Najlepsze alternatywy dla Google Reader
Oprogramowanie

Najlepsze alternatywy dla Google Reader

przeczytasz w 3 min.

Google Reader nie żyje (już wkrótce)! Niech żyje... no właśnie. Proponujemy najlepsze alternatywne czytniki RSS i programy filtrujące treści.

Po informacji Google o planowanym zamknięciu Readera z dniem 1 lipca 2013 roku - w sieci zawrzało. Producent ze względu na malejącą liczbę użytkowników oraz brak przyszłości dla tego typu aplikacji, postanowił usunąć program ze swego portfolio. Czy to dobrze, czy źle – oceniać nie będziemy. Trzeba przyznać, że kanały RSS zapewne zostaną wyparte przez bazujące na zainteresowaniach agregatory newsów. Tymczasem wierni użytkownicy rozpoczęli poszukiwanie alternatywy, a sam Google zachęca do skorzystania z kilku innych aplikacji.

  1. Feedly

    więcej

    Drugi pod względem popularności czytnik RSS, który swoje działanie do tej pory opierał na importowaniu kanałów użytkowników Google. Oferował jednak kilka dodatkowych opcji, których brakowało w Readerze. Jego twórcy już zapowiedzieli, że Feedly przed 1 lipca, będzie zawierał wszystkie funkcje, które znajdowały się do tej pory w Readerze. Oczywiście użytkownicy nadal będą mieli do dyspozycji system pozwiązywania newsów, zapisywania treści do późniejszego odczytu, historię, różne tryby widoku oraz możliwość personalizacji wyglądu. Feedly występuje w formie dodatków do najpopularniejszych przeglądarek oraz aplikacji dla iOS i Androida. Dla użytkowników, którzy do tej pory korzystali z Readera, został przygotowany specjalny poradnik.

  2. NewsBlur

    więcej

    Aplikacja ze sztuczną inteligencją, przygotowana do współpracy z przeglądarkami internetowymi oraz systemami iOS i Android. W wersji darmowej umożliwia obsługę 12 stron, a użytkownikom, którym to nie wystarcza, proponowane jest założenie konta premium, za 2 dolary miesięcznie. Program umożliwia zapis treści do późniejszego odczytu, budowę własnego „bloga” z udostępnionymi wpisami oraz wykorzystanie algorytmu, który analizuje wybierane przez nas treści, i dostosowuje wyświetlane wiadomości do naszych preferencji.

  3. The Old Reader

    więcej

    Czytnik RSS dla fanów starszych wersji Google Readera. Niezwykle prosty i łatwy w obsłudze, charakteryzujący się minimalistycznym interfejsem i klasycznym układem wyświetlanych wiadomości. Niestety obecnie dostępny tylko dla przeglądarek, choć może wzrost popularności zmobilizuje producenta do przygotowania wersji dla urządzeń mobilnych.

  4. NetVibes

    więcej

    W wersji bezpłatnej – prosty, lecz ciekawy czytnik RSS. W wersji premium – rozbudowany kombajn oferujący nie tylko możliwość odczytywania treści subskrybowanych kanałów, ale także możliwość konfiguracji i wykorzystywania sztucznej inteligencji programu do lepszego filtrowania wyświetlanych wiadomości. Producent specjalnie dla użytkowników przenoszących się z Readera udostępnił przyjazny importer danych oraz specjalną skórkę, która ma ułatwić odnalezienie się w programie. Aplikacja dostępna jest w wersji dla przeglądarek oraz urządzeń mobilnych.

  5. FeedReader

    więcej

    Aplikacja desktopowa dla użytkowników, którzy za „chmurą” nie przepadają. Przygotowana do pracy pod systemem Windows. Oferuje podstawowe funkcje, charakteryzuje się surowym i prostym interfejsem. Wyposażona została w wyszukiwarkę oraz obsługę proxy. Udostępniona przez producenta wersja online umożliwia synchronizację źródeł i dostęp do nich z dowolnego komputera.

 

Inne alternatywy?

Subskrypcja tematów, a nie kanałów jest również bardzo wygodnym sposobem filtrowania i odczytywania wiadomości. Użytkownik korzystając z odpowiedniego oprogramowania określa interesujące go zagadnienia, a aplikacja sama filtruje i przesyła odpowiednie treści. Eliminuje to konieczność czasochłonnej konfiguracji i budowania własnej bazy danych, a dodatkowo użytkownik ma szansę na otrzymanie informacji z nowych, ciekawych źródeł. W zależności od systemu operacyjnego lub przeglądarki, mamy do wyboru między innymi takie programy jak: Google Currents, Flipboard, Prismatic, Taptu, Pulse, Zite.

Wiadomość o zamknięciu Google Readera wywołała spore zamieszanie. Użytkownicy testując konkurencyjne rozwiązania mocno nadwyrężyli stabilność istniejących aplikacji. Producenci w pośpiechu kupują dodatkowe serwery, zwiększają przepustowość łącz. Mało popularne do tej pory aplikacje zaczynają się rozwijać, zapowiedziano również pojawienie się kilku zupełnie nowych czytników. Jak to wszystko będzie wyglądało po 1 lipca? Czy branża się rozwinie, czy zupełnie podupadnie zgodnie z prognozami Google – czas pokaże.

Komentarze

15
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Od lat używam wbudowanego w Operę czytnika RSS i jest wystarczający. Brakuje trochę synchronizacji z innymi urządzeniami, ale po dłuższym czasie uznałem, że jest to zbędne.
    • avatar
      radier
      0
      Na razie faworytem jest Feedly, bo większość innych czytników korzysta z API Googla i 1 lipca obudzą się z ręką w nocniku.

      A na marginesie to niedługo skończą się czasy dobrobytu w Google.
      Zamykają wszystko co dobre (Wave, iGoogle, Reader).

      Niedługo Gmail będzie za kasę....
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        Coo!? Dopiero się teraz dowiedziałem o zamknięciu Google Reader. Oni przestaną go rozwijać czy usuną go również z Google Play?
        • avatar
          steelek
          0
          Mi np na androidzie podoba sie flipboard. Problem w tym, ze nie ma polskich serwisow przez co czesc moze uznac za bezsensowny ten program. Do tego czasem znalezienie odpowiedniej informacji, ktora akurat Cie interesuje trwa zbyt dlugo.
          • avatar
            tora1025
            0
            Dziwna jest ta decyzja o zamknięciu, ostatnio wyszedł nawet update który znacznie poprawił działanie i wygląd.
            • avatar
              Konto usunięte
              0
              Dziewczyna używa Feedly i sobie chwali.
              • avatar
                mikolajek
                0
                Ja już od paru dni testuję, co się da. Ale różowo nie jest.
                NewsBlur, najbliższy chyba Readerowi ma straszne lagi + trzeba pamiętać, że jest już płatny (pow. 12 kanałów).
                The Old Reader - super, tylko że nie wyrabia się z obciążeniem nowymi userami.
                Feedly? Osobiście mi się po prostu nie podoba, jest jakieś mało funkcjonalne, ale mają pracować nad zmianami i uniezależnieniem się od Readera.
                Netvibes - na razie dla mnie najlepsze.
                Z ciekawostek, to Digg zapowiedział wejście na rynek z czytnikiem RSS i wypełnienie dziury po Readerze. Zobaczymy...