nad wyznaczonym mu punktem. Znając jednak ograniczenia konstrukcji Dji Mavic Air 2, decydując się na jedną z tych opcji, zawsze starałem się tak dobrać miejsce, by nic nie przeszkadzało mu w locie.

Dji chwali się też, że nowy Air potrafi tworzyć ujęcia Hyperlapse w jakości 8K. I faktycznie nieźle mu to wychodzi. Aby jednak uzyskać naprawdę piorunujące rezultaty trzeba znaleźć takie miejsce, w którym tworzony film poklatkowy zawierać będzie jak najwięcej ruchu np. ulice miasta. Osobiście wolę bardziej zielone krajobrazy i podczas moich testów tej funkcji nie udało mi się nagrać szczególnie widowiskowych ujęć.

Dji Mavic Air 2 oczarował mnie za to możliwością nagrywania filmów z HDR. Pal licho, że opcja ta zarezerwowana jest wyłącznie dla rozdzielczości 1920x1080, i to w max 30 kl/s. Pamiętając problemy jakie poprzednim testowanym przeze mnie dronom sprawiało płynne przejście z ziemi na niebo tutaj efekt końcowy potrafi być świetny. 

Dji Mavic Air 2 - ustawienia nagrywania w aplikacji Dji Fly

A jak lata się Dji Mavic Air 2? Cóż, całkiem przyjemnie. Dron świetnie reaguje na drążki i lata z niezłą prędkością już w trybie Normal. Ma też bardzo przyzwoity zasięg. Testując go na otwartych przestrzeniach spokojnie odlatywałem na odległości grubo powyżej 300 metrów i ani przez moment nie miałem problemów z transmisją obrazu czy zanikiem sygnału. OcuSync 2.0 robi tu świetną robotę. 

Jeśli miałby się do czegoś bardziej przyczepić to chyba tylko do dwóch rzeczy. Pierwszą z nich jest nieco nerwowa reakcja drona na większe podmuchy wiatru. Co prawda ani razu nie przełożyło się to na działanie kamery (nie zauważyłem tego na żadnym nagranym filmie), ale kilka siwych włosów pewnie mi przybyło.

Druga, znacznie bardziej denerwująca rzecz dotyczy właściwie wszystkich ostatnio testowanych przeze mnie dronów. Dji Mavic Air 2 nie jest tu wyjątkiem. O co chodzi? O brak wcześniejszych powiadomień o konieczności aktualizacji oprogramowania drona bądź aparatury. Jasne, od czasu powiązania tej operacji z dedykowaną aplikacją mobilną o niezbędnej aktualizacji dowiadujemy się najczęściej dopiero gdy chcemy wystartować. Zdarzyło mi się jednak, że apka powiadomiła mnie o obowiązkowym przeprowadzeniu update’u pomiędzy dwoma lotami, które dzieliło raptem 5 minut. 

Dji Mavic Air 2 - przykładowe zdjęcie z drona
Dji Mavic Air 2 - zdjęcie Warty z powietrza
Dji Mavic Air 2 - przykładowe zdjęcie z drona
Przykładowe zdjęcia z Dji Mavic Air 2

Dji Mavic Air 2 – czy warto kupić?

Tym razem to szalenie trudne pytanie. Niby Dji Mavic Air 2 to aktualnie najbardziej inteligentny dron konsumencki, a jednak czegoś wciąż mu brakuje. Może gdyby europejska wersja miała ADS-B i funkcję AirSense byłby to wystarczający impuls do zakupu. Wszak bezpieczeństwo lotu szalenie ważna sprawa, szczególnie dla tych, którzy chcieliby latać w mieście.

Problem jest jednak taki, że za chwilę zmieni się prawo (miało to nastąpić już 1 lipca 2020 roku, ale ze względu na pandemię przesunięto ten termin na 1 stycznia 2021) i Dji Mavic Air 2 ze względu na swoją wagę trafi do podkategorii A2, która, prócz konieczności przejścia szkolenia i zdania egzaminu on-line, ustala zasady lotów na minimum 50 metrów od ludzi. Dość powiedzieć, że lekko komplikuje to sytuację tego drona.

