Gry

Policja czyli nowy, wymagający przeciwnik

Kolejny temat – policja. Tym razem jest naprawdę nieźle. Stróże prawa stali się prawdziwie wymagającym przeciwnikiem. Nie dość, że wszędzie ich pełno (radiowozy i liczne patrole piesze), to jeszcze „łatwo się denerwują” i po rozpoczęciu pościgu trudno jest ich zgubić. Szkoda tylko, że ich czujność jest taka wybiórcza przez co nie zwracają uwagi na pewne wydarzenia, które dzieją się wokół nich. Można więc obok nich spowodować wypadek czy wręcz przejechać kogoś na chodniku i zostać przez nich zupełnie zignorowany. Jeśli jednak tylko lekko zarysujemy któryś z radiowozów natychmiast zaczyna się pościg. Oczywiście są też rzeczy, które zawsze ściągają uwagę policji jak choćby włam do samochodu czy próba jego kradzieży. Nie można również strzelać przy policji, choćby w powietrze ani tym bardziej usiłować kogoś pobić bądź zabić.

Sam pościg wygląda teraz trochę inaczej. Co prawda nadal mamy tutaj do czynienia z systemem gwiazdek, który określa stopień naszego poszukiwania przez policje, jednak tym razem ścigający nas stróże prawa działają tylko w określonym obszarze, co zaznaczone jest na minimapce pulsującym kołem. Jeśli więc uda nam się zgubić „ogon” i będziemy unikać spotkania z kolejnymi radiowozami, aż do czasu wyjechania poza obręb wspomnianego koła mamy duże szanse wtopić się w tumult miasta. Gliniarze o nas „zapomną”, a my ze spokojem będziemy mogli wrócić do gangsterki. Wydaje się proste prawda? I takie jest, ale tylko do pewnego momentu tj. do czasu gdy poziom wkurzenia policji osiągnie 3 gwiazdki. Dlaczego? Bo za każdą gwiazdką zakres poszukiwań stróżów prawa powiększa się, aż do momentu gdy wypełnia praktycznie cały obszar mapy i tak naprawdę nie ma się gdzie schować. Jeśli do tego dodamy helikoptery policyjne, z których walą do nas prawdziwi snajperzy sytuacja robi się naprawdę nieciekawa.

Na szczęście nie zawsze jest tak poważnie.:) Czasami zachowanie policji potrafi naprawdę rozśmieszyć. Okazuje się bowiem, że stróże prawa są niezwykle uczuleni na jazdę na przysłowiowym „podwójnym gazie”. I nie chodzi tu bynajmniej o to, że faktycznie jazda w tym stanie jest prawie niemożliwa (rewelacyjny efekt trzęsącej się kamery, rozmytego obrazu i wyrywającego się spod naszej kontroli samochodu bądź motocykla) i że taki delikwent od razu rzuca się w oczy. Mam tu raczej na myśli sprawdzony przeze mnie parokrotnie fakt, iż gliniarze z Liberty City mają niesamowicie wyczulony węch. Nawet jeśli alkohol już z nas wyparowuje (co objawia się zmniejszeniem efektów falowania obrazu), a my siedzimy tylko w aucie stojącym na poboczu to oni i tak wszczynają alarm i rozpoczynają pościg jak tylko znajdą się w naszym pobliżu.

W najnowszym GTA przemodelowano system walki wręcz dodając do niego sporo nowych ruchów. Nowością jest również system chowania się za zasłony podczas starć przy użyciu broni palnej. Przypomina on mechanizm znany z Gears of War przy czym tutaj Nico może wykorzystać praktycznie każdy rodzaj zasłony począwszy od zwykłej ściany a skończywszy na samochodzie, za którym nasz bohater automatycznie kuca. Dzięki zmienionemu systemowi celowania ułatwiono znacznie prowadzenie efektywnego ognia, a jednocześnie umożliwiono zadawanie obrażeń strefowych przy dokładniejszym przymierzeniu do celu.

Jednym z najciekawszych elementów Grand Theft Auto IV jest niewątpliwie telefon komórkowy, który Niko nosi zawsze przy sobie. Dzięki niemu mamy stały kontakt ze zleceniodawcami, którzy w miarę ich pojawiania się „lądują” w naszej książce telefonicznej. Możemy więc w każdej chwili sprawdzić czy nie mają oni dla nas jakiejś pracy bądź też spróbować umówić się z nimi w celach czysto towarzyskich. Dodatkowo, przy pomocy naszego telefonu mamy możliwość odbierania SMS’ów (później i MMS’ów), ustawiania ewentualnych spotkań w organizerze, dokonywania zmian w opcjach gry, a także uruchomienia trybu multiplayer (wchodzimy do niego bezpośrednio z gry).

późniejszych etapie gry otrzymujemy również możliwość pewnej personalizacji posiadanego telefonu dzięki opcjom zakupu do niego nowych dzwonków czy tapet. I tu kolejna nowość – dokonujemy tego za pośrednictwem Internetu, do którego dostęp uzyskujemy w momencie odwiedzin którejś z rozrzuconych po mieście kafejek internetowych. Co ciekawe, Internet nie służy tylko i wyłącznie do zabawy i za jego pośrednictwem możemy otrzymywać także kolejne, ciekawe zlecenia, dzięki którym wspomniane już znajomości mocniej się zacieśniają.