Smartfony

Zdjęcia, filmy, podsumowanie

przeczytasz w 3 min.

Jakość zdjęć i filmów

W aparacie głównym modelu Ascend Mate 7 użyto dość popularnego sensora światłoczułego Sony IMX214 w formacie 1/3,06” i rozdzielczości efektywnej 4160x3120 px (czyli ok. 12,98 Mpx). Identyczna matryca stosowana jest w takich smartfonach jak np. OnePlus One czy Nexus 6. Jak widać sensor stosowany jest w sprzęcie dość wysokiej klasy, a więc teoretycznie powinien gwarantować wykonywanie równie dobrych zdjęć.


Zdjęcie wykonane aparatem tylnym


Zdjęcie wykonane aparatem tylnym

W praktyce aż tak różowo nie jest. Co prawda zdjęcia wykonane w dobrych lub bardzo dobrych warunkach oświetleniowych będą prezentowały się atrakcyjnie, ale te wykonane w delikatnym oświetleniu domowym lub wieczorem raczej nie rzucą nikogo na kolana. Finalna jakość obrazu bardzo silnie uzależniona jest od optymalizacji przetwarzania sygnału oraz jakości obiektywu.


Zdjęcie wykonane aparatem tylnym

W moim egzemplarzu testowym obiektyw nieco zbyt mocno rozmywał obraz w lewej części kadru (po prawej stronie nie było tego widać). Samo odszumianie moim zdaniem jest też nieco zbyt silne przez co nierzadko na zdjęciach widoczna jest mniejsza ilość drobnych szczegółów (niewyraźne liście, trawa itp.). W pełnym słońcu przy minimalnym poziomie czułości ISO ten efekt nie jest dokuczliwy, ale w pochmurny dzień lub wieczorem niestety tak. Balans bieli i jakość kolorów można określić jako poprawne. Przy kontrastowych scenach przydaje się całkiem efektywny tryb HDR.

W interfejsie można zauważyć pewne niedociągnięcia. Jeśli obsługujemy aparat poziomo (a przecież w ten sposób często wykonuje się zdjęcia), to po włączeniu opcji aparatu będą one wyświetlały się w bok (tekst nie obraca się). Innymi słowy będziemy musieli zmieniać ustawienia w orientacji pionowej, a potem wracać z powrotem do orientacji poziomej. Nie mam pojęcia jakim sposobem tak denerwujące niedopatrzenie trafiło do finalnej wersji systemu.

Zdjęcia przednie mają rozdzielczość 2592x1952 px, czyli ok. 5,06 Mpx. Jakość jest w zupełności wystarczająca do wykonywania autoportretów. Ponownie jednak dobrym pomysłem jest zapewnienie dużej ilości światła padającej na twarz, gdyż w słabym oświetleniu zdjęcia będą mało szczegółowe i nieco rozmyte.

Filmy tylne mają rozmiar 1920x1080 px (czyli klasyczne Full HD), a ich przepływność to ok. 24 Mb/s. Obraz jest dość płynny, ma naturalne barwy i wystarczającą szczegółowość. Można na niego nakładać efekty kolorystyczne, ale procesor jest wtedy znacznie bardziej obciążony, co niestety powoduje obniżenie płynności (ilości klatek na sekundę). Tryb HDR w filmach włączyć można tylko przy rozdzielczości 1280x720 px. Dwa wbudowane mikrofony ładnie zbierają dźwięk (mają dość wysoką czułość).


Film z kamerki tylnej

Przednie nagrania mają 1280x720 px rozdzielczości i przepływność ok. 14 Mb/s, ale prezentują się wystarczająco dobrze (w końcu kamerką przednią rzadziej kręcimy filmy, a częściej prowadzimy np. wideokonferencje).


Film z kamerki przedniej

Podsumowanie

Huawei Ascend Mate 7 to duża hybryda smartfona i tabletu, która zadziwiła mnie elegancką stylistyką, bardzo wąskimi ramkami wokół wyświetlacza, naprawdę dobrą jakością obrazu Full HD oraz dość długim czasem pracy na baterii. Do listy zalet dodałbym również wysoką wydajność procesora i przyjemny dla oka interfejs. Bardzo szybka łączność LTE (300 Mb/s ściąganie i 50 Mb/s wysyłanie) raczej nie przyda się w Polsce. Nasze rodzime sieci „4G” to w większości zwykłe HSPA+, które realnie nie umożliwia tak wysokich wartości transferu. Do wad zaliczam niezbyt odporny na zarysowania panel tylny, skaner linii papilarnych, który działa niezbyt precyzyjnie oraz brak nagrywania filmów w rozdzielczości 4K (to już powoli standard w topowych smartfonach kosztujących około 2000 zł).

