Huawei wchodzi w świat czytników e-booków. Czy tak samo udanie jak z zegarkami? Oto co musisz wiedzieć o MatePad Paper
Czytniki e-booków

Huawei wchodzi w świat czytników e-booków. Czy tak samo udanie jak z zegarkami? Oto co musisz wiedzieć o MatePad Paper

przeczytasz w 10 min.

Podczas regionalnej premiery produktów Huawei w Stambule, jedną z siedmiu nowości był czytnik e-booków MatePad Paper. Przyjrzeliśmy się bliżej temu niewątpliwie ciekawemu urządzeniu, które z racji cenowego pozycjonowania, dla wielu będzie jedynie niestety obiektem marzeń

ocena redakcji:
  • 4,3/5

Co to jest czynnik e-booków? Pewnie dobrze wiecie. Najczęściej to urządzenie z monochromatycznym ekranem wykonanym w technologii E Ink (są różne jej warianty zapewniające odmienny komfort uzytkowania), która ułatwia odbiór treści tekstowych i tekstowo-graficznych w naturalny dla papieru sposób i zmniejsza zużycie energii umożliwiając długą pracę na baterii.


Na półce z książkami. W ogólności czytniki e-book są mniejsze (węższe) niż pojedynczy reprezentant papierowego nośnika treści

Jednakże kategoria czytników e-book to dziś nie tylko takie klasyczne urządzenia z dedykowanym oprogramowaniem wyspecjalizowanym wyłącznie w przeglądaniu książek i im podobnych treści. Pojawiły się czytniki w kolorowym e-inkiem, lecz ich przydatność wciąż pozostawia wiele do życzenia. Znacznie ciekawiej prezentują się urządzenia, które mają na pokładzie system taki jak w telefonach i podobnie jak Huawei MatePad Paper umożliwiają również wprowadzanie treści.

Zaletą Huawei MatePad Paper jest platforma Harmony OS 2, która zapewnia doświadczenie podobne jak w przypadku telefonów czy tabletów. Użytkownik nie musi przyzwyczajać się do typowo czytnikowego interfejsu, a większość funkcji jest intuicyjna

Pozwalają one użytkownikowi poczuć się podobnie jak w przypadku tabletu, na którym również często czytamy publikacje elektroniczne z racji dużo większej przekątnej ekranu niż w małych książeczkowych rozmiarów czytnikach. Oczywiście wszystko w granicach jakie wymusza technologia E Ink nieprzystosowana do wyświetlania dynamicznych obrazów.

Jakie są parametry sprzętowe Huawei MateBook Paper? Jak pojemna jest pamięć?

Gdy wziąłem do ręki Huawei MatePad Paper od razu na myśl przyszedł mi Onyx Boox Note Air 2. Bo po prawdzie, to co zaprezentował nam Huawei, to bardzo podobne w założeniu rozwiązanie. Huawei MatePad Paper wyposażono w monochromatyczny 10,3 calowy dotykowy ekran E Ink Carta HD o rozdzielczości 1872 x 1404 px (272 ppi).

Sercem tego czytnika jest chipset Kirin 820E z 4 GB pamięcią RAM i 64 GB pamięci masowej. Jest też obsługa Wi-Fi 6 oraz Bluetooth 5.2 BLE.Pamięci wbudowanej nie można rozszerzyć, ale około 50 GB wolnego miejsca po uruchomieniu czytnika to całkiem sporo miejsca zarówno na treści tekstowe w postaci e-książek (format Kindle jednakże nie jest obsługiwany), plików PDF (ekran 10,3 cala świetnie pasuje do takich treści jak artykuły naukowe) dokumentów biurowych (do ich odczytu mamy oprogramowanie WPS Office), jak i audiobooków oraz tworzonych przez nas notatek audio.


Na dolnej krawędzi oprócz głośnika jest też port USB typu C


Górna krawędź. Drugi z głośników i mikrofony

Warto tu nadmienić bowiem, że Huawei MatePad Paper ma wbudowane dwa głośniki (a to ciekawe w takim urządzeniu), a także cztery mikrofony, które bardzo dobrze zbierają dźwięk w trybie dyktafonu.

