• benchmark.pl
  • Gry
  • Po co przepłacać za gry na Steam? Kup tanio grę na Allegro i ciesz się… problemami
Po co przepłacać za gry na Steam? Kup tanio grę na Allegro i ciesz się… problemami
Gry

Po co przepłacać za gry na Steam? Kup tanio grę na Allegro i ciesz się… problemami

przeczytasz w 5 min.

Czasy mamy takie, że kultowe produkcje i naprawdę rozbudowane gry kosztują sporo. Chętnie szukamy tańszych alternatyw, przez co często trafiamy na Allegro. Jakie są zagrożenia z kupowania najnowszych tytułów za bezcen?

Dzisiaj gry w pudełku odchodzą do lamusa. Po pierwsze, większość z nas nawet nie ma napędu, żeby instalować gry z płyty. Po drugie, platformy typu Steam, Origin czy Uplay są wygodniejsze w obsłudze. Mimo tego, nie wszystkich stać, żeby zapłacić 250 zł za Assassin’s Creed Valhalla czy Mass Effect Legendary Edition. Cóż, faktycznie nie są to najtańsze tytuły, a większość z najpopularniejszych produkcji kosztuje podobne pieniądze. Nie chcemy „przepłacać”, więc zaczynamy szukać tańszej alternatywy, dzięki której odpalimy dokładnie tę grę, w jaką chcemy zagrać. W ten sposób trafiamy do cenowego raju – Allegro.

Dlaczego na Allegro jest taniej?

Chcąc mieć dostęp do platformy typu Steam, Origen a nawet PS Store, musimy mieć konto. To właśnie ono służy za bibliotekę wszystkich gier i to z nim powiązane będą wszystkie zakupy. Gry można kupić bezpośrednio z poziomu platformy albo wprowadzić klucz produktu. I to właśnie otworzyło drogę do szybkiego i łatwego zysku dla wielu „sprzedawców”. Dostęp do współdzielonego konta i tanie klucze stały się zmorą twórców, a każda z platform boryka się z tym problemem, chociaż podejmują różne kroki w celu eliminacji piractwa. Nie ma się też co oszukiwać, że jakość usługi stoi na podobnym poziomie. Kupując tanio, nie tylko łamiesz prawo, ale i godzisz się na częste problemy z pobieraniem, dostępem do konta czy brakiem możliwości połączenia się z siecią. Wracając do zasadniczego pytania: dlaczego na Allegro jest taniej? Bo w większości otrzymujemy konto współdzielone albo klucz z nielegalnego źródła.

Oferta gry Age Of Empires II na Allegro

Steam i konto Family

Współdzielenie konta na Steam nie jest niczym złym, o ile odbywa się na warunkach określonych w regulaminie. Nie jest to jednak udostępnienie konta osobom trzecim, a przyznanie dostępu do gier z biblioteki. Mimo tego, że tryb został nazwany rodzinnym, to nie ma żadnych wyznaczników, komu udzielamy dostępu. Jedyny limit - maksymalnie 10 komputerów i 5 użytkowników, którzy mogą skorzystać z biblioteki. Jest tutaj jeden minus. Tylko jedna osoba może korzystać z danej gry w tym samym czasie. Mimo tej wady w dalszym ciągu jest to dobra opcja dla osób, które zakupiły wybrany tytuł i chcą podzielić się nim z innymi.

Dlaczego nie warto kupować gier na Steam w serwisach typu Allegro?

Jeśli interesujący Cię tytuł na Steam kosztuje 200 złotych, a na Allegro zaledwie 15 zł, to możesz mieć pewność, że nie kupujesz z legalnego źródła. Sprzedawcy mają trzy taktyki. Konta współdzielone, do których dostęp dostaje kilkadziesiąt, a czasem kilkaset osób. Druga metoda, to zakup klucza aktywacyjnego do wybranej gry na wyłączność, pozostaje jednak pytanie: skąd pochodzi, że kosztuje tak niewielkie pieniądze?