 Opinia redakcji
 plusy:
długi czas pracy na baterii;
metalowa, elegancka obudowa;
wysoka wydajność procesora;
dobrej jakości wyświetlacz;
bardzo wąskie ramki wokół wyświetlacza;
nowoczesny, atrakcyjny interfejs;
szybkie LTE kategorii 6 (300 Mb/s)
dobra jakość dźwięku (wyjście słuchawkowe);
w miarę dobra jakość zdjęć dziennych;
udany tryb panoramy i HDR;
 minusy:
skaner linii papilarnych nie jest wybitnie skuteczny;
brak nagrywania filmów w rozdzielczości 4K;
aluminiowy tył łatwo się zarysowuje;
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok 2199 zł

Komentarze

17
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    8
    W końcu coś sensownego na androidzie w 6 calach. Możecie mnie krytykować, ale świetnie się używa takie urządzeni.
    • avatar
      Konto usunięte
      4
      Dlaczego brak 4K został wyróżniony jako minus? Co z tego, że inne telefony, skoro nie ma to większego sensu, bo pierwsze rzadko kto ma telewizor lub monitor z tą rozdzielczością a nawet jeśli, to wątpię, że zauważy gołym okiem większą różnicę. Dobra kamera Full z dobrym zbieraniem dźwięku powinna zostać uznana jako plus.
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        recenzent ma coś z palcami chyba. Skaner działa lepiej niż w samsungu-używam go cały czas.
        • avatar
          Konto usunięte
          -1
          Kopiują co się da i zaczyna to jakos wyglądać. Taki większy htc z iphonem.
          • avatar
            cattani43
            -2
            Tendencyjny pseudo test telefonu. Piszący nie jest mocno zorientowany w tym co pisze, albo jak nadmieniłem na początku robi to celowo. Telefon nie kosztuje takiej kasy jak podaje tylko ok 1800 PLN jeżeli nie kupimy go u naszych "ździerusów" Media Markt, Komputronik i itp. Można go kupić za ok.420 euro u naszych zachodnich sąsiadów. Fajne co! Nasze płace a ich. Nie długo będą nas przekonywać, że ekran 4K jest standardem i musimy taki mieć w smartfonie, tak jak filmy też musimy mieć w jakości 4K aby zacząć kupować tv które to odtworzy w pełnej krasie. Żal mi tych panów. Pozdrawiam
            • avatar
              Dragonik
              -4
              I z cała pewnością dobrze mieści się w dzinsowych spodniach
              • avatar
                Konto usunięte
                0
                Ciekawe.. Anand doszedł do zupełnie innych wniosków. Ale tam mamy benchmarki i twardo czarno na białym pokazane, że ten chiński procesor nie nadaje się zbytnio do niczego.

                I żeby nie było, że puste słowa - link do benchmarków: http://anandtech.com/show/8655/the-huawei-ascend-mate-7-review/4

                Czas na baterii owszem, długi... ale Note 4 ma mocniejszy procek i lepszy ekran i mniejszą baterię, a działa tyle samo - co oznacza, że Mate 7 ma coś nie tak z oszczędzaniem energii.
                • avatar
                  cattani43
                  0
                  Komisarz ja nie kupuje telefonów dla Benchmarków tylko do używania ich na co dzień. Najważniejsze cechy to:szybkość działania interfejsu i niezawodność. Jakbyś zapłacił za telefon połowę ceny i uzyskał towar o tych samych parametrach albo bardzo zbliżonych to co byś wybrał? Ledwo mamy trochę większy dostęp do urządzeń innych firm produkujących dobre telefony, a ceny tych "Mocarzy" uspokoiły się nieznacznie. Mam drugi telefon Nubia Z7 Max za 1,5k z podatkiem sprowadzony z Anglii i też ma procesor 801 4x2,5GHz a do tego dual sim. Nic mu nie brakuje i mało kosztuje. Jedyna wada brak kompletnego tłumaczenia interfejsu.
                  AkaRyupl grzeją się wszystkie zaczynając od samsungów a kończąc na iphonach. Pozdrawiam
                  • avatar
                    Konto usunięte
                    0
                    Chyba w specyfikacji technicznej przy porównaniu z Note 4 i iPhone 6+ zapomnieliście przy Huawei w sekcji PAMIĘĆ dodać Slotu kart microSD