Klawiatury

Układ klawiszy i przycisków G19

Nie bez znaczenia jest tu także całkowicie przemodelowany system przycisków zarządzających Game Panelem.  Tym razem postawiono bowiem na ich intuicyjność i znaczne zwiększenie komfortu użytkowania. Stało się to możliwe dzięki przeniesieniu wszystkich tych przycisków w jedno miejsce, odpowiedniej ich organizacji oraz konkretnemu oznaczeniu. Takie rozwiązanie przyniosło znaczne uproszenie nawigacji w dostępnych w danej chwili opcjach. Tym samym nie grozi nam już przypadkowe włączenie niechcianej funkcji.


Jak zapewne zauważyliście wszystkie przyciski multimedialne zostały również przeniesione z dotychczasowego miejsca w prawy, „górny róg” klawiatury, gdzie stworzono coś na kształt osobnego przedziału do zarządzania funkcjami związanymi z dźwiękiem. Mamy tu bowiem nie tylko klawisze typu odtwarzaj/pauza, stop, poprzedni utwór, następny utwór, ale także przycisk „mute” (wycisz audio) i specjalną rolkę do płynnej zmiany głośności.
Zdjęcie – zbliżenie „części multimedialnej” klawiatury

Na swoich miejscach, choć lekko zmienione konstrukcyjnie, pozostały natomiast przycisk służący do wyłączenia podświetlenia klawiszy i wyświetlacza oraz suwak wyłączający klawisze systemowe „Windows” i „Prawy przycisk myszy”. 

Podobnie, jedynie lekko zmienione zostały przyciski M1, M2 i M3 odpowiadające za przełączanie pomiędzy makrami zaprogramowanymi pod klawiszami G oraz  znany już wszystkim użytkownikom klawiatur G11 i G15 przycisk MR umożliwiający nagrywanie makr „w locie”.

A skoro już mowa o klawiszach G nie można nie wspomnieć o sporej niespodziance jaką zaserwował nam Logitech przy okazji G19. Oto bowiem zdecydowano się na zwiększenie ilości klawiszy makro, których w pierwszym modelu G15 było aż 18, a w kolejnym ich liczbę zredukowano do 6. Teraz otrzymujemy 12 klawiszy G co bez wątpienia jest ukłonem w kierunku graczy niezadowolonych ze zmian dokonanych wcześniej w „zmodernizowanej” G15-stce. Z drugiej strony jest to kolejna próba Logitecha na kompromisowe rozwiązanie tej kwestii. Co ciekawe w przypadku opisywanej klawiatury jej rozmiar znacznie się nie zwiększył za to jej funkcjonalność bez wątpienia  wzrosła.

Jak w poprzednich modelach wszystkie podstawowe klawisze G-19-stki są dość wysokie i mają stosunkowo duży skok. Co istotne jednak ich użytkowanie nie sprawia kłopotów. Są nieźle wyprofilowane pod palec dzięki czemu pisanie jest komfortowe, a gra bezstresowa, bo palce mają nikłe szanse na ześlizgnięcie się z klawiszy. Dodatkowym ich atutem jest unowocześniony system podświetlenia, gdyż tym razem nie jesteśmy skazani na jeden kolor, ale możemy wybierać z pełnej palety barw. No może niezupełnie, bo nie każdą zmianę system podświetlenia faktycznie potrafi odwzorować, ale i tak jest nieźle. Wybrany przez nas kolor możemy przypisać pod konkretny profil lub tryb makra (M1, M2 lub M3).

Tak jak w poprzednich modelach z serii G, tak i w G19 na spodzie klawiatury umieszczono specjalne wyżłobienia służące do ukrycia kabli dodatkowych urządzeń, które można podpiąć pod wbudowane w klawiaturę dwa porty USB. One również przeszły spory „lifting”. Zadecydowano bowiem, iż oba porty zostaną umieszczone obok siebie, po prawej stronie od Game Panela. Poza tym działają one wreszcie w standardzie 2.0, a więc możliwe jest podłączenie bardziej energożernych urządzeń typu odtwarzacze mp3 czy zewnętrzne dyski twarde. Niestety, nie ma róży bez kolców. W tym przypadku, aby zapewnić G19 odpowiedni pobór mocy musiano wyposażyć ją w osobne źródło zasilania. I nie chodzi tu jedynie o same gniazda USB ale także o kolorowy wyświetlacz LCD, który nie posiada trybu oszczędzania energii :).