Specyfikacja produktu Huawei MatePad Paper

  • Wyświetlacz (przekątna)
    10,3 cale/cali
  • Waga
    360 g
  • Wyświetlacz (technologia)
    E-Ink Carta
  • Pamięć masowa
    64 GB
  • Wymiary (wys/sz/gł)
    225.2 x 182.7 x 6.65 mm
  • Wyświetlacz (rozdzielczość)
    1404×1872 px
  • Podświetlanie ekranu
    Tak
  • Pamięć RAM
    4 GB
  • Bateria (pojemność)
    3625 mAh
  • Łączność bezprzewodowa
    Wi-Fi 6, Bluetooth 5.2
  • Złącza
    USB typu C
  • Znaczki
    Dobry Produkt, Super Ergonomia

Czym jest Huawei MatePad Paper? Funkcja czytnika e-book i e-notatnika, a nawet e-szkicownika

Huawei MatePad Paper nie jest tylko czytnikiem e-booków. To także wygodne narzędzie do e-notatek. O tej wygodzie świadczy supersprawna praca piórka (dołączanego w zestawie do czytnika), którym po ekranie pisze się praktycznie tak samo szybko jak po papierze (opóźnienie wynosi według producenta 26 ms).


Szkoda, że tylna końcówka piórka nie dysponuje funkcją gumki


Końcówka piórka M-Pencil

Piórko przesuwa się łatwo, choć z zauważalnym oporem po ekranie. Moim zdaniem to dobre zachowanie, które przypomina pisanie prawdziwym piórem po papierze. Piórko M-Pencil (2 gen, takie jak w nowych tabletach MatePad) obsługuje 4096 poziomów nacisku, co może nie dokładnie, ale da się odczuć nawet w takiej aplikacji jak Notatki. Dużo więcej zyskamy w narzędziach przeznaczonych typowo do rysowania/szkicowania.

Huawei MatePad Paper to nie tylko czytnik e-booków, to także narzędzie do e-notatek, a doraźnie także korzystania z innych aplikacji, w mniejszym stopniu dostosowanych do wyświetlaczy E Ink

Oczywiście nie jest to ideał, ale takowego jeszcze nie udało mi się spotkać. Mimo to, Huawei MatePad Paper to jeden z najwygodniejszych cyfrowych czytników-notatników jakie obecnie spotkamy.

O ile ograniczamy się do aplikacji proponowanych przez Huawei. Obecnie notatki można sporządzać samodzielnie, a także jako adnotacje do przeglądanych treści. Może to być ręczna adnotacja na stronie (zaznaczenie, zakreślenie, komentarz słowny), czyli klasyczne zabazgranie tekstu, albo przemyślenie czyli cyfrowy komentarz (działa w aplikacji Książki).

Huawei MatePad Paper dzielenie ekranu
Niektóre narzędzia obsługują tryb podzielonego ekranu, na przykład można odsłuchiwać nagranie audio w jednym oknie, a w drugim zapisywać ręcznie transkrypcję

Tryb rozpoznawania pisma odręcznego bardzo dobrze radzi sobie nawet z gryzmołami. A o te nietrudno na początkowym etapie użytkowania czytnika, szczególnie gdy nie czujemy jeszcze specyfiki pisania piórkiem po ekranie. Na szczęście daje się szybko przezwyciężyć ten potencjalny problem.

 

Czy z Huawei MatePad Paper mogą korzystać leworęczni użytkownicy, zwolennicy słuchawek?

Lekko poszerzona ramka wokół ekranu czytnika po jednej ze stron zapewnia wygodę naturalnego uchwytu. Ponieważ interfejs może być obrócony o 180 stopni, nie osoby leworęczne będą miały ten sam komfort.

Huawei wprowadzając typowo mobilny system Harmony OS 2 zdecydował się także na zastosowanie czytnika linii papilarnych zintegrowanego z przyciskiem włączania/usypiania. Działa on bardzo sprawnie i jedyną przeszkodą może być pewne akcesorium… ale o tym za chwilę.


Czytnik linii papilarnych na górnej krawędzi Huawei MateBook Paper

Na prawej krawędzi, przy uchwycie leworęcznym, mamy dwa przyciski regulacji głośności i złącze magnetyczne do dokowania piórka. Podobnie jak w tabletach MatePad, piórko ładuje się automatycznie po przyłożeniu do obudowy i komunikuje z czytnikiem za pomocą interfejsu Bluetooth. Za pomocą tej technologii z czytnikiem możemy sparować także słuchawki, by nie przeszkadzać innym w odsłuchu treści audio, w tym audiobooków (zarówno tych pobieranych wprost jak i generowanych przez aplikację na żądanie z wykorzystaniem syntezy głosu).