Współdzielenie konta

Zwykle jest tak, że po samym opisie aukcji (za wyjątkiem ceny), trudno wywnioskować, czy mamy do czynienia z oszustwem. Koszt udostępnienia konta jest różny – od symbolicznej kwoty w wysokości kilku z złotych, aż po kilkadziesiąt złotych. Wchodząc w link i zgłębiając opis przedmiotu wystawionego na sprzedaż, dowiadujemy się, że nie kupujemy gry, a KONTO, które ją zawiera. Co to oznacza w praktyce? Jeśli lubisz kolekcjonować trofea – nie wpadną na Twoje konto. Żeby zagrać, trzeba uruchomić Steam w trybie offline, w efekcie też nie możemy korzystać z funkcji, które wymagają połączenia z siecią. Niejednokrotnie zdarza się też, że w trakcie gry użytkownik współdzielonego konta zostanie po prostu brutalnie wylogowany. Co więcej, wielu z tych, którzy skusili się na zakup dostępu do współdzielonego konta, nie mogło zbyt długo cieszyć się rozgrywką. Sprzedający niejednokrotnie znikali w niewyjaśnionych okolicznościach, passy zmieniano, a kontakt szybko się urywał.

Klucz Steam za grosze

Klucz Steam nie musi pochodzić z nielegalnego źródła i nie o takich chcemy rozmawiać. Trudno też powiedzieć, że klucz sam w sobie jest nielegalny. Problem polega na tym, że w ręce sprzedawcy dostał się w nielegalny sposób, a to już wiele zmienia. Najgłośniej jest o kluczach zakupionych za pomocą kradzionych kart kredytowych czy kont PayPal. Można też przeczytać o kluczach z gier „pudełkowych”, które zwyczajnie się nie sprzedają albo bundlach Często zdarza się też, że są to klucze przeznaczone dla dziennikarzy.

Zakup klucza jest teoretycznie bezpieczniejszy, w końcu gra pojawia się bezpośrednio na naszym koncie. Jeśli jednak pochodzi z nielegalnego źródła, po czasie może po prostu zniknąć. I tak, kupujemy taniej, ale co nam po tym, skoro finalnie nie możemy wrócić do ulubionego tytułu?

Steam Gift

Przy tej okazji trzeba też wspomnieć o Steam Gift. To takie specyficzne połączenie dwóch wyżej wymienionych rodzajów oszustwa, bo kupujący, co prawda, otrzymuje klucz, ale musi go aktywować na nowym koncie. Gry w większości pochodzą z innych krajów – często z Rosji albo Ameryki, gdzie są po prostu tańsze. W tym przypadku problematyczna może okazać się blokada regionalna. Zapytaliśmy kilku sprzedawców, dlaczego nie można aktywować klucza na własnym koncie.


Nie będzie Pani musiała zakładać nowego konta bo takie Pani od Nas otrzyma, konto te nie będzie miało żadnych blokad regionalnych także proszę się o to martwić.


Witamy,

niestety nie - gra może być aktywowana tylko na nowym koncie ze względu na wymaganą lokalizację konta, którą mamy możliwość ustawienia tylko podczas tworzenia konta.

Cały proces realizacji zamówienia wygląda następująco: do 5 minut od sfinalizowania płatności, klient otrzymuje automatyczną wiadomość z danymi logowania do naszej strony gdzie następuje dalszy etap realizacji.

Pytamy tam o adres email, na który zakładamy dla klienta nowe konto steam (kupujący podaje również login jaki chce mieć na nowym koncie) oraz aktywujemy na nim zakupioną grę.

Jak wygląda to w świetle prawa?

W przypadku współdzielenie kont sprawa jest oczywista. Taka praktyka podchodzi pod art. 278 §2 kodeksu karnego:

Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Trzeba też wspomnieć o ustawie dotyczącej prawa autorskiego. Art. 116 mówi:

Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Chyba wszyscy możemy się zgodzić, że udostępnianie gry setkom osób nie jest w zgodzie z licencją użytkownika i regulaminu samego Steam.

Co na to Allegro?

