Dyski

Podsumowanie

 

  

Na podstawie analiz syntetycznych (programowych) oraz zachowania obserwowanego w realnych sytuacjach trudno wyłonić spośród dysków Hitachi zwycięzcę. Oba modele oferują tak naprawdę bardzo zbliżone poziomy wydajności w czasie zapisu i odczytu, a drobne różnice zazwyczaj nie będą miały wpływu na komfort ich codziennego użytkowania.

Zarówno mały „Mobile Plus”, jak i większy „Desk” są nośnikami całkiem udanymi w klasie urządzeń z interfejsem USB 2.0. Wyróżnia je stylistyka, funkcjonalność i ergonomia, zwłaszcza w przypadku trzyczęściowego dysku mobilnego. Rzadko producenci oferują urządzenie tak pomysłowe i przy okazji estetyczne.

Model „Mobile Plus” zdecydowanie polecamy jako rozwiązanie utramobilne. Jeśli nie potrzebujemy wielkiej pojemności, ale w podróży przyda się maleńki i poręczny nośnik - bez problemu użyjemy pendrive'a dołączonego do zestawu. Jeśli chcemy zabrać ze sobą całą kolekcję muzyki, filmów, lub zdjęć – przyda się nośnik główny, czyli dysk twardy. Gdy natomiast nie zamierzamy nigdzie wyjedżać przez dłuższy czas, wsuwamy dysk w stację dokującą, a "magnetycznego" pendrive'a przyczepiamy na jej przodzie i już jesteśmy gotowi do wykonywania kopii zapasowych. Hitachi LifeStudio Mobile Plus to mobilność i funkcjonalność w jednym.

Jego większy kuzyn jest również konstrukcją godną polecenia, ale tylko wtedy, gdy będzie działał jako biurkowa stacja archiwizacyjna o dużej pojemności, a przenosić go będziemy okazjonalnie. Nie da się jednak ukryć, że jest to dobry magazyn danych - zwłaszcza że oferuje aż 2 TB miejsca.

 

  Ocena: Hitachi LifeStudio Mobile Plus 500 GB
Relacja cena/wydajność:
zadowalający
Relacja cena/pojemność:
dobry
Relacja cena/jakość:
dobry
Ogólna ocena:

 

 Podsumowanie 
 plusy:
pomysłowo zaprojektowana stacja dokująca
przyzwoite osiągi (w klasie dysków USB 2.0)
mała waga samego dysku
pendrive o pojemności 4 GB w zestawie
atrakcyjna stylistyka
niewielkie temperatury w trakcie pracy
 minusy:
błyszczące wykończenie podatne na zarysowania
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 370 zł
 


 

  Ocena: Hitachi LifeStudio Desk 2 TB
Relacja cena/wydajność:
zadowalający
Relacja cena/pojemność:
dorby plus
Relacja cena/jakość:
zadowalający
Ogólna ocena:

 Podsumowanie 
 plusy:
atrakcyjny, nowoczesny wygląd
przyzwoite osiągi (w klasie dysków USB 2.0)
zadowalające temperatury pracy
 minusy:
błyszczące wykończenie z przodu podatne na zarysowania
silne wibracje podczas pracy
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 520 zł
 

  

Warto przeczytać:
TOP-10: Dyski twarde i SSDDysk SSD idealny na system - praktyczne testy Intela X25-VTest dysków - porównanie interfejsów

 

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Warmonger
    0
    Przekątna ekranu: 2 TB

    :D
    • avatar
      Dragonik
      0
      Ja mam swojego Verbatin inSight i jestem zadoiwolony.
      • avatar
        Darkeners
        0
        Ta 500 droga, już lepiej się pokusić o te 2TB... szkoda, że tylko USB, a nie e-sata, czy netowe wejście. Szczerze mówiąc wole kupić sobie do kompa taki dysk, przynajmniej nie trzeba kolejnego gniazdka na podtrzymywanie tego przy życiu i zapewne nawet szybciej trochę by działał.
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          USB 2.0 i dla mnie już taki przenośny dysk nie ma bytu. Bo żeby zrzucić parę GB danych to już krew zalewa człowieka...
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            same dyski są ładne jak już to jestem skłonny bardziej 2tb :)
            • avatar
              uploadertix
              0
              Ale jeśli wpada toto w wibracje... To nie ma szans. Kupiłem kiedyś mediastation verbatima (player hd z dyskiem) i przy kopiowaniu plików jak postawię na biurku to wszystko drży tak, jak bym mi tuż za oknem pociąg towarowy przejeżdżał... Pozostaje nam czekać na szybkie i pojemne ssd w lepszych cenach :)