Czy na Huawei MateBook Paper można instalować aplikacje? AppGallery i inne źródła

Teoretycznie możemy instalować dowolne aplikacje, nawet taką aplikację jak rysunkowy Sketchbook zainstalowaną z pliku APK.

Oferta oprogramowania na Huawei MateBook Paper w AppGallery będzie się zwiększać. Na razie firma sugeruje instalację Petal Search poprzez przeglądarkę i dostęp do innych aplikacji w ten sposób

Jednakże domyślnie na razie działa tylko AppGallery i to w mocno okrojonej formie. W katalogu aplikacji mamy tylko kilkanaście promowanych narzędzi (w tym Storytel, Legimi czy Empik Go), ale bez opcji wyszukiwania kolejnych. Nad tym elementem Huawei musi jeszcze popracować, by nie było tak jak w zegarkach, w których AppGallery wciąż jest ubogim krewnym tego co dostajemy w telefonach.


Główny ekran Huawei MatePad Paper. Jak widać jest on dostosowany do charakteru urządzenia, którego celem jest przede wszystkim odczyt książek i notowanie

Przydałoby się poprawić też responsywność piórka w połączeniu z takimi aplikacjami firm trzecich, bo po superszybkim pisaniu w fabrycznym notatniku pozostało tylko wspomnienie, gdy uruchomiłem wspomniany Sketchbook i próbowałem coś narysować.

Jakie aplikacje i ważne ustawienia oferuje fabrycznie Huawei MateBook Paper?

Oprogramowanie fabrycznie zainstalowane na pokładzie Huawei MateBook Paper to:

  • narzędzie Notatki do tworzenia notatek odręcznie, z klawiatury lub poprzez rozpoznawanie pisma odręcznego (jedna strona tekstu, około 600 znaków przetwarza się kilkanaście sekund)
  • przeglądarka, komfort jej użytkowania jest ograniczony nie tyle przez naturę czytnika (ekran E Ink choć odświeżany nawet w tempie 30 Hz, nie nadaje się do konsumpcji dynamicznych treści, a takimi są nawet aktywne witryny z dużą liczbą generowanych treści i reklam)
  • klient poczty (można tu połączyć się z pocztą GMail czy Outook)
  • aplikacja WPS Office, która zapewnia dostęp do wszelkich plików w formatach biurowych (PDF, DOCX i inne)
  • aplikacja Książki, która połączona jest ze sklepem Huawei (jego polska oferta nie rzuca jeszcze na kolana), stanowiąca podstawowe narzędzie do odczytu w MatePad Paper, testowałem także Legimi, które również jest dobrze zoptymalizowane pod kątem produktu Huawei, tak jak i inne promowane w AppGallery aplikacje
  • narzędzie Półka, w którym gromadzone są treści z aplikacji Książki, a także wgrane przez nas dokumenty i e-booki (należy je zaimportować z wbudowanej pamięci)
  • kalkulator, kalendarz i dyktafon (działają podobnie jak w telefonie)
  • aplikacja Cloud, dla dostępu do chmury Huawei (teoretycznie otworzymy tu także obrazki, lecz dadzą sobie wtedy znać o sobie ograniczenia panelu E Ink)
  • aplikacja Pliki do przeglądania zawartości pamięci, a także zawartości nośników danych podłączonych do portu USB typu C na dolnej krawędzi obudowy (ten port służy także do ładowania czytnika)

Ustawienia Huawei MatePad Paper działają tak jak na urządzeniach mobilnych tej marki, ale mamy tu kilka specyficznych ustawień, które wiążą się między innymi z inną przydatną funkcją, podświetleniem ekranu realizowanym przez 32 diody LED umieszczone pod ekranem:

  • tryb podświetlenia: regulujemy tu sobie moc podświetlenia, są tryby Noc, Dzień i ręczna regulacja (32 poziomy), można także wyłączyć podświetlenie, jasność podświetlenia jest dostosowana do typu urządzenia, nie jest to więc ekran tak jasny jak w tablecie, ale wystarczająco wygodny w odczycie nawet w trudnych warunkach
  • tryb odświeżania ekranu: teoretycznie to to samo co w telefonach, możemy zdecydować się na Normalną częstotliwość odświeżania lub Inteligentną, która ma w domyśle zapewnić balans płynności pracy jak i jakości wyświetlania

Gdy porównamy podświetlenie MateBook Paper ze standardowym MateBookiem to będzie to wyglądać następująco (tablet po lewe, czytnik po prawej). Tablet pracuje w standardowym trybie wyświetlania, z kolorami.