Allegro podąża za prawem i zabrania sprzedaży kont. Cytując fragment z pierwszego załącznika do regulaminu:

Jakiekolwiek formy stałego lub czasowego dostępu lub korzystania z konta lub innego zbioru zasobów (zbliżone do kont) w jakimkolwiek serwisie internetowym, programie lub aplikacji, umożliwiającego obsługę i granie w gry komputerowe, gry na konsole lub gry mobilne lub obejmujące inne funkcjonalności i usługi związane z tymi grami, takie jak ich nabywanie, instalacja, przechowywanie, recenzowanie, śledzenie statystyk, jak np. Steam, Epic Games Store, GOG, Ubisoft Connect, Origin, PlayStation Network, Xbox Live. Zakaz, o którym mowa w niniejszym pkt. 42. nie dotyczy sprzedaży kont lub innego zbioru zasobów w jakimkolwiek serwisie internetowym, programie lub aplikacji, które umożliwiają korzystanie wyłącznie na zasadzie klienta wyłącznie z gier komputerowych, albo gier na konsole lub gier mobilnych, z których korzystanie jest w każdym czasie nieodpłatne dla wszystkich osób.

W myśl regulaminu Allegro konsekwencje nie dotykają kupujących, a skupiają się w pełni na sprzedających. Czy to w porządku, żeby kupować gry z nielegalnego źródła? Na to pytanie każdy sam powinien znaleźć odpowiedź. Allegro od kilku lat zwalcza handlarzy nielegalnym softem. Z dniem 6 września wejdą nowe przepisy, które zabraniają sprzedaży używanego cyfrowego oprogramowania (ESD) oraz OEM, takiego jak na przykład Windows 10, Office, Corel Draw etc. Wystawianie nowego oprogramowania cyfrowego będzie dostępne jedynie dla autoryzowanych sprzedawców, posiadających konta firmowe.

Dlaczego nie warto ryzykować?

Potencjalnych problemów jest naprawdę wiele: od banów nakładanych na konta, poprzez jego utratę, aż do znikania gier z biblioteki. Wiele zależy od tego, czy kupujemy podejrzanie tani klucz na Steam, czy może konto współdzielone. W każdym przypadku problem nie dotyczy tylko Allegro. Kilka innych, nie mniej popularnych wśród graczy, portali dostarcza klucze z nielegalnej dystrybucji. Co może się wydarzyć?

W przypadku współdzielonego konta:

  • zawsze trzeba uruchamiać grę w trybie offline,
  • problemy z pobieraniem – w końcu często próbuje to zrobić kilkaset osób jednocześnie,
  • hasło nagle zostaje zmienione – tracisz dostęp do konta,
  • na nieuczciwe praktyki może reagować też samo Valve, blokując sprzedawane konto.

Klucze i Steam Gift:

  • do uruchomienia gry może być potrzebny VPN – blokada Twojego konta,
  • nie możesz aktywować gry na głównym koncie,
  • gra może zniknąć z biblioteki,
  • czasowa blokada konta,
  • całkowita blokada konta.

Gry zakupione z nielegalnego źródła mogą być potencjalnie problematyczne. Allegro usilnie walczy z handlarzami, wprowadzając kolejne regulacje, ale jak zwykło się mawiać: na sposoby są sposoby. Prawda jest taka, że cierpi cała branża, a już w szczególności twórcy. Może warto zapłacić uczciwie za czas, który poświecili na stworzenie świetnej gry?

Komentarze

44
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    CyberdyneSystems
    8
    Powstaje setki artykułów na ten temat a proceder dalej kwitnie,ludzie kupują na potęgę tanie klucze i będą kupować bo niby dlaczego mieli by tego nie robić?Dlaczego użytkownik który wchodzi na serwis aukcyjny ma się zastanawiać dlaczego klucz do gry kosztuje 15 zł a nie 200zł niech takimi problemami zajmuje się administracja takich serwisów bo to od nich zależy weryfikacja żeby wystawiane towary były z legalnego zródła i to oni mają zapewniać bezpieczeństwo i legalność zakupów użytkownikom więc skoro takie aukcję istnieją to naturalną reakcją jest że człowiek wchodzi i kupuję i ma w nosie pochodzenie kluczy.
    • avatar
      kkastr
      4
      Trochę tego nie rozumiem. Skoro same serwisy pozwalają na użycie kupionych na allegro czy ebay kluczy, to w jaki sposób mamy się dowiedzieć, szczególnie przed zakupem, że klucz pochodzi z kradzieży? Martwimy się o to, że kradzież obciąża producentów i pośredników, ale dlaczego ma obciążać konsumentów? Konsumentów, którzy nic nikomu nie ukradli, tylko kupili klucz, bez żadnych kombinacji typu VPN, czy współdzielonego konta, na legalnym serwisie aukcyjnym, za uczciwie zarobione pieniądze.

