Gry

...opieka, pomoc i oddanie

God of War

Kratos

Premiera nowego God of War nadchodzi coraz większymi krokami. Jak wynika z zapowiedzi, będziemy mieli do czynienia z przemianą naszego głównego bohatera, który nauczy się ponownie być człowiekiem, a pomoże mu w tym jego syn. Jeszcze nie wiemy, jakim ojcem będzie Kratos, ale zakładamy, że bycie dzieckiem takiego koksa może być całkiem w dechę.

Spodziewamy się, że zobaczymy słynnego wojownika w roli dobrego taty…a przynajmniej takiego, który nie pozwoli skrzywdzić swojego dziecka. A że trochę oschły i nieco zanadto nadpobudliwy (czytaj - wyrywający głowy przeciwnikom wraz z kręgosłupami), cóż,ojca się nie wybiera. Z drugiej strony, takie to już czasy….

Half Life 2

Eli Vance

Powszechnie znany jest archetyp niesamowicie zajętego ojca, który nie ma czasu dla swoich dzieci, bo całe dnie spędza w pracy. Pracujący w korporacji Eli Vance z Half-Life 2 również był dosyć zajętym człowiekiem, ale nie przeszkadzało mu to w zajmowaniu się córką. Tak w zasadzie to znalazł czas na zbudowanie dla niej robota. Miał on nie tylko spełniać funkcję przyjaciela, ale i zapewniać Alyx ochronę.

Dzięki temu Eli mógł być pewny, że jego dziecko jest bezpieczne. Poza tym w sercu tego wybitnego naukowca nie było miejsca dla żadnej innej kobiety; córka była dla niego najważniejszą osobą na świecie i chronił ją do końca swoich dni.

Fallout 3

James

Czy wiecie, że pierwotnie planowano starcie pomiędzy głównym bohaterem trzeciego Fallouta i jego ojcem? Aż ciężko to sobie wyobrazić, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że rzadko kiedy trafia się tak dobry tata, jak James. Jest z nami w zasadzie od samego początku gry, kiedy odbiera poród i pomaga nam wybrać cechy głównego bohatera.

Przez następne dziewiętnaście lat opiekuje się naszym protagonistą, zapewniając mu jak największe poczucie bezpieczeństwa. Gdy później znika, naszym zadaniem staje się jego odnalezienie. Rzadko zdarza się, by więź z osobą, której przez większość czasu nie widzimy, była tak emocjonalna.

Red Dead Redemption

John Marston

O Marstonie można powiedzieć wiele. Był bandziorem, mordercą i złodziejem - przy takiej wyliczance z pewnością nie zasługiwał na miano najbardziej uczciwego człowieka na świecie. Nie można jednak zaprzeczyć, że mimo wszystko ojcem był wspaniałym. Dla odzyskania syna był gotowy na wiele poświęceń.

Gdy zaś jego potomek był już bezpieczny przy jego boku, John postawił sobie za punkt honoru, by przekazać mu swoje liczne umiejętności (przynajmniej te dobre) oraz całą zdobytą wiedzę. Poza tym przestrzegał go przed wkroczeniem na przestępczą ścieżkę i dążył do tego, by jego dziecko wyrosło na naprawdę porządnego faceta. Nic, tylko pozazdrościć takiego taty.

The Walking Dead

Lee Everett

Świat w The Walking Dead jest przegniły do szpiku kości, o czym zresztą co rusz przekonywaliśmy się podczas rozgrywki w pierwszym sezonie tej niezwykłej gry przygodowej. Wszystko to jest szczególnie przerażające gdy jesteś małą dziewczynką, która próbuje przetrwać apokalipsę zombie. Ale wyobraź sobie, że na swojej drodze spotykasz kogoś takiego jak Lee Everett - gościa, z którym połączy cię niezwykle trwała nić porozumienia i który będzie w stanie za wszelką cenę cię chronić.

A taka właśnie ojcowska relacja rysuje się w kolejnych odcinkach The Walking Dead pomiędzy Lee, a małą Clementine. Bez tego niezwykłego faceta dziewczynka z pewnością nie przetrwałaby zbyt długo w szalonym, świecie ogarniętym hordami zombie. Co by nie mówić, z Lee Everettem wizja zombicznej apokalipsy wydaje się jakby trochę mniej straszna.

Komentarze

12
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    PS4RaceMaster
    6
    The Last of Us ;)
  • avatar
    kitamo
    2
    bez wahania TLOU ;)
    najlepsze relacje
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    Bhaal.
  • avatar
    Artik
    1
    Bez najmniejszych wątpliwości TLoUS.
  • avatar
    masi0
    -3
    Come on! A gdzie Drake z Uncharted?
  • avatar
    Konto usunięte
    -5
    Twój stary jest z gry!
  • avatar
    Wiskas
    0
    Śp. Soprano. R.I.P
  • avatar
    Bartek Żak
    0
    Hm, mi do głowy przyszedł jeszcze Sam Fisher i Max Payne. Dorzucić jeszcze mogę Jamesa Gordona.
  • avatar
    kmala
    0
    Big boss