Czytnik (po prawej) z wyłączonym podświetleniem w jasnym świetle. Mimo tego obraz jest przyjemniejszy dla oka niż to co dostajemy na tablecie. Pewną poprawę daje w tablecie tryb czytnika e-booków (obraz mono), ale to wciąż nie jest to samo


W ciemnym pomieszczeniu, oba urządzenia przy maksymalnej jasności. Wydaje się, że czytnik ma problemy z czytelnością, ale w praktyce to tablet jest zbyt jasny


Sam czytnik wywiera na nasze oczy już prawidłowe wrażenie

Skoro już poznaliśmy Huawei MatePad Paper jako urządzenie typu czytnik w funkcją notatnika, warto poświecić kilka słów doświadczeniom jakie zebrałem przez kilka dni jego używania.

Wrażenia z kilkudniowego użytkowania Huawei MatePad Paper

Przede wszystkim bardzo spodobał mi się rozmiar czytnika. To właśnie taka przekątna jest idealna dla czytania różnego typu dokumentów. Na małych Kindle’ach i im podobnych czytnikach, odczyt takich treści jak artykuły naukowe (a czytam ich sporo), jest jeśli nie niemożliwy to bardzo niewygodny. Huawei MatePad Paper waży 360 gramów co jest wyczuwalną w dłoni wagą, jednakże wciąż komfortową w użytkowaniu. Papierowe książki ważą podobnie, a w przypadku grubych kilkusetstronicowych cegieł nawet dwa razy więcej.

Tylna ścianka i krawędź z uchwytem na dłoń została pokryta skórą wegańską, której faktura to kolejny atrybut przemawiający na korzyść czytnika. Z tego powodu sam Huawei MatePad Paper mimo podobnych do tabletu wymiarów (225,2 x 182,7 x 6,65 mm) trzyma się w dłoni zupełnie inaczej niż to drugie urządzenie.

Kolor elektronicznego papieru, czyli biel z lekką nutą zieleni (bez podświetlenia) powinien spodobać się większości osób, które oczekują podobnego do papieru doświadczenia czytelniczego. Podświetlenie, które e-papierowi nadaje chłodny odcień neutralnej bieli jest jednolite, jedynie przy krawędziach mamy nieco ciemniejszy obraz.


Jednym z koników producentów czytników e-booków jest dążenie do uzyskania jak najbardziej naturalnego odwzorowania wyglądu papieru

Responsywność czytnika jest wystarczająco wysoka, by nie poczuć dyskomfortu związanego z oczekiwaniem na wyświetlenie kolejnej zawartości. Również wspomniany na początku typowo mobilny sposób interakcji z czytnikiem stanowi jego zaletę. Czytnik może pracować przy różnych orientacjach ekranu. Możliwość instalacji różnych aplikacji to także zaleta, jednak widać, że konieczna jest tu optymalizacja tych zewnętrznych narzędzi, których Huawei jeszcze oficjalnie nie promuje.

Huawei MatePad Paper Cover Folio, to obowiązkowe oprócz piórka akcesorium

Piórko to doskonały dodatek do takiego czytnika jak Huawei MatePad Paper, ale nie jedyny, o którym warto pamiętać. Huawei przygotował dla czytnika także sztywną okładkę etui Folio Cover, która zabezpiecza ekran czytnika. Ma ona magnetyczne zapięcie, które obejmuje piórko i tym samym chroni je przed zgubieniem w trakcie transportu (takiej wygody nie mamy w przypadku tabletów tej marki).