      Osobna kwestia to coraz większa monopolizacja rynku gier. Mamy kilku dużych wydawców, kilku sprzedawców on-line i praktycznie nieistniejący rynek wtórny. Prawo własności jest mocno ograniczone. W zasadzie to już nie kupujemy softu tylko tymczasowe prawo do użycia w ściśle określonych okolicznościach. To sytuacja sprzyjająca windowaniu cen, przed którym nie ma chyba żadnej legalnej metody obrony i sprzyjająca powstawaniu szarej strefy. My sami i media też się do tego dokładamy, bo przyzwyczailiśmy się, że jest kilkanaście dużych tytułów, a poza nimi plankton nie warty dłuższej uwagi.
      • avatar
        HardCorak
        3
        Tak tak problemami... W więszkości nie ma żadnych problemów, kupujesz dostęp za grosze, pobierasz, przechodzisz gierkę offline i tyle.
        • avatar
          CyberdyneSystems
          3
          Powstaje setki artykułów na ten temat a proceder dalej kwitnie,ludzie kupują na potęgę tanie klucze i będą kupować bo niby dlaczego mają tego nie robić niech się serwisy aukcyjne martwią co pozwalają wystawiać na aukcjach a nie użytkownicy.Każdy serwis aukcyjny musi zapewnić bezpieczeństwo zakupów i dbać o swój wizerunek ludzie nie muszą się zastanawiać dlaczego klucz do gry kosztuje 15zł a nie 200zł od weryfikacji takich aukcji jest personel serwisu a nie użytkownik który go kupuje.
          • avatar
            OpusDei
            2
            Z pracę należy się płaca ...bezdyskusyjne.
            Taka uwaga na marginesie
            Producenci od dawna edukują społeczeństwo by kupowało produkty z oficjalnej dystrybucji jako wsparcie projektu i ich pracy.
            Jednak obecnie struktura branży zasadniczo się zmieniła, to często już nie producenci ale grupy kapitałowe które maja dwie grupy odbiorców, klientów i inwestorów.
            Klient czyli gracz ma w doopie ich plany finansowe i giełdowe zobowiązania wydawnicze.
            Gracz to nie betatester, myślę że czas też to jakoś uregulować i edukować.
            • avatar
              Fa_sol
              1
              Ja często korzystam z serwisu allkeyshop żeby sprawdzać ceny kluczy gier, na różnych portalach sprzedażowych. Jeżeli nie za za dużej różnicy to kupuję bezpośrednio np. na steam. Często jednak znajduję dużą liczbę kluczy które są tańsze niż na steam, origin, uplay itp.
              • avatar
                Balrogos
                1
                spiesze z odpowiedza klucze kupujemy tam gdzie najtaniej czyli allkeyshop.com
                • avatar
                  biuro74
                  1
                  "Po pierwsze, większość z nas nawet nie ma napędu, żeby (...)".
                  Pani Patrycjo. Uprzejmie donoszę :) że słowo "napęd" nie jest tożsame ze zwrotem "DVD" na przykład. Jest to wyraz dość często używany jako skrót... właśnie... czego ? Na przestrzeni lat docelowe znaczenie (wysoce nieformalne, a więc i nieprofesjonalne - co dla Pani chyba powinno mieć znaczenie, jeśli publikuje Pani na portalu komputerowym artykuły) tego wyrazu się zmieniało. W epoce przesiadki komputerów z dyskietek na dyski twarde wielu użytkowników jako "napęd" rozumiało właśnie stację dyskietek. Po wejściu dysków optycznych na rynek zaczęto skrótowo określać także i te urządzenie samym słowem "napęd". Nie muszę chyba dodawać, że wszystko to było zarówno niepoprawne, jak i zwyczajnie śmieszne dla kogoś, kto komputery ma we krwi od dzieciństwa i widzi te niechlujne określenia ułatwiające wymowę tylko osobom mówiącym, ale już nie słuchającym.
                  Żeby było śmieszniej - samo słowo "napęd" (ang. "drive") dotyczy właściwie każdej pamięci masowej, z jaką mieliśmy do czynienia na przestrzeni lat. I tak - już ZX Spectrum korzystał z Microdrive - czyli "napędu mikro" (w domyśle kasetek), następnie stacja dysków (dyskietek) to nic innego, jak "floppy disk drive", czyli "napęd dysku elastycznego" w tłumaczeniu na nasze. Następnie mieliśmy "hard disk drive" (znane HDD - czyli "napęd dysku twardego"), potem "optical disk drive" (znane ODD - czyli "napęd dysków optycznych"), także "pendrive" jako napęd "długopisowy" (tłumacze wymiękli z tłumaczeniem), czy obecnie SSD - czyli "napęd również beztłumaczeniowy", jako że rodzimi tłumacze wymarli widząc, co się dzieje z użytkownikami komputerów :) A co się dzieje ? Wymyślili sobie KB, wciskając reszcie będącej pewnie w mniejszości jakieś marketingowe KiB (chodzi o nazwę, bo na szczęście samo sedno zostało - szkoda, że z jakąś nowopowstałą nazwą). Na przykład. Ja bardzo panią proszę, żeby nie wpisywać się w ten negatywny trend uproszczeń "bezzasadnych" - tak bym je nazwał (bo bez przemyślania, dla łatwości wszystko można sobie uprościć, tylko po co, skoro po przemyśleniu już nie staje się to wszystko takie proste i oczywiste, ani tym bardziej precyzyjne). Jestem zdania, że portale komputerowe powinny stać na straży poprawnego słownictwa komputerowego - bo jak nie one, to kto ? A komputery to logika, precyzja i dokładność, a nie dyletanctwo, niechlujność, czy skrótowość. Ułatwiać życie można - oczywiście - byle nie sobie tylko kosztem innych.
                  • avatar
                    olevv
                    1
                    za kilka złotych vs ponad dwie stówy - cały czas warto. Chociażby po to, żeby sprawdzić czy gra się w ogóle podoba.Wszystkie achievmenty to tylko zawracanie głowy - ja nie zbieram.
                    • avatar
                      Bazyliszek
                      1
                      Taa cena w wysokości 2,5 dnia pracy, przy płacy minimalnej. Za zachodnią granicą, ten czas skraca się 3x.
                      Dzięki piractwu, wydawcy nie mogą przeginać z cenami, bo wiedzą że ludzie będą korzystać z zatoki
                      • avatar
                        olevv
                        1
                        za parę złotych oczywiście że warto. chociażby żeby przekonać się czy gra jest warta wydania ponad dwustu złotych.
                        • avatar
                          olevv
                          1
                          przepraszam czy z premedytacją kasujecie komentarze czy to jakiś problem techniczny? bo nie wiem czy zawracać sobie głowę pisaniem czegokolwiek...
                          • avatar
                            BariGT
                            1