Dji Mavic Air 2 - zbliżenie na gimbal i kamerkę

Mam wrażenie, że Dji stanął jakby w rozkroku decydując się na odświeżenie Mavic Air tuż przed zmianą przepisów. Bardzo prawdopodobne, że chiński producent znów bawi się z nami w poligon testowy dla przyszłych modeli Mavic 3, które korzystając z zaproponowanych tu rozwiązań jeszcze wyżej podniosą poprzeczkę.

I choćby dlatego Dji Mavic Air 2, mimo iż to niewątpliwie niezły kawałek sprzętu, jakoś nie potrafił mnie do siebie przekonać. Zabrakło owej dawnej magii i dziejącej się na naszych oczach rewolucji. Do tego jeszcze cena, która w zestawieniu z taniejącymi modelami Mavic 2 Pro i Mavic 2 Zoom nie wygląda szczególnie atrakcyjnie. Być może zmieni się w momencie premiery kolejnych dronów Dji. Pytanie tylko czy wówczas ta maszyna będzie miała jeszcze jakikolwiek sens.

Dji Mavic Air 2 - kamera sierowana w dół

Ocena końcowa Dji Mavic Air 2

  • bardzo dobra jakość wykonania
  • sporo opcji nagrywania i robienia zdjęć
  • efektywniejszy system unikania kolizji (APAS 3.0)
  • opcja tworzenia hyperlapsów 8K, filmów z HDR i klipów slow motion
  • inteligentne tryby lotu
  • śledzenie ActiveTrack 3.0 z technologią mapowania otoczenia i automatycznym omijaniem przeszkód
  • znacznie lepsza transmisja między dronem, a aparaturą (OcuSync 2.0, a nie WiFi)
  • znacznie wygodniejszy i lepiej przemyślany nowy kontroler
  • bardzo prosta, intuicyjna w obsłudze aplikacja Dji Fly
  • czas lotu sięgający około 30 minut (w zależności od warunków)
  • w wersji Fly More Combo dodatek w postaci pakietu filtrów ND
     
  • brak czujników zbliżeniowych po bokach i na górze
  • funkcja śledzenia i automatycznego omijania przeszkód, mimo niezłych możliwości, działa czasami dość wybiórczo
  • dla amatora ręcznie zakładane śmigła mogą początkowo być źródłem problemów
  • brak wcześniejszych powiadomień o nowych aktualizacjach oprogramowania
  • funkcja AirSense, która mocno poprawiłaby bezpieczeństwo lotu, nie działa w Europie
  • cena może przestraszyć niektórych amatorów powietrznego filmowania

Ocena ogólna:

86% 4,3/5

Dobry Produkt

Za wypożyczenie egezmplarza Dji Mavic Air 2 do testów dziękujemy firmie Dji

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

marketplace

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    atomic77
    Warto wspomnieć, że od stycznia zmieniają się przepisy. Mavic Air 2 nie spełnia wymagań (nie ma certyfikatu i odpowiedniego nadajnika wymaganego przez Unię) więc najprawdopodobniej trafi do "kategorii przejściowej" - obecnie produkowane drony o masie powyżej 500 gramów trafią na dwa lata do kategorii A2, z dużo trudniejszym egzaminem (nie tylko test online) i dodatkowo wymogiem lotów minimum 50m od ludzi. DJI przyznało, że nie wie, czy uda się wstecznie "dopasować" go do przepisów i kategorii A1.
  • avatar
    bullseye
    Czy jest gdzieś informacja w jakiej rozdzielczości i ilości klatek mogę nagrywać w trybie QuickShot ?
    ActiveTrack 3 z naszych 4K60FPS robi FullHD i 30 klatek wiec trochę się mija to z obietnicami :D