Okładka otwarta i zamknięta

Huawei MatePad Paper jest montowany magnetycznie do okładki, a sama okładka po otwarciu i złożeniu również blokuje się w bardzo wygodnym dla dalszego użytkowania położeniu. Jedynym mankamentem, przynajmniej dla mnie, jest utrudnione korzystanie z czytnika linii papilarnych po założeniu okładki. Palec trzeba przyłożyć pewniej, niż gdy tej okładki brak, a reakcja jest spowolniona.

Jak wygodnie korzysta się z Huawei MatePad Paper? Ekran, aplikacje

Choć to MatePad to jednak z ekranem o proporcjach boków 3:4 (wyświetlacz ma wymiary 155 x 210 mm), dobrym dla konsumpcji różnych treści zarówno w pomieszczeniu (podświetlenie) jak i w pełnym słońcu (powłoka antyodblaskowa). Zastosowany E Ink nie jest tu innowacyjnym rozwiązaniem, choć, jak chwali się Huawei, wyświetlacz MatePad Paper jest pierwszym, który otrzymał certyfikat TÜV Rheinland Paper Like Display.

Responsywność przy pisaniu piórkiem w aplikacji Notatki zasługuje na pochwałę, a samo czytanie książek odbywa się płynnie (czas zmiany strony to około 0,5 sekundy). Mogłem tu korzystać z gestów typowych dla czytników, ale również gestów charakterystycznych dla systemu operacyjnego.

Nie we wszystkich, jednakże programach jest tak pięknie. Jak wspomniałem, tylko te promowane działają bardzo dobrze. Cała reszta wymaga usprawnień, a nawet wbudowane oprogramowanie zdaje się być dość ubogie w funkcje i nie wykorzystuje jeszcze w pełni potencjału piórka.

Również przeglądanie internetu to jedynie dodatek, a nie coś z czego skorzystamy na co dzień. Ogólnie działanie systemu zdaje się mniej sprawne niż sugerowałby to zastosowany chipset, choć osobiście nie czułem z tego powodu dyskomfortu. Mimo iż to tylko czytnik, wszelkie dodatkowe, typowo smartfonowe przyjemności, jeśli mają mieć sens, a które umożliwia lub będzie umożliwiać oprogramowanie, wymuszą jeszcze płynniejszą pracę.

Ile wytrzyma na baterii Huawei MatePad Paper? Akumulator i ładowanie

Podobno Huawei MatePad Paper wytrzyma w trybie czuwania miesiąc. Trudno to zweryfikować, bo tak długo go jeszcze nie używałem. Jeśli chcemy pracować z nim przez kilkanaście dni, a nawet dłużej, musimy pogodzić się z trybem oszczędnościowym, rzadszym używaniem podświetlenia i praktycznie zignorowaniem funkcji Wi-Fi.

Łączność z siecią istotna jest przy pobieraniu treści z internetu lub aplikacjach korzystających z takiego dostępu. Przy samym czytaniu i notowaniu można z niej zrezygnować, chyba że zależy nam na powiadomieniach wyświetlanych na ekranie czytnika. Bluetooth także zużywa powolutku energię, ale trudno było mi się z nim rozstać, gdyż chętnie korzystam z piórka. Dlatego około tygodnia pracy (Huawei sugeruje 6 dni) to czas, który (ekstrapolując dotychczasowe osiągi) uznałbym za realny w przypadku tego urządzenia. Przy mieszanym używaniu umiarkowanego podświetlenia i Wi-Fi nawet przez kilka godzin dziennie.


Ładowarka dodawana do Huawei MatePad Paper

Akumulator o pojemności 3625 mAh naładujemy do pełna w ciągu nieco ponad półtorej godziny. Czytnik obsługuje ładowanie 22,5 W i taka też ładowarka dołączona jest z piórkiem do kompletu. W zestawie są też dwie zapasowe końcówki do piórka.

Jak wyceniony jest Huawei MatePad Paper? Podsumowanie

Cena produktu jak zwykle jest elementem nie do zignorowania. Nawet jeśli urządzenie jest idealne to wielu użytkowników ma po prostu wyznaczone granice w budżecie, których i tak nie przekroczy. A Huawei MatePad Paper z akcesoriami (piórko i okładka) to wydatek 2299 złotych. Od 4 lipca czytnik jest dostępny w regularnej sprzedaży. Wcześniej w przedsprzedaży wraz z czytnikiem mogliśmy otrzymać słuchawki FreeBuds 4 i 120 dni subskrypcji w usłudze Legimi.