                            Najpierw dziunia piszaca podobne artykuły musiałby wygooglać co jest nilegalne a co niezgodne z licencą. W polskim prawie nie ma paragrafu który mówi, że konta nie można sobie dzielić a zatem - TO NIE JEST PRZESTĘPSTWO i dlaytego ani serwis ani wydawca niewiele może z tym zrobić. Pisanie takich niusów wymaga choćby podstawowej wiedzy.
                            • avatar
                              greghostor
                              0
                              Widzę takie oferty od lat
                              • avatar
                                cypiate
                                0
                                Jak ktos sprzeda konto wlasne raz na ruski rok na wyłączność to jest ok. Nie widze problemów, ale jak widze mase tych pseudo kont za pare zł "współdzielonych" to mnie krew zalewa. Janusze biznesu znalezli sobie sposób na jakis zarobek i spamuja tym cale Allegro... Pelno tego. Czlowiek chce kupic sobie cos to wyskakuje ci taki syf.
                                • avatar
                                  Konto usunięte
                                  0
                                  Sami sobie szkodzicie bo kupujecie dostęp do rzeczy które nie są wasze (steam, uplay etc..). tylko GOG!
                                  • avatar
                                    Damian Szymański
                                    0
                                    Mała korekta. O ile zgadzam się z większością artykułu, to pragnę skorygować jedną rzecz. Otóż przytoczony art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w ogóle nie ma tutaj zastosowania. Ten art. mówi o "utworze", a utworem w myśl prawa autorskiego są rzeczy jak film, muzyka, obraz, książka itp. Do utworów nie należy zaś program komputerowy, którym są gry np. ze steama.
                                    Inna sprawa, art. miałby zastosowanie jakby dochodziło do sprzedaży nieoryginalnych filmów czy muzyki lub samego do nich dostępu. Miałby bo wówczas chodziłoby o utwór, którym film czy muzyka jest.
                                    • avatar
                                      kitamo
                                      -1
                                      ogólnie temat rzeka.
                                      Ja osobiscie kupuje z bezposredniego źródła - mam pewnosc ze produkt zadziala, ze support zadziala i ze gra nie wyparuje.
                                      Kiedys zakupiłem guild wars na Allegro - urlop w domu, brak opcji przytaszczenia płyty ze sklepu.
                                      Wszystko fajnie smigalo ale po 2 latach gra dostała bana. Dlaczego? a dlatego że zakup był podobno z kradzionej karty.
                                      Niespecjalnie mnie to przejeło bo mialem juz wersje płytową itp.
                                      Innym razem znajomy poprosił o pomoc przy zakupie Diablo 3 ktore było jak niektorzy pamietają niedostepne dosc długo. Na allegro pojawiły sie klucze itp.
                                      Zakupiłem mu i wszystko super, gra do dzisiaj smiga ale... po 5 latach od zakupu dostałem wezwanie na policje jako świadek. Okazalo sie ze zakup był z pewnego znanego wszystkim sklepu cdkeys zarejestrowanego w Rzeszowie. Przesluchiwanych bylo kilkaset osób z całej Polski. Proceder podobny do tego wczesniejszego - kradzione kody lub z kradzionej karty.
                                      Nie dosc ze gra kosztowala 20zl wiecej niz cena oficjalna to w dodatku wizyty na policji ktore nie są czyms turbo przyjemnym (zajmują niepotrzebnie czas).
                                      To były ostatnie zakupy na allegro oprogramowania - dzis wole isc do siebie i w sklepie wziąc (mimo ze nie lubie zbierac płyt) albo kupuje z oficjalnego źródła digitala.
                                      • avatar
                                        hovzi
                                        -1
                                        Niestety, taka jest prawda. Dużo osób kupuje konta na allegro pod gierki singlowe bo po co komu wtedy tryb online? Twórcy tracą na tym masę kasy.
                                        • avatar
                                          vortex82net
                                          -1
                                          łoooo boże, tera polecą komentarze..... chwila.... popcorn!
                                          • avatar
                                            Przem0l
                                            -1
                                            "Co na to allegro"?
                                            Odpowiem: nic. Nadal można u nich to kupić. Jakby u mnie można było kupować amfę i broń to miałbym wielkie problemy. Jak przez allegro można kupić jawne piraty to nic się nie dzieje.
                                            • avatar
                                              que_pasa
                                              -1
                                              Mogę dać 250 zł za grę ale na płycie bo tylko wtedy mam pewność, że mam dożywotnią licencję na jej używanie (pod warunkiem, że wydawca nie zrobi mnie w chu... jak Adobe swoich klientów). W przypadku steam jest to jednak abonament. No cóż, tłuszcza chciała tak więc ma. I jeszcze się tłuszczy podoba.
                                              • avatar
                                                cocolino
                                                -1
                                                Wiele lat temu kupiłem grę na alle. Kilka lat temu byłem na komendzie zeznawać w zbiorowej sprawie. Od tego czasu kontynuuję zakupy tylko u oficjalnych dostawców. Nie poniosłem żadnych konserwantów, bo postępowanie nie było w mojej sprawie tylko gościa który sprzedawał klucze, ale dzień stracony...
                                                • avatar
                                                  awesome1337
                                                  -2
                                                  po pierwsze jak kupujemy gra z legalnego źródła to kasa trafia tam gdzie trzeba, czyli do developerów
                                                  wszelkie szare strefy, g2a czy sharowane konta napychają tylko kasę złodziejom i cwaniakom i praktycznie nic z tego nie trafia do twórców gry

