Tablety

Granie na tablecie

Tablet Media-Tech Cassius do działania wykorzystuje niezbyt znany, ale całkiem udany i wydajny procesor Telechips TCC8923, którego dwa rdzenie główne ARMv7 Cortex-A5 działają z częstotliwością 1,2 GHz. Zaledwie rok temu dobre, dwurdzeniowe procesory w tabletach poniżej 700 zł nie były dostępne wcale lub były prawdziwą rzadkością.

Media-Tech Cassius

Media-Tech Cassius

Media-Tech Cassius

Czasy jednak się zmieniają, a branża dotykowych komputerów mobilnych biegnie do przodu w niesamowitym tempie. Efektem tego są m.in. tanie, ale bardzo funkcjonalne tablety, które poza szeregiem przydatnych portów oferują też w pełni akceptowalną wydajność. Dokładnie takim tabletem jest właśnie Media-Tech Cassius - mały, ale funkcjonalny i wystarczająco płynnie działający.

Media-Tech Cassius

Media-Tech Cassius

Media-Tech Cassius

Media-Tech Cassius

Dwa rdzenie główne procesora to jednak nie wszystko – nie wystarczą one do płynnego renderowania bardziej złożonych obiektów 3D i efektów specjalnych. Procesor współpracuje więc ściśle z popularnym układem graficznym MALI-400 (wspierającym OpenGL ES 2.0) i komunikuje się z 512 MB pamięci RAM oraz 4 GB pamięci masowej, z czego w praktyce dostępne jest ok. 2,3 GB. Bez problemu dołożymy kartę microSD o pojemności 32 GB, która powinna wystarczyć do przechowywania multimediów i dokumentów.

Media-Tech CassiusMedia-Tech Cassius

Media-Tech CassiusMedia-Tech Cassius

W czasie testów graliśmy m.in. w takie gry jak: Cut The Rope, Angry Birds Space, Riptide GP, Dead Trigger, Fieldrunners, Sprinkle i Shadowgun (ta ostatnia nie działała prawidłowo - często się samodzielnie wyłączała). Reszta gier śmigała aż miło, a jedynym zauważalnym mankamentem był fakt, że nacisk na obudowę (zarówno z przodu, jak i z tyłu) powodował widoczne zmiany obrazu. Warstwa ciekłokrystaliczna się deformowała, powodując charakterystyczne fale i przyciemnienia. Powierzchnia 7-calowego ekranu wystarczała do przyjemnego grania w większość gier.

Media-Tech Cassius

Media-Tech Cassius

Niestety wysiłek procesora przekładał się na bardzo wysokie zużycie energii zgromadzonej w baterii. Pół godziny intensywnego grania oznaczało zmniejszenie poziomu naładowania o ponad 30%. To naprawdę sporo.