Huawei MatePad Paper to pierwsze kroki Huawei w segmencie urządzeń z ekranami E Ink. Kroki udane, ale czekamy na więcej. Plusem jest zawarcie w zestawie praktycznej okładki i piórka

Szkoda, że cena Huawei MatePad Paper jest taka, jakiej można było się spodziewać w przypadku tej klasy urządzenia dopracowanego pod każdym względem. A tu są jeszcze niedociągnięcia

Taka cena to sporo nawet jeśli wziąć pod uwagę, że jest to dobry czytnik. Świetna podstawa sprzętowa już jest, po części działająca wyśmienicie. Inne detale mam nadzieję wystarczy doszlifować, bo Huawei MatePad Paper na to zasługuje.

Czy Huawei MatePad Paper stanie się hitem sprzedaży? Chciałbym, ale…

Mimo entuzjazmu jaki budzi Huawei MatePad Paper, obawiam się, że pozostanie on produktem skierowanym do węższej grupy odbiorców. Nie chcę używać tu słowa niszowej, bo to sugerowałoby, że czytniki e-book z funkcją notatnika to coś co interesuje tylko nielicznych.

Na pewno Huawei MatePad Paper chciałoby mieć wiele osób, które czytają bardzo dużo i nie chcą męczyć wzroku zwykłymi wyświetlaczami, nie tylko użytkownicy urządzeń z ekosystemu Huawei. Czy jednak go kupiliby, to już inna sprawa. Bo za prawie 2300 złotych to można mieć już niezły smartfon, nie mówiąc o tablecie, a za czytnik oczekujemy wydatku tak nie więcej niż 1000 zł, a nawet mniej.

Opinia o Huawei MatePad Paper

Plusy
  • bardzo wygodny rozmiar czytnika 10,3 cala,
  • świetnie dopasowana magnetyczna okładka, chroni piórko przed zgubieniem,
  • piórko Bluetooth w komplecie,
  • ekran rozdzielczości HD z opcją podświetlenia,
  • czytelny obraz mimo sporej przekątnej ekranu,
  • funkcja dyktafonu, odtwarzania audiobooków,
  • platforma Harmony OS 2 z typowo smartfonowym doświadczeniem użytkownika,
  • możliwość instalowania dodatkowych aplikacji,
  • dwuzakresowe Wi-Fi,
  • bardzo dobry podsystem audio (dwa głośniki, cztery mikrofony),
  • można korzystać ze słuchawek Bluetooth,
  • naturalne doświadczenia przy odręcznym pisaniu/rysowaniu w aplikacji Notatki,
  • pomijalne opóźnienie piórka (w promowanych aplikacjach),
  • wbudowany czytnik linii papilarnych,
  • obsługa Super Device, Huawei Share, projekcja bezprzewodowa,
  • stosunkowo długi czas pracy nawet z włączonymi wszystkimi bajerami.
Minusy
  • domyślnie ograniczony wybór aplikacji w AppGallery, trzeba samodzielnie doinstalować Petal Search,
  • oferta polskiego sklepu Książki Huawei jeszcze uboga,
  • piórko nie ma zintegrowanej funkcji gumki (trzeba wybierać w aplikacji),
  • w innych niż rekomendowane aplikacje, nieakceptowalne opóźnienie piórka podczas pisania, szkicowania,
  • brak certyfikatu IP,
  • potencjał urządzenia nie został jeszcze wykorzystany w pełni,
  • wbudowanej pamięci nie da się rozszerzyć,
  • maksymalna moc podświetlenia mocno zużywa baterie,
  • cena mimo wszystko wysoka.

Nasza ocena Huawei MatePad Paper

86% 4.3/5

  • Wyróżnienie "Dobry Produkt" - benchmark.pl
  • Wyróżnienie "Super Ergonomia" - benchmark.pl

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    glenord
    0
    za podobne pieniądze mam chociażby ipada który jest nieporównywalnie lepszym i bardziej wszechstronnym urządzeniem. Zastanawiałbym się czy kupić to urządzenie nawet gdyby kosztowało 1/3 sugerowanej ceny.
    • avatar
      Quickexe
      0
      Jeżeli chodzi o ebooki to ja zawsze załatwiam z publio, dobrze cenowo i niektóre są darmowe