                                                  jak chcesz w coś zagrać to kupujesz to w normalnym sklepie, jak gra jest dla ciebie za droga to po prostu w nią nie grasz, prosta sprawa, głosujesz portfelem
                                                  • avatar
                                                    vortex82net
                                                    -2
                                                    Łooooo boże, teraz polecą komentarze! Chwilaaaa..... popcorn! Ok... dawać!
                                                    • avatar
                                                      Grzegorz93
                                                      -3
                                                      Płacę uczciwe za każdą grę w ars.
                                                      • avatar
                                                        brettsinclairdannywilde
                                                        0
                                                        Warto też dodać o prawdziwej zmorze u nas, o kodach pochodzących z kuponów dołączonych do części komputerowych lub gotowych zestawów/laptopów - ile razy coś kupowałem to albo już brakowało kuponu, a jak był to kod był wykorzystany - nie trudno się domyślić gdzie te kody lądowały.
                                                        • avatar
                                                          Dominatooo
                                                          0
                                                          Najlepiej jest kupować na Konguinie lub Enebie jest taniej, a masz grę na swoim koncie na własność
                                                          • avatar
                                                            -SnR-
                                                            0
                                                            Cos w tym jest. Kiedys zalapalem blokade na gre ktora kupilem na eBay I wcale nie byla nie wiem jak Tania ot moze 20% taniej niz w sklepie
                                                            • avatar
                                                              Yamaraj6
                                                              0
                                                              Klucz na screenie to akurat gift, gry w 4-packach są sprzedawane w postaci giftów i są trochę tańsze, lub dużo tańsze jak są przeceny. Dużo ludzi kupuje gifty jak jest przecena np 50-70% a potem sprzedaje na allegro jak przecena sie skończy. Dlatego widzimy, że niektóre gry są dużo tańsze, bo na steam jest cena bez przeceny a na allegro z przeceną + prowizja sprzedawcy który zaryzykował.

