Smartfony

Wykonanie i ergonomia

Nokia Lumia 820

 Jakość wykonania:
dostateczny plus
Ergonomia:
dostateczny plus
Ergonomia:
dobry plus

Nokia Lumia 820 w części frontowej prezentuje się całkiem dobrze. Pod hartowanym szkłem widoczny jest wspomniany wcześniej wyświetlacz AMOLED o przekątnej 4,3 cala i rozdzielczości 480x800 px. Nad nim zintegrowany został głośnik słuchawkowy, czujnik zbliżeniowy, czujnik oświetlenia zewnętrznego oraz małe oczko kamerki do wideokonferencji.

Nokia Lumia 820 - przyciski

Pod ekranem widoczne są trzy przyciski typowe dla systemu Windows Phone - BACK (cofnij/menadżer aktywnych aplikacji), START (główny interfejs kafelkowy), SEARCH (wyszukiwanie). Każdy z nich jest dotykowy (pojemnościowy) i podświetlany na biało. Tuż poniżej tafli szkła umieszczono prawie niewidoczny otwór mikrofonu.

Lewy bok obudowy pozbawiony jest jakichkolwiek elementów funkcyjnych.

Na prawym boku widoczny jest długi klawisz +/- służący do regulacji głośności, nieco mniejszy przycisk blokady ekranu (którym również włączymy i wyłączymy smartfona). Trzecim klawiszem jest sprzętowy spust migawki aparatu.

Rozmieszczenie poszczególnych klawiszy jest nieco dziwne. Szczególnie dotkliwie odczuliśmy to w przypadku przycisku włączania i blokady, którego niechcący naciskaliśmy w czasie testów wielokrotnie. Dlaczego nie umieszczono go na górnej krawędzi?

 Głośnik/dźwięk:
dostateczny plus

​Dół obudowy daje dostęp do gniazda micro USB (synchronizacja danych oraz ładowanie baterii). W tym miejscu umieszczono też szczelinę głośnika zewnętrznego. Jakość dźwięku emitowanego przez niego jest przeciętna.

Górna krawędź zawiera jedynie gniazdo słuchawkowe (mini jack 3,5 mm).

Tylny panel jest najbardziej kontrowersyjnym elementem całej obudowy. Ma on postać dużego, jednolitego kawałka plastiku wygiętego tak, aby obejmować jednocześnie wszystkie krawędzie boczne. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że jakość niniejszego plastiku nie robi najlepszego wrażenia. Jest on co prawda gruby i solidny, ale przy okazji ma błyszczącą powierzchnię, którą dość łatwo jest zarysować. Plusem jest to, że panel jest zdejmowany i w razie konieczności możemy wymienić go własnoręcznie na inny (również w innym kolorze).

W górnej części widoczny jest obiektyw Tessar tworzony przez renomowaną firmę Carl Zeiss. Czy sprawi on, że zdjęcia będą miłe dla oka? O tym przekonamy się w dalszej części recenzji. Obok obiektywu zamontowano małą, podwójną lampę błyskową.

Zdejmowanie tylnego panelu nie jest proste. Niekiedy musieliśmy siłować się z nim kilkanaście sekund i podważać krawędź w kilku miejscach, aby odpadł. We wnętrzu znajdziemy podłużną baterię oraz sloty kart micro SIM i microSD.

Zasilacz jest mały i dwuczęściowy (kabel USB stanowi odrębny element zestawu).

​Słuchawki dołączone do zestawu mają identyczny kolor jak tył obudowy. Są to modele dokanałowe cechujące się dość przyjemnym basem, ale bardzo przeciętnym środkiem i słabymi sopranami. Producent dokłada do nich zestaw silikonowych gumek w kilku różnych rozmiarach.