                                                              Oczywiście są również przypadki kiedy ludzie sprzedają dostęp do kont współdzielonych lub sprzedają płytę z grą, ale bez klucza (taka sytuacja była w przypadku wiedzmina 3 bo twórcy nie zaimplementowali żadnego zabezpieczenia) i piszą, że gra jest legalna i można w nią grać, ale takie sytuacje to zwykłe okradanie twórców i oszukiwanie platform takich jak Steam. Dziwię się że allegro z automatu nie banuje takich użytkowników.
                                                              • avatar
                                                                Konto usunięte
                                                                0
                                                                warto wspomnieć, że nie kupujemy gier w klasycznym znaczeniu, tylko licencje, jak zablokują konto to nie mamy gry/licencji ;)
                                                                lepsza sytuacja jest na wersjach dvd gdzie mamy licencję przy nośniku
                                                                • avatar
                                                                  hanssolo
                                                                  0
                                                                  Na Eneba.com nabyłem Polski key na ME Legendary za około 150:)
                                                                  • avatar
                                                                    chotnik2
                                                                    0
                                                                    Jak Allegro chce zablokowac wersje OEM skoro ich sprzedaz jest dozwolona w ramach UE i swojego czasu bylo o tym glosno?
                                                                    • avatar
                                                                      Szamajama_Okutasi
                                                                      0
                                                                      Kupiłem w sumie kilkanaście dostępów do kont z grami za grosze i z żadnym nie miałem problemu. Normalnie pobrałem gierki i przeszedłem. Trzeba wiedzieć też od kogo kupować, są sprawdzeni sprzedawcy, u których wszystko przebiega i działa jak należy.
                                                                      • avatar
                                                                        LuziQ
                                                                        0
                                                                        "Chcąc mieć dostęp do platformy typu Steam, Origen a nawet PS Store, musimy mieć konto."

                                                                        Co to Origen? :)